Wigor Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wigor robi kupy 2 razy dziennie - czyli tyle, ile posilkow ma. Czasem w czasie spaceru podzieli sobie te maluskie kupki jeszcze 2 razy, zeby bylo trzeba bylo 2 razy sprzatac :P Czytajac wasze wpisy dochodze kolejny raz do wniosku, ze powinnam wiecej warzyw dawac. W marcu bede robic wyniki i one moze mnie zmobilizuja albo wrecz odwrotnie - utwierdza, ze jest wszystko dobrze :) Quote
panbazyl Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 ja mialam dlugi czas karmienia psów tylko samym mięsem i gnatami bez żadnych dodoatków. Wyniki w tym czasie byly ok. Dopiero od roku dodaję im warzywa/owoce. Wcześniej tego nie robiłam. Quote
Wigor Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 No z takim komentarzem maleja szanse na mobilizacje :P Quote
panbazyl Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wigor napisał(a):No z takim komentarzem maleja szanse na mobilizacje :P oj tam oj tam :) Ja sie kilka lat zbierałam do włączenia warzywek do diety psom :) no i sie udało Quote
a_niusia Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 sluchajcie: ja w tym watku, mimo ze moje psy nie sa na barfie. nie chce dyskutowac o tym, ze nie popieracie diety mieszanej:))) chce zadac pytanie:)) jakis czas temu na jednej z wystaw kupilam dziewczynom zoladkow z aspolu. oczywiscie o wielki hit. kupilam tez wtedy mielonego krolika z koscia-rownie przychylnie przyjety oraz sarne mielona z koscia-starsza uwielbia, mlodsza nie tylka, nie wiem dlaczego:))) macie jakies doswiadczenia z tymi produktami? chetnie znowu kupilabym tych zoladkow i czegos jeszcze, ale nie wiem, co wybrac:)) Quote
filodendron Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Z tym że, dziewczyny, wydaje mi się, że żeby badania prawdziwie odpowiedziały na pytanie o ewentualne niedobory lub ich brak w diecie psa, to trzeba by robić pełną biochemię. Podstawowe badania to za mało - one wychwytują nieprawidłowości bardziej zaawansowane, na etapie pracy/wydolności narządów, co jest sprawą wtórną wobec ewentualnych błędów dietetycznych. Quote
sacred PIRANHA Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 No własnie wątpie zeby w takich zwyklych badaniach wychodziło cos w stylu : za mało węglowodanow w diecie, ilez to razy mi powinno cos takiego wyjsc...tylko akurat nie o weglowodany tu by chodziło bo tych mam raczej za dużo hihi Quote
Helga&Ares Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 (edited) sacred PIRANHA napisał(a):generalnie przebiałkowaniem nazywa sie tak naprawde przefosforowanie...tzn pies dostaje duzo fosforu a za mało w stosunku do tego wapnia i węglowodanów i powstaje nierownowaga;-) to tak w skrocie;-) dzieje sie tak jak np żre za duzo miesa/podrobow w stosunku do kosci/skorupek z jajek/warzyw. To są opienie wetów, inni twierdzą że nie ma czegos takiego jak przebiałkowanie, ze nadmiar białka pies powinien spalić...i ze te ktore reagują na to jakimis tam schizami ze skora mają skaze białkową po prostu...trudno powiedziec, ja ekspertem nie jestem w tym temacie absolutnie... Słuchajcie, a propos wapnia i fosforu czy ktoś wie jaki stosunek Ca do P ? Edited March 18, 2012 by Helga&Ares Quote
gryf80 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 każdy gatunek ma inny stosunek wapnia do fosforu,najwięcej ma mieso czerwone Quote
Ania&Zefir Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 [quote name='filodendron']Też mi się tak wydaje - w zasadzie chodzi o nieprawidłowy stosunek wapnia do fosforu, bo nie ma czegoś takiego jak przebialczenie. (Przy czym kości są źródłem nie tylko wapnia, ale też fosforu) A czy Zefir mial oznaczany ten stosunek wapń-fosfor? Nie, nie miał. Quote
motylek1007 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 czy ktoś tu karmi tylko mieszankami gotowymi typu Biosk? bez tych korpusów, szyjek itp Quote
Ania&Zefir Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :) Quote
