Bura Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 jumbolot napisał(a):Sprawdź czy nie uczula twojego psa po prostu woda którą mu podajesz z naszych kranów leci okropne świństwo:crazyeye: . Mój pies pije od niedawna wode filtrowaną i nie podaję mu niczego z kurczaka bo to też jest ohyda:shake: Moja też pije wode mineralną niegazowaną. Ale tak myślę, moja sunia drapie się często jak zmienia futro, a poza tym wygryzanie to częsty objaw stresu. Moja tak ma przynajmniej, a to bardzo spokojny pies tak w ogóle. W końcu Malamut. Spece (Billinghurst, Pittcairn, Volhard) w swoich książkach piszą, że drapanie na barfie najczęściej jest kwestią braków czegoś np cynku (jak karmi się kurczakiem) albo nienasyconych kw. tłuszczowych. U nas działa olej lniany albo z ryb (byle nie tran ani olej z watroby) albo z ogórecznika. Quote
jumbolot Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Bura napisał(a):Moja też pije wode mineralną niegazowaną. Ale tak myślę, moja sunia drapie się często jak zmienia futro, a poza tym wygryzanie to częsty objaw stresu. Moja tak ma przynajmniej, a to bardzo spokojny pies tak w ogóle. W końcu Malamut. Spece (Billinghurst, Pittcairn, Volhard) w swoich książkach piszą, że drapanie na barfie najczęściej jest kwestią braków czegoś np cynku (jak karmi się kurczakiem) albo nienasyconych kw. tłuszczowych. U nas działa olej lniany albo z ryb (byle nie tran ani olej z watroby) albo z ogórecznika. a czemu nie tran?:smhair2: coś z nim jest nie tak? Quote
weihaiwej Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Bura napisał(a):byle nie tran ani olej z watroby Właśnie, dlaczego nie tran? Iru dostawała przez kilka miesięcy olej z wiesiołka, skończyłam opakowanie i przeszłam na tran (chwilowo, celem zwiększenia odporności). Podaję jej również dodatkowo cynk. Sucz się nie wygryza, jedynie drapie - praktycznie od samego początku, a była na gotowanym, suchą też próbowałam. Barf ma urozmaicony: indyk, kaczka, wołowina, kurczak - to podstawa, poza tym cielęcina, ryby, królik - rzadziej. Kiedyś dawałam jej wodę mineralna niegazowaną, ale po przejściu na kranówkę nie zauważyłam żadnej zmiany, więc to chyba nie to.... Przed pchłami zabezpieczam ją regularnie co miesiąc frontlinem. Ja myslę, że to może być uczulenie na kurczaka, choć nie jestem pewna własnych obserwacji - spróbuję go całkiem wyeliminować z diety :) Quote
puli Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 weihaiwej - jestes pewna że to alergia pokarmowa? Zrób przeglad wszystkich chemikaliów domowych i ogranicz ich stosowanie (płyny do czyszczenia dywanów, podłóg, mebli Nie uzywaj przez pewien czas zadnych płynów do płukania tkanin (posciel, ubrania), zmien agresywne proszki do prania na takie dla niemowląt. Domowa chemia to częsta przyczyna takich dolegliwości. Wetka mówiła o psie, który sie uporczywie drapał z niewiadomych przyczyn a okazało sie ze spał w łóżku i draznił go zapach proszku w którym prano pościel. Quote
weihaiwej Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dzięki puli za pomysł, zastanawiam się teraz, co by to ewentualnie moglo być - nie stosuję zbyt wielu chemikaliów i często z psem zmieniam miejsce (moje mieszkanie, mojego chłopaka, rodziców). Ja myślę, że to mogą być też roztocza. Ale to tylko takie moje teorie:P Miałam zrobić jej testy alergiczne, ale z różnych przyczyn to się odwlekło. Quote
AM Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 la_pegaza napisał(a):a mi się właśnie popsuł mikser :placz: To spróbuj zmielić w maszynce do mielenia - ja tak mieliłam marchewki, jabłka i inne oraz wątróbkę czy ryby. Można też zetrzeć jarzyny na tarce tylko co z "mięsnymi" dodatkami... ?? :roll: Quote
