engelina_88 Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 gryf80 napisał(a):angelina kot przypadkiem po takiej ilości surowej watroby laxis nie dostał? No weźcie, ale mnie nastraszyłyście! Od razu w google uderzyłam, żeby dowiedzieć się co to laxis :P Dokładnie nie wiem, bo załatwia potrzeby na dworze. W domu nawet bąka nie puścił, za przeproszeniem. Specjalnie go obserwowałam później, bo jak dla mnie, to cokolwiek w takiej ilości nie jest dobre dla kota, ale nic niepokojącego się nie działo. A ten wpierniczył porcję, która miała być dla niego, dla mnie mnie, małżonka, drugiej kocicy. Dobrze, że pies chociaż zdążył podjeść :P Bajka też przechodzi samą siebie. Raczej nigdy nie przepadała za twarogiem, chyba że podanym wprost za talerza panci. Na BARF trochę się przekonała, ale tylko pod warunkiem, że nakarmi się ją łyżeczką :P Quote
Bonsai Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 magdabroy napisał(a):Barf przewiduje dzienną dawkę 2-3% masy ciała i to co napisałaś, to jest nic innego jak właśnie owe 3% masy ciała ;) No tak, po prostu chodzi o to, by zwiększyć dawkę. Quote
*Magda* Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='Bonsai']No tak, po prostu chodzi o to, by zwiększyć dawkę. Ok ;) Tylko jeśli mój pies w chwili obecnej dostaje właśnie 3% i gdyby była psem agilitowym, to patrząc na wzór, który podałaś nadal dostawałaby taką samą dawkę jak do tej pory ;) Więc wydaje mi się, że jaśniej jest napisać np. zwiększ dawkę o 0,5% To takie moje małe spostrzeżenie ;) Quote
motyleqq Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Bonsai napisał(a):Możesz suplementować czarci pazur na wspomaganie stawów. Poza tym bardziej energetyczne jedzonko (masa ciała x 0,02 x 1,5 = dzienna ilość pokarmu). że więcej żarełka to wiem. a co to ten czarci pazur? brzmi strasznie :D Quote
sachma Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Tylko ,że niektóre węże nie ruszą martwego pokarmu 99,9% węży da się przestawić na mrożonki, a to że się nie da, to wymówki sadystów. Quote
filodendron Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 motyleqq napisał(a):że więcej żarełka to wiem. a co to ten czarci pazur? brzmi strasznie :D Takie ziółko. Korzeń chyba w zasadzie. Wchodzi w skład m.in. Arthroflexu Quote
paulaa. Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Myślimy o przejściu na Barf, bo niestety w przypadku mojego psa nie moge znaleźć karmy po której byłoby wszystko okej, ciągły łupież, brzydkie koopki itp. Ale tu mam problem. Macie jakieś rady jeśli chodzi o przejście na Barf dla psów o naprawde wrażliwych żołądkach... ? Po ostatnim podaniu mu znanych na dogo wątrobianych ciasteczek skończyło się wymiotami i biegunką przez tydzień... Dlatego boje się czegokolwiek nowego, chociaż ostatnio nawet po samej znanej mu suchej karmie ma ciągle biegunke, 10 kup dziennie, wodniste totalnie, nie nadążam z wychodzeniem z nim... :shake: Ktoś doradził mi na wątku Barf, ale boje się że znowu zrobie mu wielkie rewolucje w żołądku i stąd pytanie co dać, żeby pies na początku jak najmniej to odczuł ? Od razu mówie, że pies nawet po każdym gotowanym reaguje rewolucjami.. :roll: Quote
motyleqq Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 filodendron napisał(a):Takie ziółko. Korzeń chyba w zasadzie. Wchodzi w skład m.in. Arthroflexu yhm... no to nie wiem, polecicie jakiś konkretny produkt dla sportowca? ten Arthroflex byłby ok? paulaa. napisał(a):Myślimy o przejściu na Barf, bo niestety w przypadku mojego psa nie moge znaleźć karmy po której byłoby wszystko okej, ciągły łupież, brzydkie koopki itp. Ale tu mam problem. Macie jakieś rady jeśli chodzi o przejście na Barf dla psów o naprawde wrażliwych żołądkach... ? Po ostatnim podaniu mu znanych na dogo wątrobianych ciasteczek skończyło się wymiotami i biegunką przez tydzień... Dlatego boje się czegokolwiek nowego, chociaż ostatnio nawet po samej znanej mu suchej karmie ma ciągle biegunke, 10 kup dziennie, wodniste totalnie, nie nadążam z wychodzeniem z nim... :shake: Ktoś doradził mi na wątku Barf, ale boje się że znowu zrobie mu wielkie rewolucje w żołądku i stąd pytanie co dać, żeby pies na początku jak najmniej to odczuł ? Od razu mówie, że pies nawet po każdym gotowanym reaguje rewolucjami.. :roll: musisz najpierw przez tydzień, dwa podawać same żołądki wołowe, najlepiej nieczyszczone... Quote
