Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

panbazyl napisał(a):
nie, no ja przy niedzieli na plotkująco-katolickiej wsi jednak z taczką nie wyjechalam na łowy. Poł hektara cięzko tak za jednym razem też oblecieć z gównołapką w postaci szpadla i taczką.



haha berety miałyby o czym gadać :D

Posted

betty_labrador napisał(a):
haha berety miałyby o czym gadać :D

i tak mają.... a jak nie mają to wymyślą. Toz to nie grzech obmawiać bliźniego.

a co do obmawiania bliźniego - sąsiedzi zaczynają karmic swoje psy surowym!!!!! Byłam w szoku jak z cotygodniowego jarmarku sąsiad taszczył pudlo 10 kg mrożonek surowych dla psa, bo od tego "psu sierśc sie poprawiła". Kiedyś mu mówilam czym karmię swoje, bo moje na wsi są pojmowane jako "grube".... tzn - że żeber nie widać.

Posted

panbazyl napisał(a):
i tak mają.... a jak nie mają to wymyślą. Toz to nie grzech obmawiać bliźniego.

a co do obmawiania bliźniego - sąsiedzi zaczynają karmic swoje psy surowym!!!!! Byłam w szoku jak z cotygodniowego jarmarku sąsiad taszczył pudlo 10 kg mrożonek surowych dla psa, bo od tego "psu sierśc sie poprawiła". Kiedyś mu mówilam czym karmię swoje, bo moje na wsi są pojmowane jako "grube".... tzn - że żeber nie widać.


hehe lol :P i chciał zeby jego psom zeber nie było widac? :D to mas zposluch u wsiochów :D

Posted

betty_labrador napisał(a):
hehe lol :P i chciał zeby jego psom zeber nie było widac? :D to mas zposluch u wsiochów :D

no mam pecha ze rozumiem co w pismach różnych im piszą.... i ze potrafię na te pisma odpowiedzieć róznym instytucjom (ostatnio sprawa z telepolska - taka wredna firma co naciąga starszych ludzi kłamiąc, ze jest telekomunikacją o czym się osoba przekonuje jak dostaje po jakimś czasie wieeelki rachunek do zapłacenia - jakby ktoś z waszych znajomych miał problem z ta firmą to wyślijcie od razu tą osobę do powiatowego rzecznika praw konsumenta - jest w każdym powiecie). Bardzo nie lubię jak ktoś źle traktuje inną osobę i wyłudza pieniądze od niej.

Posted

panbazyl napisał(a):
no mam pecha ze rozumiem co w pismach różnych im piszą.... i ze potrafię na te pisma odpowiedzieć róznym instytucjom (ostatnio sprawa z telepolska - taka wredna firma co naciąga starszych ludzi kłamiąc, ze jest telekomunikacją o czym się osoba przekonuje jak dostaje po jakimś czasie wieeelki rachunek do zapłacenia - jakby ktoś z waszych znajomych miał problem z ta firmą to wyślijcie od razu tą osobę do powiatowego rzecznika praw konsumenta - jest w każdym powiecie). Bardzo nie lubię jak ktoś źle traktuje inną osobę i wyłudza pieniądze od niej.



a to ostatnimi czasy jest coraz nagminniejsze :/

Posted

panbazyl napisał(a):
i tak mają.... a jak nie mają to wymyślą. Toz to nie grzech obmawiać bliźniego.

a co do obmawiania bliźniego - sąsiedzi zaczynają karmic swoje psy surowym!!!!! Byłam w szoku jak z cotygodniowego jarmarku sąsiad taszczył pudlo 10 kg mrożonek surowych dla psa, bo od tego "psu sierśc sie poprawiła". Kiedyś mu mówilam czym karmię swoje, bo moje na wsi są pojmowane jako "grube".... tzn - że żeber nie widać.

Ja też podrzucając kości przekonałam kilka osób do podobnego żywienia, na pewno nie idealnego barfu ale wiejskie psy się cieszą.

Posted

Ja się po warzywach obawiałam bo jedna po lasagne mojej trochę zwróciła, więc zamknęłam je na spanko po tej papce.
Wszystko ok, tyle że za dużo było papki i wyrzucę jakimś głodnym pieskom. Moim już korpus się rozmraża.

Posted

zaginiona sara napisał(a):
Moje mieloną wołowinę jedzą. Nie zauważyłam negatywnych skutków.

Ja daję antrykot (kości nie zjada, tylko "wyciumka", mięso wsuwa aż się uszy trzęsą) i szponder. Też jest wszystko ok (pies niecałe 10 kg)

Posted

Rudy chyba chce mieć szczupłą sylwetkę na wiosnę, bo wybrzydza przy jedzeniu. To co zimą miał na jedną porcję teraz starcza na dwa dni, ale marchewkę chrupie aż miło.

