hecia13 Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 panbazyl napisał(a): Primex też produkuje i paczkuje kości - kolanka wolowe na przykład, czy golonka indycze - ale to jest mniejsze i raczej dla mniejszych psów na "mamłanie", ale kolanka wołowe spokojnie dużego psa zacgwycą :) a mozesz też stosować swoją dietę kupując kości w sklepach mięsnych a Primex stosować jako urozmaicenie psiego menu. (nie jestem dystrybutorem Primexu ani dla nich nie pracuję, moje psy miały mozliwość wyprobowania niektorych produktow tej firmy i opisuję ich i swoje odczucia dotyczące produktu) Tak, wiem, ja wszystko kupuję w mięsnym, jak już pisałam, mam dość duży wybór :) Pewnie gdybym tego sklepu nie miała, to spróbowałabym i tego (może i spróbuję) :D Quote
anorektyczna.nerka Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 A ja mam nietypowe pytanie, jakie są wady barfu? Jestem w trakcie pisania artykułu o barfie i nie chciałabym, żeby to była reklama, bo zalet mam ogrom, a wad dwie, tj: - skutki przedobrzenia z jakimś składnikiem (np. kośćmi - zaparcie) - czasochłonne przygotowania. Quote
Wigor Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 - przypadki rozwlekania surowego miecha po domu ;) - glosne chrupanie kosci w nocy - czesto czasochlonne zdobywanie pozywienia - tzn. dla czlowieka, bo zeby bylo ono urozmaicone i tanie, to jednak wyzwanie - glownie przy duzych psach - a co ze zwiekszonym ryzykiem pasozytow? niby mieso od nich wolne, ale zdarza sie, ze peis nie zje od razu, ale zostawia "na pozniej" w ogrodku - choc w drugiej strony barfowy pies radzi sobie bardzo dobrze z tego typu zagrozeniem... - klopot z zywieniem na wyjazdach bez dostepu do roznych rodzajow mies albo z zostawieniem psiaka u znajomych, ktorzy niekoniecznie maja ochote babrac sie w surowiznie tudziez nie maja miejsca w zamrazarce - odpowiedniki barfu, np. suszone, sa bardzo drogie. - bycie postrzeganym za dziwaka :P Tak bardzo lubie barfowanie, ze ciezko troche na sile wyszukac wady ;) bo naprawde ich niewiele. Mi szykowanie jedzenia zajmuje bardzo malo czasu - na pewno duze znaczenia ma w tym rozmiar psa i to, ze nie robie wielkich miesnych zapasow, tylko kupuje w ilosciach zdecydowanie niehurtowych (np. 5 szyjek z kurczaka czy 10dag watrobki - ekspedientki juz mnie znaja ;) ). W swoim lokalnym sklepie mam dostep do niezbyt drogich mies i kosci, poza tym nauczylam sie kupowac mieso z koscia na ludzkie obiady i Wigorowi ja odcinam. Nawet jak kupie troche czegos drozszego, to nie ma tragedii, bo on naprawde niewiele zjada. Quote
WeraJa Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Jest jeszcze BARF w mrożonej kostce, 70 gr / 100 g To kostki to jedyna surowizna, którą moja suczka chce jeść. Nie wiem jak przekonać ją do jedzenia surowego mięsa i kości, czy warzyw. Quote
nykea Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 HelloKally napisał(a):A ja mam nietypowe pytanie, jakie są wady barfu? Jestem w trakcie pisania artykułu o barfie i nie chciałabym, żeby to była reklama, bo zalet mam ogrom, a wad dwie, tj: - skutki przedobrzenia z jakimś składnikiem (np. kośćmi - zaparcie) - czasochłonne przygotowania. Problemem moze sie pojawic, jesli pies ma jakies schorzenie. Np moj pies, czesc ctr-ow, wszystkie dalmatynczyki... Niektore psy nie moga przyjmowac duzej ilosci bialka i u nich wlasciwie klasycznego Barfu nie wolno stosowac. Oczywiscie odnosi sie to tez do suchych karm, ale karmiac suchymi ma sie od razu dostep do karm specjalistycznych, w efekcie poza cena nic sie nie zmienia. Pies znajomej ma okropne problemy z nerkami po 2 latach karmienia Barf-em. Ja osobiscie nie wierze, zeby problemy byly spowodowane przez Barf, ale podawanie go kiedy juz jest cos nie tak jest dosc grozne. Quote
