Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ladySwallow napisał(a):
My w ogóle nie mielimy, tylko trzemy na tarce :)

Moją sukę potarte warzywa "gryzą" :P

betty_labrador napisał(a):
ale to na blenderach robiłaś nie sokowirówkach? i tarło Ci na papkę wtedy dopóki nie zjechało?

Wychodziła papka z blendera, ale trzeba było go chwilę pomęczyć (no i zamęczyłam :P). Sokowirówkę niestety mi rodzina sprzeniewierzyła... Raczej jest nie do odzyskania.

Posted

Ja wrzucam wszystko do robota i mam wtedy bardzo drobno posiekaną sałatkę owocowo-warzywną ;) Torę to w zęby nie kłuje, wylizuje miskę do ostatniego kawałeczka warzywek :) Wczoraj nawet biedna nie wiedziła co lepsze. Dostała serduszka drobiowe z papką i kawałek żeberka. I tak chodziła od jednego do drugiego, bo nie wiedziała co lepsze :D

Arcana81 a nie masz robota kuchennego w domu?? Skoro blender zamęczyłaś, a sokowirówki nie masz.

Posted

Można na różne sposoby, tylko faktycznie trzeba w kupale patrzeć. Pies nie trawi celulozy, z której zbudowane są ścianki komórek roślinnych dlatego ich mechaniczne rozerwanie jest istotne (na miarę możliwości naszych urządzeń ;)) - inaczej nie wykorzysta witamin. Gotowe papki warzywne z primexu są mrożone szokowo - ponoć to zapewnia rozpad komórek - ale czy to prawda, nie wiem.

Posted

[quote name='betty_labrador']no jak dobry sprzet to wszystko da rade wymielic :D
no sprzęt z tych co wymiatają wszystko. Dostalam go w prezencie, bo drogi jak cholera niestety. Nie mój pułap finansowy.
Pancerny jest :) (w tym sprzęcie co robie psom pacię robie też ser na sernik - nie kupuje tych w wiadereczkach, bo to nie ser, tylko kupuje ser prawdziwy biały twarogowy, daje mleka do tego i tak cudnei mixuje, ze sernik smakuje jak sernika a nie jak guma).
Tylko jak robie w nim pacie, to musze dolewać wody do warzyw/owoców, to od razu lepiej sie paciuje. Albo oleju - tak sie mixuje, ze nie wiadomo gdzie ten olej się podziewa. Nie ma mozliwości wylizania samego oleju, bo jest pięknie wchlonięty przez pacię.

Posted

Drążąc temat wieloskładnikowych papek warzywnych - znalazłam informację, że wszystkie dyniowate w mniejszym lub większym stopniu niszczą witaminę C, z którą zetkną się np. w surówce. Może to ktoś zweryfikować?
Jasna sprawa jeśli chodzi o świeżego ogórka - powszechnie wiadomo, że zawarty w nim enzym załatwia całą witaminę C, nawet jeśli go dodać do surówki w ostatnim momencie przed zjedzeniem. Ale inne dyniowate - dynia, melon, cukinia, arbuz itd.? Też?

Posted

ja jakos przestalam badać ile czego w czym. Po prostu biorę z piwnicy/lodówki co tam ma aktualnie i albo do gara dla ludzi,a lbo do michy dla psów (wcześniej zmixowane). Wiem, ze to nie jest zbyt poważne podejście do tematu, ale najważniejsze w tym dla mnie jest to, alby surowce były świeże i najlepiej "swoje" czyli ze znanego źródła.

Posted

Panbazyl, ale Ty robisz papki na bieżąco - z tego, co masz - a to zapewne nie jest wciąż jedno i to samo. A ja się przestawiłam na robienie zapasów papki wieloskładnikowej i coraz bardziej wydaje mi się, że to nie był do końca słuszny kierunek. Kiedyś też robiłam na bieżąco i to wtedy były papki dwu-trzy składnikowe, za każdym razem trochę inne. Przy małym, jednym psie to trochę kłopotliwe, ale przy użyciu małej sokowirówki, tzw. "na jedną szklankę", jakoś dawało rady. Oczywiście unikam oczywistych błędnych połączeń - typu ten ogórek do innych warzyw - ale gdyby się okazało, że to właściwość wszystkich dyniowatych, no to mam w zamrażarce - z powodu cukinii - paręnaście porcji pozbawionych wit. C.