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
No i zaliczylismy rzyganko:cool3: czesc kosci na pol strawiona zostala zwrocona w nocy:roll:



a jaka ty mu juz kosc podalas? najpierw same żwacze zeby żołądek przystosował sie do trawienia całkowitego kości ;)

Posted

alex_sandereczka napisał(a):
A ja mam pytanko... Czy warzywa mogą być starte na tarce? Nie mam robota ani blendera i w najbliższym czasie się nie zapowiada, więc...



mopga tylko pies nie pryswoi z nich tyle co ze zmiksowanych, ale zawsze cos tam wyłuska sobie organizm Lepsze to nic nic :) no i poślizg :)

Posted

Jak zetrzesz na najmniejszych oczkach i zamrozisz to będą mięciutkie.
Ja robiłam dla nas lasagne i psom tarłam później warzywka i jabłuszko dodałam.
Dynia świeża jak będzie to będą jeść bo im smakowała.

Posted

betty_labrador napisał(a):
a jaka ty mu juz kosc podalas? najpierw same żwacze zeby żołądek przystosował sie do trawienia całkowitego kości ;)


swinkowa taka 20 dg- owa czesc strawil czesc zwrocil, ale dzisiaj juz zjadl mix podrobow ze smakiem i narazie nie widze zeby bylo cos nie tak, za godz dostanie znowu, kupa rano byla luzniejsza ale bez przesady

Posted

SZPiLKA23 napisał(a):
swinkowa taka 20 dg- owa czesc strawil czesc zwrocil, ale dzisiaj juz zjadl mix podrobow ze smakiem i narazie nie widze zeby bylo cos nie tak, za godz dostanie znowu, kupa rano byla luzniejsza ale bez przesady



no to fajnie ze jest ok :) ale narazie powstrzymaj sie od kosci ;) po tygodniu sprobuj mu podac :)

Posted (edited)

filodendron napisał(a):

Przy chorobie parę łyżek jest ok, ale jeśli będzie poprawa, to dawkę trzeba zwiększać. Gotowanego daje się więcej niż barfu. A jak się dziewczyna czuje?


Jasne. Na początku dostawała małe porcje, teraz dostaje tyle, ile chce, oczywiście w ramach rozsądku. Nie mam pojęcia, ile to wychodzi "na wagę" ;)

filodendron napisał(a):
A co z Evel i Zu? Coś się nie odzywają, a miały iść do weta. Mam nadzieję, że brak wiadomości, to dobra wiadomość.


Żołądek suczowy już OK, ale żeby nie było nudno, znowu mamy problem z sikaniem. Szczegóły u nas w galerii (trzeba kliknąć w ten obrazek - suwaczek), bo nie chcę tu śmiecić.


Edit: dzwoniłam do wetki, badania krwi pod kątem nerkowym i wątrobowym są w porządku, czyli BARF nie zabija piesków ;)

Edited by evel
Posted

Ja już nie wiem co z tym psem :-( Ostatnio jest ogromnie wybredny, zje kości, pochrupie marchewkę, żwacze jak najbardziej. Wczoraj dostał kostkę Primex dla dorosłych psów i zostało do dzisiaj. Resztę dałam mu na śniadanie dosmaczając olejem. Miał po tym czkawkę. Na kolację znowu kostka i zbiera mu się na wymioty. Coś jest nie tak z tymi kostkami czy z moim psem?

Posted

Ajeczka, ostatnio parę znajomych psów albo grymasi albo ma drobne problemy żołądkowe - nie wiem, co jest nie tak, może rzeczywiście "coś" wisi w powietrzu?

alex_sandereczka napisał(a):
Powiedzcie mi jeszcze jak z koopami na barfie? Mam wrażenie, że N. robi żadziej niż po karmie... To normalne, czy może czegoś za mało daję na poślizg?


Moja po dłuższym okresie barfowania robi jedną kupkę dziennie, od święta dwie ;) Na karmie były to raczej 2-3 kupy. Po prostu taka forma żywienia powoduje, że składniki pokarmowe lepiej się wchłaniają, więc i "odpadów" mniej ;)

Posted

A u nas ostatnio pies jakoś wyjątkowo często się załatwia, za każdym razem są to małe,zwarte kupki, ale mimo wszystko wydaje mi się, że ilość 6 czy 7 kup dziennie to trochę za dużo :shake: Poza tym wszystko w porządku...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...