Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wigor robi kupy 2 razy dziennie - czyli tyle, ile posilkow ma. Czasem w czasie spaceru podzieli sobie te maluskie kupki jeszcze 2 razy, zeby bylo trzeba bylo 2 razy sprzatac :P

Czytajac wasze wpisy dochodze kolejny raz do wniosku, ze powinnam wiecej warzyw dawac. W marcu bede robic wyniki i one moze mnie zmobilizuja albo wrecz odwrotnie - utwierdza, ze jest wszystko dobrze :)

Posted

ja mialam dlugi czas karmienia psów tylko samym mięsem i gnatami bez żadnych dodoatków. Wyniki w tym czasie byly ok. Dopiero od roku dodaję im warzywa/owoce. Wcześniej tego nie robiłam.

Posted

Wigor napisał(a):
No z takim komentarzem maleja szanse na mobilizacje :P

oj tam oj tam :) Ja sie kilka lat zbierałam do włączenia warzywek do diety psom :) no i sie udało

Posted

sluchajcie: ja w tym watku, mimo ze moje psy nie sa na barfie.
nie chce dyskutowac o tym, ze nie popieracie diety mieszanej:))) chce zadac pytanie:))

jakis czas temu na jednej z wystaw kupilam dziewczynom zoladkow z aspolu. oczywiscie o wielki hit.
kupilam tez wtedy mielonego krolika z koscia-rownie przychylnie przyjety oraz sarne mielona z koscia-starsza uwielbia, mlodsza nie tylka, nie wiem dlaczego:)))

macie jakies doswiadczenia z tymi produktami? chetnie znowu kupilabym tych zoladkow i czegos jeszcze, ale nie wiem, co wybrac:))

Posted

Z tym że, dziewczyny, wydaje mi się, że żeby badania prawdziwie odpowiedziały na pytanie o ewentualne niedobory lub ich brak w diecie psa, to trzeba by robić pełną biochemię. Podstawowe badania to za mało - one wychwytują nieprawidłowości bardziej zaawansowane, na etapie pracy/wydolności narządów, co jest sprawą wtórną wobec ewentualnych błędów dietetycznych.

Posted

No własnie wątpie zeby w takich zwyklych badaniach wychodziło cos w stylu : za mało węglowodanow w diecie, ilez to razy mi powinno cos takiego wyjsc...tylko akurat nie o weglowodany tu by chodziło bo tych mam raczej za dużo hihi

Posted (edited)

sacred PIRANHA napisał(a):
generalnie przebiałkowaniem nazywa sie tak naprawde przefosforowanie...tzn pies dostaje duzo fosforu a za mało w stosunku do tego wapnia i węglowodanów i powstaje nierownowaga;-) to tak w skrocie;-) dzieje sie tak jak np żre za duzo miesa/podrobow w stosunku do kosci/skorupek z jajek/warzyw. To są opienie wetów, inni twierdzą że nie ma czegos takiego jak przebiałkowanie, ze nadmiar białka pies powinien spalić...i ze te ktore reagują na to jakimis tam schizami ze skora mają skaze białkową po prostu...trudno powiedziec, ja ekspertem nie jestem w tym temacie absolutnie...



Słuchajcie, a propos wapnia i fosforu
czy ktoś wie jaki stosunek Ca do P ?

Edited by Helga&Ares
Posted

[quote name='filodendron']Też mi się tak wydaje - w zasadzie chodzi o nieprawidłowy stosunek wapnia do fosforu, bo nie ma czegoś takiego jak przebialczenie. (Przy czym kości są źródłem nie tylko wapnia, ale też fosforu)
A czy Zefir mial oznaczany ten stosunek wapń-fosfor?

Nie, nie miał.

