Bura Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Jeśli masz dostęp do różnych innych mięs i kości to nie widzę problemu. Quote
Ela i Luna Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Witam serdecznie wszystkich BARFowiczów! Jestem nowa na tym forum, a to jest mój pierwszy post. Bardzo się cieszę, że znalazłam ten temat o barfie! Mam 1,5 roczną suczkę Alaskan Malamut. Ma na imię Luna. Zagościła w moim domu kiedy miała 5 miesięcy. W tym czasie była już przyzwyczajona do diety podobnej do barfa. Poza tym otrzymywała suchą karmę. Ja karmiłam ją już wyłącznie w typie zbliżonym do barfa. Chociaż wtedy mało o tej diecie wiedziałam. Podawała jej różne kostki, części drobiowe, wołowinę. Teraz wiem, że za mało podawałam warzyw i owoców oraz innych dodatków. Pomimo tego Luna rosła ładnie tylko później, na przełomie jesieni i zimy przestała interesować się surowymi kośćmi i mięsem. Jadła raczej nie chętnie. Do tego wszystkiego w grudniu rozpoznałam u Luny objawy ropomacicza. Suczka musiała mieć operację po której lekarz zalecił jedzenie gotowane. Na początku nawet jadła, ale później po około trzech miesiącach przestała się interesować takim jedzonkiem. Po kilku tygodniach od operacji lekarz zalecił przejść z Luną na suchą karmę, ale moja sunia nie lubi suchej, ogólnie jest strasznym niejadkiem. Ja sama nie mam zaufania do suchej karmy. Postanowiłam powrócić do barfa. Podobno po sterylizacji suki strasznie tyją ale nie sądzę aby Luna nagle stała się żarłokiem! Była i jest niejadkiem. Dodatkowo teraz kiedy temperatury rosną jej ulubionym zajęciem jest spanie na kafelkach w korytarzu :) Je kiedy troszkę się już ochłodzi. Luna je kości, elementy drobiowe, podroby, wołowinę. Mam problem z tymi papkami warzywnymi bo tego nie chce jeść. Surową marchew w całości owszem, ale po niej Luna wymiotuje taką pomarańczową wydzieliną, wiec marchewkę muszę całkowicie wykluczyć lub bardzo ograniczyć. Co robić, aby jednak Luna polubiła zmiksowane warzywa i owoce? I jak często oraz w jakiej ilości jej podawać? Mam też inne pytania dotyczące dodatków: w jakich dawkach i jak często podawać jej olej, siemię lniane, twarożek, jogurt, kefir oraz płatki owsiane i miód? Proszę doradźcie mi! Byłabym wdzięczna za przykładowy jadłospis właśnie z wyszczególnieniem ilości dodatków dla malamutki. Luna waży 36 kg. Pozdrawiam wszystkich serdecznie! P.S. Trochę Wam zazdroszczę, że macie dostęp do takich psich pyszności jak baranina, jagnięcina, strusina, cielęcina lub mięsko z nutrii lub kaczki. Luna może tylko pomarzyć o takich pysznościach... Mam dostęp jedynie do wołowiny, mięsa z kurczaków i indyków. Dodatkowo podaję łopatki, kości ze szpikiem i ogony wieprzowe Quote
Bura Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Elu, zapraszam na liste barf-pl na yahoo a poza tym w polskiem internecie juz naprawde wiele o tym jest. Moja AJka tez po sterylce i na barfie juz 5 latek a sama ma 11 i kondycje ma super. A sterylizowalam ją w wieku lat 2. co do dodatków dla Malamuta zapraszam do AJutkowa :) Służymy pomocą :) Quote
Marta i Wika Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Ela i Luna - piszesz że sunia nie je tego, nie je tamtego, nie intersuje sie jakimś tam żarciem - a próbowałaś oduczyć ją wybredności? Jak długo jest w stanie nic nie jeść? Co do papek warzywnych, dobrze wymieszac je z podrobami, rybą, jajkiem, czymś co pachnie. A taki w ogóle niezawodny sposób, przynajmniej u mnie, to rozpuścić we wrzątku łyżeczkę-łyżkę pasztetu i zalać tym warzywa, i wymieszać. Pachnie tak, że każdy pies się skusi ;-) Quote
jumbolot Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 No cóż ja tez mam problem z jedzeniem surowych warzyw bo nie je i już:mad: no i stało sie tak że karmie go tym i basta:oops: więc dostaje co drugi dzień jeden posiłek warzywny składający sie z tego co popadnie czyli wszystko co mam......rodzynki drożdże ( witB) miód i warzywa oczywiście im większe urozmaicenie tym lepiej. Kiedyś przemówiła do mnie jedna rzecz - wyobraź sobie co dziki przodek psa mógłby zdobyć i zjadłby w naturze i to mu dawaj Quote
