karenina Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Kobold, ja myślę sobie po cichutku, ze wiem jaki był u was BARFowy problem. To dzeielenie kąsków mięsno kosntych na małe kawałki. Dzięki temu Wampir, nie musiała ich gryzc/obrabiac solidnie, tylko łykała w całosci. U mnie BARFem bawią sie nawet szczniaki. Najmniejsze co sie bawiło drobiowymi szyjami/korpusami podanymi w całosci to były 8-10 tygodniowe charciki włoskie. Pieknie sobie radziły, i nigdy nie miałam z nimi problemów typu wymioty czy inna niestrawnosc. Ale taka mała charikowa mordka to pracowała nad kurzą szyjką 2 godziny nim ją zjadła. A potem 6 godzin małe spało :loveu: Quote
UTAAP Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Prawde mowiac to ja tez o tym pomyslalam, ale jakos tak nie bylam przekonana moze ;) . Karenina - nie wiedzialam, ze Ty(czyt.:Twoje psy) na barfie :cool3: . Fajnie :p Quote
Marta i Wika Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 A Wika po sterylce zrobiła się okropnym łakomczuchem i żarłokiem (wcześniej był piesek francuski, namawiać trzeba było czasem nawet do BARFa). Niestety skutkuje to tym, że jak już się dorwie do jedzenia (a nie dostaje wcale więcej, żeberka musi być czuć :evil_lol:), to często je łapczywie. Czasem nie, ale czasem to by najchętniej w całości zjadła razem z miską ;-) Ale ma taki sprytny mechanizm obronny, że jak łapczywie zje i źle pogryzie, to natychmiast, tuż po zjedzeniu zwraca całość i zjada powtórnie, tyle że już gryząc dokładnie ;-) Dwa razy ostatnio tak zrobiła. Przeżuty BARF wygląda mało atrakcyjnie, a że akurat jadłam śniadanie, to mało brakowało, żebym nie poszła w jej ślady ;-) Ale myślę, że to nic groźnego, gorzej, jakby nie zwracała i takie niepogryzione przesuwało jej się gdzieś dalej. Quote
an3czka Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 [quote name='OlaAB']wampiry - znam tomam dwa z białymi kryzami, które po takich większych kostkach są całe uwalane we krwi i wyglądają jakby właśnie kogoś zagryzły :) Mój sierści nie brudzi, ale uwielbia trzymać obrabiane gnaty w łapach i w związku z tym całe pazury ma brudne od krwi i kawałków mięsa. Wygląda jakby kogoś właśnie rozszarpał:diabloti: Quote
nero_73 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Zamówiłem sobie szczeniaczka rasy amstaff i odbiór mam 10 stycznia. Zastanawiam się nad wprowadzeniem szczeniakowi diety BARF. Nie wiem czy to dobrze czy nie. Czy ktos może zastosował tą dietę u szczeniaków i czy np. podawał dodatkowo jakies vitaminy lub inne rzeczy typu glukozamina. Prosze o odpowiedź. Bardzo mi zależy że by pies sie zdrowo chował a jak się naczytam o suchych karmach to ręce mi opadają. Nadmienię że poprzedniemu pieskowi przygotowywałem pokarm osobiście i podawałem mu gotowane i surowe więc nie była to dieta BARF. Pomóżcie Quote
AM Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 nero_73 napisał(a):Zamówiłem sobie szczeniaczka rasy amstaff i odbiór mam 10 stycznia. Zastanawiam się nad wprowadzeniem szczeniakowi diety BARF. Nie wiem czy to dobrze czy nie. Czy ktos może zastosował tą dietę u szczeniaków i czy np. podawał dodatkowo jakies vitaminy lub inne rzeczy typu glukozamina. Prosze o odpowiedź. Ja wprowadziłam BARF od razu jak suka (doberman) zawitała w moje progi. Uczyłam ją gryźć bo po "wychowaniu w swej psiej rodzinie", gdzie jadła rozmoczoną suchą karmę + mielone mięso i twaróg, nie umiała gryźć tylko wszystko zachłannie połykała. Dawałam jej skrzydełka (trzymałam jak jadła, żeby nie połknęła), kawałki szpondra wołowego (tam jest duża kośc, której szczeniak nie jest w stanie połknąć, musi gryźć), kości wołowe lub cielęce, rybę, jaja, papki warzywno-owocowe, olej, podroby potem korpusy z kurczaka. Suka nie dostawała żadnych witamin i minerałów dodatkowo. Jedyny suplement jaki otrzymywała (i dostaje do tej pory) to glukozamina na stawy. Quote
