Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

betty_labrador napisał(a):

Fajnie byloby z tym olejem tylko ciekawe ile to wyjdzie i czy z przesylka sie oplaca?

Nie no, ja to sobie tak trochę zażartowałam - jak w skansenie są jakieś impry, typu festiwal ginących zawodów, to uruchamiają to cudo i tłoczą. W takich okolicznościach przyrody kupiłam ten olej uprzednio spożywszy na miejscu gościńca w postaci usmażonej nań cebulki.
Tak mi się skojarzyło z tymi podnośnikami hydraulicznymi :D Bo może Panbazyl zamiast podnośnika chciałaby sobie zamontować taką tłocznię w swoim uroczysku ;) ;)

Posted

U nas na rynku mozna w sezonie dostac tłoczony olej lniany z gospodarstw albo rzepakowy :) I miodek z okolicznych pasiek :)
tyl;ko ze na rynku to głównie wilelokwiatowy, czasem gryczany. Ale jak mielismy Świeto Pszczoły pare miesiecy temu, to mozna bylo wybierac i przebierac.Podobnie na Jarmarku Ginących Zawodów w Pawłowie -miodów dostatek. Bardzo lubie akacjowy i ogromnie smakował mi fasolowy.

A wracajac do sierściuchów - moje ostatnio miały wyborne delicje -mielismy wizyte kowala, wiec smierdzacych okrawków kopyt do wyboru :D

Posted

to ja zobacze , czy słoików nie wywaliłam, bo na nalepkach pisało kto i gdzie je wytwarza -te co kupiłam
a w przyszłym roku wybierz sie koniecznie na ten Jarmark w Pwałowie- zawsze jest info w internecie-naprawde warto- mozna wszystkiego popróbowac, posmakowac, kupic ;)

Posted

Tascha napisał(a):

a w przyszłym roku wybierz sie koniecznie na ten Jarmark w Pwałowie- zawsze jest info w internecie-naprawde warto- mozna wszystkiego popróbowac, posmakowac, kupic ;)

W jakim miesiącu to się odbywa?
My jeździliśmy na majówkę archeologiczną do Chodlika - też "ginące zawody", też fajnie, ale bez jarmarku.

Posted

a tak - śmierdziele z końskich kopyt są mniam, mniam - dla piesów oczywiście :) Tascha - moje futra dziękują bardzo za suwenir :)
Miód - u mnie dookola na wiochach sadownicy, więc miodu dostatek, ale wielokwiatowy. Jka chcę jakiś specjalistyczny to sobie z Hiszpanii sprowadzam - z kwiatów pomarańczy po prostu niebo w gębie, tak samo jak i lawendowy. mniam! ale to takie rarytasy raz do roku mam. Ale w Pl jest też bardzo fajny jarmark - w Holi - okolice Włodawy, gmina Brus, blisko Sosnowicy. W sierpniu w prywatnym skansenie jest tam duży jarmark z bardzo fajnymi wyrobami. Polecam!
A na targu w Piaskach można spokojnie kupić olej ten o którym piszecie powyżej, ale tylko przed świętami - taki sezonowy wyrób. I miody też - bardzo polecam rzepakowy, przynajmniej dla mnie jest rewelka! Tylko musi być prawdziwy bez jakiś innych dodatków smakowych - ma kolor taki białawo-kremowy, w konsystencji przypomina krówki-ciągutki. No mniam :) Jak cukierki :)
a prasę do wyciskania zamierzam kupić, ale kiedy to nastąpi to nie wiem... Bo poważnie myślę o produkcji wina a do tego potrzebna jest taka ładna drewniana prasa :)
Jarmark w Pawlowie też jest fajny - ale w Holi większy jest, a wystawcy w miarę podobni.
Najprawdopodobniej już niedlugo na Szlaku Sobieskiego, czyli okolice Lublina będą cykliczne jarmarki "z epoki" więc możliwości zakupu prawdziwych wyrobów będą większe (będę informować o tym na FB - Tarcza Sobieskiego).
a zdrowe żywienie - jest super, ale wszystko z umiarem, bo też mozna zwariować (nie jadlam wiele lat mięsa, teraz jem, mam szacunek do tych co jedzą inaczej, ale nie rozumiem "aktywistów" naciągających na swoją politykę)
a tak przy okazji - Tascha robi super sery z koziego mleka. Wiem, bo próbowałam, widziałam w jakich warunkach są kozy trzymane i polecam!
a co do "ekologicznej" uprawy to od 2 lat męczę się z ogródkiem warzywnym - zero nawozu, anet psy tam nie chodza nawozić, bo za wysoko im wskakiwać. I jedynie co mi tam uroslo to fasolka szparagowa. Selerów szukałam i nie znalazłam, pory też w zaniku, cebulka tez tak z serii dymka.... Prawdziwie ekologiczne!

Posted

Miód rzepakowy i akacjowy właśnie od wuja miewałam - bardzo smaczne miody. Choć ja lubię spadziowy, bo dużo gotuję "po chińsku", a on, moim zdaniem, najlepiej się nadaje.
Chyba będę musiała w końcu się złamać i wpisać się w całego tego FB - bo człowiek zaczyna być odcięty od informacji z regionu :D

Posted

Nie jestem ani zwolennikiem, ani przeciwnikiem diety BARF. Stosowałem ją przez kilka lat dla mojego psa (leonberger) i niestety przez cały czas mieliśmy w tym czasie problemy z nawracającymi biegunkami w odstępach 1-3 miesięcznych.
Ustały zupełnie po przejściu na dietę granulowaną, w wieku 6 czy 7 lat...
Oczywiście jest możliwe, że to ja popełniałem jakieś błędy, ale w takim razie podatność na ewentualne błędy opiekuna psa to jest moim zdaniem spory problem...