sachma Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Lenny robi 1 kupę dziennie ;) ale jak idziemy na spacer gdzieś dalej od domu, czyli nie stałą trasą to się zaczyna.. sika strasznie dużo (czasem już tylko podnosi nogę i nie sika bo nie ma czym :P ) i robi przynajmniej 2-3kupy :P chociaż wydaje mi się że po prostu dzieli jedną na kilka razy, żeby większy teren oznaczyć :P niestety przeważnie ta ostatnia jest tak paskudna, że na wymioty mi się zbiera jak muszę ją sprzątnąć.. bo te przy domu to ładne, prawdziwe barfowe kupy, a te dalej od domu to już luźne prawie biegunkowe i śmierdzące na kilometr :/ Kupiłam ostatnio jedzenie z aspolu i boska - były straszne kłopoty z jedzeniem, pisałam zresztą, musiałam to to gotować żeby pies zjadł (dobrze że brałam bez kości...) ale po kilku posiłkach gotowanych moje psisko znów zrobiło strajk, więc bez niczego dałam mu surową szyję indyka - pochłonął i prosił o jeszcze - jestem w szoku, ale wróciliśmy na barf bez kłopotów, teraz je też te mielonki gotowe na surowo - jeszcze nie próbowałam koniny, która ostatnio była dla niego paskudna... ale ważne że odzyskaliśmy kilogram masy, bo już się martwiłam że tak mi z wagi leci... Quote
bachar Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 motylek1007 napisał(a):czy ktoś tu karmi tylko mieszankami gotowymi typu Biosk? bez tych korpusów, szyjek itp Ja, ale tylko Primex-em Quote
Patsi Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 bachar napisał(a):Ja, ale tylko Primex-em Ja też bazuję na gotowcach. Powiedzmy, że ponad 60% to mrożonki. Quote
alex_sandereczka Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Jaka jest funkcja żwaczy? I orientujecie się może gdzie w Szczecinie można je dostać? Quote
sacred PIRANHA Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Ania&Zefir napisał(a):Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :) mięso on je w formie kosci mięsnych czy samo tez? zmniejsz mu podroby, zwieksz warzywa i dodaj mu nabiał, bo nabiał to wapń;-) Quote
motylek1007 Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 czyli da sie jechać tylko na "gotowcach" - to dobrze :) Quote
betty_labrador Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 alex_sandereczka napisał(a):Jaka jest funkcja żwaczy? I orientujecie się może gdzie w Szczecinie można je dostać? sprawdz sobie na barf.pl , tam jest lista gdzie można kupić w jakim miescie :) Quote
panbazyl Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Patsi napisał(a):Ja też bazuję na gotowcach. Powiedzmy, że ponad 60% to mrożonki. u mnie czasem więcej niż 60% gotowców. To zależy czy mam aktualnie wolną rękę do dźwigania kolejnej siatki z zakupami czy nie.... Quote
sacred PIRANHA Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 moje nie jedzą gotowców wcale, ale jak sie ma wypierdki, które ledwo od trawy odrosły, to nie problem w zamrazarce trzymac zarcie dla nich i kupowac je przy okazji zakupoów do domu;-) druga sprawa ze w tych wszystkich sklepach gotowce trzeba kupoac po min 10kg co moim by starczylo na dluuuuugo i zajeło mi całe miejsce w zamrazarce hihi Quote
panbazyl Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 u mnie 10 kg to "zapas" na 4 dni.... więc jak kupuję swoim gadom to się nie szczypię i od razu 100 kg, mniej nie ma sensu. Quote
ajeczka Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 Wczoraj rudy pojechał po całości. Dostał świńską nogę i zjadł całą (800 g), potem wyżebrał u pana wołową kość i też zeżarł. Na deser dostał suszone żwacze. Myślałam, że pęknie. Dzisiaj były dodatkowe wyjścia na kupę. Już nie odmawia jedzenia. Dzisiaj był twaróg z jogurtem i papką warzywno owocową - miska wylizana. On wyjątkowo lubi jeść coś ze skórą - nogi, ogony itp. Quote
sachma Posted March 7, 2012 Posted March 7, 2012 hehe dziwne upodobanie :P Lenny skóry nie lubi ;) ale za to uwielbia coś w większym kawałku - nie lubi mielonek, woli kości... nawet podroby nie mogę zmielić bo nie zje, podroby muszą być w dużych kawałkach żeby zjadł ;) Quote
motylek1007 Posted March 8, 2012 Posted March 8, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):moje nie jedzą gotowców wcale, ale jak sie ma wypierdki, które ledwo od trawy odrosły, to nie problem w zamrazarce trzymac zarcie dla nich i kupowac je przy okazji zakupoów do domu;-) druga sprawa ze w tych wszystkich sklepach gotowce trzeba kupoac po min 10kg co moim by starczylo na dluuuuugo i zajeło mi całe miejsce w zamrazarce hihi ja też mam małe wypierdki, ale i zamrażalkę małą (można kupować mniej niż 10kg gotowców). chodzę pieszo do domu 3km codziennie i nie chce nosić siat do domu, dlatego myśle nad tymi "gotowcami" kiedyś zrobiłam mu taki weekend ze surowizną (cielęcina BIOSK) i wszystko bylo cacy, tylko musze sie wczytać w jakieś szczegóły jak obliczyć ile ma tego dostać, bo różnie czytałam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.