Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ano.... ale może tak "po drodze" np nocujesz u mnie z wtorku na środę, bo we wtorek musiałaś do ZK jechać z rodowodami albo z inną sprawą. I wtedy w środę z rańca zakupy!!!! ;) albo poszukaj w okolicy po targowiskach sklepów na kółkach z ubojni/masarni.
A szkielety kurze po 2.40 +/- u mnie w sklepach....

Posted

Po 1,90 zł szkielety kurze nawet były na bazarze na Tysiąclecia (Lbn) kolanka indycze po 2,60zł, mi w Dobrosławowie nie chcieli zostawić serc bo nie wiedzieli kiedy będą.
Pojadę, pomęczę i będę wydzwaniać, czy są.
Indyki szkielety były po 2,30zł w carrefour.

Powtarzam w gazetach z ogłoszeniami, na bazarach typu ruska są ekologiczne kury, króliki, kaczki.
Jak ktoś będzie chciał i będzie urodzaj na króliki dam znać na takie wiejskie.

Posted

Ja nic nie myję. Prosto z siatki, jeśli świeże, albo z michy rozmrożone z zamrażarki psu do buźki i już. Mycie mięsa czy kości? Po co? A jak łapy sobie liże po spacerze? Albo patyczki gryzie? Przecież nie myjesz :)

Posted

Ja myję, ale tylko dlatego, że to ja jestem 'obrzydliwa' :oops: No i odcinam w większości przypadków luźną skórę, zostawiam tylko trochę. Nie wiem, o co chodzi, ale jak zostawię za dużo skóry np. na korpusach, to skóra wraca z psa górą :roll:

Posted

Ja myję, bo swego czasu chodziły słuchy, że w sklepach potrafią "poprawić" mięsko płucząc je w wodzie z płynem do mycia naczyń. Ile w tym prawdy, to nie wiem, ale wolę umyć dodatkowo ;)

Kupiłam dynię - ma bardzo neutralny smak i z niewielką domieszką mięsa wchodzi nawet mojemu dziwakowi, który ma długie zęby na wszelkie surowe warzywko.

Posted

To moje są jakieś czyścioszki :evil_lol:

Dostaną jeść to idą do budy, czy na dywanik i sobie chrupią.. :lol: więc u nas nie ma panierki....

Ewentualnie jak już są najedzone, to czasami zakopią.. ale to zdarza się tylko szczeniakowi, jak nie może sobie poradzić z jakąś kością :lol:

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']Mój nie traci czasu na zakopywanie czy panierowanie gnatów, od razu zabiera je na trawnik i rozpoczyna konsumpcję ;)[/QUOTE]
Ja miałam psa, który zapominał gdzie zakopał sobie jakieś kości (jak mu dawałam takie duże gnaty do skubania i czyszczenia zębów) to zakopywał je pionowo do połowy, żeby mógł je potem znaleźć :evil_lol:

Posted

[quote name='vege*']Ja miałam psa, który zapominał gdzie zakopał sobie jakieś kości (jak mu dawałam takie duże gnaty do skubania i czyszczenia zębów) to zakopywał je pionowo do połowy, żeby mógł je potem znaleźć :evil_lol:[/QUOTE]

hahahaha dobre :lol:

Posted

[quote name='evel']Nie wiem, o co chodzi, ale jak zostawię za dużo skóry np. na korpusach, to skóra wraca z psa górą :roll:[/QUOTE]
może nie gryzie tej skóry dokładnie? Moje skóre odrywają i łykają i jest podobny efekt zazwyczaj...więc też odcinam, poza tym Ajuś nie może tłustych rzeczy;-)

Posted

[quote name='zaginiona sara']
Ekologiczne są całkiem inne, mięso twardsze, ciemniejsze, po prostu inne.[/QUOTE]
A ile trzeba rosół z tego gotować :)
Co do kości, to mam takie same obawy jak Gryf - nie dałam psu kości z eko kuraka.

Posted (edited)

Ja niczego nie myję, mój i tak zazwyczaj z miski wszystko wyciąga i niesie na trawę :)

[quote name='filodendron']
Kupiłam dynię - ma bardzo neutralny smak i z niewielką domieszką mięsa wchodzi nawet mojemu dziwakowi, który ma długie zęby na wszelkie surowe warzywko.[/QUOTE]
A mój dopiero po kilku miesiącach barfowania "zdziwaczał" i go surowe warzywka i owoce zaczęły nagle w zęby kłuć (skubaniec nawet malinami pluje, a wcześniej sam potrafił z krzaczków objadać):niewiem: więc od jakiegoś już czasu mu ich nie daję, chociaż jakby jeszcze zmieszać z podrobami to by zjadł, ale ostatnio jak kupowałam wołowe serce i nerki, to mi się nie chciało mielić i tylko pokroiłam na kawałki i wrzuciłam do zamrażarki, więc teraz nie mam jak wymieszać ;)

Pisałam jakiś czas temu, że ogólnie mu trochę jadłospis zmieniłam, bo mi za bardzo schudł - no i mam już efekty - zauważyłam, że nabrał trochę ciałka :) teraz się zastanawiam czy przypadkiem za dużo nie nabierze :lol: no ale on jest w ciągłym ruchu, to może nie... Muszę go jakoś zważyć, tylko na razie nie mam jak, przydałoby się wagę kupić ;)

Edited by agNeta
Posted

Ja, jak jeszcze robiłam te warzywne mixy, to najpierw używałam sokowirówki, a jak mi się popsuła (zdarzyło się raz, że coś było niedomknięte, no i się "spaliła" po włączeniu :/ ), to wtedy rozdrabniałam warzywa i owoce w zelmerowskiej maszynce do mięsa ze specjalną przystawką do szatkowania warzyw - całkiem nieźle się sprawdza :)

Posted

[quote name='alex_sandereczka']Ja też nie myję, sucza sobie często na ogród jedzonko wyciąga ;)
sprzęt do papek nam się popsuł i się zastanawiam co lepsze - robot kuchenny, czy blender? Czym wy robicie papki?

Maszynką do mięsa :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...