Cimi Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 HelloKally napisał(a):A ja mam nietypowe pytanie, jakie są wady barfu? Jestem w trakcie pisania artykułu o barfie i nie chciałabym, żeby to była reklama, bo zalet mam ogrom, a wad dwie, tj: - skutki przedobrzenia z jakimś składnikiem (np. kośćmi - zaparcie) - czasochłonne przygotowania. Ja bym nie powiedziała, że to jest bardziej czasochłonne ;). Ja idę do sklepu mięsnego w drodze do domu z pracy czy kupuję gdy są 'domowe' zakupy.Zrobienie papki to około 10 min. a wyciagnięcie z zamrażarki to tak jak przy suchym :) Dla mnie minusem nie czysto żywieniowym jest brak dużej pojemności zamrażarki ;). Myślę, że bardziej męczące jest noszenie mięsa ze sklepu do domu, droga krótka ale często robię zakupy na 5-8kg a taki zapas to dla mnie około na tydzień dla dwóch psów + trzeci je dorywczo dla rąk jest to męczące :P Quote
Aysel Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Wydaje mi się, że jako wada moze być jeszcze trudność przygotowania jedzenia, gdy jesteśmy w podróży. To spory kłopot, bo nie zawsze w hotelu czy kwaterze jest zamrażarka czy nawet lodówka. A tak to nie wiem co może być jeszcze... Ja tam żadnych wad nie widzę póki co. Ale koleżanka mówiła, że jej psy miały gorszy kolor sierści po barfie. Sierść miała dobrą fakturę, ale zmienił się kolor. Ponadto np. małe rasy, psy stare albo te z bardzo słabymi zębami w ogóle - istnieje ryzyko połamania ząbków. Ale takim psom daje się po prostu kości mielone. Zresztą w ogóle jeśli istnieje jakieś podejrzenie, że pies może coś sobie poranić kością to podaje się zmielone kości, ewentualnie drobno zmiażdżone. Zjadliwość papek to również problem - moje do czasu potrafiły wsunąć całą cykorię albo marchewkę (oczywiście w formie papki). Teraz gdy nie dodam do tego czegoś, co bardzo lubią, nie zjedzą. Czasem trzeba się po prostu strasznie gimnastykować z tymi papkami. Niektóre składniki są trudnodostepne (chodzi o rzadsze gatunki mięs, zioła) - to czasem też minus. A sprawę dodatkowo może pogorszyć alergia na kurczaka. Ale tak naprawdę - to są słabe minusy, bardzo słabe. Zdecydowanie korzyści przeważają. Quote
betty_labrador Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 co myslicie o pdoawaniu probiotykow? czy ktos juz podawal cos takiego? http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/preparaty_doustne/biogen_p_immunostymulator,p1684714540 Quote
Aysel Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja podaję. Ale firmy Dolfos. Bo chodzi Ci o zwiększenie odporności? To tak, to się nazywa ImmunoTab czy jakoś podobnie. Quote
panbazyl Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 wadą może być też to, ze nie jest to produkt robiony masowo i jeszcze w necie czasem ciężko osiągalny. jesli suche zamówisz sobie i dowiozą do każdej pipidówki bez problemu, to z mrożonym miechem dla psów jest gorzej, bo samo opakowanie termiczne sporo kosztuje (często drożej niż zamawiane mięso), chyba że producent jeździ załózmy raz na miesiąc po danej trasie - ale wtedy towar dostępny jest na tej danej trasie. Czyli - na wsiach zabitych dechami mogą się pojawić problemy - bo do sklepu kawałek. Trzeba wtedy radzić sobie inaczej - duży zamrażalnik i wyszukanie jakiejś alternatywnej formy dostawy. Quote
*Monia* Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Ja za dostawę płaciłam 21zł, moim zdaniem wcale nie tak dużo, kilka zł więcej niż normalnie za kuriera. Późno wracam do domu, jestem niezmotoryzowana, więc dostawa zakupów psich pod drzwi bardzo mi pasuje :lol:. Jedyna wada to cena :cool1:. Dzisiaj psiska jadły jelenia, chyba smakował bo od misek odejść nie chciały :p. Bananem na deser pogardziły, ale mój dar przekonywania sprawił że Hexa zjadła kawałek a Shina jak zawsze musiała zobaczyć czy ja zjem i dopiero się skusiła, musiała się też upewnić że mięcha już nie dam bo ona ma ograniczony żołądek :evil_lol:. Mięcho przyszło nam ładnie zapakowane, zamrożone i nawet ciekawie wygląda. Żołądki zapach mają zniewalający :diabloti:, po kilogramie tata zwątpił w zdrowe żywienie psów i rozmroził jelenia :lol:. Pokarmię psiaki trochę i będę wiedziała czy służy, na pewno smakuje i nawet Shina maruda zjada wszystko bez medytacji ;) Quote
