zmora0 Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 Ta, 'one tak mają' to najlepsza wymówka. Najłatwiejsza. Zamiast przyznać, ze się psa upasło do granic możliwości to lepiej powiedzieć, że to już taka rasa. Quote
betty_labrador Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 (edited) Healty- jaka sucha karmę jadla sunia u teściów? jaka firma. No a co do Barfa..jesli wczesniej sie czuła dobrze na tej diecie, ja bym wrociła, obserwując. BARF jest jednak naturalna karma, a po suchych bardzo często ludzie mi mowia ze pies sie drapie i nie moga odpowiedniej dobrac-suchej :roll: Pracuje w sklepie zoologicznym wiec jestem pod masa informacji co sie dzieje ze zwierzakami na suchej czy nie suchej karmie. Jednak Barfowych pieskow nie widać- no w sumie co sie dziwic-ja tez okazjonalnie bywam w innych zoologikach ;) nawet jak jeszcze tam nie pracowałam. Na jednym przykładzie -babka przychodzi odkad ma szczeniaka pitbula- mniej wiecej co tydzien czy dwa kupuje mu kilo/dwa kilo suchego. Ale non stop bierze mu co innego, zmienia firmy, smaki.. ja jej tlumacze ze to moze powodowac drapianie alergiczne, ciagle zmiany, a przede wszystkim to ze jest karmiony suchym, tłumaczę jej ze keidys nie bylo suchych karm psy jadly naturalne pozywienie i mialy sie w wiekszosci lepiej niz gorzej. Przyznala mi racje, ale chyba pusciła drugim uchem, bo ciagle przychodzi i kupuje tak samo. Ktoregos dnia przyszla po dluzszej nieobecnosci i mówi-tesciowa przyjechala, gotowala mu obiadki, i pies jakby przestal sie drapać-nic mu nie było w kazdym razie. Ale...co najlepsze wrociła do suchego ! bo nie ma czasu na obiadki dla psa. Ręce opadaja ale juz chyba nie przetlumacze. Wygoda najwazniejsza dla ludzi. W każdym razie mysle ze warto spróbowac wrócic do BARFA. Lekarz mowi ze zabojcze- ale jak zabojcze skoro kiedys na tym byla zdrowa, a teraz chce zwyczajnie wcisnac royalka drogiego jak... Własnie-w trakcie pisania przypomnialo mi sie jak bylam u swojej wetki i zagadnęłam co sądzi o Barfie. Bo tak karmie swoje psy i wbrew pozorom nic im nie jest. Wbrew opiniom weterynarzy. Ona mowi ze kto jak karmi psa to jego wybor i ona mysli ze barf jest ok, bo juz wiele razy sie zetknęła z ta dieta, i nawet -choc sama w to nie powinna wierzyć bo uczono ją inaczej- to bylo kilka osob ktore swoje psy z alergia czy to skórną czy inna - surowym i wracało funkcjonowanie organizmu do normy. Wiec ona mimo wszystko wierzy ze to karmienie Barfem jest w porzadku bo wiadomo co sie podaje psu :) Netheter super talia labka :) siersc ma blyszczaca? bo tutaj slabo widac. Do mnie przychodzi taka babka z 4letnia juz teraz labradorka, i ona od keidy pamietam taka gruba byla, ja ja pytam ostatnio czy moze pwoinna miec wiecej ruchu zeby schudnac. A ona mowi ze Saba ma duzo ruchu, bo nawet 1,5-2 godz dziennie biega luzem po parku, chodza po ulicach... była na diecie wet.obesity i nic nie chudnie... To bardzo nas dziwilo. Poszla, zrobiła suni gruntowne badania. I co wyszło? Ze ma chorą tarczyce. Do tego doszly obajwy ze poza spacerami suka ciagle spi, i sciemniała jej skóra na brzuchu na tak aciemnobrązową. Tych objawow wczesniej kobieta oczywiscie nie łączyła z choroba. Ale juz Saba dostaje leki iczekamy na poprawe. Wiec różne mogą być przyczyny tycia. Ale wiadomo ze najczęsciej chodzi o przekarmianie i brak ruchu :) I ja mam teraz pytanie-dzis kupilam udziec indyka dla kota -byl z koscia, wiec pytanie brzmi czy sama kosc taka dluzdza od udźca indyka mozna spokojnie podac psu? Wiem ze pewnie tak, ale wole sie upewnic-bo panikuje troche na cos nieznanego ;) Edited April 14, 2012 by betty_labrador Quote