Hallie Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='motyleqq']yhm... no to nie wiem, polecicie jakiś konkretny produkt dla sportowca?[QUOTE] moje obie suki agilitują, ja daję im Caniviton Forte, jestem zadowlona, ważne tylko, żeby raz na jakiś czas robić przerwę w podawaniu. Quote
motyleqq Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='Hallie'] moje obie suki agilitują, ja daję im Caniviton Forte, jestem zadowlona, ważne tylko, żeby raz na jakiś czas robić przerwę w podawaniu. o to mi się wydaje ciekawa, a jak dużo tego podajesz? http://www.krakvet.pl/vetoquinol-caniviton-forte-plus-90tabl-p-10790.html tak jak tu jest ta tabletka, to wg tego pierwszego dawkowania czy drugiego? czy przez jakiś czas podawałaś najpierw tak, a potem tak zgodnie z instrukcją? Quote
bachar Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Myślimy o przejściu na Barf, bo niestety w przypadku mojego psa nie moge znaleźć karmy po której byłoby wszystko okej, ciągły łupież, brzydkie koopki itp. Ale tu mam problem. Macie jakieś rady jeśli chodzi o przejście na Barf dla psów o naprawde wrażliwych żołądkach... ? Po ostatnim podaniu mu znanych na dogo wątrobianych ciasteczek skończyło się wymiotami i biegunką przez tydzień... Dlatego boje się czegokolwiek nowego, chociaż ostatnio nawet po samej znanej mu suchej karmie ma ciągle biegunke, 10 kup dziennie, wodniste totalnie, nie nadążam z wychodzeniem z nim... Ktoś doradził mi na wątku Barf, ale boje się że znowu zrobie mu wielkie rewolucje w żołądku i stąd pytanie co dać, żeby pies na początku jak najmniej to odczuł ? Od razu mówie, że pies nawet po każdym gotowanym reaguje rewolucjami.. Ostatnio moja labradorka (która do tej pory całkiem dobrze tolerowała suche karmy) po każdej wersji suchej karmy - wysokiej jakości - miała biegunkę na zmianę z wymiotami. Na BARFie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Quote
Helga&Ares Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 paulaa. napisał(a):Myślimy o przejściu na Barf, bo niestety w przypadku mojego psa nie moge znaleźć karmy po której byłoby wszystko okej, ciągły łupież, brzydkie koopki itp. Ale tu mam problem. Macie jakieś rady jeśli chodzi o przejście na Barf dla psów o naprawde wrażliwych żołądkach... ? Po ostatnim podaniu mu znanych na dogo wątrobianych ciasteczek skończyło się wymiotami i biegunką przez tydzień... Dlatego boje się czegokolwiek nowego, chociaż ostatnio nawet po samej znanej mu suchej karmie ma ciągle biegunke, 10 kup dziennie, wodniste totalnie, nie nadążam z wychodzeniem z nim... :shake: Ktoś doradził mi na wątku Barf, ale boje się że znowu zrobie mu wielkie rewolucje w żołądku i stąd pytanie co dać, żeby pies na początku jak najmniej to odczuł ? Od razu mówie, że pies nawet po każdym gotowanym reaguje rewolucjami.. :roll: a może ma jakieś bakterie w przewodzie pokarmowym? jak reagujesz w przypadku biegunek? Quote
betty_labrador Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Ania&Zefir napisał(a):Bo to tak często jest, że jak się bardzo starasz to się nie udaje, a jak tak od niechcenia coś robisz to się udaje. :D Tak jak tutaj. ^^ zresztą to nie tylko z jedzeniem tak wychodzi :p o-zmieniłaś avatarek :) Quote
Bonsai Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='motyleqq']yhm... no to nie wiem, polecicie jakiś konkretny produkt dla sportowca? ten Arthroflex byłby ok? Ja mam taki: http://ekozwierzak.pl/Psy/Suplementy/Stawy-i-kosci/Lunderland-Diabelski-Pazur-BIO-100g.html i na opakowaniu jest napisane, że dla psów sportowych się nadaje. ;) To taka roślinka. Quote
