Cimi Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Właśnie o szprotkach ostatnio myślałam :). Wczoraj dostały płoć i mama się bawiła z nią ( kręgosłup, wnętrzności i głowy poszły do kosza), zjadły ze smakiem :) ale myślałam co jeszcze, bo zazwyczaj polecane są łosoś, dorsz czy pstrąg a u mnei gdzie gdzie popatrze są dość drogie, a tak to narazie jadły filet mintaja i tą płoć. Quote
Just-tea Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 [quote name='Eriu']Cimi, jedyna rybka jaka była w naszej karierze, to niestety szprot w oleju i Beziak go zbytnio nie przyswoił. Ja mam to szczęście,ze mieszkam nad morzem, więc dostęp do świerzych szproteczek mam zawsze:p Quote
Cimi Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Eriu napisał(a):Jakie dodatki można dodawać do diety? Wypisałam sobie glutamina, wit.C, siemię lniane, olej lniany, kelp, algi, jogurt, jajka ze zmielonymi skorupkami. Jakieś sugestie? Coś jeszcze? Ja daję glukozaminę co dwa dni, olej kukurydziany do papek jak się butelki skończy to jakiś inny, jajko ze skorupką, kelp dopiero kupię no i jogurt, kefir i biały ser :) Quote
sznurka Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Ja mam pytanie przede wszystkim ile moja kaukazowato - kundlowata suńka wazy 30 kg, ma 8 miesięcy, zastanawiam się ile powinna dziennie dostawac surowej wołowiny? Jest bardzo zywa, ma sporo ruchu i mieszka na podworku całą dobę, wiec pewnie tez znacznie większe zapotrzebowanie na energię - nawet celem ogrzania niz psy 'domowe' Quote
Ela i Luna Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 sznurka - czytałam że ilośc dziennego pożywienia dla dorosłego psa to 2-3% masy ciała (dla 30 kg - 0,6-0,9 kg). Dla młodego to dwa razy więcej. Proporcje BARFu (dla dorosłego): surowe mięsne kości - 65% mięso (mięśnie) - 15% podroby - 10% warzywa - 10% Postaraj się podawac różne rodzaje mięsa. Jeśli codziennie będziesz podawac wołowinę to wkrótce się suni znudzi, a co ważniejsze sunia nie będzie miała urozmaiconego pokarmu (witaminy, minerały, tłuszcze itp.) Quote
Ela i Luna Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Teraz ja mam pytanie: jak podawac skorupki jajek? Czy w całości czy jakoś pokruszone? Do tej pory wybijałam jajko do miseczki, a skorupkę wyrzucałam do kosza. Pewnie było to marnotrastwo ze względu na wapń z tych skorupek. Proszę o poradę :) A teraz na inny temat. Wczoraj udało mi się zdobyc pojemnik kości wołowych! :multi: Męczyłam się z nimi 2 godziny, skrzętnie je poobierałam i uskładało się 4 kg (!) "ścinków" a to jest 8 porcji plus 3 duże nieobrane kości piszczelowe do obgryzania. :bigcool: Moją radośc pewnie rozumieją wszyscy barfiarze! :laola: Quote
Marta i Wika Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 [quote name='Ela i Luna']Teraz ja mam pytanie: jak podawac skorupki jajek? Czy w całości czy jakoś pokruszone? Do tej pory wybijałam jajko do miseczki, a skorupkę wyrzucałam do kosza. Pewnie było to marnotrastwo ze względu na wapń z tych skorupek. Proszę o poradę :) Ja do tej pory robiłam tak jak Ty. A od niedawna wrzucam całe jajko do miski, lekko nim stukając, tak że jest lekko pęknięte - i psica ma radochę. Fakt, że nie zjada tych wszystkich skorupek, tylko część, ale wylizuje je dokładnie i zjada te wszystkie błonki. Myślę, że najlepszy sposób to zmielenie. A teraz na inny temat. Wczoraj udało mi się zdobyc pojemnik kości wołowych! :multi: Męczyłam się z nimi 2 godziny, skrzętnie je poobierałam i uskładało się 4 kg (!) "ścinków" a to jest 8 porcji plus 3 duże nieobrane kości piszczelowe do obgryzania. :bigcool: Moją radośc pewnie rozumieją wszyscy barfiarze! Oj tak :multi: Ja dziś dostałam szyje indycze, które rzadko są u nas, a są super, poza tym byłam w "obrzydliwym" sklepie i kupiłam żeberka jagnięce :razz: Quote
