Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='farabutto'][FONT=&amp]Mocno podejrzana jest ta 100% suszona wołowina w cenie 15 zł/kg. Mięso podczas suszenia mocno traci na wadze i z 1 kg surowca, po wysuszeniu, otrzymamy zaledwie 0,2 – 0,3 kg suszu. To oznaczałoby, że producent kupuje mięso wołowe w cenie grubo poniżej 5 zł/ 1 kg. Kosztów suszenia, konfekcjonowania, dystrybucji i sprzedaży nie liczę. Coś mi tu nie styka.[/FONT][/QUOTE]

ja mysle,ze podobnie nie styka jak 100% wołowiny w mrozonych kostkach hi hi które kosztuja po ok 50-70gr/szt /waga ok 200gr/

ale na wyjazdy jest to wygodna alternatywa, nawet jeśli to sa jakies dziwne fragmenty tudziez fragmenciki wołu czy czegostam

Ja na sczęście nie mam problemów co na wyjazdy zabrac, bo choc Barf jest u nas podstawa, to moje siersciuchy sa wszystkozerne i jedza tez i suche i mokre, i kanapke zwina z talerza,albo pieroga[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAA8AAAAUCAIAAADdpfBFAAAA2klEQVQokWNgQAL/GdABpghCAqtq7BqO4DAFi3gDXtUNuAz4/x8F4TQeTR2mHiiQlZXFoxSCZGVl0VVDXA9XgcyFqkZWCrH0PwMWLlQDMc6gWLWBLvP3J9z/v7H9f4+CXB2YsKj282TOS2OoLWFYMw+KaksYGsvY1ZQZUVRDAvvsXoboYPbPqMDeimH+JEaId1FU3z/H8PQKc5g/E1xpmD/T9WPM148xo0cQAwPD/XMM148xn93LAHFPaS7D/o2Mx7cznN2LIwExMDA0OKAgAoA01cgaiAW4VAMAYfgBN6NzYd8AAAAASUVORK5CYII=[/IMG] , albo marchewke -najjlepiej taka co koniowi wyleci z geby

Posted

[quote name='kalyna']u mnie to to jest za darmo :)
a też takie mięsne ;)


ja często też kupuję mostki, gdzie sporo jest chrząstki za 1,50 za kg ;)[/QUOTE]
matko... a gdzie mieszkasz,ze takie ceny masz ???
u nas mostki srednio od 2,5-4 zł jesli wogóle sie je dostanie....

Posted

[quote name='Tascha']matko... a gdzie mieszkasz,ze takie ceny masz ???
u nas mostki srednio od 2,5-4 zł jesli wogóle sie je dostanie....[/QUOTE]

masarnia otworzyła sklep firmowy w moim mieście :multi: ogony wieprzowe są za 82gr za kg...
a kości karkowe za 1,20-1,40...
bo w normalnych sklepach to ceny są wyższe...

ale też jest i gorsza sprawa...ciężko u nas dostać inne kości typu wołowe czy cielęce :(

Posted

[quote name='farabutto'][FONT=&amp]Mocno podejrzana jest ta 100% suszona wołowina w cenie 15 zł/kg. Mięso podczas suszenia mocno traci na wadze i z 1 kg surowca, po wysuszeniu, otrzymamy zaledwie 0,2 – 0,3 kg suszu. To oznaczałoby, że producent kupuje mięso wołowe w cenie grubo poniżej 5 zł/ 1 kg. Kosztów suszenia, konfekcjonowania, dystrybucji i sprzedaży nie liczę. Coś mi tu nie styka.[/FONT][/QUOTE]
W składzie jest napisane "suszone mięso" a nie "suszona polędwica, udziec" itp. ;)
To mogą być odpady w dużej mierze - i w sumie nic w tym złego.
Ścięgna, ozory, tkanka łączna, tłuszcz - to pewnie wszystko podpada pod def. "mięso", bo nie sądzę żeby tu obowiązywały normy UE dotyczące zawartości tkanki łącznej i tłuszczu w produktach dla ludzi, które załapują się do tej kategorii.
Kiedyś rozmawiałam z właścicielem firmy Primex i on od razu powiedział, że ich wołowina jest pozbawiona tych najcenniejszych kawałków krowy typu polędwica, ligawa.

