Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Eriu']A no i mam problem: bo ja nie wiem co poza drobiem podawać. Kupiłam szponder wołowy, ale potem wyczytałam, że te kości są za twarde (zresztą sama to teraz widzę). Cielęciny u nas prawie nie ma. I póki co Beza jedzie na kurczakach i indykach. Jestem w stanie zaryzykować wieprzowe RMB tylko powiedzcie mi, co z nich kupować? Żeberka? No i ogółem może jakieś sugestie :)

Ja z wieprzowymi uważam ze względu na chorobę Auyeshkego. Tzn. pochodzące z Lubuskiego czasem kupuję, bo tu teoretycznie nie ma. Ale jeśli chodzi o to co pies jest w stanie zjeść, to w sumie schab, żeberka bez problemu, kości długie - Wika by zjadła, ale ten środek kości długiej jednak zabieram, bo potem się męczy i ciężko jej się trawi.
Poza tym poluję na kości cielęce gdzie się da (jak gdzieś dorwę, kupuję spory zapas i mrożę, czasem w hipermarketach są kości cielęce, czasem można w mięsnym popytać, poprosić żeby odkładali), no i od czasu do czasu nawiedzam nasz specjalny mięsny i kupuję jagnięcinę :-)

A no i następne pytanie: zaczyna się brzydka pogoda. Czym polepszacie odporność psa? Czytałam o Kocim Pazurze i tej glutaminie, ale szczerze przyznam, że to trochę nie na moją kieszeń 50 g za 30 zł.


Ja myślę, że na dobrze rozplanowanym barfie pies ma dobrą odporność, szczególnie jak ma dużo ruchu i w ogóle jest w dobrej kondycji. Nic dodatkowo nie daję.

Posted

Eriu przejżałaś sobie cały wątek ? Ja z tego wątku wypisywałam wszystkie ważne info, czyli jakie mięso i dodatki, jakie proporcje itd. :). Z drobiu to kupuję łapki, skrzydła, korpusy i podroby, kości cielęcę ( u mnie są np. w makro), szyje indycze (jedna nie przepada za indykiem), wołowina czyli, szponder, żeberka, goleń ( jutro jeśli dostanę to będą ogony :)) i podroby: serca, wątroba czy flaki no i jak dostanę to kacze skryzdła, gęsie skyrzdła i szyjki, no korpusy i kacze i gęsie nie podpasowały;)

Posted

Marta i Wika, a to nie jest tak, że po pewnym czasie zamrożenia ma się pewność, że mięso wieprzowe nie jest zagrożone?

Cimi, szczerze się przyznam, że nie, bo pierwsze strony o tym jak wszyscy proszą o tabelkę mnie zdenerwowały, ale przeglądałam całe archiwum BARFowej listy. No i widzisz, Ty dajesz golenie, a niektórzy krzyczą, że nie można. I już sama nie wiem, co można a co nie ;).
Proporcje główne to znam. No nic, wolne mam to sobie jutro może więcej poprzeglądam :).

Posted

[quote name='Eriu']Marta i Wika, a to nie jest tak, że po pewnym czasie zamrożenia ma się pewność, że mięso wieprzowe nie jest zagrożone?

Z tego co wiem to nie.
Jakoś teraz miał wejść program zwalczania choroby w całym kraju, więc może za 2-3 lata będziemy mieli bezpieczną wieprzowinę. Fajnie byłoby, bo Wika bardzo lubi :-)
W wybieraniu kości ja kieruję się przede wszystkim możliwościami psa, tym czy jest w stanie coś zjeść, czy nie łyka dużych kawałków z ostrymi krawędziami. Fajne są rzeczy które mają dużo chrząstek.

Posted

Ostatnio czytałam, że zimą dobrze jest podawać psom różne tłuszcze, miedzy innymi smalec. Trochę się tym zdziwiłam, ponieważ myślałam, że tłuszcz wieprzowy nie jest zdrowy dla psów. Co o tym sądzicie?
Podobno wystarczy podawać łyżkę dziennie. Zimą psy potrzebują więcej tłuszczu w celu ogrzania organizmu i taka łyżka smalcu podobno jest zalecana...
Kiedyś widziałam w sklepie takie bloki stopionych skwarków wieprzowych ze smalcem. Pisało, że to jest dla psów w cenie 1 zł/kg. Nigdy tego Lunie nie kupowałam (ze względu na rzekomą szkodliwość wieprzowego tłuszczu) ale teraz po lekturze tego artykułu zaczynam się zastanawiać.
Wyraźcie proszę swoją opinię na ten temat.