Eriu Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Sznurka, moja suczka ma pół roku i dostaje 5% swej wagi. Skoro Twój pies jest duży i w dodatku rosnący to może warto podawać też póki co 5%. Dopóki nie skończy roczku np. Quote
shangri_la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 nie wiem czy juz pisalam ale chcialam podziekowac Marcie i Wice za porade w tym watku. jakis czas temu pisalam ze sucz nie moze zrobic koopki po kosciach i doradzilas mi plaskie kosci jak i produkty rozwalniajace, tak wiec po lopatce lub miednicy zero problemow ( tzn dlugie tez podaje ale tylko na jakies 20 min coby ogryzla chrzastki ), oczywiscie zawsze jak daje kosc to dostaje tez kubek kefirku na wszelki wypadek. ale ileż radochy z obgryzania a tutaj fotka suczy :lol: i jeszcze jedna w czarno-bieli bo ta kosc byla zbyt czerwona brrr... pozdrawiam Quote
Marta i Wika Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Cieszę się że na coś się przydałam :-) Chociaż nie pamiętam kiedy pisałam Ci o tym :eviltong: A co to za wielka kość? :crazyeye: Dinozaura? Quote
la_pegaza Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 u nas były nereczki wołowe, psy trochę zgłupiały na początku, ale po chwili poszło im dosyć szybko :lol: Quote
shangri_la Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Marta i Wika napisał(a):Cieszę się że na coś się przydałam :-) Chociaż nie pamiętam kiedy pisałam Ci o tym :eviltong: a ja pamietam bo wtedy ostatnio chyba tutaj wchodzilam na watek o barfie :p Marta i Wika napisał(a): A co to za wielka kość? :crazyeye: Dinozaura? niecale 4 kg :razz: :evil_lol: pozdrawiam Quote
weihaiwej Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ela i Luna napisał(a):Teraz ja mam pytanie: jak podawac skorupki jajek? Czy w całości czy jakoś pokruszone? Do tej pory wybijałam jajko do miseczki, a skorupkę wyrzucałam do kosza. Pewnie było to marnotrastwo ze względu na wapń z tych skorupek. Proszę o poradę :) Najlepiej jest podawać zmielone skorupi jajek, dodane do posiłku. Ja je zbieram i suszę, a potem mielę w młynku do kawy na proszek :) Quote
Ela i Luna Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Dziękuję za podpowiedź. I pewnie tak zrobie, bo dziś dałam Lunie całe lekko potłuczone jajko (ze skorupką) i wylizała tylko zawartośc, a skorupkę pogniotła nosem i zostawiła... weihaiwej - proszę jeszcze o poradę odnośnie ilości tego proszku? I jak często podajesz? Quote
sznurka Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Zakupilismy gnaty, wołowinkę i wcina suńka. Na razie powoli, w przyszłym tygodniu zacznę wprowadzac podroby powoli, na razie pies po prostu je i je ;) a wczesniej na gotowanym mniejszy apetyt miał Teraz zalezy mi na wyjątkowo dobrej diecie, wracamy po operaji do zdrowia. Ze strony przewodu pokarmowego reperkusji brak, wszystko jest ok. Awaryjnie zamowiłam tez Orijena. Quote
Ela i Luna Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Mam kolejny dylemat. Ostatnio często czytam, że zimą należy podawać psom dwa ciepłe posiłki w ciągu dnia. A jak to jest w BARFie? Przecież zazwyczaj mięso i kości są zimne. Quote
shangri_la Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 wydaje mi sie ze jesli chodzi o cieple posilki to tyczy sie to glownie psow ktore mieszkaja na dworze w budzie... jak rowniez to zeby woda byla podawana ciepla pozdrawiam Quote
