Martens Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Chyba wystarczy posiekać. Ja myślałam głównie o suszonych, bo wcześniej za bardzo do świeżych nie było dostępu. Quote
prittstick08 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ela i Luna- popros jedna z uzytkowniczek (nie pamietam nicka), ona ma opracowana tabelke na excelu ile czego masz dawac na mase i wiek psa. Moj ma 40kg i wyszlo ze ma dostawac roslinki(2xtydzien) 0,12 i podroby tak samo tyl;ko 3xtydzien. daje troche wiecej, robie raz na trzy dni dzien podrobow i roslinek. nie mieszam warzyw z owocami nie wiem czemu. Owocow daje mnie i mieszam z jogurtem naturalnym. Nie wiem czy to dobrze. ostatnio dziewczyny mialy w warzywkach tez buraczka. wcinaly az im sie uszy trzesly. i kupki buraczkowe były:) tak daje glownie marchew, pietruszke, seler, pomidor, zodkiewki, salata, jakas natka, czosnek(zabek), teraz buraczek, co tam mam w domu. ale odkrylam super sprawe. nie musze kupowac malaksera, bo warzywa miele w maszynce do miesa:) sa piekne drobniutkie i jaki sok puzczaja;) Tez trzymamy kciuki za Ajke:) Quote
UTAAP Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Bura, trzymam kciuki, daj zanc jak juz cos bedzie wiadomo! Co do warzyw, ja daje marchew, czasem pietruszke, czasem natke pietruszki jak mam, szpinak, buraki, papryke, cukinie, brokuly, czasem seler jak uda mi sie kupic (tutaj w Londynie ciezko znalezc dobry), seler naciowy tez, czasem salate czy pomidory...no co tam akurat mam w lodowce, poza cebula. Quote
Martens Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Do nowej porcji też zamierzam dodać buraczki :evil_lol: Quote
WŁADCZYNI Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 o matko nigdy więcej ryby:angryy: - najpierw pies nie wiedział co z tym zrobić, a później wywlokła kawałek do pokoju. Pół dnia latałam na mopie i odkurzaczu i prałam wykładzinę i ręcznik na którym jadła w kuchni. Koszmar. Ale mam okonie i śledziki w fajnej cenie surowe nie daleko siebie:cool3: Quote
prittstick08 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 hehe. Salma pieknie poradziła sobie z rybka. Chyba rybka smakuje jej najbardziej. Dwa łyki i nie było rybki. Ale ja wyjełam osci. Kupilam dorsza, niestety bez głowy. i filet z dorsza. Filet tez mial drobne osci, nieduzo, ale i tak wyjełam. Za to mała, jakkolwiek swietnie radzi sobie z koscmi, niegsy jej nie mielilam, tak rybka jej srednio szła. jakos tak mielila, ale bez checi wielkich. Walilo ta ryba potem jeszcze dwa dni. Władczyni- moze powinnas posiedziec przy psie i trzymac jej ta rybe. u mnie jest tak ze Greta woli jesc sama i lepiej jej to idzie niz kiedy jej trzymam. A Salmie trzymam prawie zawsze, bo inaczej to jej sie wyslizguje, nie wie jak sie do tego zabrac. Wtedy przybiera taka pozycje jak jest jej wygodnie, ja trzymam mocno to co jej daje i ona wtedy bardzo ładnie gryzie, nawet kosci wołowe. natomiast jak na czyms jest wiecej miesa to nie potrafi sie do tego zabrac i musze je ponadkrajac i wtedy jest ok. teraz przy nastepnym rzucie pod Hale Mirowska kupie chyba cala makrele. Mozecie mi cos powiedziec na temat osci w makreli? podobno ma sam kregosłup. Czy mozecie polecic jakas wybe ktora nie ma osci tylko wlasnie kregosłup. jezeli plote bzdury i jest to niem ozliwe to przepraszam ,ale sie kompletnie nie znam. A panicznie boje sie dac im cala rybe, te osci sa takie ostre. Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ela i Luna napisał(a):Kiedyś Bura napisała: Muszę pokombinowac z tą pokrzywą. Mam jej pod dostatkiem :) Ciekawe czy psu będzie smakowała... Czy te ziółka to mielic na miazgę czy wystarczy pokroic nożem? najlepiej te ziolka wlasnie zmielic (propozycja z maszynka do miesa super:lol: mozna tez wsadzic to miksera, sokowirowki itd). Psiaki (zreszta ludzie chyba tez- ale nie jestem tego pewna) nie potrafia trawic scianek komorek zieleniny, wiec trzeba ta sciane "rozbic". Jesli nic takiego nei mamy pod reka, to mozna ostatecznie baaaaardzo drobno posiekac lub troche poddusic (tylko tutaj traca sie witaminy) (tak tez 'rozwala sie ta scianke;) Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 prittstick08 napisał(a):hehe. Salma pieknie poradziła sobie z rybka. Chyba rybka smakuje jej najbardziej. Dwa łyki i nie było rybki. Ale ja wyjełam osci. Kupilam dorsza, niestety bez głowy. i filet z dorsza. Filet tez mial drobne osci, nieduzo, ale i tak wyjełam. Za to mała, jakkolwiek swietnie radzi sobie z koscmi, niegsy jej nie mielilam, tak rybka jej srednio szła. jakos tak mielila, ale bez checi wielkich. Walilo ta ryba potem jeszcze dwa dni. Władczyni- moze powinnas posiedziec przy psie i trzymac jej ta rybe. u mnie jest tak ze Greta woli jesc sama i lepiej jej to idzie niz kiedy jej trzymam. A Salmie trzymam prawie zawsze, bo inaczej to jej sie wyslizguje, nie wie jak sie do tego zabrac. Wtedy przybiera taka pozycje jak jest jej wygodnie, ja trzymam mocno to co jej daje i ona wtedy bardzo ładnie gryzie, nawet kosci wołowe. natomiast jak na czyms jest wiecej miesa to nie potrafi sie do tego zabrac i musze je ponadkrajac i wtedy jest ok. teraz przy nastepnym rzucie pod Hale Mirowska kupie chyba cala makrele. Mozecie mi cos powiedziec na temat osci w makreli? podobno ma sam kregosłup. Czy mozecie polecic jakas wybe ktora nie ma osci tylko wlasnie kregosłup. jezeli plote bzdury i jest to niem ozliwe to przepraszam ,ale sie kompletnie nie znam. A panicznie boje sie dac im cala rybe, te osci sa takie ostre. Swietnie ze Twoj pies tak ładnie je. to podwojna radosc od razu:) nie mam pojecia co do tych osci i jak to wyglada. my mamy w sumie tylko jeden rodzaj rybki od rybakow. Pies dostaje i konsumuje na miejscu. nie zagladam w to nawet. On je to raczej w biegu. ale tez jestem ciekawa. Ja ryb ani miesa nie jadam, wiec nie wiem. A co do trzymania zarcia psu- ja na poczatku przez pierwszych kilka dni musialam malemu towarzyszyc przy jedzeniu. trzymac, udawac ze tez jem itd. Jak tylko sie oddalilam, szedl po mnie. Musialam towarzyszyc. nie wiem dlaczego- zreszta dzis jeszcze czasem je to miecho z podkulonym ogonem. Nie wiem- moze boi sie ze mu ten smakolyk ktos ukradnie. No, ale je juz samodzielnie;) Quote
WŁADCZYNI Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 śledź był bez głowy, miał ości dałam całe, zjadła. Ale musiam pokroić w plasterki. Nie dam rady trzymać ryby - brzydzi mnie to koszmarnie,. Dla mnie to zwłoki, jak bym trzymała ludzkie było by mi tak samo niesmacznie. Wiesz porównaj rozmiar ryby z moim psem a Twoim:lol: Suce by nie weszła na dwa razy do japy. Każda ryba ma ości, ale część ma małe i miękkie a część takie jak karp:cool3: Quote
prittstick08 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ja nie mowilam, zeby ona od razu cala połneła;0 chodziło mi o to, ze jak nie wiedziała co z tym zorbic i nosiła, to mozna by jej potrzymac. zawsze warto pokombinowac przeciez. Ja jestem bardzo ciekawa tych martwych ryb, tych klawałkow innych zwierzat, nozek, szyjek, korpusow, zeberek. Dla mnie najobrzydliwsze sa podroby. Wlasciwie tylko płuca.Ale sa ciekawe anatomicznie, takie pluca polaczone z sercem i te zylki i rurki:) Za pierwszym razem mialam opory do krojenia tych płuc. Kojarza mi sie z udem i posladkami tłustej amerykanki, a konkretnie tym co pod skura- cellulitisem. Mam wrazenie jakbym to miala w rekach. A martwymi rybami czasem sie bawie, np takim wilgilijnym całym łososiem starszyłam psa:evil_lol: Za to zwłoki ludzkie czy zwierzece w calosci, przyprawiaja mnie o nogi z waty. Tzn ludzkie moge sobie tylko wyobrazic, nie chcialbym ich spotkac. W takim razie czy dla psa sa lepsze do pogryzienia ryby ktore maja grube i duze osci, czy takie ktore maja malutkie, cienkie i jest ich duzo? Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 [quote name='prittstick08'] Za pierwszym razem mialam opory do krojenia tych płuc. Kojarza mi sie z udem i posladkami tłustej amerykanki, a konkretnie tym co pod skura- cellulitisem. Mam wrazenie jakbym to miala w rekach. :roflt::roflt::roflt: Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 ja dopiero odkad mały jest na BARFie wiem co to szponder. wiem co to podroby. juz rozpoznaje jakie wolowe jest "ładne". Wiem jak wygladaja zoladki i serca. Juz mnie nic nie brzydzi. Na poczatku tak, ale teraz rozrywam miecho, rąbie tasakiem i mieszam w tym rekoma jak rzeznik:evil_lol::placz: Quote