jumbolot Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 ....no i oczywiście kefir ser jaja całe surowe,oleje różne, orzechy:p Quote
UTAAP Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Bez rodzynkow!!! Ja slyszalam ze nie powinno sie podawac, ale tak naprawde nie wiedzialam dlaczego...teraz juz wiem, niedawno dostalam taka informacje z jednej z grup mailowych, pies tej kobiety malo nie zszedl: ,,Xylitol-It is a "naturally occurring" sweetener that is found in some fruits, vegetables, mushrooms, and often obtained through birch trees' bark. Humans also make it apparently and it is "good" for human teeth. It was the number one ingredient in the gum that Shenley consumed. Xylitol is EXTREMELY lethal to dogs in fairly small amounts. It causes liver failure which is why Shen was so sick. Many dogs have died from consuming xylitol. It is found in grapes (and raisins) and we found it on the packages of Orbit gum as well. Check your toothpastes too!........ ....We absorb 50% off it into our systems (while dogs absorb 100%)... Caroline Sheppard Secretary - The Irish Wolfhound Rescue Trust" Wytluszczenia tekstu sa moje. Quote
Ariska Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 My tez niedawno zaczelismy BARF'owac. Tyle ze mojemu psu nie bardzo takie jedzonko smakuje :roll: Wolowina i jagniecina jeszcze przejda, ale reszta to bardziej mu sluzy do zabawy anizeli do jedzenia. Warzywa i owoce tez sa be, podrobow nie ruszy. Natomiast jogurt i serek bialy moglby codziennie. Ma ktos jakies wyprobowane sposoby jak go przekonac do surowego? Quote
UTAAP Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Ja mialam w pewnym momencie problemy z Gajkami tez nie chciala jesc surowego - chodzilo o podroby. Serca nawet wchodzily, ale na sam zapach watroby uciekala :razz: . Szybko to rozwiazalam podajac jej te niechciane podroby lekko podgotowane, zaczynalam od tego jak po przekrojeniu byly pol ugotowane pol surowe, tak dalam moze z 5 razy. Pozniej gotowalam mniej, a na koncu tylko sparzalam wrzatkiem, tak ze tylko taka cieniutka ugotowana skorka sie robi. Serca juz nauczyla sie jesc i wcina chetnie, ale watrobe prawie zawsze nadal podaje jej sparzona. To czego do tej pory nie tknie, nawet ugotowanego, to nereczki :eviltong: . Ale ja wychodze z zalozenia, ze jesli nie chce - to nie, je inne podroby. Quote
sisay Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Ja to mam inny klopot z moim "francuskim - afrykanskim" pieskiem - krolewiczem :mad: Otóż gardzi indykiem, zje go z wielka łaską a czesto zostawi. Ogon wieprzowy zjadł raz, teraz już jest bleee. A kaczki zwyczajnie sie brzydzi :diabloti: Nie tknie i juz, cofa sie z obrzydzeniem. Zostaja nam kurczaki, wolowina i szyje z indyka (bo te jeszcze dosc chetnie zjada). Nie probowalam innych mies, nie udalo mi sie do tej pory kupic jagnieciny i koniny, moze krolika kiedys sprobuje. Nie chce go karmic samymi kurczakami, wiecie, te hormony :roll: Quote
Ariska Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 ma-ja - to mamy ten sam problem, tyle ze moj hrabia gardzi drobiem Probowalam juz ugotowane, potem podgotowane, sparzone, uparl sie i nie je. Szyjki wedlug moje psa sluza do zabawy, fajnie sie je podrzuca :diabloti: Quote
Marta i Wika Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 A ja sie kiedys pieprzylam, sparzalam, podgotowywalam, cuda na kiju. Az stwierdzilam, ze jak pies nie je, to widocznie nie jest glodny. I miska wedruje do lodowki. Jedynie warzywa czasem "urozmaicam" ;-) Quote
UTAAP Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Marta i Wika, ja tez tak na poczatku zrobilam, ale nie poskutkowalo. Watroba jest specyficznym podrobem, mysle, i nie chcialam jej wykluczyc z jadlospisu. A 'przyuczenie' psa do jej jedzenia nie bylo dla mnie problemem, zalanie wrzatkiem nie zajmuje czasu. Nie wiem czy moznaby jeszcze bardziej 'cudowac', w kazym razie ja bym juz wiecej nie kombinowala gdyby to co robie teraz nie zadzialalo, bo to przestalby byc barf wtedy ;-) Quote