Marta i Wika Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Ela i Luna napisał(a):Mam kolejny dylemat. Ostatnio często czytam, że zimą należy podawać psom dwa ciepłe posiłki w ciągu dnia. A jak to jest w BARFie? Przecież zazwyczaj mięso i kości są zimne. Ja zwykle jak mam jakieś wątpliwości do barfa, to zastanawiam się - jak to jest u psowatych dziko żyjących? I jest tak, że czasem kości i mięso są zimne, czasem - zimą - wręcz zamarznięte. A jeśli zwierzę jest świeżo upolowane, to mają temperaturę ciała. I pewnie raz na jakiś czas można zwierzakowi coś w tem temperaturze podać (na pewno nie wyższej), chociaż myślę że psy to bardziej padlinożercy niż drapieżniki. Co innego koty - te chyba prawie zawsze zjadają ofiarę tuż po zabiciu, więc koci barf mógłby być cieplejszy :-) Takie są moje refleksje na ten temat :-) Quote
sznurka Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 własnie kroimy podroby jagniece fuj i fe:eviltong: mam nadzieję ze chociaz pies bedzie zadowolony co do ciepłego - tez sie zastanawiam, moja mała mieszka na podworku, jedzenie dostaje zimne czy tak naprawdę po prostu zima po prostu powinna jesc wiecej by miec energię na ogrzanie sie czy bawic sie w ciepłe? Quote
Ela i Luna Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Rok temu, zimą karmiłam Lunę gotowanym jedzeniem, było raczej ciepłe, chyba że nie zjadła wszystkiego, to później po prostu miało temperaturę pokojową. Luna chętnie spędza cały dzień na dworze. Po prostu uwielbia śnieg. Do domu przychodzi okazjonalnie. Nie dlatego że jej nie wołam, wręcz przeciwnie! Ale ona po prostu woli podwórko niż mój pokój :) Dlatego zastanawiam się nad tymi posiłkami. Nawet jeśli kości będą miały temperaturę pokojową w trakcie podawania to po kilku minutach na śniegu i tak zamarzną (Luna lubi jeśc na podwórku). Siłą rzeczy jej posiłki będą zimne. Wyjątek to gotowana wątróbka z ryżem/płatkami owsianymi co dwa tygodnie. Druga sprawa. Luna śpi w nocy, w kojcu. Nawet jeśli podgrzeję jej wodę, w nocy i tak wystygnie... Na szczęście Luna to malamutka ;) Pewnie jakoś się przystosuje. W naszym klimacie nie może upolowac sobie ciepłej (naturalnie podgrzewanej) foczki :lol: Co najwyżej kurę mojej mamy albo sąsiadki. Quote
sznurka Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 naturalnie podgrzewane foczki mie rozbawiły a moja sunka twierdzi ze podroby jagnięce są niejadalne:-( Quote
Aga:D Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 ma ktos ta tabelke z podziałąem ile ma czego byc itd? jesli tak to mogłbym miktos przsłac badz inf jak ja zrobic?! Aga Quote
Ela i Luna Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Ilośc dziennego pożywienia dla dorosłego psa to 2-3% masy ciała. Dla młodego - dwa razy więcej. Proporcje BARFu (dla dorosłego): surowe mięsne kości - 65% mięso (mięśnie) - 15% podroby - 10% warzywa - 10% Quote
Cimi Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 No i jeszcze owoce, ale ich mniej niż warzyw . Quote
Eriu Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 To nie wiedziałam, że owoców mniej, dobrze wiedzieć :). My mamy za sobą eksperyment z płucami, które nie chciały się zmielić w termomixie. A no i mam problem: bo ja nie wiem co poza drobiem podawać. Kupiłam szponder wołowy, ale potem wyczytałam, że te kości są za twarde (zresztą sama to teraz widzę). Cielęciny u nas prawie nie ma. I póki co Beza jedzie na kurczakach i indykach. Jestem w stanie zaryzykować wieprzowe RMB tylko powiedzcie mi, co z nich kupować? Żeberka? No i ogółem może jakieś sugestie :) A no i następne pytanie: zaczyna się brzydka pogoda. Czym polepszacie odporność psa? Czytałam o Kocim Pazurze i tej glutaminie, ale szczerze przyznam, że to trochę nie na moją kieszeń 50 g za 30 zł. I jeszcze jedno: siemię lniane. Wiem, że podawać tylko np. przez 4 tygodnie. Ale tu mi się pytanie nasuwa: codziennie? Czy może mogę sobie podawać przez 6 tygodni co trzeci dzień? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.