panbazyl Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 skrzeli napisał(a):Znowu zapytam, gdzie takowe kupujesz? nie wiem gdzie Sara to kupuje, ale u mnie jest dostępne na wiejskim cotygodniowym targu w niedużeju mieścinie. Jest to coś pakowane w worki foliowe, więc bezpieczniej kupowac to w miesiacach mroźnych bo w lecie po prostu moze sie rozmrozić - zwlaszcza kupowane na targu. Bo te pakowane po 250 g są jeszcze pakowane w pudelka, które trzymaja zimno dośc długo, choc to zwykle pudla kartonowe. a co do dzików, to u nich bardziej jest mozliwość włośnia i się zarażenia nim - pod ty kontem są najpierw badane próbki. Byłam ostatnio na szkoleniach dla psów mysliwskich i na konkursach i wśród myśliwych panuje tylko lęk przed włośniem właśnie, o Ajuszkim nikt nie mowił, co nie znaczy, ze dziki tego nie mają - waro poszperać w tym kierunku. Quote
skrzeli Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 panbazyl napisał(a):nie wiem gdzie Sara to kupuje, ale u mnie jest dostępne na wiejskim cotygodniowym targu w niedużeju mieścinie. Jest to coś pakowane w worki foliowe, więc bezpieczniej kupowac to w miesiacach mroźnych bo w lecie po prostu moze sie rozmrozić - zwlaszcza kupowane na targu. Bo te pakowane po 250 g są jeszcze pakowane w pudelka, które trzymaja zimno dośc długo, choc to zwykle pudla kartonowe. U mnie naprawdę nie ma takich wypasów - w małej mieścinie w świętokrzyskim, w której obecnie koczuję to nawet nic wołowego zamówić nie mogę. W Krakowie też jeszcze nic nie znalazłam z takich tanich mielonek ;/ Dlatego tak wypytuję co i gdzie i za ile :) Quote
panbazyl Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 poszperaj na targach - takich cotygodniowych wiejskich targach. jak na zapyziałą lubelską wieś dojeżdżają takie rarytasy to tym bardziej na kielcczyznę, która poszla sporo do przodu w porownaniu z Lublinem i okolicami..... Quote
filodendron Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 panbazyl napisał(a):Byłam ostatnio na szkoleniach dla psów mysliwskich i na konkursach i wśród myśliwych panuje tylko lęk przed włośniem właśnie, o Ajuszkim nikt nie mowił, co nie znaczy, ze dziki tego nie mają - waro poszperać w tym kierunku. Mają i prowadzi się wyrywkowe badania próbek z dzików na okoliczność programu zwalczania choroby w stadach świń na terenie RP (dziki traktowane są jako "rezerwuar" potencjalnych zakażeń w stadach hodowlanych ze względu na bliskie pokrewieństwo ze świnią). Program miał być realizowany w latach 2008-2013 - nie wiem, jak im idzie. Quote
panbazyl Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 filodendron napisał(a):Mają i prowadzi się wyrywkowe badania próbek z dzików na okoliczność programu zwalczania choroby w stadach świń na terenie RP (dziki traktowane są jako "rezerwuar" potencjalnych zakażeń w stadach hodowlanych ze względu na bliskie pokrewieństwo ze świnią). Program miał być realizowany w latach 2008-2013 - nie wiem, jak im idzie. jeśli z unijnej kasy to moga byc poślizgi.... Kiedyś przy okazji sie popytam myśliwych czy wetów badających mięso (w lutym najwcześniej) jak będę się osobiście z nimi widzieć. Tak na prawdę dzik hodowany jak świnia w niczym od świni się nie różni na talerzu, tak jak swinia wypuszczona do lasu na kilka lat w niczym się w pieczeni od dziczyzny nie różni. Jedynie z wyglądu. One są spokrewnione (słynne świniodziki hodowane np w Woli Uhruskiej nad Bugiem) i zapewne maja te same choroby lub mogą na identyczne chorować (jak ludzie i naczelne). Quote
skrzeli Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 panbazyl napisał(a):poszperaj na targach - takich cotygodniowych wiejskich targach. jak na zapyziałą lubelską wieś dojeżdżają takie rarytasy to tym bardziej na kielcczyznę, która poszla sporo do przodu w porownaniu z Lublinem i okolicami..... No na targach to ja jestem cyklicznie i wierz mi tylko drób i wieprzowina w cenach wcale niepowalających. Wołowina jak trafisz, podrobów wołowych, serc, ogonów nie ma nawet na zamówienie. Gęś i kaczka od wielkiego święta - słabiutko jest. Na Kleparzu w Krakowie kupuję taniej i wybór ok, ale docelowo właśnie potrzebuję jakiejś mielonki wołowej w większej ilości. Dzięki za PW :) Quote