Posted

można założyć że pies , jak i człowiek nie potrzebuje codziennej porcji witaminy c , bo to przecież nie jest tak że codziennie musi być piękna , zbilansowana dieta , mająca w sobie wszystkie witaminy , mikroelementy , pierwiastki , organizm psa , jak i człowieka sam upomni się o to co mu jest w tej chwili potrzebne , wystarczy żeby dostarczyć psu np. w ciągu tygodnia to co niezbędne
u nas jest nieraz tak że mięcho leży w misce a Fiśka krąży jak lwica i wyraźnie czegoś szuka więc wtedy dostaje coś innego do wyboru , nigdy nie mielę i nie rozdrabniam warzyw i owoców , Fiśka gryzie je sama
z dwóch powodów , raz że mi się nie chce , bo np mogę zrobić mieszaninę warzywną której ona nie ruszy więc po co wyrzucać , po drugie ona jak nie weźmie na ząb , to nie zje , nigdy nie umiała zjeść papkowatego jedzenia
psy sytnezują witaminę c w organizmie ale jeżeli masz podejrzenie że vit c ma za mało to podaj co 3-4 dni tabletkę rutinoscorbinu i sprawa załatwiona :)
zresztą teraz w okresie jesienno zimowym to nawet wskazane , zawsze to zwiększy odporność psa na infekcje

Posted

[quote name='lilk_a']można założyć że pies , jak i człowiek nie potrzebuje codziennej porcji witaminy c , bo to przecież nie jest tak że codziennie musi być piękna , zbilansowana dieta , mająca w sobie wszystkie witaminy , mikroelementy , pierwiastki , organizm psa , jak i człowieka sam upomni się o to co mu jest w tej chwili potrzebne , wystarczy żeby dostarczyć psu np. w ciągu tygodnia to co niezbędne
Właśnie dlatego raczej zrezygnuję z papek wieloskładnikowych - to jest zapas na dwa tygodnie z hakiem. A potem kolejny zapas równie wieloskładnikowy na kolejne dwa tygodnie. Przy niekorzystnych połączeniach różnych warzyw najwyraźniej powstaje ryzyko wystąpienia jakichś niedoborów, a przecież nie po to babrzemy się w tych papkach, żeby podawać rutinoscorbin, bo idąc za ciosem można kupić jakiś can-vit i mieć z głowy ;)
Nikt nie wie, jak to jest z tymi dyniowatymi, czy to prawda (poza ogórkiem, który jest znany ze swej destrukcyjności)? Pierwszy raz się spotykam z taką informacją, a to ma znaczenie także w żywieniu ludzi, przynajmniej moim, bo cukinię mogłabym jeść na okrągło, no i właściwie - jem :)

Posted

Znalazłam takie info:

Krojone, cięte ogórki i inne dyniowate: cukinie, dynie, kabaczki, patisony uwalniają enzym, który powoduje rozkład witaminy C. Ten enzym to askorbinaza. Dlatego łączenie surowego ogórka z innymi warzywami bogatymi w witaminę C - pomidorami, papryką, innymi – powoduje, że jej ilość w sałatce maleje do zera. Aby do tego nie dopuścić ogórki należy wcześniej zakwasić cytryną, octem winnym, kefirem, jogurtem lub kwaśną śmietaną. W kwaśnym środowisku askorbinaza staje się nieaktywna. Dopiero tak przygotowane ogórki można połączyć z innymi warzywami. Kwaszenie i marynowanie ogórków też powoduje zniszczenie askorbinazy

http://www.ogrod.autogielda.pl/?pysznoscizwarzywiowocow,3304

Także jeśli ktoś się boi o niedobory witaminy C, to wedle tego tekstu można np. cukinię, dynię, kabaczka itp. "utopić" w jogurcie/kefirze ;) Ja bym jednak nie demonizowała. Wystarczy nie podawać takich warzyw za każdym razem, a nic się nie powinno stać. Mówię też na podstawie obserwacji własnych - w papkach moich psów cukinia jest od dłuższego czasu wszechobecna, a o żadnych niedoborach nie ma mowy. Poza tym, jak wspomniano pies potrafi syntetyzować witaminę C, nie musi mieć jej dostarczanych w takich ilościach jak np. człowiek, pozbawiony takich "zdolności". No i może to błąd, ale ja osobiście nie traktuję papki jako głównego źródła witamin moich psów, to raczej podroby i mięso w tym przypadku spełniają tą rolę. Warzywa i owoce jako uzupełnienie + "poślizg".