Ela i Luna Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Nic co dla psa nie jest mi obce :D Ech, ja też już nie jedno widziałam... Jak jest świeże to jest OK, gorzej kiedy Luna przyniesie coś co było świeże ... hmmm... tydzień wcześniej. Ona to gdzieś zakopuje w ogródku a później ma smaczka. Co jakiś czas zamawiam sobie w sklepie pojemnik kości wołowych. Później w domu obieram je z mięsa, ścięgien, skóry itp. Wygląda to strasznie. Na stole w kuchni są łopatki, piszczele, jakieś kawały kości, kręgosłupa. Ja w tym wszystkim wyglądam jak z horroru. Nóż w ręku, stół we krwi i kości wokoło mnie. Horror!!! :chainsaw: No ale czego się nie robi dla psinki? Quote
Charly Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 :smhair2::smhair2::evil_lol::evil_lol::evil_lol: bardzo prosze o zdjecia:) zakladam ku temu nowy watek:) Jest tu http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10136865#post10136865 Quote
Ela i Luna Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Charly napisał(a)::smhair2::smhair2::evil_lol::evil_lol::evil_lol: bardzo prosze o zdjecia:) Zdjęcia z procederu obierania kości? :evil_lol: Do tej pory nie robiłam bo by się fotograf przeraził. Jeszcze by mnie oskarżyli o jakąś nielegalną działalnośc :lol: To byłby widok dla ludzi o mocnych nerwach. Najbliższe obieranie za kilka tygodni. Tydzień temu po dwugodzinnej walce uzyskałam 7 kg ścinków a to daje 14 porcji :multi: Opłacało się. I jeszcze kości miałam do wylizania (znaczy się Luna lizała) :mdrmed: Quote
Bura Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Pochwalę się Wam moją suką, foty z Krosna z tej niedzieli: Alaskan Malamute suka klasa weteranów, lat 12. CH PL ARIADNA Legenda Północy, dosk 1 lok Z dobrych wiadomości mamy dziś taką, że chyba obejdzie się bez cięcia suki bo korek powoli i z bólem ale wychodzi. Kłaki, stosy kłaków i tym się zapchała. Będzie do żarcia dodawana parafinka żeby był poślizg a żeby olej psa nie utuczył. Czyli obejdzie się chyba bez operacji bo na rtg koras się przesuwa we właściwym kierunku. Bardzo dziękujemy za kciuki i prosimy jeszcze żeby wyszło wszystko!! Quote
Ela i Luna Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Super!!! :sweetCyb::Cool!: Ajka trzymaj się! Wydalaj to jak najszybciej! :lol: Dobra wiadomośc. I tak to jest że psiarze to nawet z psiej kupy potrafią się cieszyc :D Zdjęcia pięęękne. Cudo! Quote
Bura Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Ela i Luna napisał(a):Super!!! :sweetCyb::Cool!: Ajka trzymaj się! Wydalaj to jak najszybciej! :lol: Dobra wiadomośc. I tak to jest że psiarze to nawet z psiej kupy potrafią się cieszyc :D Zdjęcia pięęękne. Cudo! Wiesz, dziś to była komedia jak suka latała po skwerku koło lecznicy z rurką w tyłku bo nie dała jej sobie wyjąć i srała przez tą rurkę... Kupa nie kupa tylko filc... Skąd ona tyle się tych kłaków nalizała to nie wiem, ale chyba na starość ma zaburzenia perystaltyki jelit więc będzie olejek i tyle. Z kupy cieszyłam się już kilka razy ale tym razem wyjątkowo!! Zaś na wystawie suka pokazała się tylko w statyce bo poprosiłam sedzinę żeby tak to zrobić bo była bidulka. A sędzina nam powiedziała że suka jest przepiękna, że w jej typie, że cudna i miałaby u niej (sędziowała bisa weteranów) fory bo ona uwielbia psy w pracującym typie a nie takie laleczki jak to teraz modne :evil_lol::evil_lol: Quote