Posted

[quote name='filodendron']W składzie jest napisane "suszone mięso" a nie "suszona polędwica, udziec" itp. ;)
To mogą być odpady w dużej mierze - i w sumie nic w tym złego.
Ścięgna, ozory, tkanka łączna, tłuszcz - to pewnie wszystko podpada pod def. "mięso", bo nie sądzę żeby tu obowiązywały normy UE dotyczące zawartości tkanki łącznej i tłuszczu w produktach dla ludzi, które załapują się do tej kategorii.
Kiedyś rozmawiałam z właścicielem firmy Primex i on od razu powiedział, że ich wołowina jest pozbawiona tych najcenniejszych kawałków krowy typu polędwica, ligawa.[/QUOTE]
no dokładnie. Mnie chodzi o coś w miarę "mięsnego" czyli coś co jest ze zwierza a nie ryżem czy kukurydzą w czystej postaci. Na wyjazdy jak znalazł! Bo moje ze 2 dni na suchych bobkach wytrzymają a potem sr..aka. I wielkie bąki - a przy wyjazdach grupowych pierdzący pies to problem dla wszystkich....
a barf to nie szynki i schabowe. To zazwyczaj "odpadki". I nie wyobrażam sobie, aby moje psy jadały lepiej od mojej rodziny ludzkiej! Nie będe psom kupować szynek a dzieciom serdelków czy "szynki z indyka o smaku tuńczyka". Psy dostaną mięso-gnaty a dzieci schab. I w rozsądnych cenach, bo na forsie nie śpię i nie zanosi się abym dostała spadek po cioci z Ameryki bo takiej nie mam....

Posted (edited)

Gdybyście karmili psa wyłącznie polędwicą, to byście mu zaszkodzili. Najcenniejszymi kawałkami mięsa dla psa są te tłuste kawałki, te z ludzkiej drugiej kategorii - koniecznie przeczytajcie ten wątek: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=357&start=0 (edit: nie ten wątek miałam na myśli, ale poczytajcie, też ciekawy :) co do tych tłustych kawałków mięcha, to jeszcze znajdę)

Edited by Bonsai
Posted

[quote name='filodendron']
Ścięgna, ozory, tkanka łączna, tłuszcz - to pewnie wszystko podpada pod def. "mięso", bo nie sądzę żeby tu obowiązywały normy UE dotyczące zawartości tkanki łącznej i tłuszczu w produktach dla ludzi, które załapują się do tej kategorii.
[/QUOTE]
Sierść, kopyta, rogi i wymiona też robią za "mięso". To wyjaśnia cenę 15 zł/kg. ;)

Posted

[quote name='farabutto']Sierść, kopyta, rogi i wymiona też robią za "mięso". To wyjaśnia cenę 15 zł/kg. ;)[/QUOTE]
Wtedy musieliby napisać na etykiecie "mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego" - tak jak jest np. na puszkach Animondy z wołowiną.

Posted

Pytanie ad hoc: po ile kupujecie ogony wołowe? Nie interesują mnie ceny w Euro, raczej nasz rynek:razz: ja ostatnio zamówiłam w swoim mięsnym 4 ogony i cena mnie powaliła na kolana - 77 zł! 15,90 za kg. Na mój rozum (rozumek nawet mogę rzec) to jakoś tak dużo chyba?? Moje psy je uwielbiają, ale sorry, za tą kwotę to ja nie wydolę i z diety to cudo im wypadnie...

Posted

[quote name='farabutto']Sierść, kopyta, rogi i wymiona też robią za "mięso". To wyjaśnia cenę 15 zł/kg. ;)[/QUOTE]
a i bardzo dobrze, bo to sa bardzo cenne odżywczo dla psów elementy. I bym chciała aby były w tym suszu, bo mięso to mogę im kupić w każdym mięsnym a takie "odpadki" to na specjalne zamówienie i po wielkich prośbach.

Posted

[quote name='Tessi&Tola']Pytanie ad hoc: po ile kupujecie ogony wołowe? Nie interesują mnie ceny w Euro, raczej nasz rynek:razz: ja ostatnio zamówiłam w swoim mięsnym 4 ogony i cena mnie powaliła na kolana - 77 zł! 15,90 za kg. Na mój rozum (rozumek nawet mogę rzec) to jakoś tak dużo chyba?? Moje psy je uwielbiają, ale sorry, za tą kwotę to ja nie wydolę i z diety to cudo im wypadnie...[/QUOTE]
u mnie takich rarytasów nigdzie nie spotkałam ale cena chyba byłaby podobna ;-) Raz trafiłam ozory wołowe, to cena była ok.16-18zł za kg a taki ozór to ok. 2kg ma ... i raczej ozorkami moja sucz nie będzie się zajadać ;-)