panbazyl Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 ale poszukaj u tych co sprzedaja karmę dla zwierząt , nie w "ludzkich" mięsnych Quote
blaira Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Skrzeli..niestety z mielonkami jest problem. Sama mieszkam od niedawna w Krakowie. Mielonek nie znalazłam, prócz tych z As-polu czy Primexu (te tu są bardzo drogie). jedyna rada to dzwonić po masarniach, bo na targach dostają tylko gotowe półtusze i nie mają żadnych skrawek. Mi się teraz trafiło 15 kg skrawek 2 gat ale z małą ilością wieprzowego z ubojni. ja cały czas szukam. Ostatnio bardziej się skupiam na szukaniu szyj z kaczek i innego drobiu, bo te u nas bardzo dobrze są tolerowane :) Quote
skrzeli Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 blaira napisał(a): Ostatnio bardziej się skupiam na szukaniu szyj z kaczek i innego drobiu, bo te u nas bardzo dobrze są tolerowane :) Kaczki u nas są niejadalne, ale podejmowałam kilka prób i kacze szyje, skrzydła i korpusy są dostępne na Starym Kleparzu w przyzwoitej wg mnie cenie :) Quote
skrzeli Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 panbazyl napisał(a):ale poszukaj u tych co sprzedaja karmę dla zwierząt , nie w "ludzkich" mięsnych Z takim zjawiskiem to się w ogóle u nas nie spotkałam, żeby kto miał surowe mięso dla zwierząt w sprzedaży- tylko te dziwne batony ;) Quote
panbazyl Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 no byłam w czerwcu kilka dni w Krk z psami, ale kupowałam im jakieś kurzyny w ludzkich sklepach na obrzeżach Plant. Nie szukałam nic więcej. Na wystawie było stoisko Primexu. Quote
skrzeli Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 No, że Primex jest w Kra to ja dobrze wiem, ale ceny wiesz dla mnie lekko wygórowane ;) Quote
panbazyl Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 skrzeli napisał(a):No, że Primex jest w Kra to ja dobrze wiem, ale ceny wiesz dla mnie lekko wygórowane ;) rozumiem. Na pewno coś musisz znaleźć. Jak mnie sie udało na zadooopiu totalnym. Właśnie w środę robię większe zakupy, tzn 70 kg wołowiny psom kupię, bo w zamrażalniku tylko szron już w szufladach. Będzie na 2 miesiące (bo do tego jeszcze psy jedzą kości mięsne świńskie oraz drobinę różną w stylu indyk czy szkieletor z kurczaka) Quote
zaginiona sara Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 skrzeli napisał(a):Znowu zapytam, gdzie takowe kupujesz? Zaopatruję się na psiej giełdzie pod zamkiem w Lublinie. Tylko trzeba trafić, jakbym wiedziała, że takie dobre to bym ze 20 kg kupiła. Tu kilka kg wiejskim dam, tam kotom, tam psom a moim się w końcu kończy. Kochana Panbazyl jak to nie wiesz jak dzielić po 1 na głowę ew. po 1/2 jak odchudzasz futra. Moim to wystarcza na moje 2 pekince, kundelka i koty czasem dostają podwórkowe. Ten kundelek był taki nienapasiony i zawsze zjadał ile mógł, teraz się wypasł i mocno poprawił futro bo miał wydrapane zapchlone futro. Nadal żre jak opętany co bym moim nie dała. Wreszcie rozwód bo to podwórkowy piesek (na początku pełna kultura a później jak nie zaczął robić w domu prosiak jeden), nie będzie moim futerałom kołtunów kręcił. Chłopaczyna cierpiał w domu bo nie miał 24h obserwacji gdzie co się poruszyło :D, teraz wniebowzięty i budka pasuje bardzo. Quote
panbazyl Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 w srodę kupię na spróbowanie kilka kg. Zobaczymy co to, tzn psy i koty będą jeść. Quote
ajeczka Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Prośba o poradę niekoniecznie barfową. Rudy został pogryziony i bierze antybiotyk. Ma przez to gorszy apetyt, a ledwo go troszkę podtuczyłam. Czy podawać mu coś osłonowo, jak ludziom? Czy żwacze mogą być? Quote
panbazyl Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 podawaj osłonowo coś, jak ludziom. Ja bym tak robiła. Nawet kefir czy maślankę. Żwacze zawsze są dobre. I smaczne dla psa. Tylko nie wiem czy osłonowo dzialają? Bo u ludzi to raczej bakterie kwasu mlekowego są osłonowe. Quote