nero_73 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Dzięki za informacje. Wprowadzę mu tą dietę jak tylko odbiorę mojego Borysa. Myślę że wpłynie ona pozytywnie na jego rozwój i będzie rósł prawidłowo i będzie zdrowy. Zaraz po przywiezieniu zrobię mu badania krwi bo wiem że w hodowli szczeniaki są na suchym i po 1 miesiącu stosowania diety zrobię ponownie żeby mieć porównanie. Jeszcze raz dziękuję i jak byś miała jeszcze parę ciekawych informacji lub może ktoś inny to bardzo proszę dać znać na forum lub na mój email nero_73@tlen.pl. Pozdrawiam Robert:lol: Quote
nero_73 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 I jeszcze jedno ile procentowo trzeba podawać jedzonka psu tzn.tak jak wynika z tabel od 1 do 3% wagi ciała czy może u szczeniaków trzeba podawać procentowo więcej? Quote
Marta i Wika Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 nero_73 napisał(a):I jeszcze jedno ile procentowo trzeba podawać jedzonka psu tzn.tak jak wynika z tabel od 1 do 3% wagi ciała czy może u szczeniaków trzeba podawać procentowo więcej? Z tego co wiem to u szczeniaków więcej - nawet do 10%. Quote
pilar0 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Hey... mam 16 miesięcznego miX'a AM z SH.... ma on kłopoty z jelitami i biega...chodziłam do weta itd dawał antybiotyki ale nic nie dawały:shake: pomogło jednak rozgotowane gotowane jedzienie jednak tylko troche...i zaczełam przechodzic na diete BARF... w dwa dni...najpierw dałam mu troszke tego i tego... a na drugi dzien tylko Kark z wiekszościa mięsa troche kości i podrobów... od razu była poprawa... o rozwolnieniu nic nawet nie mozna było wspomniec...a można wczesniej było powiedziec że "sikał dwoma cześciami ciała" ... czytałam poprzedni temat o diecie... i skopiowałam rozpis tygodnia i według niego go karmiła... nastepnie napisałam do autorki tego rozpisu ..skierowała mnie do innej osóbki która ma Malamuta i napisała jeszcze ze ye psy żywi sie jendka troszk einaczej... bardzo byłabym wdzięczna za informacje i ropzis w jakich ilościach i zcego jak czesto dajecie swoim SH lub AM ( Siberian Husky Alskan Malamute) mój Kuba wązy około 30 kg... POzdrawiam :) Quote
pilar0 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 hey...ktos tu jeszcze zagląda z Barfiarzy? bardzo to dla mnie wazne... czytałam czytałam... ale nie wiem jak karmić psa pracujacego w zaprzęgach ? Quote
UTAAP Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Hej PilarO, ja zagladam, ale ja nie mam zadnej z tych ras, tymbardziej prowadzacej 'pracujacy' tryb zycia (moje futro raczej sie leni ostatnio :eviltong: ) wiec trudno mi jakos doradzac...chyba teraz wszyscy jeszcze 'swietuja':roll: Quote
ktrebor Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Psy pracujące, a w szczególności zaprzęgowe w trakcie okresów wzmożonego wysiłku mogą być skarmiane mieszanką Barfową o zmniejszonej zawartości kości, a zwiększonej ilości tłuszczu. Zapobiega to organizm psa przed odwodnieniem, tłuszcze są doskonałym źródłem wody dla psa pracującego. Jednak należy pamiętać, że w przypadku przygotowywania psa do zawodów, w przypadku diety BARF, najlepsze osiągi następują około 2 dnia po skarmianiu. Quote