paulaa. Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Helga&Ares napisał(a):a może ma jakieś bakterie w przewodzie pokarmowym? jak reagujesz w przypadku biegunek? Nie reaguje niestety. Gdy chciałam mu dać coś lekkiego marchewke, ryż to działa jeszcze gorzej... Quote
motyleqq Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='Bonsai']Ja mam taki: http://ekozwierzak.pl/Psy/Suplementy/Stawy-i-kosci/Lunderland-Diabelski-Pazur-BIO-100g.html i na opakowaniu jest napisane, że dla psów sportowych się nadaje. ;) To taka roślinka. bardziej mi się podoba to co podała Hallie, bo jest dużo glukozaminy, a mówiono mi, że to ważne Quote
Ewa&Duffel Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='motyleqq']bardziej mi się podoba to co podała Hallie, bo jest dużo glukozaminy, a mówiono mi, że to ważne niekoniecznie...;) http://www.sfd.pl/WIELKA_%C5%9ACIEMA_Z_GLUKOZAMINA-t177372.html http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=14824&p=119146#p119146 http://www.goldenretriver**********/zywienie,4/ochrona-i-wzmocnienie-stawow-jaka-dieta-dla-4-mc-goldena,8434-15.html Quote
motyleqq Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 [quote name='Ewa&Duffel']niekoniecznie...;) http://www.sfd.pl/WIELKA_%C5%9ACIEMA_Z_GLUKOZAMINA-t177372.html http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=8&t=14824&p=119146#p119146 http://www.goldenretriver**********/zywienie,4/ochrona-i-wzmocnienie-stawow-jaka-dieta-dla-4-mc-goldena,8434-15.html ostatni niestety nie działa, pierwszy dotyczy zdaje się ludzi, a nie psów. ok, skoro nie gluko, to chętnie się dowiem co innego na stawy, ja nie chcę niczego leczyć(!), a jedynie wzmacniać, to jest dość istotne Quote
Ewa&Duffel Posted January 29, 2012 Posted January 29, 2012 Link dotyczy ludzi, ale u psów jest tak samo. Szczerze mówiąc, to nam ortopeda już jakieś 4 lata temu mówiła, że te wszystkie preparaty z glukozaminą niby wzmacniające stawy tak naprawdę nic nie dają... usuń spacje przed i po 'goldenretriver', powinno działać http://www. goldenretriver. fora.pl/zywienie,4/ochrona-i-wzmocnienie-stawow-jaka-dieta-dla-4-mc-goldena,8434-15.html Quote
lilk_a Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 (edited) na wzmocnienie stawów naturalnym "preparatem" jest wywar z kurzych łapek lub świńskich nóg , szczególnie dla młodego psa w czasie wzrostu można podawać nawet parę razy w tygodniu Edited January 30, 2012 by lilk_a Quote
Bonsai Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 [quote name='magdabroy']Ok ;) Tylko jeśli mój pies w chwili obecnej dostaje właśnie 3% i gdyby była psem agilitowym, to patrząc na wzór, który podałaś nadal dostawałaby taką samą dawkę jak do tej pory ;) Więc wydaje mi się, że jaśniej jest napisać np. zwiększ dawkę o 0,5% To takie moje małe spostrzeżenie ;) To już szczegóły. Z moich spostrzeżeń rzadko który pies o normalnej aktywności powinien dostawać 3% masy ciała - to za dużo wg mnie. Nie można zwiększać dawek w nieskończoność, przesada w żadną stronie nie jest dobra. Quote
Bonsai Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 motyleqq napisał(a):ostatni niestety nie działa, pierwszy dotyczy zdaje się ludzi, a nie psów. ok, skoro nie gluko, to chętnie się dowiem co innego na stawy, ja nie chcę niczego leczyć(!), a jedynie wzmacniać, to jest dość istotne Ale jak mówiłam - na opakowaniu diableskiego pazura napisane jest, że można podawać w celu wzmocnienia stawów dla psów pracujących. Nie sądzę, by to mogło zaszkodzić psu zdrowemu. To de facto zioło, tylko sproszkowane. Quote