ajeczka Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Mam bactilac, będę mu podawać. Gdzieś mi się pęta informacja, że psy mają wrażliwe żołądki. Quote
annber Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 dzien dobry;) od jakiegos juz czasu układam jadłospis dla moich psow, dorosłego i szczeniaka , przegladam rozne strony i fora i czasem ilosc kosci do miesa rozni sie strasznie:crazyeye: no ale...dlaczego w kilku spotkanych jadłospisach dla szczeniat nie ma podrobów?? nie daje ich sie szczeniakom?? widziałam takie cus 80%składniki poch. zwierz. -w tym: 75% miesne kosci 25%mieso 20%składniki poch. roślinnego - w tym: 75% warzywa 25%owoce i o co tutaj chodzi ze nie ma podrobów? ostatnio spotkalam sie na forum z opinia ze serca np drobiowe to mieso... bo serce to czysty miesień , tez juz sie gubie , przeciez to chyba podroby ,tak? Quote
Bonsai Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 ajeczka napisał(a):Prośba o poradę niekoniecznie barfową. Rudy został pogryziony i bierze antybiotyk. Ma przez to gorszy apetyt, a ledwo go troszkę podtuczyłam. Czy podawać mu coś osłonowo, jak ludziom? Czy żwacze mogą być? są probiotyki dla psów: http://ekozwierzak.pl/Psy/Dieta-BARF/BARF-suplementy/Probiotyki1/BioGen-P-30-g.html Quote
filodendron Posted November 28, 2012 Posted November 28, 2012 No właśnie - jak to jest z tą florą jelitową? Chyba jednak różni się od ludzkiej? Quote
evel Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Ja dawałam psu ludzki probiotyk (konkretnie Biotyk się nazywał chyba) i było OK. Do tego kefir. A na odporność co byście podały? Beta glukan (raczej ludzki, jeśli już, bo psi jest raczej mało opłacalny ;)) czy jeżówka (krople - niestety na alkoholu, tabletki, kapsułki?)? Quote
Jara Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Zainwestować w olej arganowy, ale prawdziwy, a nie to tanie gó*no z allegro. Quote
filodendron Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Evel, a dawałaś kiedyś suszoną pokrzywę? Tanie, wydajne, proste w obsłudze. Na psa wielkości Zu myślę że pół łyżeczki proszku z suszonej pokrzywy, najlepiej w dwóch dawkach rano i wieczorem - i tak przez trzy miesiące. Ja daję zamiennie z algami - 3 miesiące jedno, 3 miesiące drugie. Mam taką nie nową książkę zielarską, w której suszoną pokrzywę polecają hodowlanym zwierzętom futerkowym "na połysk i gładkość sierści" a dla bydła szczególnie zimą - też suszoną lub w formie kiszonki. Ludzie też łykają dla "zdrowotności" włosów i paznokci, ale ona przede wszystkim polecana jest w stanach rekonwalescencji i obniżenia odporności organizmu. Quote
evel Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Nie dawałam, bo obawiam się trochę powrotu popuszczania, jako, że pokrzywa ma działanie moczopędne... Muszę to przemyśleć. Ale od czasu do czasu chyba nie zaszkodzi? Fajne ma właściwości pokrzywa ogólnie, pełny serwis - można jeść, pić, moczyć włosy... ;) [FONT=verdana]W liściach i korzeniach znajdują się czynniki pobudzających wytwarzanie interferonu i przeciwciał chroniących nasz organizm przed namnażaniem wirusów. [/FONT] Na układ krwiotwórczy mają podobne działanie do żelaza: zwiększają liczbę czerwonych krwinek i poziom hemoglobiny. Po za tym zmniejszają krwawienie, obniżają poziom cukru we krwi, dostarczają organizmowi soli mineralnych i witamin: B2, kwasu pantotenowego, C, K, pobudzają trawienie, działają przeciwzapalnie na układ trawienia i lekko przeciwbiegunkowo.A więc w zaburzeniach przemiany materii, awitaminozach, po przebytych chorobach bakteryjnych i terapii antybiotykami, dla rekonwalescentów, w chorobie reumatycznej, skazie moczanowej, trądziku oraz w chorobach zapalnych dróg moczowych, nieżytach układu pokarmowego, nieznacznych biegunkach, anemii z niedoboru żelaza i w cukrzycy (najskuteczniej w początkowej fazie choroby) - pokrzywa może przynieść poprawę. We wszystkich tych przypadkach stosuje się odwar z 1 łyżki liści pokrzywy na 1 szklankę wody i pije po 1 szklanki 4 razy dziennie między posiłkami. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.