Bonsai Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 Wow, labek piękny!!! Betty - nic się nie powinno stać (choć ja akurat kości z indka nie lubię dawać psom, bo często nie nich rzygają), ale nie widzę sensu dawania kości bez mięsa... Byle tylko niczego nie wyrzucać. ;) Ja usilnie wyperswadowuję w sobie i TŻ zapędy do dawania psom resztek, pies to nie śmietnik - trzeba trzymać się pewnych zasad i koniec kropka. :) Np. jak robimy sobie jedzonko, to z mięsa wykrawamy części tłuste - teoretycznie można dać psu, ale że Piegus przytyć nie powinien ;) to tłuszczyk ląduje w koszu i nie ma zmiłuj. Podobnie z kością - jak zostanie po czymś kość, to jasne, pies to mógłby zjeść, ale kości nie powinien jeść zbyt dużo, a szczególnie bez mięsa (brak "poślizgu"), więc lepiej moim zdaniem wyrzucić . :) Quote
filodendron Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 betty_labrador napisał(a): Na jednym przykładzie -babka przychodzi odkad ma szczeniaka pitbula- mniej wiecej co tydzien czy dwa kupuje mu kilo/dwa kilo suchego. Ale non stop bierze mu co innego, zmienia firmy, smaki.. ja jej tlumacze ze to moze powodowac drapianie alergiczne, ciagle zmiany, a przede wszystkim to ze jest karmiony suchym, tłumaczę jej ze keidys nie bylo suchych karm psy jadly naturalne pozywienie i mialy sie w wiekszosci lepiej niz gorzej. A'propos choć nie do końca w temacie barfu - wczoraj miałam okazję porozmawiać z właścicielką pekińczyka, którego widuję już od dłuższego czasu. Śliczny piesek, piękna szata, o nasyconym kolorze, czyste, piękne oczy - no naprawdę, jak nie jestem wielbicielem "plaskatych", tak ten - śliczny. I z lekka mi szczęka opadła, bo się dowiedziałam, że piesek w tym roku skończy 12 lat! NIGDY w życiu bym nie przypuszczała, że to psiak w tym wieku. Jest żywy, sympatyczny, no i ten nasycony kolor - troszeczkę siwego na dolnej wardze. Oczywiście zapytałam o jedzenie - no więc sucha karma, owszem, w ilości.... opakowanie 2,5 kg na rok :) A tak to gotowany kurczaczek z chrząstkami, surowa wołowina, sałata ze śmietaną :), ogórki małosolne :) i takie tam różności. I żadnych suplementów. No, byłam pod wrażeniem :) Quote
zmora0 Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 Dziękujemy za 'uznanie'. :D U nas znów stwierdzili, że ona za chuda i na pewno chora - zrobiłyśmy więc morfologię i biochemię krwi i.. nic. Wszystko super. Ostatnio ważyłam ją u weta przed podaniem odrobaczenia - 24kg. Po nas weszła babka z utuczoną suką laba i wsadziła psa na wagę.. zerkałam ciekawa co tam na niej wyskoczy - 50kilo. Dwie Zmory! Straszne. Psina ledwo się ruszała, widać, że coś z nogami nie tak.. Utuczyć jest łatwo, nie zauważyć choroby czasem też - ale po to się mówi o świadomej opiece nad psami, sprawdzaniem czy wszystko jest dobrze, robieniem okresowych badań.. Co do sierści to tak, błyszczy się jak baranie.. rogi. :evil_lol: Co do BARFa i alergii - moja jest alergiczką i na BARFie jakoś mniej się drapie ;) Quote