Wigor Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Ja wprawdzie nie na temat, ale nie moge sie doszukac we wlasciwych dzialach. Wigor ostatnio bardzo zaczal sie drapac, najpierw nie moglam dojsc dlaczego, ale teraz juz wiem. Pogryzly i mnie i jego komary - i biedny drapie sie w tych 3-4 miejscach do krwi (jak i ja...). Kupilam zel po ukaszeniach, taki dla ludzi, ale niezbyt dziala zarowno na psa jak i dla mnie, w dodatku skleja mu siersc. W Polsce stosowalam dla siebie roztwor vitaminy b-complex, ale tu nie moge takich zwyklych tabletek znalezc. Jakies pomysly...? Bedziemy oboje wdzieczni :) A w kwestii barfa - podjelam druga probe z krolikiem. Poki co sie "marynuje", po skrokniutkim sniadaniu, dostal go na kolacje, na kolejne sniadanie nadal nie ruszyl. Nie chce go przetrzymywac do kolejnego ranka, bo ostatnio ma bardzo duzo ruchu, w dodatku chudy i nie bede go dluzej na glod brac. Krolik z zamrazarki poleci chyba do smieci, bo zawala miejsce, a ani pies ani my nie chcemy sie skusic. Jak ja nie lubie wyrzucac jedzenia! Ale nie znam tu innego chetnego na krolicza tuszke. Quote
motyleqq Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 Bonsai napisał(a):Ale jak mówiłam - na opakowaniu diableskiego pazura napisane jest, że można podawać w celu wzmocnienia stawów dla psów pracujących. Nie sądzę, by to mogło zaszkodzić psu zdrowemu. To de facto zioło, tylko sproszkowane. ale ja nie sądzę, że może zaszkodzić, nie o to chodzi. nie chcę jednak podawać czegoś, co by nic nie pomagało. i teraz już nie wiem ;) Quote
sacred PIRANHA Posted January 30, 2012 Posted January 30, 2012 paulaa. napisał(a):Myślimy o przejściu na Barf, bo niestety w przypadku mojego psa nie moge znaleźć karmy po której byłoby wszystko okej, ciągły łupież, brzydkie koopki itp. Ale tu mam problem. Macie jakieś rady jeśli chodzi o przejście na Barf dla psów o naprawde wrażliwych żołądkach... ? Po ostatnim podaniu mu znanych na dogo wątrobianych ciasteczek skończyło się wymiotami i biegunką przez tydzień... Dlatego boje się czegokolwiek nowego, chociaż ostatnio nawet po samej znanej mu suchej karmie ma ciągle biegunke, 10 kup dziennie, wodniste totalnie, nie nadążam z wychodzeniem z nim... :shake: Ktoś doradził mi na wątku Barf, ale boje się że znowu zrobie mu wielkie rewolucje w żołądku i stąd pytanie co dać, żeby pies na początku jak najmniej to odczuł ? Od razu mówie, że pies nawet po każdym gotowanym reaguje rewolucjami.. :roll: Ja ze swoim psiakiem miałam rewolucje z nawracającymi biegunkami kilka miesiecy... Potrafił dostać biegunki po karmie, którą niby przeciez jadł od dluzszego czasu (jak zjadł za duzo, albo za szybko sie nałykał na przykład). Oczywiście po WSZYSTKIM innym poza suchą karmą obowiązkowo byla biegunka, chocby to było specjalnie dla niego gotowane delikatne mięsko z ryżem lub jeden chrupek kukurydziany mojej córki;-) Oczywiście przechodzilismy przez sto wersji chorób,badania, zaliczylismy rzecz jasna karmy weterynaryjne. Bywało lepiej, ale nigdy nie na dłużej niż tydzien. Oczywiście psa musiałam pilnować jak oka w głowie, jak byli u nas goscie to albo był zamkniety albo cały czas na moich rekach, zeby tylko nic od żadnego dzieciaka nie złapał, bo to oznaczało dla mnie noc z nim na dworze. Opinia wetów była jedna : trafił się taki francuski piesek, to yorczek przecież jest...byłam załamana szczerze mowiąc. O Barfie słyszałam od dawna, ale jakoś tak york na barfie? Nie byłam przekonana, tymbardziej że jego po niemal wszystkim potrafiło czyścić, to na surowiźnie? Nie mieściło mi się to w głowie, ale postanowiłam sprobowac...co miałam do stracenia, przecie i tak ciągle z nim ganiałam, sprzatałam po nim itp Ayo na barfie jest od czerwca zeszłego roku. Biegunke miał chyba raz? moze dwa? nawet nie moge teraz skojarzyć. Skończył się problem z pilnowaniem go non stop, bo nawet jak coś złapie od mojej córy, czy od nas, to nic kompletnie się nie dzieje. Zdaje sobie sprawe z tego, ze to nie jest zadna cud dieta, nie jest tez wygodna (bo jednak trzeba sie nauczyc swojego psa i tego jak reaguje na poszczegolne skladniki), a twierdzenie że mięso ze sklepu jest zdrowsze niż kupowana gotowa karma z wyższej pólki, też wydaje mi się wątpliwe;-) Ale mojemu psu, z ktorym się męczyłam 8miesięcy taki sposob żywienia pasuje, skończyły się nocne wycieczki na dwór, zastanawianie się co dzisiaj mu zaszkodziło? Czy znowu mu dałam kilka chrupkow za duzo? A może znowu Emilka mu coś dała pod stołem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.