pilar0 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 nio heya :) ... rozumiem ... a zawody to my mamy za jakiś rok :P teraz ćwiczymy siłe a potem szybkość :) a do tych tłustych rzeczy co sie zalicza :> skóra ... jakies wybrane mięsa ... ? któreś z podrobów :) on dostaje łyżke oleju słonecznikowego bo WET kazął bo ma DERMATOZĘ REAGUJACA NA CYNK :( oprócz tego dostaje takze troszke siemia lnianego zmielonego z łuskanymi pestkami dyni...niestety nie zawsze bo samego nie zje :| musi miec z czymś wymieszane bo "za suche" dla niego jest :| a ma moze ktoś z Was jakąś urozmaicona rozpiske np. tygodniowego urozmiaiconego jedzeonka dla psów pracujących :> bylam u weta ale to psisko nie dałosie zważyć ... przypuszczam że bd gdzies tak od 30-35/36..raczej nie więcej ... a taka rozpiska baaardzo by mi sie przydała... mój Kuba je-szyje indycze,nózki kurczaka,żeberka z duuuża ilościa mięsa,kości rosołowe tez zduża ilościa mięsa,kości wieprzowe rurkowe, jakies takie płaskie nie wiem jak sie zwą,ogonki,nóżki wieprzowe,ser biały,jajka,zmielone siemie lniane i pestki dyni,wątróbki,płuca,serca,ozorki,tchawice,nerki zawsze dolewam mu jak to weternarz powiedział "łyka" oleju, duzo tego jest nie je nigdy ci tydzien tego samego... jeszcze właśnie muszę mu kupic jakieś czysciutkiego mięsko....ale w tych kościach rosołowych ma duzo mięsa...nawet więcej niż tych kości i w tych żeberkach też...dzisiaj dostał ser biały jajeczko i miiiche pełną tych kości rosołowych... dzisiaj kupowałam a że zaraz po świetach jutro ide znów... zapomniałam jeszcze napisac o PWO ...jednak te papki nei są bardzo urozmaicone-marchew,pietruszka jabłko,pomarańcz/mandarynka,kiwi,por,banan...zawsze najwięcej jest marhwi i jabka bo inaczej nei zje wogóle... dziekuej za odpowiedź... pozdrawiam :) Quote
pilar0 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 a i jeszcze takie jedno... musze jeść ryby? bo mój nie przepada...ale wydaje mi sie że kupiłam solonego sledzia i dlatego...jutro pujde mu złowic jakąś rybe jak mi sie uda mam staw na podwórko..takie duuuże karpie se tam pływaja jakies Ryby na " O " a oprócz tego dużo żab,raków:P Quote
Marta i Wika Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 pilar0 napisał(a):a i jeszcze takie jedno... musze jeść ryby? bo mój nie przepada...ale wydaje mi sie że kupiłam solonego sledzia i dlatego... No, to chyba dlatego :-) Wypróbuj szprotki albo sardynki w oleju ;-) Może to nie do końca barfowe, ale zobaczysz różnicę w podejściu :-) mój Kuba je-szyje indycze,nózki kurczaka,żeberka z duuuża ilościa mięsa,kości rosołowe tez zduża ilościa mięsa,kości wieprzowe rurkowe, jakies takie płaskie nie wiem jak sie zwą,ogonki,nóżki wieprzowe,ser biały,jajka,zmielone siemie lniane i pestki dyni,wątróbki,płuca,serca,ozorki,tchawice,nerki zawsze dolewam mu jak to weternarz powiedział "łyka" oleju, A gdzie warzywa? Quote
an3czka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Mój pies co prawda nie jest psem zaprzęgowym, ale jest polujący. Nie trzymam się sztywno tabelek. Wiem ile mój pies potrzebuje i daję "na oko". W okresie jesienno-zimowym dostaje więcej wieprzowiny i to właściwie tyle:p Papki dostaje bardzo mało, bo nie chce jej jeść. U Ciebie widzę za mało zielonych warzyw - możesz dodać choćby szpinak mrożony. Uważaj z porem - tego typu warzywa moga być zbyt drażniące. Quote
an3czka Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Marta i Wika napisał(a):No, to chyba dlatego :-) Wypróbuj szprotki albo sardynki w oleju ;-) Może to nie do końca barfowe, ale zobaczysz różnicę w podejściu :-) To nie jest wcale barfowe i nie polecam. Jak pies nie chce ryby, to nie dawaj. Jak powiedziała moja guru w kwestii BARFa, Wolfi - słuchaj swojego psa:p Quote
Marta i Wika Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 an3czka napisał(a): Wypróbuj szprotki albo sardynki w oleju ;-) Może to nie do końca barfowe, ale zobaczysz różnicę w podejściu :smile:To nie jest wcale barfowe i nie polecam. No właśnie nie tak do końca niebarfowe. Oczywiście nie mówię tu o ostrych, przyprawionych rybkach z puszki. Te rybki z oleju typu szprotki czy sardynki mają w środku część kostek, co przemawia na plus, nie są mocno przetworzone (są zwykle parowane), nie są mocno słone. Niektóre, nie wszystkie są trochę podwędzane. Nie mówię żeby tym karmić na co dzień, ale raz na jakiś czas, dla urozmaicenia... Quote
