Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

PWO daje mniej wiecej raz na tydzien albo na poltora tygodnia bo Gajka nie przepada za bardzo za tymi specjalami. Czasem sie zdarzy ze dostanie 2 razy w tyg i zje bez problemu ale rzadko, dlatego raczej nie daje tak czesto. Twarog dostaje jeszcze rzadziej, moze raz w miesiacu, zawsze z jakims jogurcikiem, ale sam jogurt dostaje czesciej, mniej wiecej tak jak PWO :p.

Posted

spoko... ja mu dawałam dwa na tydzien..a twaróg raz na tydzien/dwa ... a podroby? ja daje co dwa dni...czasem 4 dni w tygodniu... kości mięsne codziennie i dwa razy na tydzien z dwie rurki wieprzowe... albo miednicowe...żeby sobie pogryzł :eviltong: iiiiiiiiiii jeszcze raz na tydzień/dwa ryby właśnie te szprotki dałam cała paczke ... zjadł ale musiałam dwie rzucic drugiemu psu:angryy: ... i wtedy jadł az miło...a dajecie PWO z podrobami drobno pokrojonymi ?? i z jakiego zwierzaka?ja zamawiam wszytskie wnętrzności i mi przywoża ze świn...wątróbke,nerki,płuca,przełyk,serce chyba żołądek i język.... i do tego kości i płace 13 zł :)starcza to mu na około tydzien..ale kupuje czasem z innych żeby ne jadł ciągle tego samego :eviltong: :eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

Witam!
Przymierzam się do przejścia na Barfa. Fraszeńka waży w tej chwili 15 kg, Czy ma ktoś z Was gotową tygodniową rozpiskę diety, co i ile mogę jej podawać? Taka ściąga bardzo by mi się przydała na początek.
Wyczytałam, że powinno dodatkowo się podawać kelp i olej, Gdzie zaopatrujecie się w te produkty? Czy kelp taki z normalnej ludziej apteki w postaci tabletek, a olej (jaki nalepiej podawać?)ze sklepu ze zdrową żywnością, Czy gdzie indziej?
Pozdrawiam

Posted

z tego co wiem alg (kelp) podaje sie przez jakis czas potem troche przerwy, natomiast oleje dobrze jest zmieniac co jakis czas. Ja swojemu podawalam z ciala ryby (fiorvit), z oliwy z oliwek teraz dostaje z pestek winogron. polecam liste dyskusyjna na yahoo lista nazywa sie barf.pl jest tam cala masa cennych informacji. a tabelke moge przeslac na maila jezeli mi go podasz

Posted

Mój ostatnio po surowym straszne smrody puszcza. Zje surowe siądzie i zaraz sobie beknie niewyobrażalnym smrodem. Albo kładzie sie lub biega i takim samym smrodem puszcza bąki. Co sie dzieje?? Mięso jest takie same jak zawsze. Nie jest on całkowicie na surowym mięsie dostaje też sucha. Ale do tej pory nie smrodził tak.

Posted

pilar0 napisał(a):
spoko... ja mu dawałam dwa na tydzien..a twaróg raz na tydzien/dwa ... a podroby? ja daje co dwa dni...czasem 4 dni w tygodniu... kości mięsne codziennie i dwa razy na tydzien z dwie rurki wieprzowe... albo miednicowe...żeby sobie pogryzł :eviltong: iiiiiiiiiii jeszcze raz na tydzień/dwa ryby właśnie te szprotki dałam cała paczke ... zjadł ale musiałam dwie rzucic drugiemu psu:angryy: ... i wtedy jadł az miło...a dajecie PWO z podrobami drobno pokrojonymi ?? i z jakiego zwierzaka?ja zamawiam wszytskie wnętrzności i mi przywoża ze świn...wątróbke,nerki,płuca,przełyk,serce chyba żołądek i język.... i do tego kości i płace 13 zł :)starcza to mu na około tydzien..ale kupuje czasem z innych żeby ne jadł ciągle tego samego :eviltong: :eviltong:


Matkobosko, wieprzowiny surowej NIEEEE!

Posted

JinnyAl napisał(a):
No bo ta choroba jakaśtam, nie? Auejuszkiego czy coś... Nie? Czy tylko jakichś części świnkowych nie wolno?


A w drobiu ptasia grypa, a w wołowinie choroba wściekłych krów. Słyszałam o tym, ale i tak daję wieprzowinę. Kupuję kości w sklepie z mięsem dla ludzi, które jest badane i z określonego źródła.

Posted

sylrwia napisał(a):
Mój ostatnio po surowym straszne smrody puszcza. Zje surowe siądzie i zaraz sobie beknie niewyobrażalnym smrodem. Albo kładzie sie lub biega i takim samym smrodem puszcza bąki. Co sie dzieje?? Mięso jest takie same jak zawsze. Nie jest on całkowicie na surowym mięsie dostaje też sucha. Ale do tej pory nie smrodził tak.


Może dlatego że mieszasz z suchym?

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Może dlatego że mieszasz z suchym?

Nie mial do tej pory takiego problemu. A jada juz tak dosc dlugo, ze raz takie raz takie dostaje. :roll:
Juz zaczynam sie zastanawiac, ze moze z ta partia surowego jest cos nie tak.:cool1:

Posted

Kurde... to jaka jest szansa na tą chorobę w wieprzowinie? Bo na ptasią grypę mięso jest badane, a wieprzowe nie, bo to ludziom nie szkodzi... Tak czytałam. Ale nie wiem już w końcu... Wieprzowe kości by mi było łatwo dostać i ryjki nawet i inne fajności.