PATIszon Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 sangoma napisał(a):A ja się ostatnio dowiadywałam o te hormony u wetów i hodowców drobiu. No i dowiedziałm się że na naszych krajowych farmach nikt nie dodaje hormonów do karm, bo to jest po prostu za drogie. Hodowcy to sie popukali w czoło i powiedzilei że na zachodzie, to owszem, ceny drobiu sa większe i przy ogromnych farmach to jest zyskowne, ale u nas ceny hormonów są tak wysokie, że niekomu sie to nie opłaca, nawet hurtownikom. Nam tez tak mowili na studiach, ale..... Taki brojler w ciagu 2 miesiecy osiaga wage doroslego kurczaka....niby na samej paszy wysokobialkowej.... :hmmmm: Quote
Ariska Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 no i jest jeszcze kwestia antybiotykow dodawanych do paszy, ale to juz podobno nie tylko kurczakow dotyczy :shake: Quote
jumbolot Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 [quote name='UTAAP']Bez rodzynkow!!! Ja slyszalam ze nie powinno sie podawac, ale tak naprawde nie wiedzialam dlaczego...teraz juz wiem, niedawno dostalam taka informacje z jednej z grup mailowych, pies tej kobiety malo nie zszedl: ,,Xylitol-It is a "naturally occurring" sweetener that is found in some fruits, vegetables, mushrooms, and often obtained through birch trees' bark. Humans also make it apparently and it is "good" for human teeth. It was the number one ingredient in the gum that Shenley consumed. Xylitol is EXTREMELY lethal to dogs in fairly small amounts. It causes liver failure which is why Shen was so sick. Many dogs have died from consuming xylitol. It is found in grapes (and raisins) and we found it on the packages of Orbit gum as well. Check your toothpastes too!........ ....We absorb 50% off it into our systems (while dogs absorb 100%)... Caroline Sheppard Secretary - The Irish Wolfhound Rescue Trust" Wytluszczenia tekstu sa moje. czyli winogrona też nie ????!!!!!!! cholera czego się jeszcze dowiem czego nie wiem Quote
UTAAP Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Winogron tez nie, od rodzynkow roznia sie tylko zawartoscia wody. Quote
Bura Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=5386451&postcount=86 Tu wkleiłam foty mojej barfowej weteranki AJeczki :) Quote
Wiza Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 ważne pytanie powiedzmy ze w przyszłosci karmiłabym psy tą dietą barf no i mam szczenięta mają juz tyle tygodni ze trzeba je dokarmiać no i jak to zrobić teraz? :O Quote
UTAAP Posted May 19, 2007 Posted May 19, 2007 Cos mi sie kojarzy ze Bilinghurst napisal tez ksiazke dla hodowcow o wychowaniu miotu na barfie :hmmmm: Quote
Ruselek Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Widzę, że wszyscy zadowoleni taką dietą, ale koszty chyba są duże takiej diety?:roll: Quote
la_pegaza Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Ruselek napisał(a):Widzę, że wszyscy zadowoleni taką dietą, ale koszty chyba są duże takiej diety?:roll: Nie ;) Jakiego masz psa ? Quote
Milkat Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Ja mam male pytanko do doświadczonych barfiarzy: jak podajecie liscie szpinaku np? do niedawna kupowałam mrożony i piekna ciapa wychodziła, a dzis szatkowałam liście tyle ile sie udalo, ale jakos tak malo "ciapowate" mi wyszło. Reszte trę na tarce drobnej, dodaje kefir i w sumie wychodzi wszystko pół-płynne, ale te liście troche słabo rozdrobnione mi wyszły...ma ktos jakiś pomysł? Myślę , że cenowo przystępnie wychodzi... Quote
Ruselek Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 la_pegaza napisał(a):Nie ;) Jakiego masz psa ? Jack russell terrier. Quote
zakla Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Wiza napisał(a):ważne pytanie powiedzmy ze w przyszłosci karmiłabym psy tą dietą barf no i mam szczenięta mają juz tyle tygodni ze trzeba je dokarmiać no i jak to zrobić teraz? :O Ta niemiecka hodowla aussików http://www.truefriends.de/ odchowuje maluchy na barfie. Możesz napisać, po angielsku dogadasz się bez problemu ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.