prittstick08 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 gratuluje Ajce:) Ela i Luna- ja mam identycznie. Wczesniej w ogole sie nie znalam na tych sprawach. teraz odrozniam prawie kazde mieso, wiem ktore jest ładne a ktore brzydkie. pod hala mirowska zachowuje sie jak te staruszki. wybrzudza, komentuje, ogladam dokladnie:D ja wygladam jak rzeźnik (mowie mojej mamie ze jestem narzeczona rzeźnika:D) kiedy miele podroby. mam w tym twarz, ubranie, wszystko w tym jest. Ten nowy temat caliem ciekawy. porobie dzis jakies zdjecia barfowe, jak beda ciekawe. bo rano dziewczyny wygladaly fajnie. Szczeniak cale łapy we krwi, kolo oczu krew:D Salma cała bialutka szyja w kawałkach kostek i krwi, białe fafuły tez sie zaczerwiniły:D dzis byla cielencinka:diabloti: Quote
Ela i Luna Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 To ja na wszelki wypadek muszę Lunie w końcu kupic jakiś olej. Ona też teraz linieje... Kiedyś słyszałam, że pies znajomej osoby zjadł damskie pończochy. Kiedy przyszło je wydalic biegał z nimi wiszącymi do połowy (wiadomo skąd wychodziły). Dopiero właściciel powoli je z niego wyciągał. Podobno zapaszek był straszny. Piesiowi nic na szczęście nie było. Quote
prittstick08 Posted May 13, 2008 Posted May 13, 2008 Moj szczeniak kradnie ze stolika szczotke do włosów (czasem chodzi po meblach:evil_lol:). Ostatnio zrobiła kupe taka: balasek-włos-balasek-włos-balasek:D Taki łsncuszek:D Biedna nie wiedziała co sie dzieje biegała po trawniku z tym łancuszkiem wiszacym, siadała, probowała to wyjac zebami, ale nie mogla. Musialam jej pomoc patykiem:D Potem dalam jej buzi w nosek, ktory starsznie smierdział kupą (zapomniałam co nim robiła):evil_lol: Salma miala na pocztaku barfu starszne zatwardzenia, ze az piszczała. robiła kupki twarde jak kamienie, ze mozna było strzelac nimi w okna z procy:D raz tak sie napiela, nie mogla zrobic, potem poszla kawałek i jej wyleciało, tak sie tego przestarszyła ze zaczeła uciekac z piskiem:D Moze dla niej to nie było takie zabawane. Quote
WŁADCZYNI Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Jak byś sprzątała po psie to można psu torebką pomóc w takich łancuszkowych momentach:diabloti: http://pl.youtube.com/watch?v=I8l39EOW4Lk -kurciak, miałam większe lęki niz z rybą, no i alergia jednak koszmarna. Wiem że Salma na raz tej ryby nei zjała ale rozgryzła i zjadła szybko, Su tego nie robi je jak dama:cool3: Trzymamy kciuki za dalszą wędrówkę korka i gratulujemy wyników z wystawy!:) Quote
Charly Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 hahahaha. je tak samo jak moj pierwszym razem. lize i lize. teraz takie udo znika w okolo 2 minuty. ps. wstaw to prosze tez na nasz nowy watek:) Quote
prittstick08 Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 Nie pomyslałam o torebce. A sprzatam zawsze, chyba ze jest tak "luźne", ze musialabym trawe wyrywac;D Salma tylko rybke tak załatwiła, fileta i rybe z ktorej wyjełam kregosłup i ości. Reszte lize, nie umie sie zabrac i musze jej trzymac. A dzis byłam pod hala, zakupiłam 4kg lurzych łapek, jagniecine, jakis drob i dwie makrele całe ze wszytskim plus udało mi sie dorwac 2kg (3zł za kilo) samych głów, płetw, ogonów łososiowych do pochrupania. jutro rybny dzien, trzymajcie kciuki za moje nerwy i za zycie moich psów:D A ona jest uczulona tylko na kurczaka czy na drob ogolnie? moze jak dasz jej szyje np indycza raz na tydzien to nic jej nie bedzie. jutro zrobie zdjęcia z rybka, a mam gdzies zdjęcie szczeniaka we krwi, poszukam i wstawie na nowy wątek:) Quote
WŁADCZYNI Posted May 14, 2008 Posted May 14, 2008 cały drób - znaczy hm pływającego nie próbowała jeszcze. Indyk - drapanie, kurczak - też. Strasznie się drapie aż wyrywa sobie futerko w miejscu gdzie styka jej się rosnące w dwie strony i ma taką falę. po kurczaku ma łyse placki:shake: torebka albo chusteczki się przydają:cool3: Brr głowy?! fujjjj Dziś był kawałek szponderka z mega chrząstkami - znikneło szybciej niż ja postawiłam. :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.