pilar0 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Proszę kliknąć na jedną z ikon Szybka Odpowiedź przy dowolnej wiadomości, aby aktywować to okno Quote
pilar0 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 hmmm... co do warzyw zielonych to ten szpinak , brukselka , oliwki ? a co do ryby...to mam złowic własną hodowana bo sie nam rozmnozyły i jets ich pełno są takie srebrne z pomarańczowymi płetwami... i nie sa duże... bo mam tez karpia i jakies całe żólte i pomarańczowe i jakąś co glony zjada... i czy dać ja mu żywą czy martwą - bardzo lubi polowac a z "martwym" jedzeniem w misce sie nudzi :P mam ogród rozkopany(ale oczywiście z niego madry piesek kopie tam gdzie nie ma posianej trawy i gdzie jest "ich teren") i pozagryzane krety :P na ptaki sie rzuca i na kury..więc może dac mu żywą :> :P Quote
Marta i Wika Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 pilar0 napisał(a):hmmm... co do warzyw zielonych to ten szpinak , brukselka , oliwki ? Wszelkie warzywa oprócz cebulowatych, dokładnie zmielone lub zmiksowane na papkę. i pozagryzane krety :P na ptaki sie rzuca i na kury..więc może dac mu żywą :> :P Tak bardzo chcesz żeby się ćwiczył w zabijaniu? :angryy: Quote
pilar0 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 a o warzywach pisałam... marchew,por,seler owoce-jabłko,kiwi,mandarynka/pomarńcz,banan,grapefriut, czasem orzeszki laskowe :P zmielone psetki dyni i siemie lniane...troche tego daje ale nie wiem zabardzo jakie ejszcze warzyw amożna dawac dlatego zawsze daje chyba pietruszke(takie białe jak marchewka tylko troszke chudsze i bardziej giętkie) prosze sie nie nabijac że nazw nie znam-mam problem z zapamiętyaniem ulic :P i przez to z niektórymi nazwami np warzyw... ryb... i najwięcej barchwi i jabłka..bo be ztego papki nie ruszy :| :P dzisiaj dostał 250dg białego sera półtłustego z 1,5 łyzeczką pd herbaty i złyzką od zupy oleju słonecznikowego(wet kazał) i zniknęło w 3 minutki ... Quote
ktrebor Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Nasza suka SH uwielbia mrożone filety z dorsza czy też inne ryby morskie, chrupie aż miło. A ta dermatoza to wywołana brakiem cynku? Quote
pilar0 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 pilar0 napisał(a):Kuba jest ze schroniska... znam jego byłego właściciela-pijak i narkoman... mam dużo znajomych którzy mieszkali własnie a jego siedlu... Kuba latał sobie całymi dniami na polach i polowął by przetrwac..w domu był żadko bo nikgoo nie yło a właściciel siedział w barach... Kuba odstawał w domu jedzenie raz na 2/3/4 dni... tam gdzi ebiegał było i jets pełno kur,małych psow i nie tylyko małych z nimi sie ciągle gryzł... jest pare gęs i kotów i kota niejednego tez zagryzł nie wiem czy zjadł... chodzi tu o to że widzac po nim ze tego mu brakuje... husky to sa psy mysliwskie ... polowały by przetrwać...husky am to we krwi... ja ryby nie zabije... tym sie zajmują rodzice...albo zajmie się Kuba ... :( Nasza suka SH uwielbia mrożone filety z dorsza czy też inne ryby morskie, chrupie aż miło. A ta dermatoza to wywołana brakiem cynku? hmmm..może nie tyle co brakiem ale : U malamutów wystepuje dermatoza reagujaca na cynk typu I spowodowana uwarunkowanym genetycznie zaburzeniem jelitowego wchłaniania tego pierwiastka.Dodatkowo wpływ na nasilenie zmian ma dieta zawierajaca nadmiar produktów zbożowych i/lub zbyt bogata w wapń (zmniejsza wchłanianie jelitowe cynku drożdze antagonizmu).Wpływ na poziom tego pierwsiatka we krwo(normalnie 200g/ml)moga miec równiiez długotrwałe biegunki lub leczeniekortykosterydowe. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.