Posted

u mnie dokladnie jak u Arcany - papka to tylko dodatek na poslizg. Pzrez dlug czas barfwowalismy bez papek, robilam wyniki wtedy suce - super wyszły. z tymi papakami to od wiosny tego roku dopiero szaleję, wcześniej mięcho-ganty itp, ale nie warzywa czy owoce. Chyba, ze same coś w sezonie zjadly z krzakow
(a tak z okazji temetu ogórkowo-pomidorowgo, to cala Hiszpania powinna paść co najmniej trupem z powodu niedoboru wit C, bo ich przysmakiem jest przecież gazpachio, które sklada się z pomidora, ogorka, soli, oliwy i czosnku a wszystko surowe)

Posted

No zobaczcie - nieśmiertelna mizeria :D

Arcana, rozumiem to, że przy zróżnicowanej diecie nie może być mowy o niedoborach. Ja cały czas o tych papkach wieloskładnikowych, a nie o wyeliminowaniu cukinii w ogóle. Bo jeśli szykuję jedną i tę samą papkę na kilka tygodni do przodu, to już - w pewnym sensie - dieta przestaje być zróżnicowana. Bezpieczniej tak, jak człowiek - raz marchewka z groszkiem, innym razem mizeria, jeszcze innym kapusta kiszona z jabłkiem albo buraczki. Nikt nie je wszystkiego na raz, a mój pies tak (poza groszkiem i kapustą kwaszoną) - więc chyba to zmienię i przeproszę się z sokowirówką "na jedną szklankę" :)

Posted

panbazyl napisał(a):

(a tak z okazji temetu ogórkowo-pomidorowgo, to cala Hiszpania powinna paść co najmniej trupem z powodu niedoboru wit C, bo ich przysmakiem jest przecież gazpachio, które sklada się z pomidora, ogorka, soli, oliwy i czosnku a wszystko surowe)

A o tym to ja akurat czytałam gdzieś dawno, a'propos ogórków - że w klimacie śródziemnomorskim to traci znaczenie - przy ich diecie i klimacie ryzyko niedoboru wit. C jest minimalne.

Posted

filodendron napisał(a):
A o tym to ja akurat czytałam gdzieś dawno, a'propos ogórków - że w klimacie śródziemnomorskim to traci znaczenie - przy ich diecie i klimacie ryzyko niedoboru wit. C jest minimalne.

oni pożeraja nalogowo taka salatkę - surowe wszystko oczywiście - krojony ogórek w plastry a na to razem pomieszane krojone w plastry pomidory i trochę oliwy i sól. Pierwszy raz jak to mailam jeść to bylo mi jakos niedobrze z powodów znanych nam z niełączenia tych warzyw, ale sie przemogłam. Da się zjeśc. Oni to jedzą tonami. Za to nie znają zcegos atkiego jak pomidor czy ogórek w śmietanie (mizeria), to dla nich tak nierelane jak dla nas ogórek z pomidorem razem. Ukraincy tez jedzą wspolnie ogorki z pomidorami - też surowe tyle że polane olejem slonecznikowym.

Posted

panbazyl napisał(a):
oni pożeraja nalogowo taka salatkę - surowe wszystko oczywiście - krojony ogórek w plastry a na to razem pomieszane krojone w plastry pomidory i trochę oliwy i sól. Pierwszy raz jak to mailam jeść to bylo mi jakos niedobrze z powodów znanych nam z niełączenia tych warzyw, ale sie przemogłam. .

Mnie nigdy nie było niedobrze :D Bardzo mi to smakuje. A jak do tego dodać jeszcze pokrojonego w kostkę arbuza, trochę soku z cytryny i podać dobrze schłodzone, to wtedy ta sałatka nosi wdzięczną nazwę "Dionizos" i jest niebo w gębie :)

Posted

"Dionizosa" nie próbowalam, ale przepis "sprzedam" do teatru, bo w konwencji "antycznej" przeciez jest :diabloti:

a co do wit C, to mozesz przeciez psu skrapiać te mrozone pacie wlasnie cytryną - w koncu (podobno) ma wit C

Posted

filodendron napisał(a):
Nie, miodu nie - arbuz jest słodki a cytryny ma być tylko troszkę. Za to koperek się dobrze komponuje w Dionizosie.
Ale się smacznie zrobiło... :)



Nic, tylko do kuchni robić sałatkę ;) Ja bym zjadła z serem feta :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...