Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
A propo kości - słuchajcie, nie boicie się dawać ich swoim psiakom? Wiem, że to pytanie może trochę brzmi głupio, bo nie barfujemy od wczoraj, ale kilka dni temu Zefir zaczął krztusić się golonkiem cielęcym. Nie było to nic poważnego, po prostu przez chwilę stanęło mu w gardle i musiał przełknąć, ale tak sobie czasem myślę co by było gdyby nie dał rady przełknąć... Nie boicie się czasem dawać psom kości? Bo ja coraz częściej tak. :(

Ja się przyznaję, że mam takie obawy ;) Co się da zmielić, podaję zmielone. Niemielonych daję tyle, ile wystarcza na utrzymanie zębów w przyzwoitym stanie. Głównie szyje indycze, kości wieprzowe karkowo-schabowe (są dość twarde i pies zjada je wolno), szponder wołowy do obgryzienia. Ze skrzydeł kurzych i podudzi wycinam te "długie" kawałki kości zostawiając tylko główki, spojenia stawowe. Indyczych skrzydeł nie podaję wcale. Mam małego psa - w naturze w życiu nie upolowałby indyka, a co dopiero świni czy krowy.

Posted

Moje ttb ma szczęki jak glebogryzarka, dostaje kości aż miło patrzeć jak je "mieli". Jak łyknie za duży kawałek to go zwraca i jeszcze raz gryzie. Nie lubi szyi indyczych i innych ptaków z wyjątkiem kurzych. Skrzydełka kurze rozgniata w środku i łyka. Raz ukradł kość z udźca indyczego upieczonego. Zeżarł to na naszej kanapie w salonie??!! Pozbierałam to co zostało - drobne ścinki. Nic mu nie było.
Labka na razie idzie na żołądkach wołowych, przyzwyczajamy dziewczynę do BARFA, bo i tak podjada rudemu.

Posted

ajeczka napisał(a):
Moje ttb ma szczęki jak glebogryzarka, dostaje kości aż miło patrzeć jak je "mieli". Jak łyknie za duży kawałek to go zwraca i jeszcze raz gryzie. Nie lubi szyi indyczych i innych ptaków z wyjątkiem kurzych. Skrzydełka kurze rozgniata w środku i łyka. Raz ukradł kość z udźca indyczego upieczonego. Zeżarł to na naszej kanapie w salonie??!! Pozbierałam to co zostało - drobne ścinki. Nic mu nie było.
Labka na razie idzie na żołądkach wołowych, przyzwyczajamy dziewczynę do BARFA, bo i tak podjada rudemu.


no dobrze..ale zważ na to że nie każdy pies na Barfie to TTB.. chyba że chciałaś sie pochwalić ze taki pies nie ma z niczym problemów. Dziewczyny maja delikatniejsze pieski, ktorym może sie gdzieś utkwić ;)

Posted

Rudy jest jaki jest, ale na yorka barfującego nie mogę się napatrzeć. Elegancko obgryza kości dostosowane do swojej kategorii wagowej. Z labradorką jest trochę problem, bo ona jest jak odkurzacz (pies mi edytuje post) i boję się, że łyknie zbyt duży kawałek.

Posted

ajeczka napisał(a):
Rudy jest jaki jest, ale na yorka barfującego nie mogę się napatrzeć. Elegancko obgryza kości dostosowane do swojej kategorii wagowej. Z labradorką jest trochę problem, bo ona jest jak odkurzacz (pies mi edytuje post) i boję się, że łyknie zbyt duży kawałek.


i yorczek nigdy sie nie zadławił? moze faktycznie trzeba wybierac kosci odpowiednie dla danego psa lub mielić częściowo.

Posted

betty_labrador napisał(a):
no dobrze..ale zważ na to że nie każdy pies na Barfie to TTB.. chyba że chciałaś sie pochwalić ze taki pies nie ma z niczym problemów. Dziewczyny maja delikatniejsze pieski, ktorym może sie gdzieś utkwić ;)

ja mam psy spokojnie jedzące gnaty, ale czasem też w głowie mi się świeci lampka, ze coś może utkwić w przełyku.

Posted

Wiadomo ze psa sie nie zostawia sam na sam z koscia;) Tay mimo ze uwielbia barfowe jedzonko to gryzie bardzo dokladnie co mnie bardzo cieszy :)

Mam pytanie bo na poczatku barfowania Tay robil 2-3 kupy a teraz czesto robi i 5 nie sa duze i wygladaja bardzo ok (chyba ze po papce warzywno owocowej) ale czy to nie jest zaduzo?

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
Wiadomo ze psa sie nie zostawia sam na sam z koscia;) Tay mimo ze uwielbia barfowe jedzonko to gryzie bardzo dokladnie co mnie bardzo cieszy :)

Mam pytanie bo na poczatku barfowania Tay robil 2-3 kupy a teraz czesto robi i 5 nie sa duze i wygladaja bardzo ok (chyba ze po papce warzywno owocowej) ale czy to nie jest zaduzo?


po papce chyba więcej pies robi. Ja jak uraczyłam Tosce codziennie rano papka- to mnie w nocy nawet o 3-4 wywalała z łózka bo musiała sie załatwić :roll: jednak za często ;)

Posted

Papke dostaje raz na tydzien no i ok jezeli tylko wtedy byloby kilka kup ale bez wzgledu na to co dostaje kup jest conajmniej kilka, zaduzo jedzenia raczej nie dostaje bo nie jest nawet leciutko zaokraglony, obecnie wazy 18 kg najgorsze jest to ze praktycznie dzien w dzien budzi nas po 6-7 h snu przewaznie idzie kolo 24 ostatni raz i o 6-7 budzi zeby wyjsc to sie robi lekko meczace ;) moze macie jakies rady?

