Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wikolek napisał(a):
I takie małe pytanie od głupiej - czyli można podawać np. skrzydełko z kurczaka, SUROWE, wcześniej sparzone gorącą wodą? I kości również pies je i nic mu nie będzie?


Jeśli tylko sparzone, to myślę że powinno być ok. Byle kości nie były ugotowane. A czemu chcesz parzyć?

Posted

wikolek - ja nie parze kości przed podaniem Lunie. To chyba nie potrzebne.
To czy pies może jeśc kości to już cecha osobnicza, ale jeśli jest zdrowy to powinien sobie poradzic. Na początku możesz podawac miękkie kości, typu porcja rosołowa z kurczaka.

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Jeśli tylko sparzone, to myślę że powinno być ok. Byle kości nie były ugotowane. A czemu chcesz parzyć?



Nie chcę parzyć, tylko na razie szykuję się na przyjęcie pieska i chcę się dowiedzieć jak najwięcej.

Posted

Od dzisiaj zaczynam przstawiac psa na BARF :) Na obiadek byla szyja z indyka a na kolacje bedzie papka z warzyw :) Poszukuję jednak sprawdzonego i taniego sklepu mięsnego w łodzi, a najlepiej okolicach aleksandrowa :lol:

Posted

Ajlon1989 napisał(a):
Od dzisiaj zaczynam przstawiac psa na BARF :) Na obiadek byla szyja z indyka a na kolacje bedzie papka z warzyw :) Poszukuję jednak sprawdzonego i taniego sklepu mięsnego w łodzi, a najlepiej okolicach aleksandrowa :lol:


ale tak nikt nie przestawia :shake: jak mnie uczono, to przestawia się na plecki z kurczaka i tak podaje się tylko je przez tydzien najmniej

Posted

A moge wiedzieć dlaczego?? Nie wyczytalam tego nigdzie... Z tego co wiem normalnie można przestawic psa na naturalne zywienie, zwłaszcze za moj pies jadl wczesniej duże ilości kości... Moge prosic o wytumaczenie? Bo teraz jestem w kropce...

Posted

Ajlon1989 napisał(a):
A moge wiedzieć dlaczego?? Nie wyczytalam tego nigdzie... Z tego co wiem normalnie można przestawic psa na naturalne zywienie, zwłaszcze za moj pies jadl wczesniej duże ilości kości... Moge prosic o wytumaczenie? Bo teraz jestem w kropce...


Różnych sposobów na przestawianie jest mnóstwo. Wszystko zależy od psa. Jedni przestawiają od razu, inni mieszają z suchym lub gotowanym. Korpus z kurczaka jest o tyle dobry, że to głównie chrząstki, ale szyja indyka też. Jeśli pies jadł wcześniej kości, to w ogóle nie ma problemu.

Posted

A jak mam przestawić swoje psy skoro po kościach zawsze wymiotowaly takimi małymi kawałeczkami?
I drugie pytanie ( pewnie równie głupie :oops:). Zawsze mówiono mi, że surowego kurczaka nie wolno dawać ze względu na ptasią grypę i na salmonellę.
Poza tym kiedyś wetka mówiła mi, że kości drobiowe przebijają jelita i pies w męczarniach umiera.
A co z żywieniem kota, czy też można stosować tę dietę?

Proszę o pomoc, bo mam tyle wątpliwości, ale nie chcę dłużej przyczyniać się do tragedii zwierząt :-( w koncernach produkujących gotową karmę.

Posted

[quote name='EVA2406']A jak mam przestawić swoje psy skoro po kościach zawsze wymiotowaly takimi małymi kawałeczkami?

Po jakich kościach?
Próbowałaś z porcjami rosołowymi?

I drugie pytanie ( pewnie równie głupie :oops:). Zawsze mówiono mi, że surowego kurczaka nie wolno dawać ze względu na ptasią grypę i na salmonellę.


Co do salmonelli, psy są o wiele bardziej odporne na wiele bakterii niż ludzie. Przynajmniej psy, które co jakiś czas mają z nimi do czynienia.
Zawsze możesz mięsko umyć, sparzyć. Ale mnóstwo osób podaje bez tego i jakoś jest to bezpieczne.

Poza tym kiedyś wetka mówiła mi, że kości drobiowe przebijają jelita i pies w męczarniach umiera.


Gotowane, pieczone kości drobiowe rzeczywiście mogą czasem być niebezpieczne. Surowe nie.

A co z żywieniem kota, czy też można stosować tę dietę?


Kot jest drapieżnikiem nawet bardziej niż pies.

Powodzenia, jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości - pytaj :-)

Posted

No wlasnie też mam kotke ale żywi sie suchym, puszkami, wolowina, rzadko ryba i watroba... Na samo surowe bedzie mi ja ciezko przestawic bo toleruje tylko surowa wolowine, czasem w ostatecznosci zje watrobke... A poza tym uwielbia suche...:roll: No ale cóz... sprobujemy za jakiś czas;) Najwyżej bedzie glodówka :lol:

Posted

Słuchajcie pies po stopniowym przestawianiu na BARFa po jakimś miesiącu zaczął wymiotować ( żółcią? ) - żółtym płynem. Zaraz będzie na wizycie u weta. Ale czy słyszeliście o takim przypadku? Czym to może być spowodowane? Pies zachowuje się normalnie, ma apetyt, bawi się.