Posted

[quote name='Ela i Luna']Ostatnio czytałam, że zimą dobrze jest podawać psom różne tłuszcze, miedzy innymi smalec. Trochę się tym zdziwiłam, ponieważ myślałam, że tłuszcz wieprzowy nie jest zdrowy dla psów. Co o tym sądzicie?
Podobno wystarczy podawać łyżkę dziennie. Zimą psy potrzebują więcej tłuszczu w celu ogrzania organizmu i taka łyżka smalcu podobno jest zalecana...
Kiedyś widziałam w sklepie takie bloki stopionych skwarków wieprzowych ze smalcem. Pisało, że to jest dla psów w cenie 1 zł/kg. Nigdy tego Lunie nie kupowałam (ze względu na rzekomą szkodliwość wieprzowego tłuszczu) ale teraz po lekturze tego artykułu zaczynam się zastanawiać.
Wyraźcie proszę swoją opinię na ten temat.


Ja daje w zimie głównie łój wołowy lub cielęcy ale czasem smalczyku wieprzowego też dostaną :cool3:


Ja mam pytanie o wazenie - bo pewnie odwazacie produkty
czy w przypadku kosci po prostu wazycie całą kosc?


Ja daję "na oko" wszystkie produkty ;)

Posted

sznurka napisał(a):
Ja mam pytanie o wazenie - bo pewnie odwazacie produkty
czy w przypadku kosci po prostu wazycie całą kosc?


Ja raczej nie ważę :-)
Kiedyś coś tam sobie zważyłam, żeby wiedzieć ile daję ;)
Ale myślę, że jeśli ważysz kość, to po prostu tyle ile pies zjada - jakoś musisz odliczyć te kawałki których nie je ;)

Posted

AM - ten łój wołowy dajesz w kawałku czy dodajesz do czegoś? A ten smalec?
Ja takie tłuste kawałki uzyskuje z kości wołowych które obieram :roll: i podaje razem ze ścięgnami, chrząstkami i mięskiem (taki wołowy mix - ok 0,5 kg).
Kupiłam dziś te skwarki... Ciekawe czy Lunie zasmakują bo są naprawdę tłuste. Tyle, że to nie będzie już BARF bo te skwarki są topione, mam nadzieję, że nie są czymś doprawiane (w sklepie pisało, że produkt dla psów, więc chyba nie chciało im się ich doprawiac).

sznurka - ja nie ważę kości. Tak naprawdę to Luna raczej się nimi bawi. Na kościach długich (wołowych i wieprzowych) zazwyczaj jest mało mięsa - tyle co na smak. Chyba, że jesteś w posiadaniu jakiś fajnych kości... to co innego. Zauważ ile z takiej kości Twój pies zjada, czy jest to dla niego pełny posiłek czy tylko zabawa.
W przypadku mojej Luny (37 kg) podstawowy posiłek to ok 0,5 kg czegoś konkretnego, a na dodatek daję jej kości lub kurze łapki. Kiedyś wydawało mi się, że Luna je za mało. Ale teraz doszłam do wniosku, że skoro nie chce więcej, to chyba taka dzienna dawka jej odpowiada.

Posted

Przedstawiam Wam przykładowe tygodniowe menu Luny.
To jest podstawa i w większości tak właśnie wygląda plan żywienia. Jeśli uda mi się coś nowego kupić to wprowadzam to w miejsce czegoś innego.

