Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='pędzelopka']Widzę, że masa ludzi karmi Barfem. Z perspektywy czasu możecie powiedzieć, że warto tak radykalnie zmieniać psu dietę? Czytałam , że pies, który non stop je suchą karmę ma wyjałowiony dosłownie przewód pokarmowy, nie ma tam potrzebnych bakterii itp. Więc i odporność powinna być lepsza na surowiźnie.
I jeszcze jedno pytanie - jeśli pracujecie z psem to jakie smaki? Dozwolona jest mała ilość suchej karmy, serka, jakieś parówki albo ciastka - wątróbkowe , z baraniny ( takich kupne, przetworzone) czy wogóle nic z ludzkiego i przetworzonego jedzenia?[/QUOTE]
Ja przestawiłam swojego psa kilka stron temu (jakieś dwa tygodnie) właściwie z dnia na dzień- tzn. jednego dnia na śniadanie dostała jeszcze susz, na kolację susz z surowizną, następnego na śnaidanie resztę suszu na kolację już surowe i tak ciągniemy. Minęły dwa tygodnie, Sunia co raz bardziej lubi mięsko, zjada z każdym dniem chętniej i jak tylko rozkładam "jadalnię" to już widzę jak się oczy świecą i jęzor dookoła nosa aż do oczu dochodzi :) Jako smaki używam żółtego sera- obie uwielbiamy :P albo suszoną wołowinkę
Jeśli chodzi o pory, to tutaj nasze przyzwyczajenia sie nie zmieniły- pies dostanie jak pancia się obudzi- czasem 6, czasem 12 ( teraz w ciąży raczej sobie dogadzam ze spaniem), ale wiadomo, ze lepiej karmić regularnie. Wieczorem dostaje zależnie od tego o której dostała rano- czasem 18, czasem 21.
Jeśli chodzi o wpływ diety na mojego psa, to już zauważyłam poprawę ząbków. Nadmiaru futra się pozbyłyśmy, więc nic nie wiem, ale jest zdecydowanie o wiele szczęśliwsza jak dostaje coś, co nie dość, ze pycha, to jeszcze pobawić się można :P

Posted

[quote name='panbazyl']no brawo :) udalo się jednak :)
Nie przejmuj się, jak któregos dnia po prostu zwróci jedzenie i zaraz je pożre - tak zapewnebedzie. I na żolądkach mur-beton też. U mnie każdy z psów po razie sobie zwrócil i szybko zjadl (bo inne juz czekały na ten smakolyk)[/QUOTE]
Ano udało się :)
Domownicy w lekkim szoku-bo jak to tak karmić psa surowym ? Lepiej ugotować przecież :diabloti: Surowe to takie niebezpieczne...I pies się agresywny robi, o ! :diabloti: Jakie to dziwne, że Duffo sam mi przynosi gnata, zebym potrzymała, bo tak mu wygodniej jeść :lol: Albo po prostu się chwali, jakie to dobroci dostał :evil_lol:

Korpus z kurczaka, po początkowym zdziwieniu cóż to może być, schrupany ze smakiem :)

Posted

W temacie kaczki jeszcze. I w temacie przegładzania ;)
Mija właśnie 32 godzina głodówki mojego psa (od ostatniego posilku) - pies jest obrażony a kaczka dalej "kruszeje" na jego legowisku całkiem nieruszona.
Rano chyba dam mu coś normalnego na śniadanie, bo on nie ma z czego czerpać zapasów.

Posted

ale Ty niedobra jesteś :) tak psa głodzić:lol:
jaw takich wypadkach daje coś na zachętę np kawałek mięska i za chwilę leżące jedzenie znika w paszczy :)

Posted

ja nie wiem co te wasze takie cięte na kaczki :P mój lubi :) ale za to królik to obrzydlistwo :P
Lenny ostatnio nabrał wiatru w żagle i je o dziwo je całkiem ładne ilości i całkiem chętnie, jak na niego. Wczoraj na kolację musiałam mu dać trochę dzisiejszego jedzenia (twaróg z tuńczykiem z dodatkiem oleju lnianego ) bo był głodny o.O a wsunął w ciągu dnia całkiem spore udo - papkę zjadł chętnie.
O dziwo przed wczoraj zjadł całą michę papki warzywnej z dodatkiem tranu i gęstego jogurtu.. a wieczorem znów zgłodniał i dostał same warzywa - o dziwo! też pochłonął o.O'

