Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Węglowodany są zawarte w ryżach, a nie tłuszczach. Co do warzyw i owoców to napisałam, że wprowadziłabym je do diety i nie wspominałam nic o tłuszczach. Według mnie ryżu nie wyrzucać i już. A dlaczego pisałam.

Posted

magda_z napisał(a):
A jeśli dietę ułoży się w taki sposób żeby warzywa/owoce, mięso i ryż nie przekraczały 2g (jeśli chodzi o psy z kreatyniną niższą niż 4 mg/dl) dziennego zapotrzebowania na białko na kilogram masy ciała? (Jeżeli chodzi o mojego psa to 50g/dzień.) To czemu by tak nie karmić?
Na jakiejś zagranicznej stronce czytałam o pełnym BARFie dla nerkowców. Gdzie podaje się 1/4 mięsnych kości i 3/4 warzyw i owoców. Oczywiście z postępem choroby zmniejsza się ilość białka w jedzeniu.


jeżeli założeniem barfa jest nie podawanie wypełniaczy to ryż nie jest potrzebny , można go zastąpić warzywami i owocami ,ale też jest zastrzeżenie żeby były to warzywa gotowane (odlewanie pierwszej wody w czasie gotowania obniża w nich zawartość potasu , fosforu i sodu ) i rozdrobnione a owoce dojrzałe

przy założonej proporcji 1/4 do 3/4 wychodzi mi ok 20 dkg mięsnych kości i ok 1/2 kg warzyw i owoców ( przy założeniu 50g białka na dzień ) i pokrywa to dzienne zapotrzebowanie na białko a jest naprawdę dużo objętościowo więc jeśli masz psa żarłoka to nie powinien chodzić głodny :)
jeżeli dodasz do tego jeszcze jakiś kefirek , albo jogurt , olej do warzyw i surowe masło to powinno być ok
pomyśl też o puree z ziemniaków , naprawdę działają cuda u nerkowców :)

Posted

filodendron napisał(a):
a na jakiej zasadzie działają?

odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa

Posted

lilk_a napisał(a):
odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa



czy to potwierdzone naukowo informacje?

Posted

lilk_a napisał(a):
odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa

Niezwykłe :)
Tak zapytałam, bo mój pies - choć mało warzywny - to takie świeżutkie puree z ziemniaków trochę go kusi.
Już ze trzy, cztery lata temu pewien hodowca jamników mówił mi, że odrobina świeżo ugotowanego ziemniaka jest dla psa dobrym prebiotykiem - tym, na czym namnażają się dobre bakterie.

Posted

ja się kiedys zaczytywałam w róznych książkach o ziołolecznictwie pisanych przez zakonników i tam też ziemniak był wychwalany, ale w kontekście ludzkiego jedzenia i gotowany w łupince, bardzo też polecana byla woda z tego gotowania - Juz nie pamietam w jakim celu, ale że zawiera dużo składników mineralnych. (ale to wszystko w diecie dla ludzi)

Posted

panbazyl napisał(a):
ja się kiedys zaczytywałam w róznych książkach o ziołolecznictwie pisanych przez zakonników i tam też ziemniak był wychwalany, ale w kontekście ludzkiego jedzenia i gotowany w łupince, bardzo też polecana byla woda z tego gotowania - Juz nie pamietam w jakim celu, ale że zawiera dużo składników mineralnych. (ale to wszystko w diecie dla ludzi)

tak ;) , podobno mleko w proszku dla niemowląt powinno się rozrabiać w wodzie z gotowania ziemniaków , ale proszę , nie róbcie tego , a na pewno nie z tych gotowanych w mundurkach :)

Posted

O wodzie z gotowanych ziemniaków słyszałam tylko tyle, że zalewa się nią kapustę, żeby szybciej kisła.
Moją córkę - z powodu alergii skórnych - kąpałam w krochmalu. Pomagało.
No a kiedyś te ziemniaki tak odsądzano od czci i wiary.
Jeszcze się doczekamy rehabilitacji wieprzowiny w żywieniu psów :D

Posted

Filodendron, czy Twoje psisko je elementy wieprzowe bądź wołowe, jeśli tak, to jakie? Bo Zuz niewiele większy od pudelsa, a chciałam coś kupić wp/woł. na spróbowanie ;)

Posted

evel napisał(a):
Filodendron, czy Twoje psisko je elementy wieprzowe bądź wołowe, jeśli tak, to jakie? Bo Zuz niewiele większy od pudelsa, a chciałam coś kupić wp/woł. na spróbowanie ;)

Ze świni kości karkowe, schabowe. Kiedyś też dostał łopatkę i ogon.
Z wołowiny szponder i tu można różnie trafić - czasem w środku są takie niby kostki, niby chrząstki i wtedy zjada w całości, a czasem (częściej) kawałek żebra i tego już nie pogryzie tylko sobie poobgryza.