panbazyl Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 hm, jeleń - smaczne to - w Hiszpanii sa hodowane w stanie półdzikim, mięso do kupienia w "ludzkich" sklepach. A z tą ceną pakowania - to gdzieś znalazłam, że jest ograniczenie w kg ile mogą zapakowac do jednej termo-torby. I to co tam proponowali (nie pamietam firmy) to dla mnie było za mało jak na potrzeby moich psów a za każdą następną pakę znów kolejna kasa. Ale - dawno nie szukałam tego sposobu dostawy. Quote
Martens Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Aysel napisał(a): Ale koleżanka mówiła, że jej psy miały gorszy kolor sierści po barfie. Sierść miała dobrą fakturę, ale zmienił się kolor. A dawała algi? Po nich pies się ładnie wybarwia. Co do ImmunoTabów, Immunodoli i innych, czy to ma w ogóle potwierdzoną klinicznie skuteczność, czy to ot jeden z wielu suplementów dla picu? Bo spotkałam się z opinią weta, że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Quote
betty_labrador Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Aysel napisał(a):Ja podaję. Ale firmy Dolfos. Bo chodzi Ci o zwiększenie odporności? To tak, to się nazywa ImmunoTab czy jakoś podobnie. tak o zwiekszenie odpornosci, i w ogole czy to warto podawac . Znalazlam taka info w ksiazce "zaklinacz psow" Paul Owens, Norma Eckroate. Tylko w tej ksiazce nie wszystkie rady na temat zywienia sa dobre, np autor proponuje karmienie gotowanym ryzem z miesem(surowym lub duszonym), warzywami najlepiej surowymi startymi, plus na drugi posilek karma. Jednak zaznacza ze karmy suche sa zazwyczaj robione z odpadow, i np z guzów nowotworowych, ktorych w karmie nie widać. Jakies fajne rady mozna wyciagnąć z ogólu, ale całość opisu taka sobie./pomieszanie z poplątaniem. Quote
nykea Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 A dlaczego nie podawac po prostu jogurty z zywymi kulturami bakterii? Poza tym zoladki krowie nieczyszczone tez sa super naturalnym probiotykiem... Quote
Balbina. Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 No to i ja wtrące swoje minusy:lol::lol:A poza tym-gdzie będzie można zobaczyć ten artykuł o BARFie?Chętnie poczytam:cool3: -możliwość zarażenia się pasożytami -czasochłonne -zła jakość sklepowego mięsa(hormony,antybiotyki w kurczakach) -często można trafić na mięso zepsute -psy często nie lubią papek -ryzyko złego zbilansowania -są psy które nie gryzą kości tylko je połykają-możliwość utknięcia jakiegoś kawałka w jelitach -mniej higieniczne od suchej karmy -trudność w karmieniu psa na wakacjach :lol: Quote
anorektyczna.nerka Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 -często można trafić na mięso zepsute Hm, nie wiem co masz na myśli pisząc "zepsute",a le z tego co wiem, to podanie raz na jakiś czas śmierdzącego mięska czy kości nie szkodzi, wręcz przeciwnie. Mój pie sobie zakopuje i czasami wyciąga, bo takie z ziemią i glizdami to rarytas ;p No to i ja wtrące swoje minusy:lol::lol:A poza tym-gdzie będzie można zobaczyć ten artykuł o BARFie?Chętnie poczytam:cool3: Artykuł umieszczę jeszcze w tym miesiącu na pewnej stornie i na blogu, podam do nich linki, jak już będzie opublikowane. -są psy które nie gryzą kości tylko je połykają-możliwość utknięcia jakiegoś kawałka w jelitach O, o tym nie wiedziałam. Co się w takiej sytuacji robi z psem? Taki czterołap mógłby się udławić kością, gdyby ją łapczywie jadł? Quote
Balbina. Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Są psy którym takie zepsute mięsko służy-i chwała im za to-ale mój pies po zepsutych-nie świeżych podrobach miał taką sraczkę ,że szok;) Co to utykania kawałków kości-u weterynarza spotkałam panią której jamnik dostał kość cielęcą niegotowaną-utknęła mu w przewodzie pokarmowym(kawałeczek, nie pogryziony)-pies musiał mieć robioną lewatywę ;) Quote
Martens Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Balbina12 napisał(a): -mniej higieniczne od suchej karmy :lol: Tia, szczególnie kiedy chodzi o zanieczyszczenie np. roztoczami magazynowymi ;) Chyba że masz na myśli higienę mieszkania, bo ta fakt, może ucierpieć. Quote