Posted

Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :)

Posted

Lenny robi 1 kupę dziennie ;) ale jak idziemy na spacer gdzieś dalej od domu, czyli nie stałą trasą to się zaczyna.. sika strasznie dużo (czasem już tylko podnosi nogę i nie sika bo nie ma czym :P ) i robi przynajmniej 2-3kupy :P chociaż wydaje mi się że po prostu dzieli jedną na kilka razy, żeby większy teren oznaczyć :P niestety przeważnie ta ostatnia jest tak paskudna, że na wymioty mi się zbiera jak muszę ją sprzątnąć.. bo te przy domu to ładne, prawdziwe barfowe kupy, a te dalej od domu to już luźne prawie biegunkowe i śmierdzące na kilometr :/

Kupiłam ostatnio jedzenie z aspolu i boska - były straszne kłopoty z jedzeniem, pisałam zresztą, musiałam to to gotować żeby pies zjadł (dobrze że brałam bez kości...) ale po kilku posiłkach gotowanych moje psisko znów zrobiło strajk, więc bez niczego dałam mu surową szyję indyka - pochłonął i prosił o jeszcze - jestem w szoku, ale wróciliśmy na barf bez kłopotów, teraz je też te mielonki gotowe na surowo - jeszcze nie próbowałam koniny, która ostatnio była dla niego paskudna... ale ważne że odzyskaliśmy kilogram masy, bo już się martwiłam że tak mi z wagi leci...

Posted

Ania&Zefir napisał(a):
Chyba zrobię tak, że po prostu zmniejsze ilość mięsa, zwiększe warzyw i zobaczymy jak to będzie. Nie ma się chyba nad czym już zastanawiać. :) W każdym razie dzięki za odpowiedzi. :)


mięso on je w formie kosci mięsnych czy samo tez? zmniejsz mu podroby, zwieksz warzywa i dodaj mu nabiał, bo nabiał to wapń;-)

Posted

Patsi napisał(a):
Ja też bazuję na gotowcach. Powiedzmy, że ponad 60% to mrożonki.

u mnie czasem więcej niż 60% gotowców. To zależy czy mam aktualnie wolną rękę do dźwigania kolejnej siatki z zakupami czy nie....

Posted

moje nie jedzą gotowców wcale, ale jak sie ma wypierdki, które ledwo od trawy odrosły, to nie problem w zamrazarce trzymac zarcie dla nich i kupowac je przy okazji zakupoów do domu;-) druga sprawa ze w tych wszystkich sklepach gotowce trzeba kupoac po min 10kg co moim by starczylo na dluuuuugo i zajeło mi całe miejsce w zamrazarce hihi

Posted

Wczoraj rudy pojechał po całości. Dostał świńską nogę i zjadł całą (800 g), potem wyżebrał u pana wołową kość i też zeżarł. Na deser dostał suszone żwacze. Myślałam, że pęknie. Dzisiaj były dodatkowe wyjścia na kupę. Już nie odmawia jedzenia. Dzisiaj był twaróg z jogurtem i papką warzywno owocową - miska wylizana.
On wyjątkowo lubi jeść coś ze skórą - nogi, ogony itp.

Posted

hehe dziwne upodobanie :P Lenny skóry nie lubi ;) ale za to uwielbia coś w większym kawałku - nie lubi mielonek, woli kości... nawet podroby nie mogę zmielić bo nie zje, podroby muszą być w dużych kawałkach żeby zjadł ;)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
moje nie jedzą gotowców wcale, ale jak sie ma wypierdki, które ledwo od trawy odrosły, to nie problem w zamrazarce trzymac zarcie dla nich i kupowac je przy okazji zakupoów do domu;-) druga sprawa ze w tych wszystkich sklepach gotowce trzeba kupoac po min 10kg co moim by starczylo na dluuuuugo i zajeło mi całe miejsce w zamrazarce hihi


ja też mam małe wypierdki, ale i zamrażalkę małą (można kupować mniej niż 10kg gotowców).
chodzę pieszo do domu 3km codziennie i nie chce nosić siat do domu, dlatego myśle nad tymi "gotowcami"

kiedyś zrobiłam mu taki weekend ze surowizną (cielęcina BIOSK) i wszystko bylo cacy, tylko musze sie wczytać w jakieś szczegóły jak obliczyć ile ma tego dostać, bo różnie czytałam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...