Posted

Co do tego, że pies jak zjada surowe robi się agresywny, to moja teściowa też tak myślała ( do tych świąt ;)). Zawsze jak jechaliśmy do Polski, to zabierałam ze sobą suche żarełko dla Tory. Teście mają małą lodóweczkę i nie było gdzie pomieścić dla Tory gnatów (prawie 1kg na dzień), a że mieszkają na wsi, to nie zawsze była możliwość pojechania po świeże każdego dnia. No i na te święta też zabrała suchę, żeby psa nie głodzić. Ale Tora kategorycznie odmówiła zjedzenia suchych bobków :D No i musiałyśmy z teściową wygospodarować miejsce w zamrażarce. Ledwo upchałyśmy wszystko, ale zapas był na cały okres świąteczny :) No i jak tak moja Torka konsumowała sobie surowizne rano i wieczorem, to padło pytanie "czy ona się agresywna nie zrobi?" :D:D:D Odpowiedziałam, że Tora jest już kilka miesięcy na surowym i nie zauważyłam w niej żadnego agresywnego zachowania :) Teściową chyba to uspokoiło, bo każdego dnia wychodziła z suczką na spacer, tak jak zawsze jak przyjeżdżamy ;)

Co do kaczki, to jakoś nie znalazłam w sklepie kaczuchy, więc nie wiem czy Torka by polubiła. Znalazłam za to królika, ale jest cholernie drogi i nie kupiłam. Wzięłabym, gdybym wiedziała, że go zje (bo ja królika nie ruszę :shake:). A tak, jak nie ruszy, to pójdzie do śmieci.

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']Ano udało się :)
Domownicy w lekkim szoku-bo jak to tak karmić psa surowym ? Lepiej ugotować przecież :diabloti: Surowe to takie niebezpieczne...I pies się agresywny robi, o ! :diabloti: Jakie to dziwne, że Duffo sam mi przynosi gnata, zebym potrzymała, bo tak mu wygodniej jeść :lol: Albo po prostu się chwali, jakie to dobroci dostał :evil_lol:

Korpus z kurczaka, po początkowym zdziwieniu cóż to może być, schrupany ze smakiem :)[/QUOTE]
no to ja mam 3 strasznie agresywne labradory. A najgorszy jest młody, bo on od urodzenia na surowym, masakra po prostu!!!!! Ech te bajki i przesądy.... Jakos przez tyle lat psy nikogo nie pozarły, nie zjadly mi dzieci a mój kot
[*] padł ofiarą psa co jest na gotowanym..... (nie mój pies, żeby nie bylo, że mam morderców w domu).

Posted

A tak, jak nie ruszy, to pójdzie do śmieci.
ja ugotowałam i obrałam mięso.. poszło dla psa rodziców który je gotowane - nie miałam serca wywalać tyle kasy do śmietnika...

u nas kaczki są często, ale przeważnie mrożone - mi to tak wsia ryba, chociaż wolę świeże.. ale biorę co jest.. w końcu pies nie może być na samym kurczaku..

Posted

[quote name='sachma']ja ugotowałam i obrałam mięso.. poszło dla psa rodziców który je gotowane - nie miałam serca wywalać tyle kasy do śmietnika...

u nas kaczki są często, ale przeważnie mrożone - mi to tak wsia ryba, chociaż wolę świeże.. ale biorę co jest.. w końcu pies nie może być na samym kurczaku..[/QUOTE]

Ja nie mam komu tego oddać, bo znajomi mają koty, a nie psy. Ja też nie mam serca wywalać, dlatego póki co nie kupiłam królika ;)

O mrożonej kaczce nie pomyślałam :oops: Dziś będę na zakupach, to sobie looknę :)
Tora nie jest na samym kurczaku :shake: Dostaje również wołowinę, wieprzowinę i ryby ;)

Posted

[quote name='lilk_a']ale Ty niedobra jesteś :) tak psa głodzić:lol:
jaw takich wypadkach daje coś na zachętę np kawałek mięska i za chwilę leżące jedzenie znika w paszczy :)[/QUOTE]
Dałam, ale nie podziałało. Próbowałam też sparzyć wrzątkiem trochę tego kaczego mięsa i też nie wziął.
Przed chwilą, korzystając z tej już 40-godzinnej głodówki, chciałam sprzedać mu jogurt - powąchał i sobie poszedł obrażony.
No to się już złamałam i dałam podroby z papką warzywną - zjadł i wylizał miskę :)
Resztą kaczki zamroziłam - może zje po przemrożeniu.