nykea Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Balbina12 napisał(a):Są psy którym takie zepsute mięsko służy-i chwała im za to-ale mój pies po zepsutych-nie świeżych podrobach miał taką sraczkę ,że szok;) Co to utykania kawałków kości-u weterynarza spotkałam panią której jamnik dostał kość cielęcą niegotowaną-utknęła mu w przewodzie pokarmowym(kawałeczek, nie pogryziony)-pies musiał mieć robioną lewatywę ;) Balbina, a po czym Twoj pies nie mial sraczki??? Lapczywe polykanie rzeczywiscie moze prowadzic do problemow. Takie psy zazwyczaj karmi sie z reki, tak zeby sie nauczyly jesc powoli. Jesli to nie dziala, podawanie kawalkow ktorych pies nie jest w stanie polknac na raz. Dlatego np raczej nie zaleca sie kurzych skrzydelek dla psow olbrzymich. Z oczywistych wzgledow watpie zeby w przypadku jamnika o ktorym wspomina Balbina chodzilo o lapczywe polykanie. Doskonaly przyklad tego, jak psu niekarmionemu miesem da sie kosc, do tego twarda. Gdyby ten pies byl odpowiednio przygotowany to nie bylo by opcji zeby tej kosci nie strawil. Kosci cielece odlupuja sie w kawalkach ktore kazdy Barf-ujacy pies spokojnie strawi... Quote
Martens Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 No niestety, wśród psiarzy panuje panika na punkcie kości z drobiu, że ostre, że się wbije, i zgroza mnie ogarnia, jak jednocześnie te same osoby beztrosko polecają danie takiemu psu, żywionemu karmą czy gotowanym, dosłownie z marszu kości wołowej, jednej z najtwardszych i najbardziej ciężkostrawnych, podczas gdy mięciutkie, lekkostrawne np. szyje z kurczaka są demonizowane, że zaraz poprzebijają jelita. Szyjkę z kurczaka spokojnie pogryzie dziecko, a co dopiero pies. Po wołowej kości każdy nieprzyzwyczajony czy po prostu mały pies jak bum cyk cyk dostanie w najlepszym razie zaparcia - no ale obiegowa opinia głosi, że to najlepsze kości dla psów... Owszem, jako zabawki tak, do jedzenia nie. Quote
hecia13 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Jasne, a suchymi chrupkami nijak się nie zadławi... Kości psy gryzą, a suchą karmę połykają. Co higieny, to Martens już powiedziała wszystko. Zła jakość sklepowego mięsa... hm.. sucha karma zawiera samo zdrowie - zero ulepszaczy, zero chemii, samo zdrowie. Czasochłonność? Jakoś nie zauważyłam, chyba tylko wtedy, kiedy w kolejce trzeba kilka minut postać. A kwestia zbilansowania? Kolejny mit powtarzany przez wetów nieuznających BARFu. Quote
nykea Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Martens napisał(a): Szyjkę z kurczaka spokojnie pogryzie dziecko :crazyeye::crazyeye::crazyeye: :lol: Wlasnie sobie wyobrazilam 2-latka zajadajacego sie surowa szyjka kurczeca... Obraz dosc ...bulwersujacy :lol: Quote
Martens Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 hecia13 napisał(a):Zła jakość sklepowego mięsa... hm.. sucha karma zawiera samo zdrowie - zero ulepszaczy, zero chemii, samo zdrowie. Ja tak się zastanawiam - skąd ludziom przychodzi do głowy, że sklepowe mięso do barfu jest złe, hormony, antybiotyki, chemia... A do karmy to jakie wkładają? Kurczaczki ekologiczne?? :evil_lol: To jest to samo albo jeszcze gorsze mięso, plus cała chemia związana z technologią produkcji bobków. nykea napisał(a): Wlasnie sobie wyobrazilam 2-latka zajadajacego sie surowa szyjka kurczeca... Obraz dosc ...bulwersujacy :lol: Myślałam o trochę większym dziecku ;) szczególnie, że kości z kurczaka to teraz są bardziej gumowe niż kościste, bo do mieszanek dla brojlerów nikt nie wali tyle wapnia co do tych dla niosek, bo po co :razz: a i tak małe dzieci nie takie rzeczy biorą do buzi ;) Quote
hecia13 Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 A jeszcze jedna kwestia - z tego co wiem, mięso używane do produkcji suchych karm (tudzież i puszek) pochodzi z bakutilu, jednym słowem - wykorzystywane są padłe zwierzęta, a nie rzeźne... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.