evel Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 betty_labrador napisał(a):I ja mam teraz pytanie-dzis kupilam udziec indyka dla kota -byl z koscia, wiec pytanie brzmi czy sama kosc taka dluzdza od udźca indyka mozna spokojnie podac psu? Wiem ze pewnie tak, ale wole sie upewnic-bo panikuje troche na cos nieznanego ;) Teoretycznie pewnie większemu psu można podać, ja bym mojej nie dała, ale u niej nawet indycze podudzie nie idzie zbyt dobrze przez tę dłuższą kość właśnie ;) Quote
gryf80 Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 ja swoim psom dużych ras podaję tylko główki kości z indyka-trzonka se boję i wywalam do kosza Quote
zaginiona sara Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 Moje pekiny jedzą kolanka z indyka, często większym psom wyrzucam kości, ale czasem i one zjedzą. Jedna jest chuda jak ten śliczny labuś a nawet bardziej a druga klusio. Quote
betty_labrador Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 ee dobra, nie ma co żałować- wywale. dzieki :) Quote
filodendron Posted April 14, 2012 Posted April 14, 2012 A ja się przyznam bez bicia, że mnie konweniują jednakowoż nieco bardziej masywne labradory :oops: :oops: Choć sunia urokliwa oczywiście :) I z ładnym wyrazem :) Quote
panbazyl Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 no labek powinien wygladać ciut masywnie, ale nie za bardzo. Ja też wolę takie masywniejsze, ale nie grube! Zwlaszcza głowa musi być masywna :) Quote
Uranoe Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 netheter- piękna :loveu:. Ja osobiście uwielbiam szczupłe, dobrze umięśnione, ale nie masywne psy. 45-50kg labrador, to jednak jest duże przegięcie, tym bardziej, że we wzorcu waga waha się między 25- 36kg. Właściwie, nie wiem czemu ludzie nie widzą grubych psów i ich problemów ze stawami, z sercem...:roll:, a źle zaczesany czy z złym stanie włos jest dla nich wyznacznikiem wartości psa. Quote
evel Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Uranoe napisał(a):Właściwie, nie wiem czemu ludzie nie widzą grubych psów i ich problemów ze stawami, z sercem...:roll:, a źle zaczesany czy z złym stanie włos jest dla nich wyznacznikiem wartości psa. To jest naprawdę dziwne. A ile wytłumaczeń ma taki właściciel, jak się delikatnie wspomni o tym, że jego pies wygląda jak kula armatnia na zapałkach, hoho... "A bo ona gruba, bo stara już/bo po szczeniakach jej zostało/bo taki ma apetyt/bo cały czas by żarła/bo to po sterylizacji jej się tak zrobiło, przysięgam!" i inne tego typu farmazony. Ja mam sukę, która mogłaby żreć, aż by pękła. Naprawdę, uszami by jej wylatywało, a ona i tak by żarła. Ma również tendencję do szybkiego obrastania w tłuszczyk, gdy nie zapewniam jej regularnych treningów. Poza tym ma trochę problemów zdrowotnych i muszę kombinować, żeby psa zmęczyć a nie przeforsować. I jakoś mi się udaje. Dlatego zupełnie do mnie nie trafia tłumaczenie, że jakiś pies "tak ma". Bo z tego co mi wiadomo pies sam nie obsługuje lodówki ani puchy/worka z karmą ;) Quote
ajeczka Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Też mam przykład z własnego podwórka: jedna labka zawsze z nadwagą, problemy ze stawami i kilka innych; druga (trochę nasza) szczupła, biega z moim ttb i z nim spaceruje. Nawet w domu nie ma szans na długie wylegiwanie się, bo rudy lubi się bawić. Pierwsza labka jest niewysterylizowana, druga (ta szczupła) tak. Quote