Posted

słuchajcie, jak tak z innej strony - bo święta niedlugo a coś w tv skrzeczą o jakiś zarazach u karpi (przeniesionych od karpi koi). Co o tym sądzicie - moze byc w kontekście jedzenia dla psów. .Ja pytam poważnie, bo w domu zdecydowaliśmy nie jeśc karpi, więc psy nie dostaną nic po karpiu. Ale moze nadinterpretuje rzeczywistość.

Posted

lilk_a napisał(a):
jeżeli założeniem barfa jest nie podawanie wypełniaczy to ryż nie jest potrzebny , można go zastąpić warzywami i owocami ,ale też jest zastrzeżenie żeby były to warzywa gotowane (odlewanie pierwszej wody w czasie gotowania obniża w nich zawartość potasu , fosforu i sodu ) i rozdrobnione a owoce dojrzałe

Tyle, że BARF opiera się właśnie na surowym i tyczy się to też warzyw i owoców.

lilk_a napisał(a):
przy założonej proporcji 1/4 do 3/4 wychodzi mi ok 20 dkg mięsnych kości i ok 1/2 kg warzyw i owoców ( przy założeniu 50g białka na dzień ) i pokrywa to dzienne zapotrzebowanie na białko a jest naprawdę dużo objętościowo więc jeśli masz psa żarłoka to nie powinien chodzić głodny :)

Teoretycznie tak, praktycznie niestety mój pies jest wiecznie głodny :roll: A porcję dzienną dzielimy na dwa.

lilk_a napisał(a):
pomyśl też o puree z ziemniaków , naprawdę działają cuda u nerkowców :)

lilk_a napisał(a):
odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa

Dzięki za info, przyda się :)

Posted

hmm ciekawe z tymi ziemniakami doprawdy :) no tylko fakt ze to nie surowe.

dzis zrobilam Tosce papke bardzo wyśmienitą- marchewka, jabłko, kawałek selera, kawałek brokuły, banan.. zajadala sie tym ze hoho. Ja zanim wlalam jej soczek do zmielonych warzyw sama posmakowalam i naprawde przepyszne. Nawet nie wiedzialam ze Tosia je takie dobre rzeczy-tzn takie smaczne :lol:

Posted

bo te papki sa smaczne - chyba, ze wrzucisz skorupki od jaj, to mniej smakowite. a z bananem to mistrzostwo swiata :) a jeszcze trochę miodu - ale prawdziwego a nie jakies podróbki. Oj pycha, pycha!

Posted

panbazyl napisał(a):
bo te papki sa smaczne - chyba, ze wrzucisz skorupki od jaj, to mniej smakowite. a z bananem to mistrzostwo swiata :) a jeszcze trochę miodu - ale prawdziwego a nie jakies podróbki. Oj pycha, pycha!



o wlasnie-wiedzialam ze czegos zapomniałam! miodu zapomnialam dodac a mam prawdziwy :) dzieki za przypomnienie.
No i wychodzi na to ze nawet w kwestii pokarmu uczymy sie od psów co dobre, pożywne i zdrowe :D

Posted

panbazyl napisał(a):
jak zaczniesz jeszcze na spacerze jeść trawę to juz pora na psychoanalityka ;) albo raczej bechawiorystę.

ale fakt - ja mam czesto wrazenie, ze moje psy jedzą lepiej niż ja.



hehe, a no -dobre spostrzeżenie :)

lepiej i drożej :lol:
a moj kot to hoho- jutro znow jade po zapas dla niego mięska- pierś z kury zagrodowej, filety z indyka, kaczkę jakąś i podroby kurze i indycze. Sprobuje tez jagnięcine-miesko zeby urozmaicić :)

Posted

no kot to skarbonka bez dna.... byle czego nie ruszy. Moj ostatecznie kurczaka zje, on jest plaga do jedzenia, wybredny. Woda to co chwilę musi być zmieniana a najlepiej jakby kapala non stop - wtedy pije takie kropelki co spadają.

