Jara Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Mrożonki, które się rozmrażały w lodówce podobno można drugi raz zamrażać. Quote
Karoola Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Ja dodam od siebie, ze dwa dni temu, w te ogromne upały, nasza zamrażarka trochę nie wyrabiała. Dwa pudełka lodów się roztopiły, były płynne, w nocy odżyła, zamrozily sie na kość. Lodów już nie ma, zjedzone, a wszyscy żyją :evil_lol: Quote
panbazyl Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 [quote name='Beardedo']Przestraszylam sie troche bo przeczytalam na internecie ze (ludzie) moga dostac zatrucia pokarmowego jak zjedza mrozonki ponownie zamrozone , no a ale w koncu to pies , dam mu te papki :)[/QUOTE] to już co najmniej połowa populacji powinna piach gryźć a ludzie epoki stanu wojennego to w szczególności :evil_lol: oczywiście uważać trzeba ale bez przesady Quote
Niewyspana Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Mam takie pytanko... Chciałabym zacząć karmić BARFem, ale jeszcze nadal mam wątpliwości. Załóżmy, że mój pies waży 15 kg (po niedzieli pójdziemy się zważyć dokładnie) i powinien jeść 2% masy ciała. Czy mogę zrobić tak, że rano, gdy np. będę wychodziła do szkoły, dam mu 150g mięsa mielonego (z kością lub bez) upchanego w Kongu (O właśnie, może ktoś ma Konga L Czerwonego, i wie, czy zmieści się tam tyle mięcha mielonego? - do nas dopiero dojdzie), a wieczorem dostanie 150 g czegoś do gryzienia (kości, szyjki lub podroby - zależy) lub owoce/warzywa. Albo rano do Konga owoce/warzywa, a wieczorem mięcho. Mogłoby tak być? Quote
*Magda* Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Jak najbardziej, nie widzę żadnego problemu ;) Quote
iskra_wroc Posted August 3, 2013 Posted August 3, 2013 Udało mi się jakimś cudem przekonać sukę do jedzenia surowego ogórka zielonego - czy jest jakiś limit podawania? Quote
Jara Posted August 3, 2013 Posted August 3, 2013 Ogórki są spoko, bo mają dużo soli mineralnych, ale wiesz.. żebyś nie dawała jej 2kg dziennie :D ;) Quote
iskra_wroc Posted August 3, 2013 Posted August 3, 2013 Dzięki :) 1 duży ogórek jako wypełniacz do mięcha raz na kilka dni będzie w takim razie git :) Póki sezon trwa:) Quote
Tascha Posted August 6, 2013 Posted August 6, 2013 A ja musze wstrzymac barf dla jednj z moich suczek afrykańskich hi hi po ostatnich szyjach z indyka i koxlinie- na wsi gdzie mieszkamy krązą zapewne krew w żyłach mrożace opowieści, jak to "ta miastowa" co to nie dośc że dziwna jakaś , bo z psami na spacery chodzi, to chyba mordowała jednego po drodze..! albo cóś:evil_lol: a Bubu, jak ma twardszego balaska do zrobienia, to wrzeszczy w nieboglosy i to tak glosno i przerazliwie jakby faktycznie ktos jej ogromna krzywde robił :eviltong: szlismy sobie przez wieś na spacer, zaczeła robic koope jakies 500m od chałupy, a skończyła jakis kilometr dalej, bo w połowie balaska przerywała bo ja tyłek bolał hi hi hi wrzaski były takie, ze częśc tubylców z chalup na podwórko powyłaziła rozgladając sie co sie na litośc boska dzieje:eviltong: to ja juz sobie wyobrażam jak Bubu bedzie sie darła przy porodzie...afrykańskie drą się przy kryciu /okropnie sie drą-nie ze piszczą czy costam-dra sie/, przy porodzie tez czesto,szczególnie pierwszy raz albo przynajmniej przy pierwszym szczeniaku /choc szczenieta sa stosunkowo małe jak na noworodki rasy tej wielkości/ a jutro wyruszam po szyje indycze- mam cynk, ze bedzie dostawa szyj po 3 zł /kg :multi: Bubu jednak ich nie dostanie :eviltong: Quote
zaginiona sara Posted August 8, 2013 Posted August 8, 2013 Czemu się drą? Delikatne jakieś? Cudaki. A olej nie pomaga wrażliwcowi? Quote
panbazyl Posted August 8, 2013 Posted August 8, 2013 one i bez barfa się drą jak dusze opętane :eviltong: szczególnie koło 4-5 rano..... (lepiej od budzika stawiają na nogi - byłam u Taschy kiedyś i miałam okazję posłuchac koncertu - niezapomniane doznania :cool3: ) Quote
JJD Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 A'propos oleju. Już kolejny mój pies reaguje wiatrami i rozwolnieniem na olej lniany podawany do posiłku. Podałam około 1 łyżeczki. Gdzieś słyszałam, że olej trzeba miksować/odwirować dobre pół godziny przed podaniem i dopiero serwować. Testował ktoś? Quote
Jara Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 Ja podaję dwie łyżki stołowe do posiłku i pies nigdy nie reagował biegunką. Nie słyszałam o odwirowywaniu, miksowaniu i innych. Niektórzy dają pastę ser biały + olej lniany wymieszany na jednolotą masę. Spróbuj zmienić olej. Quote
amanda-1a Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 Słuchajcie, po jakim czasie można "wyrokować", czy barf służy psu, czy też nie bardzo? Quote
