Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Ja tylko oprawiam" :D brawo hahahah ja bym nie potrafiła tylko oprawić. Też wolę mięso już gotowe, bo jakbym miała sama zabić to nie wiem...

Moje pekińskie też jedzą kości i nieraz jakieś obiady były podawane bez mojej wiedzy więc już mogą jeść bo czasem trzeba coś innego niż mięso podać to niech jedzą jak im służy.
Moja gruba kluseczka powoli się starzeje, kilka siwych włosów na brodzie... Ruda jest szalona i pewnie młodsza. Jak ten czas szybko leci, nie tak dawno dostałam małe zezowate kulkowate cós wielkości świnki morskiej a tu już grubasek ma swoje lata.
Z kondycją nie jest tak źle ale musimy częściej spacery robić. Teraz ciężko było czarnej chodzić po śniegu bo w niektórych zaspach trzeba by je wykopywać :D

Posted

W temacie kup. Rino sobie "porcjuje" na porannym spacerze na "swoim" terenie.
Z zabijaniem jedzenia nie mam problemu. Wychowana na wsi, łowiąca ryby w tym szczupaki. Pies łapie mi gryzonie, ale nie pozwalam mu ich zjadać. Ostatnio zjadł korpus gęsi (pieczonej) z resztą nadzienia. Surowa warzyła prawie 5 kg. Potem wyglądał jak beczka na psich nogach ;-) Nadzienie bez cebuli z wątróbki, boczku, jabłek i przypraw. Normanie gęsiny i kaczki nie tknie, nawet tłuszczu.

Posted

panbazyl napisał(a):
wiosną na polach jest sporo sarnich racic (tzn nóg z racicami poucinanych), nie wiem czemu, ale też znalazłam je w polach.


Myśmy znalazły ogryzioną do kości nogę z bażanta z łapką. Fuj. Zu miała chrapkę, ale dostała zakaz. Ciężkie to psie życie czasem :evil_lol:

Posted

a ja szukam piór z ogona bażanta - do czapki szlacheckiej. Dostałam już ze skrzydła (za co wielkie dzięki!!!!) ale jak szaleć to szaleć. Więc jakbyś znalazła cd bażanta to pamiętaj o mnie :diabloti:

Posted

panbazyl napisał(a):
a ja szukam piór z ogona bażanta - do czapki szlacheckiej. Dostałam już ze skrzydła (za co wielkie dzięki!!!!) ale jak szaleć to szaleć. Więc jakbyś znalazła cd bażanta to pamiętaj o mnie :diabloti:

Można na allegro kupić. Albo popytać na forum.bazanty.pl

Posted

filodendron napisał(a):
Można na allegro kupić. Albo popytać na forum.bazanty.pl


znalazłam też na myśliwskich różnych sklepach, ale czasem komuś zbędne, dlatego pytam.

Posted

AnIeLa napisał(a):
Jeśli uda mi się odnaleźć gdzieś w garażu bażanta to mogę wyrwać mu kilka piór z ogona :eviltong:

będę zobowiązana :loveu: (jakoś nie mam potrzeby aby ubijać kolejnego pierzaka dla mojego chciejstwa - lepiej "zużyć" już raz ubitego :eviltong:

Posted

Popytam bo na moich trasach z psami mnóstwo bażantów się kręci może gdzieś pióro zwleczone na wsi. Ja się trochę brzydzę więc osobiście nie zbieram ale niektórzy do bukietów wkładali suchych. Tak ładnie zbierały kurz.
Czasem na kolorowe piórko i ja się połaszę ale jakieś obrzydzenie miewam, że to siedlisko bakterii :D.

Posted

HA HA HA- padłam normalnie :D ja myslałam ,ze z Panbazylem to moze i tak, dadza na stronie bo strój piekny i z psem i wogóle, ale ja bez psa w objeciach chyba Pana Prezesa (?) to hi hi nie myslałam :D

Posted

panbazyl napisał(a):
może średnio z barfem związany link, ale wśród tych zdjęć jestem ja (z piórkami na łbie) oraz Tascha - ale tu same zgadnijcie która (wybierajcie z tych "najgrubszych")
http://www.zkwpoprzemysl.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=140:41-kwpr-w-jarosawiu&catid=44:wczeniejsze-wystawy&Itemid=114



Tascha jak szara eminencja, niby to takie skromne a wystarczy że się na wystawie pojawi i już Pan Prezes do zdjęcia biegnie - a po co pies... mało to innych było na wystawie:evil_lol: nic się nie zmieniłaś - znajdę Cię w Opolu, ale gdyby panbazyl przyjechał to też znajdę bez problemu:razz:

Posted

jakbym coś takiego znalazła w kurczaku, to na pewno bym się przelękła, a kurczak wraz z tym wyleciałby w przestrzeń :evil_lol: jak byłam mała i trafiłam robala w malinie, to trafiłam nią w brata :cool3:

Posted

Tasiemiec jednak wygląda trochę inaczej - choć przyznaję, że jak pierwszy raz zobaczyłam to coś (to jest przełyk czy raczej tchwica?), to mną ostro i dogłębnie zatelepało :D Szczególnie, że "moje" było takie bardziej "splaszczone" :)

Posted

filodendron napisał(a):
Tasiemiec jednak wygląda trochę inaczej - choć przyznaję, że jak pierwszy raz zobaczyłam to coś (to jest przełyk czy raczej tchwica?), to mną ostro i dogłębnie zatelepało :D Szczególnie, że "moje" było takie bardziej "splaszczone" :)

miałam dokladnie tak samo za pierwszym razem. Ale teraz to chyba już rutyna - a w dodatku fajnie sie to rozciąga :diabloti: Ta rura ze zdjęcia jest po odmrożeniu, może na "ciepło" wyglądała inaczej, jakoś jak pakowałam na porcje do zamrażarki to jej wtedy nie zauważyłam, bo bym od razu zrobiła fotę. A to były tzw ścinki z kurczaka z ubojni - czasem korpus się trafił, czasem końcówki skrzydeł a czasem nawet dość spore fragmenty piersi z chrząstką.

Posted

ciekawostka z dnia dzisiejszego - poszłam na cotygodniowy targ po surowe mielone dla psa. Za mną w kolejce stała pani - i coś tam marudzi - a z czego to jest a z czego tamto. Ponieważ moje psy większośc produktów z tego kiosku próbowały, więc mówię tej pani, ze to mięso mielone tzn odpadki a to z kością mielone. Na co kobieta, ze jej psy to się zapchały kością kiedyś. To znów mówię, ze kości to surowe się daje, na co owa pani prawie że z wrzaskiem na mnie - "Przecież od 30 lat hoduję psy i wiem, że się tylko surowe daje!!!!" no zatkało mnie, bo pani tak na wygląd ok 60-70 lat....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...