Posted

Tora nie jest na samym kurczaku


miałam na myśli swojego psa ;) królika nie chce, ryby nie chce, po wieprzowinie ma sraczkę - zostaje nam wołowina i kurak, ale wołowina tylko mielona, bo z kośćmi nie daje rady, więc dostaje rzadziej... czyli bez kaczuchy zostały by szyje z indyka i kurak - czyli jakby tylko na kuraku :P

Posted

nie wiem czemu,ale moje psy nie cierpia smaku kaczki-nawet karma która jest z dodatkiem tego drobiu nie jest zjadliwa przez moje burki,dziwne te psy moje....wola sztucznego,hodowlanego kurczaka

Posted

Poproszę podpowiedzcie z własnego doświadczenia czy można układać jadłospis na zasadzie: rano to, wieczorem cos innego(np.rano mięsko, wieczorem podroby i warzywa) czy może dniami jak u Ciebie sachma - czyli np. rano mieso wieczorem warzywa + mięso, drugiego dnia kości rano - wieczorem kości. Jak to rozpisać w takim razie na dwa posiłki? Ułożyłam taki szkic tygodniowego jadłospisu po ogromnych bólach i wyszła mi straszna sieczka - praktycznie każdego dnia i o każdej porze coś innego. Czy bardziej strawnie jest nie robić takiej mieszanki? I czy wogóle taka mieszanka jest dobra?
W dodatku wyszło mi bardzo dużo mięsa(50%) i bardzo mało kości (15%) dosłownie 170 g na tydzień, gdzie samo skrzydełko kurczaka ma 100 g. Coś chyba nabroiłam.. czy te 50% mięsa to i samo mięso i mięso z chrząstką itp?
Przepraszam za idiotyczne pytania , ale siedziałam parę godzin i robiłam notatki, rysowałam tabelki, liczyłam na kalkulatorze :) i chyba jakaś tępa strzała jestem...

Posted (edited)

ale skrzydło to kość z mięsem :P

Lenny przez pewien czas miał rano mięso a wieczorem warzywa. Układasz jak ci wygodnie, najważniejsze żeby nie robić długiego okresu na samych kościach mięsnych czyli np żeby pies przez tydzień nie jadl non stop korpus , skrzydła, korpus, skrzydła ;) a po za tym to czy dasz rano warzywa a wieczorem mięcho czy rano mięcho a wieczorem twaróg to nie ma większego znaczenia - słyszałam kiedyś żeby nie łączyć mięs tj jednego dnia podawać mięso jednego rodzaju np wołowinę, drugiego dnia tylko kurczak - ja się tego nie trzymam - psu nic nie jest, mimo że mieszam i potrafi skrzydło z kuraka zagryźć ogonem wołowym.
Dlatego łatwiej jest ustalić 60% mięsa i kości w sumie, a to czy więcej kości czy mniej zobaczysz po kupach ;) jak będą kłopoty to znaczy że za dużo kości, jak nie to jest w sam raz - Lenny jak za długo jadł skrzydła to miał białe kupy :P od razu po zrobieniu ;) teraz ma kupy ładne a dostaje prawie samo mięso z kością :) ale to mięso z kością to przede wszystkim uda i szyje indycze - bo skrzydła u nas straszliwie drogie, więc mało ich kupuję - a w nodze jednak więcej mięsa niż kości, w porównaniu do skrzydła.

Lenny ma dni monotonne tylko i wyłącznie dla mojej wygody - łatwiej mi porcjować na cały dzień niż na dwa posiłki - bo Lenny dostaje 2 razy dziennie przeważnie. porcjuje mu 250g na dzień - tak musiałabym porcjować po 125g a to straszna babranina :P

Edited by sachma
Posted

sachma no ratujesz mnie po prostu!
a ja sobie rozpisałam , że: mięso 50% czyli wyszło mi 550 g , a kości 15 % i wyszło mi 170 g i tak siedzę i dumam. i mi wyszło , że mięcha na full , a kości to niecałe dwa skrzydełka tygodniowo... :confused:a tu jeszcze mięso z kością. i to nie to samo! :flaming:
a u mnie full wypas, rano to, wieczorem siamto, nazajutrz to, potem znowu siamto i taka kołomyja
wszystko źle , piszę od początku.
dziękuję bardzo za wskazówki.