panbazyl Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 ja daję prosto z butelki w ilościach też ok 2 łyżki. Też nie słyszałam nigdy o jakiś czarach-marach z olejem. Po co komplikować tak prostą dietę? Quote
Martens Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 [quote name='JJD']A'propos oleju. Już kolejny mój pies reaguje wiatrami i rozwolnieniem na olej lniany podawany do posiłku. Podałam około 1 łyżeczki. Gdzieś słyszałam, że olej trzeba miksować/odwirować dobre pół godziny przed podaniem i dopiero serwować. Testował ktoś?[/QUOTE] Ja bym po prostu spróbowała z olejem pochodzenia zwierzęcego, czyli rybnym, jest łatwiej przyswajalny. Plus olej lniany ma bardzo krótką przydatność do spożycia, 2-3 tygodnie i jełczeje, szczególnie w taki upał - może po prostu się zepsuł? Quote
lilk_a Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 [quote name='Martens']Ja bym po prostu spróbowała z olejem pochodzenia zwierzęcego, czyli rybnym, jest łatwiej przyswajalny. Plus olej lniany ma bardzo krótką przydatność do spożycia, 2-3 tygodnie i jełczeje, szczególnie w taki upał - może po prostu się zepsuł?[/QUOTE] nawet siemie lniane otwarte bardzo szybko się psuje, "pachnie" wtedy rybą ... uważajcie na to , niestety taki przetrzymany olej czy siemie lniane szkodzi nie pomaga Quote
Tascha Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 [quote name='zaginiona sara']Czemu się drą? Delikatne jakieś? Cudaki. A olej nie pomaga wrażliwcowi?[/QUOTE] bo one takie wrazliwe hi hi, choc V grupa czyli pierwotne, z buszu :D ale nie daj boze stanie na kłująca trawke -łojoj jaka rozpacz i wrzask na pół wsi i łapa do gory bo BOLI hi hi no to balasek twardszy toz to tragedia nieziemska :D [quote name='panbazyl']one i bez barfa się drą jak dusze opętane :eviltong: szczególnie koło 4-5 rano..... (lepiej od budzika stawiają na nogi - byłam u Taschy kiedyś i miałam okazję posłuchac koncertu - niezapomniane doznania :cool3: )[/QUOTE] Panbazyl- one tak tylko na Twoja częsc spiewały,ze gośc na górze spi hi hi, normalnie jak u nas nikt nie nocuje to sie nie drą:eviltong: nie mam pojecia czemu tak sobie wymysliły z tymi koncertami bladym świtem jak ktos "przyjezdny" spi na górze, jak siostra przyjezdza to tez zwykle sie wydzieraja:eviltong: Quote
lilk_a Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 no bo pierwotne to nawołują i założę się że najlepiej im się śpiewa przed wschodem słońca ;) Quote
panbazyl Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 pewnie jeszcze z powodu barfa są bardziej muzykalne :eviltong: Quote
JJD Posted August 9, 2013 Posted August 9, 2013 [quote name='Martens']Ja bym po prostu spróbowała z olejem pochodzenia zwierzęcego, czyli rybnym, jest łatwiej przyswajalny. Plus olej lniany ma bardzo krótką przydatność do spożycia, 2-3 tygodnie i jełczeje, szczególnie w taki upał - może po prostu się zepsuł?[/QUOTE] Raczej był świeży, tzn kupiłam i od razu w ten sam dzień podałam. Zresztą, mój poprzedni pies też słabo tolerował olej. Mogę spróbować z innym olejem, ale podobno lniany to jeden z najlepszych. Quote
aleola Posted August 10, 2013 Posted August 10, 2013 [quote name='amanda-1a']Słuchajcie, po jakim czasie można "wyrokować", czy barf służy psu, czy też nie bardzo?[/QUOTE] Sądzę, że dla każdego psa po różnie, nie ma z góry określonego czasu. Obserwujesz psa na co dzień i widzisz- czy nie ma biegunki,zaparć, jak wyglądają kupy (ta strona psa powie najwięcej :P), a także jak wygląda jego sierść (tu dopiero po dłuższym czasie można wyrokować) i czy zmieniła się aktywność/witalność psa. W przypadku mojego psa efekt był szybki: po pierwszych dniach widziałam, że San robi małe, zdrowe kupy, nie ma zaparć ani biegunek. Po jakimś tygodniu zauważyłam, że ma więcej energii (po karmieniu wieloma karmami i przy psie-melancholiku skutek ten dla mnie jest widoczny i łatwy do wyłapania, ale pewne nie u każdego psa). Sierść zaczęła się poprawiać (bo po żywieniu wcześniejszym suchą karmą była kiepska) po jakimś- może- miesiącu, może trochę mniej. Quote
Bonsai Posted August 11, 2013 Posted August 11, 2013 [quote name='JJD']Raczej był świeży, tzn kupiłam i od razu w ten sam dzień podałam. Zresztą, mój poprzedni pies też słabo tolerował olej. Mogę spróbować z innym olejem, ale podobno lniany to jeden z najlepszych.[/QUOTE] [quote name='Jara']Dla ludzi może najlepszy.[/QUOTE] Jara ma rację, dla psów najlepsze są oleje pochodzenia zwierzęcego, nie roślinnego. Spróbuj olej z łososia: [url]http://ekozwierzak.pl/Psy/Suplementy/Lunderland-Olej-z-lososia-500ml.html[/url] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.