Posted

Mój jada wyłącznie suchą karmę i wątróbkę... nic poza tym. A wodę pije wyłącznie z psich misek i ze zlewu w kuchni. Na początku miał swoją miseczkę, ale nawet tej wody nie tykał...
Dzisiaj w mięsnym zakupiłam monstrualnych rozmiarów szyje indycze, nawet nie chcę mówić jak one wyglądają :eviltong: Do tego kości mostkowe i kurze skrzydełka - zawaliłam całą szufladę w zamrażarce. Na szczęście sklep mam dwa kroki od domu, więc nie muszę robić dużych zapasów, ale to co kupiłam i tak powinno na dwa tygodnie dla dwóch boksiów wystarczyć.

Posted

oj ta wybrednosc kocia.. wiele ludzi mi opowiada ze kot nie je tego i tego.. ze kupuja drogie puszki tylko zeby sosik wylizał bo lubi -a reszta? do kosza albo dla podworkowców. Co za marnaotrastwo. Moje koty jakos nie sa wybredne. Pusia w ogole nie byla-jadła co sie zapodało. Druga kicia ze schroniska trafila do nas niedawno bo w pażdzierniku tego roku-no i jest wybredna-była bardziej na poczatku-teraz z tego wychodzi powoli. A jak? Nie ulegam jej-jak czegos nie zje zabieram i podaje za np 2-3 godziny. Widocznie nie jest na tyle głodna by zjesc ze smakiem. Po tym czasie wyjmuje miske i nagle sie okazuje ze to je. Oczywiscie nie jest to łatwe jakby sie wydawało ale mozliwe. Zero suchego ktore uzależnia. Pierwsze dni byly najcieższe bo najwyrazniej czekala na suche-ale ja mialam tylko surowe i nie jadla prawie nic pierwszego dnia, przeglodzilam ja dor ana i zaczela jesc troche surowizny , a teraz ja wcina ze smakiem i czeka na wiecej(oczywiscie nie ma wiecej). Podobnie nie znała sera bialego i jajka (OMG) , z tym bylo trudniej- ale ostatnio mama mmi doniosla ze wcięła biały twarożek a pożniej jajeczko :) wiec można ? można.. ale z pomyslem a nie sypac tej suchej karmy i stoi a kot macha łapką i czeka na co innego-pan leci do sklepu i kupuje puszke za 5 zl z ktorej sosik tylko zostanie zlizany-dla mnie dziwne .

Ja prowadze sklep zoologiczny tzn sprzedaje tylko-i nie mowie kazdemu co mysle ale ludzie na potege tych suchych karm kupuja. Ale coz ja na tym zarabiam i z tego żyje ;)

Posted

masz racje, ale mnie nie stac na drogie puszki, więc ich nie kupuje :)
Podtykalam kotu rózności od psów - surowizna. Akceptuje tylko kurczaka, surowe pomidory oraz - oliwki (ale zielone).
Jak go dostalam to hodowcy nauczyli go jeść tylko z łyżeczki.... zostawię bez komentarza. Potem akceptował jak w misce byla łyżeczka, bo bez tego nie ruszył, teraz juz bez łyżeczki w misce zjada, ale po 9 latach mozna nawet z kotem dojść do jakis sukcesów. Wec jak jestem w cywilizacji to kupuję kiciusiowi piersi z kurczaka, plaster na kotlet, watróbki drobiowe. Musze mu to na male części dzielic, bo jest juz wiekowy, a w dodatku ma płaski pysk. Nie doszłam w karmieniu kota do efektów jakie mnie zadowalają, no ale jeszzce trochę przed nami :)

Posted

ja Ciapka nie rozumiem... jak dostawał suchą karmę to i tak cięgle drapał w lodówkę po kości. jak teraz dostaje kości to domaga się suchej karmy.... i co ja mam zrobić z nim? z mało jeść nie dostaje, bo kośc leży, a ten śpiewa przy puszcze gdzie kiedyś była sucha karma. Witamin ani niczego tez nie powinno mu brakować, bo dostaje systematycznie...
miał ktoś podobny przypadek??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...