Posted

[quote name='panbazyl']ja znam tylko ceny serc wołowych - 3.80 za kg (też ok 2 kg ma jedno serducho)[/QUOTE]

serc wołowych w moim mięsnym nie uświadczysz, niestety
coś wołowego chciałabym czasem im sprawić i tak sobie myślałam, aż wymyśliłam - jeśli raz w miesiącu zamiast standardowego zestawu drobiowego:4 szyje indycze+kg serc drobiowych+4 korpusy+łapki kurze wezmę same łapki za to w gigantycznej ilości 5 kg! to zaoszczędzę na dwa ogony wołowe i mój limit tygodniowy (70 zł na dwa psy) nie zostanie przekroczony:p i w ten sposób raz w miesiącu będzie wołowinka... jestem geniuszem ekonomicznym:evil_lol:

Posted

czasami waerto rozejrzeac sie po okolicznych wsiach i gospodarswach-czasami ludzie trzymaja owce, kozy -mozna sie ugadac na całe koxle lub owieczke, tylko zabite. Ceny za 1 kg takiego zwierza sa niskie wtedy /mysle ze max do 5 zł-moze jakis gratisik za ubiecie, bo tyle za kg mniej wiecej płaca hurtownicy/, mozna poprosic np tylko o zabicie i mozliwośc
"rozebrania" miesa samemu na terenie gospodarstwa . Macie wtedy wszystko, bo i żoładki, i podroby, i wszystkie rodzaje miesa.
Dla psa nie musi to byc artystyycznie rozebrane i podzielone przeciez ;)
Trzeba tylko ugadywac sie odpowiednio wczesniej, czyli w zasadzie juz zima, aby nie zakolczykowali zwierzaka /koxleta i jagnieta rodza sie późna zima lub bardzo wczesna wiosną/.

Posted

Tascha - wszystko pięknie tylko gdzie ja będę trzymać 50 kg mięsa? Trzeba by zainwestować w wielką zamrażarkę a wtedy ten interes zwraca się po roku, może nawet dwóch... To już wolę moje cotygodniowe 12 kg:P

Posted

Ee-no cos Ty, koxle czy jagnie nie wazy 50 kg ;) jakies ok 15 kg max ;) i to tez całe, bo po odjeciu skóry, łba i tresci z żoładka ( a maja te żołądki wypchane ze ho ho, wiaderko srednie tresci od takiego półrocznego /pare kg odejdzie
Kożle kilku miesieczne po poporcjowaniu spokojnie zmiescisz w jednej dużej szufladzie zamrażarki + troche zostanie zeby podac od razu

Posted

U mnie nie sprawdził się,moja Milcia ma wrażliwy zoładek i jak byla mala to zawsze po mleku wymiotowala,musiala miec specjalne takie dla dzieci z alegria,jak troche sie ustabilizowalo jadla karme z grupy purrina,kolezanka namawiala mnie na Barf ,no sp[robowalam niestety za 2 razy co probowala skonczylo sie wymiotami.Mojej poprostu nie podchodzi.Widzialam ,że jadla z checia,jadla normalnie ale poprostu skutek byl wymioty ,zoladek nie przyswoil.Weterynarz powiedzial ze to kwestia,że poprostu Mila nie moze miec zmian na inna karme niz sucha bo jej to poprostu szkodzi

Posted

[quote name='Tessi&Tola']serc wołowych w moim mięsnym nie uświadczysz, niestety
coś wołowego chciałabym czasem im sprawić i tak sobie myślałam, aż wymyśliłam - jeśli raz w miesiącu zamiast standardowego zestawu drobiowego:4 szyje indycze+kg serc drobiowych+4 korpusy+łapki kurze wezmę same łapki za to w gigantycznej ilości 5 kg! to zaoszczędzę na dwa ogony wołowe i mój limit tygodniowy (70 zł na dwa psy) nie zostanie przekroczony:p i w ten sposób raz w miesiącu będzie wołowinka... jestem geniuszem ekonomicznym:evil_lol:[/QUOTE]
ja liczę właśnie miesięczne wydatki na dom, w tym na psy. Pod koniec miesiąca będę wiedzieć ile mi tak +/- idzie na psy na żarcie, ale coś mi się zdaje, że są to okolice 30, może 35 zł na tydzień dla 3 psów (2 laby i ogar polski)

Posted

u mnie nie realne są tak tanie zakupy :-( większość produktów kosztuje ok. 4-5zł za kg, plus korpusy z kurczaka za 1,99zł czyli dla 20kg to ok. 100zł miesięcznie mi wychodzi - bez dodatków typu jaja, olej.

Posted

Z moim mężem zaczął pracować koleś, który ma szczeniaka ONka ;) Karmi go surowym, bo chce mieć agresywnego psa :mdleje: To moja Tora, po takiej ilości surowizny, jaką już zjadła w swoim życiu, musiałaby być tak agresywna, że zagryzłaby nas już dawno :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...