Posted

Bo dieta BARF jest prosta, ale podstawy trzeba ogarnąć samemu - co może teraz jest mniejszym problemem, ze względu na jej popularność (choć np. żadnej książki w jeżyku polskim na ten temat nadal nie znajdziesz), ale 3-4 lata temu to faktycznie ciężko było coś na ten temat znaleźć, stąd możliwe błędy w komponowaniu diety.

Posted

Moje ekologiczne warzywa super rosły :), wcześniej była tu gorczyca.
Dyń mam aż zanadto olbrzymich...
Suka gruba jadła ostatnio swojskiego arbuza, aż 2 małe owocki miałam na cały sezon !@#$%.
Dzisiaj kupiłam w tesco ozory na wyprz dla suk, a jak nie zjedzą to chyba się obrażę, wątróbki nie kupuję już...

Posted

@Panbazyl, nigdy nie jadł wieprzowiny - zwierzętom nie wolno dawać tego męsa.
Faktycznie jeśli chodzi o BARF byłem pionierem - stosowałem tę dzietę 12 lat temu. Tyle, że już wtedy było bardzo dużo źródeł angiellskojęzycznych. Wszak pochodzi ona z Australii
@Tasha, zacząłem karmić go karmą Hill's. Tyle, że kupowałem weterynaryjną.

Posted

Jesli zacząłes dawac Hillsa weterynaryjnego to ja sie nie dziwie ,ze biegunki ustały ;)
karmy wterynaryjne sa tak skomponowane aby przeciwdziałaby pewnym problemom zdrowtnym, maja zwyczajnie dodatki odpowiednich substancji chemicznych /leków.
Twój pies zapewne cierpiał na schorzenie przewodu pokarmowego -jakie-tego nie wiemy a mozliwości jest sporo. W takim wypadku stosowanie zwyczajnego karmienai Barfem bez odpowideniego skomponowania odpowiednich składników da mierny efekt.
U zdrowych psów , bez specjalnej nadwrazliwości jelitowej nawet przestawienie na Barf z dnia na dzień nie sprawia problemów, a co mówiac stałe karmienie.
A wieprzowina jest normalnie strawnym pokarmem dla psów i to bardzo dobrej jakosci ;) bardzo czesto stosuje sie ja w dietach dla psów uczulonych na drób lub wołowine /co tez sie trafia /.
Nie powinno sie jedynie podawac surowych podrobów, mózgu -ze wzgledu na Auyszkyego czy jak to się pisze

Posted

Nie, to nie była karma na niewłaściwie działający p[rzewód pokarmowy, ale przeciwdziałająca tworzeniu się kamieniom w pęcherzu. Schorzenia przewodu pokarmowego raczej nie miał, bo przez kilka lat zdążyliśmy zrobić mu całą gamę, praktycznie wszystkie możliwe, badania.
Tak czy inaczej (nie będę się spierał o to czy powinno dawać się zwierzętom to mięso), wieprzowiną go nie karmiłem.

Posted

Nadwrazliwośc żołądkowa, nadwrazliwośc jelitowa,enteropatia jelit, zespół złego wchłaniania -tego w badaniach raczej nie wykryjesz /no chyba ,ze sa w stopniu bardzo duzym u psa i wtedy leca wyniki wszystkie bo pies ma niedobory/.Leonbergery czesto bywaja wrazliwe .Nawracajace biegunki w mniej więcej równych odstepach czasu moga sugerowac np enteropatię.

Posted

Tascha napisał(a):
Nawracajace biegunki w mniej więcej równych odstepach czasu moga sugerowac np enteropatię.


Cóż, enteropatia jest stosunkowo łatwa do zdiagnozowania, podobnie jak inna jednostka wywołująca nawracające sraczki; niewydolność zewnątrzwydzielnicza trzustki.
Praktycznie każdą chorobę można w ten czy inny sposób zdiagnozować.

Posted

Enteropatie mozna w 100 % potwierdzic jedynie biopsja albo przy sekcji, co moim zdaniem nie jest najłatwiejszym sposobem, a ta druga opcja to juz raczej musztarda po obiedzie

Posted

Rino zaczął wcinać jak szalony. Waży 23,5 kg, a ostatnio zjadł 1 kg wołowiny na 3 razy w ciągu dnia. Wczoraj 0,5 kg skrzydeł kurzych, cały korpus (odcięłam tylko udka i piersi dla nas), 0,5 kg wołowiny z indykiem. Nie narobię na tego psa!? On ma naprawdę dużo ruchu, a teraz zrobiło się zimniej.

Posted

my stosujemy barf od 2-3 tygodni i już jakieś postępy mamy, wiem chociaż, że wołowina z chrząstką i jeleń jest bleee i nie zjemy, choćbyśmy głodowały 2 dni :eviltong: jakieś swoje smaki mój tygrys ma, a na żarcie czeka z niecierpliwością :multi: jeszcze jej nie ważyłam od czasu stosowania barfu, ale już na oko widać, że trochę jest lepiej ;) tylko jak stosujemy przez 3 dni z rzędu mięso z kością, to kupska są bardziej twarde i suche zupełnie, a jeszcze zapominam dodać oleju do posiłków :eviltong: Lexie je różnorodne mięso, czy nie potrzebuje jakiś dodatkowych witamin, suplementów? Czy to wystarczy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...