la_pegaza Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 problem w tym, że tu takich rzeczy nie ma :( Będę musiała odwiedzić kolegę z grupy ;) AM, Ty zawsze mielisz ryby ?? Quote
Milkat Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 AM napisał(a):To spróbuj zmielić w maszynce do mielenia - ja tak mieliłam marchewki, jabłka i inne oraz wątróbkę czy ryby. Można też zetrzeć jarzyny na tarce tylko co z "mięsnymi" dodatkami... ?? :roll: Mnie się też zepsuł zaraz na poczatku barfowania, no i używam tarki, w sumie nie tak źle. Porcje świeże, mniej mycia...a z dodatkami miesnymi akurat nie mam problemu, bo nie dodaje do ciapy. Quote
weihaiwej Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Ja warzywa mielę w maszynce do mięsa. A ryby daję w całości :) Quote
sisay Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Milkat napisał(a):...a z dodatkami miesnymi akurat nie mam problemu, bo nie dodaje do ciapy. To co robisz, zeby pies to wsunal? :crazyeye: A jeszcze male pytanko mam, kupilam dzis olej z pestek winogron i w jakiej ilosci mam to dawac? No i w ogole, jak czesto dajecie i w jakiej ilosci nabial, jajka i inne takie dodatki? Quote
Marta i Wika Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ja też ostatnio jarzyny robie na tarce (też zepsul mi sie mikser), ale mysle ze w takiej postaci sa mniej przyswajalne. No ale jakos tam sa. Poza tym daje (nieortodoksyjnie) sporo gotowanych, np. z zupy :eviltong: Gotowane Wika zje w każdej ilości i bez żadnych dodatków. W jakiej ilości nabiał, jajka, hmm... tak co pare dni. Dla Wiki porcja kefiru to jest taki standardowy mały kubek, jajko dostaje zwykle jedno, ale jajko to zazwyczaj z czymś (np. z warzywami). Teraz ją trochę odchudzam, ma Wielki Post w tym tygodniu ;-) chociaż jak przyjedzie do domu na święta to obawiam się że nic z tego nie będzie. Mama da miske po ucieraniu sernika do wylizania, a babcia ukradkiem podrzuci górę makaronu z sosem :shake: Quote
AM Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 la_pegaza napisał(a): AM, Ty zawsze mielisz ryby ?? Nie, nie zawsze. Często dostają "w całości" np. śledzia czy podbrzusza z łososia. Moje dostają papkę owocowo-warzywną co 2 dni i wtedy dodaję im raz wątrobę lub inne podroby, raz rybę. Quote
AM Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 ma-ja napisał(a):To co robisz, zeby pies to wsunal? :crazyeye: Wszystko zależy od psa ;) - jeden "wrąbie" wszystko jak leci np. moja dobermanka, a innemu trzeba dodac jakiejś "padliny" ma-ja napisał(a):A jeszcze male pytanko mam, kupilam dzis olej z pestek winogron i w jakiej ilosci mam to dawac? Ja oleju czy oliwy daję "na oko": dobermance po 1-1,5 łyżki stołowej, owczarkowi 2-2,5 bo to kawał chłopa. ma-ja napisał(a):No i w ogole, jak czesto dajecie i w jakiej ilosci nabial, jajka i inne takie dodatki? Jajka co 2 dni a jak ostro trenujemy to nawet codziennie (po jednym na łeba). Nabiał - głównie jogurt lub kefir --> 2 razy w tygodniu (mały kubek na 2 psy), twaróg 1 na dwa tygodnie (ok. 10 dkg dobka, 15dkg ON). Quote
Bura Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 weihaiwej napisał(a):Właśnie, dlaczego nie tran? Iru dostawała przez kilka miesięcy olej z wiesiołka, skończyłam opakowanie i przeszłam na tran (chwilowo, celem zwiększenia odporności). Tran zawiera bardzo dużo witaminy a i d (jak watroba tyle że proporcjonalnie więcej ilościowo) i nawet u ludzi piszą, że nie wolno stosować długo. Witaminy te jako rozpuszczalne w tłuszczach nie zostają usunięte z ustroju (jeśli jest ich nadmiar) tylko się kumulują i są toksyczne dla wątroby. Szczególnie witamina a. Quote
marmara_19 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 hehe to dobrze,ze u mnie w aptece tran ejst drogi i zrezygnowalam z kupna;p Quote
