Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mielony rzeczywiście się zaparza a nie gotuje. Ale z niego aż taki glut jak z całych ziarenek nie wyjdzie - o ile to ma znaczenie terapeutyczne. W każdym razie mnie z całego siemienia wychodzi gęsty "kisiel" a z mielonego to takie rzadkie cuś.

Posted

[quote name='filodendron']Mielony rzeczywiście się zaparza a nie gotuje. Ale z niego aż taki glut jak z całych ziarenek nie wyjdzie - o ile to ma znaczenie terapeutyczne. W każdym razie mnie z całego siemienia wychodzi gęsty "kisiel" a z mielonego to takie rzadkie cuś.[/QUOTE]


No wlaśnie mi sie zrobiło takie rzadkie cuś :lol: czyli myślisz że to tak samo dobre jak gęsty glutek? :P

Posted

Ja jestem zwolennikiem gęstego kisielu bez ziarenek (żeby nie podrażniały mechanicznie przewodu pokarmowego), ale z tego co pamiętam, wiele osób tutaj podaje mielony len i też są zadowoleni ;)

Posted

[quote name='filodendron']Ja jestem zwolennikiem gęstego kisielu bez ziarenek (żeby nie podrażniały mechanicznie przewodu pokarmowego), ale z tego co pamiętam, wiele osób tutaj podaje mielony len i też są zadowoleni ;)[/QUOTE]

no właśnie tez zawsze sobie wyobrażałam że gęsty glutek to jest to... No ale juz kupiłam, trudno. Podam.
Jeszcze jedno sie spytam. Ten przemielony len trudno rozdzielic-można go wtłoczyć do przewodu pokarmowego, tak?

Posted

[quote name='filodendron']No na opakowaniu jest napisane, że to się wypija w całości - nie wiem, jaki jest Twój len - mojego mielonego nie dałoby się odcedzić.[/QUOTE]

ok, dziekuje. Tez to doczytalam :) Tosca wszystko wypiła ze smakiem :)

Posted

[quote name='evel']Konsystencja zależy od ilości dodanego płynu ;)[/QUOTE]
Można to tak ująć, ale wtedy okaże się, że len w całości jest wydajniejszy - z jednej kopiastej łyżki można uzyskać filiżankę gęstego kisielu, podczas gdy łyżka lnu mielonego w filiżance wody rozpuści się w takie "rzadkie cuś" ;)

Posted

[quote name='panbazyl']Tascha - jak pójdę kiedyś w cywilizacji an zakupy to kupię specjalnie dla Ciebie ślimaki - tylko mają jedną sporą wadę - są cholernie smaczne i chce sie więcej i więcej - są po prostu pyszne. Winniczki. Tylko musze się po nie specjalnie wybrać. Na pewno nie kupuj małży św. Jakuba mrożonych z Lidla - są paskudne. A tak to są super, tylko tam nie wiem czemu mają paskudne. Ogólnie jak chcecie super owoce morza to wycieczka do Północnej Hiszpanii i w byle barze przydrożnych czy stacji paliw - takie żarcie że poezja! Coś tak nieziemsko pysznego, że na samą myśl i wspomnienia mam ślinotok. mniam. to tak na temat barfu :diabloti:[/QUOTE]
to ja sie chetnie bym wybrała na te wyciczke do Pólnocnej Hiszpanii...moze byc nawet samolotem, o ile jakis bilet last minute by sie trafił...juz mam dosyc tej pogody, wiecznie zasypani jestesmy, siano dla zwierzaków sie kończy, opał wygrzebujemy resztki, dzisiaj mielismy jechac do miasta ale samochód sie w piekielnie mokrym sniegu zakalapuckał i cos sie urwało w skrzyni biegów -no to smy nie pojechali-ino traktorem do wsiowego sklepiku,szlag mnie niedługo trafi...
to kiedy do tej Hiszpanii? tam jeszcze nie byłam...