Posted

Tak to prawda wirusem o ktorym piszecie moga byc zarazone swinie i jest on o wiele bardziej niebezpieczny od ptasiej grypy czy choroby wscieklych krow.
Wirus zwany tez wirusem Aujeszki jest dla psow i nie tylko smiertelny, wywoluje chorobe zwana wścieklizną rzekomą.Bardzo odporny na działanie czynników zewnętrznych. W 25 stopniach Celsjusza zachowuje żywotność przez długi czas: w moczu - 14 dni, w kale - 2 dni, na ubraniu - 1 dzień.Zakażenie u zwierząt innych niż świnie następuje po zjedzeniu skażonego wirusem miesa wieprzowego. Obróbka termiczna niszczy tego wirusa, całkowite obgotowywanie, a nie tylko sparzenie. Jeszcze skuteczniejsze jest wypieczenie mięsa. Na zakażenie wrażliwe są świnie, bydło, owce, psy, koty, zwierzęta futerkowe. Pies teoretycznie może zarazić się tą chorobą jedząc nie tylko surową wieprzowinę ale każde inne surowe mięso zwierząt gospodarskich. Ale świnie są niejako wyjątkowe - stanowią naturalny rezerwuar tego wirusa i źródło zakażenia dla innych zwierząt. Są jedynym gatunkiem, u którego wirus ten może przejść w postać utajoną. Dlatego tylko wieprzowina może potencjalnie stać się źródłem zakażenia. U innych gatunków choroba ta ma przebieg śmiertelny i jest szybko wychwytywana.
Mysle ze to wyczerpujaca odpowiedz.

Posted

acha jeszcze to znalazlam:
cytat: Od wścieklizny choroba Ajueszkyego odróżnia się silnym świądem zaczynającym się od uszu i nosa – powoduje to u psa ogromne drapanie i próby wygryzania sierści, co w konsekwencji prowadzi do samookaleczenia. Drugą zasadniczą różnicą jest brak agresji w stosunku do człowieka – charakterystyczny dla wścieklizny.
Zwierzęta w ciągu 1-4 dni od wystąpienia wyraźnych objawów chorobowych padają. Brak skutecznego leczenia. Śmiertelność jest bardzo wysoka .
Polska nie jest krajem uznanym za wolny od tej choroby – nie mamy opracowanego planu walki z tą chorobą, ani procedur monitorowania jej występowania.:-(
Wiem tez,ze swinie w Polsce nie sa szczepione przeciwko tej chorobie tak jak w innych krajach EU.

Posted

Dzięki, Kobold :)

Tak. To ja nadal nie będę dawać wieprzowinki. Mój pies dostaje głównie kości cielęce, korpusy z indyka, szyjki z indyka, kurze łapki, po świętach głowy karpii, ryby. I suszone gryzaki naturalne. No i PWO, kiedys nawet zaszalałam i wmieliłam tam gęsie żołądki za kupe kasy :) Serducha wołowe są fajne :)
Macie szczęście, że Wasze psy na to nie zachorowały i oby tak było nadal. Ale ja wolę nie ryzykować. Dość juz miałam przebojów z moją suką z powodu rzeczy, które zjadła, np brzoskwinia z pestką :)

Posted

Ale zaraz zaraz, chwileczke.
Ktos tu chyba pisal, ze przypadki tej choroby to jest jakis znikomy ulamek procenta, a w dodatku moze ona byc niebezpieczna ale tylko u mlodych psow do ktoregos tam tygodnia zycia....no, niech ktos poszuka tego posta(ja poszukam, ale jak ktos jeszcze to bedzie szybciej) albo moze ten ktos kto pisal niech napisze jeszcze raz :roll:

Posted

Z kolei z tego co ja wiem, to choroba ta może być niebezpieczna dla człowieka i istnieje normalna profilaktyka, świnie są badane, szczepione, a ogniska choroby po wykryciu zgłaszane do sanepidu. Zdaje się, że w tym roku (jakoś w czerwcu? w lipcu?) wyszło rozporządzenie ministra w tej kwestii. Nie wiem tylko, czy objęło wszystkie województwa, lubuskie na pewno, bo znam gościa z tamtejszego ośrodka doradztwa rolniczego i rozmawialiśmy o tym.

Posted

Wirus ten nie jest niebezpieczny dla czlowieka, choruja na niego tylko zwierzeta (i to nie wszystkie). Trzoda chlewna w zwiazku z tym nie jest badana pod katem wirusa Aujeszki.Zarazic sie moze kazde zwierze spozywajace surowa wieprzowine, bez wzgledu czy jest mlode, czy stare, chore, czy top fit. Smiertelnosc jest 99%.
Oczywiscie nie wystepuje on w kazdym gospodarstwie rolnym ale Polska nalezy niestety do krajow, gdzie wystepuje on czesciej niz gdzie indziej, gdyz nie szczepi sie obowiazkowo swin przeciwko temu wirusowi (oczywiscie ze wzgledu na koszty).
Decyzje wiec o karmieniu surowa wieprzowina pozostawiam wlascicielom ich pupili, bez wzgledu na to czy sa to psy, czy koty, czy inni zwierzatkowi milusinscy. Ja przestrzegam tego rygorystycznie, gdyz widzialam juz, jaki to dramat dla wlasciciela oraz ogromne wyrzuty sumienia, ze zlekcewazyl slowa Weta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...