Poniedziałek:
[LIST]
[*]skrzydełka kurze 0,5 kg
[*]kość wieprzowa / łopatka wieprzowa[/LIST]Wtorek:
[LIST]
[*]wołowina 0,5 kg (mix: chrząstki, mięso, ścięgna, tłuszcz) + warzywa + olej z pestek winogron + siemię lniane
[*]łapki kurze[/LIST]Środa:
[LIST]
[*]porcja rosołowa ok. 0,5 kg
[*]kość wołowa[/LIST]Czwartek:
[LIST]
[*]ogon wieprzowy ok. 0,5 kg / flaki wołowe 0,5 kg
[*]łapki kurze[/LIST]Piątek:
[LIST]
[*]nerki wieprzowe / ryż (1 saszetka) z tuńczykiem w oleju (1 puszka) + witaminy
[*]korpus indyczy / kaczy / gęsi[/LIST]Sobota:
[LIST]
[*]szyja indycza ok. 0,5 kg
[*]kość wieprzowa[/LIST]Niedziela:
[LIST]
[*]serca / żołądki drobiowe 0,5 kg / gotowana wątróbka z ryżem lub płatkami owsianymi + warzywa + ocet jabłkowy
[*]łapki kurze[/LIST]Dodatkowo raz w tygodniu jajko
Od czasu do czasu biały ser, mleko, maślanka, owoce zamiast warzyw, tran
Samych papek warzywno - owocowych nie podaję, ponieważ Luna nie chce ich nawet tknąć (dodaję je do drobnego mięsa i podrobów).

Mile widziane wszelkie wskazówki i rady :sabber:

Posted

Myślę, że nie ma jednego słusznego sposobu układania jadłospisu, wszystko zależy od psa, jego aktywności, zdrowia, pory roku.

Wygląda całkiem ok. Może trochę mało warzyw... chociaż niekoniecznie. Ja daję więcej nabiału, tzn. kefir co najmniej raz w tygodniu.

Posted

a jeżeli pies po zjedzeniu kości ma zatwardzenie, a nagle nie zdazy wyjsc na spacer i robi w domu, to czy te problemy wykluczaja zupelnie go z barfa? czy to może minąć? Irish jest na razie na karmie suchej, przygotowujemy się do przejścia na barf, ale właśnie gdy kiedyś dałam jej kość wieprzową to miała problemy z wypróżnieniem się i nie wiem czy próbować

Posted

na zatwardzenie po kościach są sposoby ( jogurt, olej, siemie lniane dodawane do posiłku ) no i tak ustaw karmienie psa żebyś była w domu i mogła go wyprowadzić w ciągu 2 godzin po posiłku i nie będzie żadnego problemu ;)

Posted

tina_p napisał(a):
a jeżeli pies po zjedzeniu kości ma zatwardzenie, a nagle nie zdazy wyjsc na spacer i robi w domu, to czy te problemy wykluczaja zupelnie go z barfa? .......

Ja też sie tego bałam przestawiając psy na BARF - tym bardziej, że przestawiałam (miedzy innymi) blisko 11 sukę ON.
Nie bawiłam się w przestawianie stopniowe, tylko na trzy cztery jak skończył się worek karmy.:diabloti:
Irena (ww. emerytka) jedząc karmę miała tendencje do zatwardzeń, a jak zjadła nie daj Boże ukradziona kość to już w ogóle. Po przestawieniu na BARF nawet raz nie miała zatwardzenia. Przez pierwsze dni dawałam jej tylko korpusy i aby się “nie zaklinowała” jabłko/banana/marchewkę.
Wszystko było ok., i jest. Jedyne co to musiałam jej troszkę zmienić menu na “miększe” bo zębów trochę już straciła dlatego je skrzydła, szyje, serca i inne podroby.:lol:
A labrador (bo chyba właśnie jego widać na Twoich zdjęciach) poradzi sobie ze wszystkim doskonale-wiem, bo takiego samego czarnego potwora posiadam :evil_lol: i to jak kości strzelają pod naciskiem jej zębów sprawia, ze zastawiam sie czy to nie jakaś mieszanka z tygrysem bengalskim :diabloti:

Posted

Hej mam takie pytanie: dostałam łopatki. Można to dawać psu?
Edit: Dobra, teraz się skapnęłam, że nawet na tej stronie jest o tym napisane ;).