Posted

Viris napisał(a):
Słuchajcie pies po stopniowym przestawianiu na BARFa po jakimś miesiącu zaczął wymiotować ( żółcią? ) - żółtym płynem. Zaraz będzie na wizycie u weta. Ale czy słyszeliście o takim przypadku? Czym to może być spowodowane? Pies zachowuje się normalnie, ma apetyt, bawi się.


Jeśli to jednorazowe, to moim zdaniem nie ma się czym martwić.

Posted

Dzięki za wyjaśnienia. Teraz czekam już tylko na tabelkę od Charley i jeszcze będę czytała, bo wiedzy nigdy dość ;).
A dlaczego z banerka Coca- Coli otwiera się Karusia? :evil_lol:

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Jeśli to jednorazowe, to moim zdaniem nie ma się czym martwić.
Wymioty były wczoraj ( i wtedy sie nie przejmowałam aż tak ) ale dzisiaj rano znowu wystąpiły.Prawdopodobnie jednak coś z tego jedzonka jej utkwiło w bebeszkach. No ale już byliśmy u doktora i jutro też będziemy.

Dzięki za odpowiedź :)

Posted

Ajlon1989 napisał(a):
A moge wiedzieć dlaczego?? Nie wyczytalam tego nigdzie... Z tego co wiem normalnie można przestawic psa na naturalne zywienie, zwłaszcze za moj pies jadl wczesniej duże ilości kości... Moge prosic o wytumaczenie? Bo teraz jestem w kropce...


trochę trudno mi będzie wyjasnic po polsku, ale sprobuję :lol: przede wszystkim chodzi o to, ze pies produkuje rozne fermenty trawieniowe w przypadku roznego jedzenia, np. jezeli pies je suchą karmę, to jego kwasota zolądkowa jest wysoka, bo tak te jedzenie przyjmuje organizm, a jak dajesz juz domowe jedzenie, normalne, mięso, warzywa itp. czyli Barf, Raw... to kwasota mniejszy się, zaczynają pracowac inne fermenty... więc dlatego i jest te rady, wskazania, ze nie mozna psu mieszyc jedzenia, karmic go mieszanką: suche plius ze stolu... bo to naprawdę zwlaszcza czulszych psow doprowadza do gastrytow i innym chorob... dlatego potem pies i wymiotuje i czasami tak sobie zle się czuje, a my nie wiemy co mu jest... po prostu boli mu brzuch..
więc i tu, jak pies jadl suche przed tem, a teraz chcemy przejsc na BARF, nie mozna zolądkowi robic "sensacji", trza to robic fachowo i stopniowo, czyli podbierając najmniej tluste mięso, z chrząstką oraz malymi kosciami i tak go karmic najmniej przez tydzien, a potem po trochę wprowadzic nowe meniu ;) i patrzec jak reaguje organizm, czy czegos nie wymiata itp.

i jeszcze, przez ten czas mozna psu podawac czasami i Enteroferment, czyli dobre bakterie, zeby zolądku bylo lzej pracowac

Posted

betty_labrador napisał(a):
no i kot jest glownie miesożerca niz pies :)


To miałam na myśli :razz:

EVA2406 napisał(a):
A co zrobić z kotem, który za nic nie chce jeść mięsa ? :evil_lol:


A ile dni już nie je? ;)

Posted

Ja przestawiam swoja 14-letnia kotke na RMB juz 2 miesiece. Musisz stopniowo dodawac troche surowego, pokrojonego drobno miesa do suchej karmy. Moja lubi najbardziej indyka. Najpierw moze w ogole nie jesc miesa, ale przyzwyczaja sie do zapachu i ktoregos dnia zje. Moja lubi tez puszki, wiec dodaje jej do puszek zmielonego z koscmi krolika (moze byc oczywiscie co innego). Rezultat po 2 miesiacach jest taki, ze chetnie je surowe mieso i mieso zmielone z koscmi z dodatkiem puszkowego. Teraz zmniejszam stopniowo ilosc puszkowego, mam nadzieje, ze niedlugo zacznie jesc samo zmielone mieso z koscmi. Nie wiem czy kiedykolwiek nauczy sie jesc cale kosci z miesem - ma 14 lat i niewydolnosc nerek.

Posted

Bura napisał(a):
A może dlatego, że wtedy w jednym posiłku mieszasz dwa bardzo różne źródła białka??? ALbo pies ma jakąś nadwrażliwość na takie właśnie połączenie skłądników?? To tak, jak np. ja mam alergię na mieszankę czosnek i seler tzn np. kurczak pieczony a wcześniej robiony w czosnku plus sałatka z selera. Osobno są ok, w każdych ilościach, a razem... ląduję na pogotowiu bo się duszę :diabloti:


To zobaczymy, spróbuję dać jej oddzielnie.

Co do kości z kurczaka - o dziwo tylko po korpusie zdarza się jej zwymiotować kawałki i mielić jeszcze raz. Skrzydełka z kurczaka czy szyje, skrzydła z indyka nie dają u niej takiej reakcji.

Posted

EVA2406 napisał(a):
A w czym udaje Ci się zmielić kości?


Wiesz co, ja kupuje już zmielone, ale wiem, ze ludzie mielą w normalnych maszynkach do mielenia mięsa - oczywiście maszynka nie pożyje wtedy długo, ale około roku powinna mielić bez problemu. Spróbuj z kurczakiem (skrzydełka, korpusy, szyjki), on ma miękkie kości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...