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
A propo kości - słuchajcie, nie boicie się dawać ich swoim psiakom?


Czasem każdy ma chyba chwile zwątpienia ;) Zu parę razy połknęła zbyt duży kawałek, po czym sobie nim radośnie rzygnęła (co opisywałam zdaje się nawet tutaj). Sprzątanie wymiocin nie należy do moich ulubionych zajęć ;) nie mówiąc już o jęczącym TŻcie, ale jak patrzę na nią, jak wygląda, jak się zachowuje, to mimo wszystkich uciążliwości jest to zdaje się dieta najbardziej odpowiednia dla suczyny. Tak, też czasem jej się coś zaklinuje w paszczy, wtedy albo jej pomagam, albo sobie sama radzi. Ma też ukruszonego zęba, ale nie wiem czy to wina kości, czy przyrżnęła w coś na dworze (taki typ ;)). I mimo tego, że muszę czasem kombinować jak z tym jogurtem/kefirem (bo inaczej mam potop w domu) czy z wykluczeniem wieprzowiny zostajemy na BARFie.


Szpilka, młode, aktywne psy ponoć mogą na tej diecie właśnie robić kilka małych kupek dziennie. Jeśli wyglądają w porządku, to chyba nie ma się czym martwić ;)

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
No sa w porzadku dlatego nie panikuje tylko wyspac bym sie chciala :D


A o której dajesz ostatni posiłek? Może warto by przesunąć w czasie ;)
Ja podaję ostatni posiłek po 20, czasem nawet trochę później i nie mam pobudek w nocy czy nad ranem :)

Posted

ania&zefir-zawsze jest to ryzyko-ale ja miałam taką nie-przygodę jakis czas temu z moja sucza-chyba nawet tu opisywalam-obojczyk z korpusa kurzego utknął wgdzies na wysokości gardła-nie było innego wyjscia załadowac swoja łape do gardła psiego i to wyciagnac.mój pit czasem ma problem z odłakiem kości który potrafi utkwic miedzy zebami-rzadko sie to zdarza ale zawsze trzeba miec czujnośc no i nigdy nie daję kości gdy wychodzimy z domu tylko i wyłacznie wtedy gdy jestem obecna ja

Posted

magdabroy napisał(a):
A o której dajesz ostatni posiłek? Może warto by przesunąć w czasie ;)
Ja podaję ostatni posiłek po 20, czasem nawet trochę później i nie mam pobudek w nocy czy nad ranem :)


Dawalam od 16 do 21 i skutek zawsze ten sam

Posted

Czy dysponuje ktoś ciekawymi linkami o minerałach potrzebnych psu (uściślając, żeby było tam dzienne zapotrzebowanie na dany składnik, źródła i konsekwencje niedoboru, ze sprawdzonej strony ;))

Posted

Co do rannych pobudek to moj bernol jest nie do pobicia. Wstaje rano do pracy zawsze o tej samej porze. Moj futrzak jest lepszy i zawsze 10 minut przed budzikiem zaczyna piszczec i skomlic, ze to niby na siku. Wypuszczam go no i leci siknac albo tak udaje bo ledwo z kibelka wyjde a ten semp siedzi juz pod drzwiami tarasowymi i szczeka, zeby go na sniadanko wpuscic.

Posted

York to molos w małym ciele. Bardzo elegancko gryzie, jak nie daje rady, odpuszcza, ale kości dalej pilnuje ;-) Chrząstki uwielbia, mięso zjada w sekundę. Wyciągam psom z gardeł różne rzeczy i czasem się zastanawiam kiedy zostanę bez ręki.

  • 2 weeks later...
Posted

Czy ktoś karmił BARF-em alergika?

Moja sunia, odkąd tylko pojawiła się u nas, jeszcze jako szczeniak, była na BARF-ie. Trwało to 2,5 roku. Potem z przyczyn życiowych wylądowała na 1,5 roku u moich teściów. Tam była na suchej karmie. Kiedy w końcu mogliśmy ją zabrać, strasznie się drapała, miała rany na skórze. Po wykluczeniu robactwa, vet zdiagnozował alergię. Dał kilka zastrzyków sterydowych bodajże, leki doustne, także sterydy i zalecił suchą karmę dla alergików. A ja zastanawiam się nad powrotem do BARF'a? Wet stwierdził jednak, że to może być w przypadku alergika niebezpieczne. Ale ta cała sytuacja jakby pokazuje, że sunia nabyła alergii od tych suchy kulek. Sunia od kilku dni już nie ma ochoty na karmę dla alergików, chodzi jakaś taka rozbita. Pewnie pod wpływem leków. Aż żal patrzeć, a to przecież ciągle młody pies i do tego ruchliwy border.

Więc ponawiam pytanie, czy ktoś karmi BARF'em alergika i jakie są tego skutki?

Posted

Wprawdzie nie mam alergika, ale tak - na chłopski rozum - można być uczulonym na wszystko. Na kurczaka, na wołowinę/indyka/wieprzowinę/ryby, na ryż/pszenicę/kukurydzę, na truskawki/pomarańcze/jabłka i tak dalej i tak dalej, prawie w nieskończoność.
Jeśli coś powoduje objawy alergii to jest to raczej konkretny składnik lub grupa składników - nie barf, ani nie suche w szeroko pojętej "ogólności". Moim zdaniem trzeba szukać alergenu, konkretnego składnika. Jak mojemu dziecku szkodziło jajko, to nie miało znaczenia czy to jajko było surowe, czy gotowane, czy smażone, czy sproszkowane i użyte jako składnik herbatników.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...