Posted

Irish barfuje od 3 dni. na pozcątku nie wiedziała jak się zabrać do tego, ale z każdą kością było coraz łatwiej. Nigdy wcześniej nie patrzała z takim napięciem jak przygotowuje jedzenie, ani też nie znikało tak szybko. To strzelanie kości rzeczywiście jest imponujące;)

Niestety wczoraj dostała biegunkę i wymiotowała, na razie jest na ryżu i zastrzykach. Nie wiem, czy to wina samego przejścia na nową dietę, czy zaszkodziło jej coś konkretnego... chociaż wet mówił, że równie dobrze mogła się zaraziź od przeziębionego człowieka, zjeść śnieg...ale nigdy jej tak bardzo nie wzięło... nie spałyśmy całą noc...

dzisiaj już jest weselsza, gdy się polepszy spróbujemy znowu

Posted

Ludzie, zaraza jakaś krąży, czytam ostatnio o biegunkach i wymiotach na wszystkich forach i listach, co chwilę... Więc tak się właśnie objawia.
Wika też już przez to przeszła, a to zdrowe bydlę jest generalnie, byle czego nie łapie.
Więc to pewnie nie barf, nie dieta, a choróbsko. Będzie dobrze! U nas już minęło całkiem.

Posted

powiedziałam naszemu wetowi o przejściu na barf, a on na to, że Irish ma nadwagę i koniecznie trzeba podawać royala dla psów wysterylizowanych. On na wszystko ma jedną odpowiedź - royal (tylko to też sprzedają u siebie) więc nie przekonał mnie, ale zastanawia mnie, czy dam radę odchudzić irish na barfie.
Ma rok, waży 35 kg, jest wysterylizowana. Wet powiedział, że jak tak dalej pojdzie to w wieku 2 lat będzie ważyć 50kg, mimo, że pytałam go czy może po prostu jest większa, niewzorcowa, albo za szybko urosła, upierał się przy swoim. Dodam, że Irish nie może biegać i skakać, od pół roku nie jest puszczana ze smyczy (tylko gdy pływała).

Czy ktoś ma doswiadczenie z odchudzaniem na barfie? zmniejszanie w nieskończoność ilości pokarmu (już suchy jadła2/3 dziennej dawki i nie pomogło) nie zmniejsza wagi, a Irish jest stale głodna (wiem, że to labrador, ale jest bardziej głodna niż kiedyś)

Posted

Ja teraz odchudzam Wikę na barfie, bo mało ruchu ma teraz w porównaniu z latem i trochę się pulpet zrobił. Nie za mocno, bo trochę tłuszczyku na zimę się przyda, no ale co za dużo to niezdrowo. Mam nadzieję, że będą efekty ;-)

Generalnie daję dużo więcej warzyw i nabiału niż wcześniej, w stosunku do kości i mięsa. Tak jak mięso, kości, podroby wcześniej były na poziomie 70-80%, to teraz są na 50-60%. Może napiszę nasz jadłospis, ale to będzie dla małego psa, więc nie wiem czy Ci pomoże. Mamy 2 posiłki dziennie i tylko 1 jest mięsny, a drugi warzywny lub nabiałowy.

Posted

Marta i Wika może pomóc, jeśli spojrze na to procentowo:)

la_pegaza o problemie Irish pisałąm w temacie 'kulawizna labradora', ogolnie nie jest to do końca zdiagnozowane, wygląda na zapalenie kości, Irish kuleje od 3 miesiąca życia, badania, rtg nie wykazały dysplazji... Mam też nadzieje, że barfowe kości i chrząstki jej pomogą, chociaż wcześniej dostawała rosołek z kurzych łapek, ale chyba za krótko

to mam nadzieje, że nam też się uda schudnąć...

Posted

tina_p napisał(a):
Ma rok, waży 35 kg, jest wysterylizowana. Wet powiedział, że jak tak dalej pojdzie to w wieku 2 lat będzie ważyć 50kg, mimo, że pytałam go czy może po prostu jest większa, niewzorcowa, albo za szybko urosła, upierał się przy swoim.


A wklej jej fotke. Czy jestes w stanie namacac jej zebra otwarta dlonia kiedy stoi?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...