zmora0 Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Bo taka wymówka to nie jest wymówka.. :) Zmo też by jadła i jadła aż by wszystkiego nie zwróciła a potem by jadła dalej, założę się. Quote
panbazyl Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 a czy mój Panbazyl jest gruby? To ten czarnuch. A waży 42 kg!!!! Aż sama bylam zdziwiona, ale ważyłam go na dwóch róznych wagach w róznych miejscach i o pomylce nie ma mowy. Ale tez nie lubię grubych, zatuczonych wałków co to sie turlają. Moja Pirania ciut taka jest. walczę z tym. Tak samo jak z soba, ale mam tu spora trudność - jeśli moje psy lodowki nie otworza to ja juz to potrafię... Quote
filodendron Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 panbazyl napisał(a):a czy mój Panbazyl jest gruby? To ten czarnuch. A waży 42 kg!!!! Aż sama bylam zdziwiona, ale ważyłam go na dwóch róznych wagach w róznych miejscach i o pomylce nie ma mowy. Ale tez nie lubię grubych, zatuczonych wałków co to sie turlają. Moja Pirania ciut taka jest. walczę z tym. Tak samo jak z soba, ale mam tu spora trudność - jeśli moje psy lodowki nie otworza to ja juz to potrafię... No bo zależy co tak waży - tłuszcz czy mięśnie. Mój "wypierdek" niecałe 10 kg żywej wagi potrafi przybrać dobrze ponad pół kilo po urlopie - i to nie jest tłuszcz - wyłazimy w góry i normalnie dzień po dniu czuć w rękach, jak mu uda rosną. Kawał mięcha mu tam przyrasta w napędzie. Klata też się trochę rozbudowuje. Jest inny - cięższy, choć nie tłustszy. Quote
Uranoe Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 evel napisał(a):To jest naprawdę dziwne. A ile wytłumaczeń ma taki właściciel, jak się delikatnie wspomni o tym, że jego pies wygląda jak kula armatnia na zapałkach, hoho... "A bo ona gruba, bo stara już/bo po szczeniakach jej zostało/bo taki ma apetyt/bo cały czas by żarła/bo to po sterylizacji jej się tak zrobiło, przysięgam!" i inne tego typu farmazony. Oj, tak :roll:. Ale przecież pieseczek taki głodny, biedny, tak błagalnie patrzy i żebrze przy stole. Przecież nic się nie stanie, jeśli damy mu trochę tej szyneczki/ wędlinki/ serka. A potem- nie idę na spacer, bo boli mnie głowa/ pada deszcz/ jest zimno/ jestem zmęczona. I wielkie zdziwienie- czy ta waga się nie popsuła i zbulwersowanie, że pies jadł, chociaż nie był głodny. Końcowe stadium to krzyki- "ty głupi psie" lub "nie wyjdę z taką parówą". Eh... No tak, ale przecież gruby pies to szczęśliwy pies. :razz: evel napisał(a):Ja mam sukę, która mogłaby żreć, aż by pękła. Naprawdę, uszami by jej wylatywało, a ona i tak by żarła. Ma również tendencję do szybkiego obrastania w tłuszczyk, gdy nie zapewniam jej regularnych treningów. Poza tym ma trochę problemów zdrowotnych i muszę kombinować, żeby psa zmęczyć a nie przeforsować. I jakoś mi się udaje. Dlatego zupełnie do mnie nie trafia tłumaczenie, że jakiś pies "tak ma". Bo z tego co mi wiadomo pies sam nie obsługuje lodówki ani puchy/worka z karmą ;) Witaj w klubie! :lol: Chociaż ja, ostatnio się przeraziłam wyglądem mojego psa. Jest on długowłosy i czarny przez co, wygląda normalnie, pod względem wagowym. Włos został skrócony tak, że wszystko było widać. No i co zauważyłam po tej małej zmianie? KAŻDE żebro, kiedy pies rozciągał się w biegu. Przestraszyłam się okropnie i postanawiam znowu tuczyć tego zgreda :evil_lol:. panbazyl- jak pisała filodendron, to mogą być mięśnie, a nie tłuszczyk. Najlepiej widać czym spowodowany jest przyrost kilogramów, po linii psa, wyczuciu żeber i chodzie. Quote