Posted

[quote name='betty_labrador']Dobra ale babka w aptece nie powinna mówić że z mielonego lnu wyjdzie gęsty glut tak samo jak z całego ziarna... (no chyba ze wiadomo chodzi o kase albo zbyt..)
[/QUOTE]

Wyluzuj ;) - i psy, i ludzie piją jedno i drugie - i na ogół chwalą. To mielone jest wygodne. To w całości - "bliższe naturze" bla bla ;)
Na pewno w aptece mają większą przebitkę na mielonym, więc je polecają (zapewne z tego powodu i ja przyszłam do domu z oboma rodzajami - bo farmaceutka polecała mielone, a ja chciałam takie, jak "drzewiej bywało") ale to jeszcze nie znaczy, że psiakowi mniej to pomoże ;)

Posted

jeden len i drugi - a jak chcecie taki prawdziwy to się - przynajmniej u nas - po wiejskich targach trafia - mozna workami kupowac :) z dodatkiem innych nasion 3:)
Tascha - a do mnie zawijaj jak śniegi zejdą (mam nadzieję, ze do czerwca zima się skończy) - zrobię jakieś hispzańskie potrawy, ze 2 czy 3 potrafię zrobić.
a w najnowszym numerze "Psy rasy myśliwskie" (nr 3 marzec-kwiecień) jest dośc ciekawy artykuł o Ajuszkim w dzikach. Np Lubelszczyzna - przeciwciała SuHV-1 czyli Aujeszky stwierdzono w latach 2006 i 07 odpowiednio u 53% i 26% przebadanych dzików. Wirus wedle artykulu koncentruje sie glównie w mózgu, rdzeniu kręgowym, krtani i płucach.

Posted

[quote name='panbazyl']a mnie to lotto. Czasem lepiej nie słuchać zbyt wiele. Pewnie ten na ostatnim etapie produkcji coś dodał i się rypło. :eviltong:[/QUOTE]

Haha jak Ciebie czytam to czasem wybuchnę śmiechem :evil_lol: fajnie piszesz :P

Posted

[quote name='betty_labrador']Haha jak Ciebie czytam to czasem wybuchnę śmiechem :evil_lol: fajnie piszesz :P[/QUOTE]


dzięki. Wiesz, jakbym miał na serio podchodzić do rzeczywistości to bym zwariowała. Ostatnio się dowiedziałąm od ludzi którzy pracują przy paczkowaniu makaronu, że te co są w promocji (makarony) to są te juz dośc przeterminowane tylko znów od nowa zapakowane w nowe opakowania, bo jako termin liczy się nie data produkcji a paczkowania....

Posted

[quote name='panbazyl']dzięki. Wiesz, jakbym miał na serio podchodzić do rzeczywistości to bym zwariowała. Ostatnio się dowiedziałąm od ludzi którzy pracują przy paczkowaniu makaronu, że te co są w promocji (makarony) to są te juz dośc przeterminowane tylko znów od nowa zapakowane w nowe opakowania, bo jako termin liczy się nie data produkcji a paczkowania....[/QUOTE]
:crazyeye:
wiecie co, tak wszystkiego posłuchac to nic, tylko zakuppic hektary i zacząc uprawy i hodowle na potrzeby własne, bo inaczej wykończyc sie szybko mozna...
[quote name='panbazyl']jeden len i drugi - a jak chcecie taki prawdziwy to się - przynajmniej u nas - po wiejskich targach trafia - mozna workami kupowac :) z dodatkiem innych nasion 3:)
Tascha - a do mnie zawijaj jak śniegi zejdą (mam nadzieję, ze do czerwca zima się skończy) - zrobię jakieś hispzańskie potrawy, ze 2 czy 3 potrafię zrobić.
a w najnowszym numerze "Psy rasy myśliwskie" (nr 3 marzec-kwiecień) jest dośc ciekawy artykuł o Ajuszkim w dzikach. Np Lubelszczyzna - przeciwciała SuHV-1 czyli Aujeszky stwierdzono w latach 2006 i 07 odpowiednio u 53% i 26% przebadanych dzików. Wirus wedle artykulu koncentruje sie glównie w mózgu, rdzeniu kręgowym, krtani i płucach.[/QUOTE]
Bardzo chętnie wpadne na degustacje, ale obawiam sie ze jak sniegi to dopiero gdy sie helikoptera dorobie:cool3:
w krtani Aujszky - a jak sie ma jego bytnośc w kratni do technologi wykonania suszonych tchawic/krtani w formie gryzaków dla psów...?czy ktos sie orientuje .? jakis czas temu ta myśl mnie dopadła i od tamtej pory kupuje psom wołowe ...

Posted

no wlasnie - te suszone krtanie.... ale - chyba zaczynamy teraz same siać panikę :diabloti:
a u mnie też śniegu aż nadto. Mam niezla hurtownię zaraz za drzwiami - całe pół hektara czasem tylko obsikane przez psy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...