Posted

pędzelopka każdy daje posiłki jak mu wygodniej. Ja mam taki system, że rano dostają psice 3 razy mix warzywno-owocowy, raz żwacz, raz wątróbkę, dwa razy podroby. Czyli na każdy poranek coś jest, a wieczorem podaje kości z mięsem. Ja wolę tak, gdyż wieczorem mogę przypilnować psice nad tym jedzeniem, jak coś jest twardszego, nowego czy coś w tym stylu, więc rano mają rzeczy, które łatwo wchodzą a wieczorkiem takie na ciut dłużej. Ale to musisz sama stwierdzić jak ci jest wygodnie. Ja sobie też sumuje kości i mięso i daję kości z mięsem, raz w tygodniu same mięsom i przynajmniej raz mięso z chrząstką. Tak na oko patrzę, żeby tych kości nie było za dużo.

Posted

dzięki dziewczyny , naprawdę. gdybyście tylko zobaczyły moje tabelki wyliczanie procentowo - gramowe na 5 kartkach A4 to byście się załamały. jeszcze powiedzcie mi proszę - czy taki zbilansowany tygodniowo jadłospis mozna podawać non stop, czy jednak lepiej ułożyc np. dwa i stosować naprzemiennie?

Posted

Ja mam jadłospis 18dniowy. Tak się właśnie zaczęłam zastanawiać czy sucz nie dostaje za mało mięsa... Bo dostaje zwykle mięsne kości, o różnym stopniu "mięsności" raczej, do tego np. serca :roll:

Posted

[quote name='Martines999']
Mojemu byczkowi i rano, i w południe, i popoludniu, i podwieczorem, i wieczorem by pasowało :) Jemu żarcie wszędzie i zawsze pasuje a do tego nie wybrzydza.
[/QUOTE]
hehe, jakbym czytała o własnym psie :) - mój ma dokładnie tak samo - jeść może zawsze i wszędzie, cokolwiek dostanie, i w każdej ilości (dlatego muszę pilnować, żeby nie dawać za dużo, żeby nie pękł z przeżarcia, bo on nic nigdy nie zostawi na później :D)

Posted

mój ma dokładnie tak samo - jeść może zawsze i wszędzie, cokolwiek dostanie, i w każdej ilości (dlatego muszę pilnować, żeby nie dawać za dużo, żeby nie pękł z przeżarcia, bo on nic nigdy nie zostawi na później


mój tak miał przez pierwsze dwa tygodnie :P

Posted

[quote name='panbazyl']co Wy tu piszecie???? Mój Bazyl za chwile bedzie mial 7 lat i w życiu gruczolów czyszczonych nie miał (nie żebym byla tak zła i nie poszla z nim do weta, ale po prostu nie było powodu aby po to iść). Pirania 4 lata - to samo, Panbazyl 2 lata - tez to samo. Zęby biale - nawet u Bazyla (przeciez na wystawach zawsze ktoś w paszczę zajrzy, ja nawet nie przygotowuje mu paszczy do ogladania, bo tez nie ma po co.[/QUOTE]
Mój za kilka tygodni skończy 8 lat i też nigdy nie miał czyszczonych gruczołów, ale on to na żadnym żarciu na jakim był nie miał żadnych problemów, i po przejściu na barf nadal nie ma :)
Ja w ogóle kiedyś nie wiedziałam o istnieniu tychże gruczołów, dopiero z internetu czy z psiej prasy (już nawet nie pamiętam dokładnie skąd) się dowiedziałam, że takie coś istnieje :D
A co do zębów - przed barfem narosło mu już sporo kamienia, a po 3 tygodniach barfowania zauważyłam już znaczną poprawę - zaczynają mu się w końcu czyścić zęby, nawet z kłów (gdzie najbardziej było widać) powolutku schodzi! :)

Posted

[quote name='sachma']mój tak miał przez pierwsze dwa tygodnie :P[/QUOTE]
A mój Oskar tak ma od zawsze :D dla niego jedzenie to świętość, niczemu nie pozwoli się zmarnować i jak coś dostanie to zjada to od razu :) ten typ już tak ma (jedzenia odmawiał tylko 2 razy w życiu - jak przechodził babeszję, a poza tym - nigdy). Z jednej strony to dobrze, bo co mu kupię, to wiem, że się nie zmarnuje, ale z drugiej strony - są i minusy, bo może zdarzyć się, że ktoś go czymś nakarmi bez mojej wiedzy, a ja w nieświadomości też dam mu jeść normalnie - i wtedy się przejada (parę razy (jak jeszcze był na suchej) już tak się zdarzyło, że dowiadywałam się po czasie, że wcześniej czegoś już się najadł :/ na szczęście nic mu nie było z przejedzenia).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...