evel Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Uranoe napisał(a): Witaj w klubie! :lol: Chociaż ja, ostatnio się przeraziłam wyglądem mojego psa. Jest on długowłosy i czarny przez co, wygląda normalnie, pod względem wagowym. Włos został skrócony tak, że wszystko było widać. No i co zauważyłam po tej małej zmianie? KAŻDE żebro, kiedy pies rozciągał się w biegu. Przestraszyłam się okropnie i postanawiam znowu tuczyć tego zgreda :evil_lol:. Piąteczka, mój pies w pełnym zimowym futrze wygląda jak smętna parówa, ale już się dorwałam do niej z nożyczkami :evil_lol: Jak ją zetniemy na łyso to też się tu pokażemy, żeby zaprezentować, jak wygląda pies bez barfa (mam foty ostrzyżonej suki z 2010) i jak wygląda teraz ;) Quote
gryf80 Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 moja ruda tez jest gruba -wcale ise nie obrażam na to jak mówią"ale grubasnica',ona tez koch ajeść i niestety niekoniecznie sie ruszać,weszła w wiek senioralny może dlatego(gruba od 4 lat,a niechęc do ruchu od roku).jeśli nie dam jeśc teroryzuje mi pozostałe psy i koty,oraz potrafi ściagnoć np.z wysokiej półki chleb do suszenia(ma takie akcje gdy jest "na glodzie") Quote
Uranoe Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 evel napisał(a):Piąteczka, mój pies w pełnym zimowym futrze wygląda jak smętna parówa, ale już się dorwałam do niej z nożyczkami :evil_lol: Jak ją zetniemy na łyso to też się tu pokażemy, żeby zaprezentować, jak wygląda pies bez barfa (mam foty ostrzyżonej suki z 2010) i jak wygląda teraz ;) No to zacieram ręce i czekam ;) Od kiedy jesteście na barfie? Quote
evel Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Od października 2011. Niby niedługo, ale pod futrem, w dotyku, czuć sporą różnicę ;) Quote
Uranoe Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Ponad pół roku ;). Pod futrem jest duuuża różnica. Wcześniej na suchym/ czasem gotowanym pies nie miał takich mięśni, chociaż ruszał się tyle samo. Jestem ogólnie zachwycona- sierść wyładniała, zniknęły "śpiochy" w oczach, kupy mają lepszą konsystencję, pies ma mnóstwo energii, a ja sporo dowiedziałam się o różnych dietach. Jedynym problemem są smaki- czasem nie mam na nie pomysłu. Ale cóż, nie ma rzeczy idealnych :lol:. Quote
panbazyl Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 Uranoe napisał(a):No to zacieram ręce i czekam ;) Od kiedy jesteście na barfie? ja tez czekam na Zuzowe foty :) i ofiarę do focenia też ;) My na barfie od kilku juz lat (tak w ogóle to sie o tej diecie dowiedziałam z RPA od koleżanki hodowczyni sznupków), mam "dzieci" barfowe. Choc teraz chwila na gotowanej diecie u Młodego, bo po tej poduszce jednak dam tym kiszkom troche czasu na regenerację - więc ryż, gluty z siemienia i marchewka. Pyszne, co? Moje psy (może oprócz Piranii) jak sie rozciagną to żebra im wyłażą na widok publiczny, ale jak stoją to nie. Quote
filodendron Posted April 15, 2012 Posted April 15, 2012 O, ja właśnie łapię oddech po strzyżeniu psa :D Jestem zmordowana. A pies zrobił się taki drobniutki, słodziutki i delikatniutki. No i jest cała duża i upchana reklamówka kudłów do wyniesienia :) Połowa psa mi została :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.