sisay Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 No prosze, a tak sie chwali tran :roll: Bu mi przytyl :cool3: ale jak bedzie tyl dalej, to juz nie bedzie ladnie wygladal. Musze sie pilnowac, bo nie jestem kosekwentna i nie moge sie powstrzymac przed dawaniem mu ciut wiecej :oops: No ale wreszcie i Gage udalo mi sie podtuczyc, a ona zawsze miala kosci na wierzchu! To takie ADHD ktore spala kazda porcje energii. Z tego co piszecie, ja chyba daje troche za malo tego nabialu. Troche sie obawiam wiecej jajek dawac, bo moj pies i tak juz dosc kochliwy jest i pobudliwy na punkcie 'swojego' terenu i tak dalej. Dostaje srednio jedno zoltko na tydzien. Dzis kupilam im twarozek, wiec im podziele, moze zostanie tez na jutro (albo dla dziecka :evil_lol:) No i maly kubek kefiru czy jogurtu raz na tydzien podzielony na oba psy. Sprobuje zwiekszyc dawke :) dzieki. Quote
la_pegaza Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 no ale jak się ten tran podaje raz w tygodniu to chyba nic złego ?? Quote
weihaiwej Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Dzięki Bura za odpowiedź:) To wiedziałam, myślałam, że są jakieś inne przeciwskazania, uff. Mam problem z papkami - Iru kompletnie nie chce ich jeść - na trzy razy zjadła raz. Wymyśliłam, że będę ją przyzwyczajać stopniowo - zacznę od serc z mniejszą ilością jednego warzywa i stopniowo będę zmieniać proporcje i warzywa.... Myślicie, że to dobry pomysł? Swoją drogą, są też inne metody naturalnego żywienia, w których, zdaje się, papek się nie podaje... Poszukam. Bura (Marta, prawda? "Znamy się" z grupy dysk. o barfie), może Ty znasz jakieś linki do innnych metod karmienia surowizną? Quote
Milkat Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 ma-ja napisał(a):To co robisz, zeby pies to wsunal? :crazyeye: Właściwie wystarczy żebym weszła do kuchni i wzięła miskę do ręki....nic więcej nie trzeba:evil_lol: mój pies zje wszystko i mam problem jak przygotowuje ciape i to trochę trwa, utrzymać Tajgę w rozsądnej pozycji na podłodze, bo po ścianach chce chodzić.... Dziś ćwiczyłam komendę "fuj" i to na wyższym etapie, czyli na kawałkach selera i marchwi rozrzuconych w ogrodzie. Wszystko ładnie szło, ale gdy już konczyliśmy i pozbierałam warzywka, niezauważyłam jak mi kawałek selera wypadł... no i został prawie pożarty, musialam z pyska wyciagać! I tak u nas ze wszystkim... Quote
Milkat Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 A własnie, daję tran raz w tygodniu po dwie kapsułki, to chyba nie jest za dużo na 30 kg psa? Quote
Bura Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Milkat napisał(a):A własnie, daję tran raz w tygodniu po dwie kapsułki, to chyba nie jest za dużo na 30 kg psa? To zależy od preparatu. Ja na 36 kg psa daje polowe ludzkiej dawki i wiem ze tak sie praktykuje. Quote
Bura Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 [quote name='weihaiwej']Dzięki Bura za odpowiedź:) To wiedziałam, myślałam, że są jakieś inne przeciwskazania, uff. Mam problem z papkami - Iru kompletnie nie chce ich jeść - na trzy razy zjadła raz. Wymyśliłam, że będę ją przyzwyczajać stopniowo - zacznę od serc z mniejszą ilością jednego warzywa i stopniowo będę zmieniać proporcje i warzywa.... Myślicie, że to dobry pomysł? Swoją drogą, są też inne metody naturalnego żywienia, w których, zdaje się, papek się nie podaje... Poszukam. Bura (Marta, prawda? "Znamy się" z grupy dysk. o barfie), może Ty znasz jakieś linki do innnych metod karmienia surowizną? Poszukaj whole prey model to tam znajdziesz. Ja sama malo warzyw daje i glownie w sezonie. Quote
Ariska Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Czy ktos z forumowiczow karmi BARF'em, ale nie podajac drobiu. Jakie sa Wasze opinie na ten temat, czy drob jest niezbedny w barfowaniu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.