Cimi Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Ja nie daję tylko podrobów, a tak to wszystko inne dostają :) Quote
Martens Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 W kwestii choroby Aujeszky'ego tak jak już wiele razy pisano - kości i mięśnie szkieletowe zawierają za małe stężenie patogenu, żeby wywołać chorobę; niebezpieczne są podroby surowe, szczególnie mózgowie i pokrewne. Pod tym względem fretka raczej się od psa nie różni ;) a i choroba Aujeszky'ego nie jest w Polsce jakimś powszechnym schorzeniem; przede wszystkim powoduje ogromne straty w hodowli, padnięcia prosiąt, konieczność kwarantanny albo i uboju sanitarnego stada, a to katastrofa - więc hodowcy raczej dbają o unikanie zarażenia. Quote
panbazyl Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 JJD mnie sie wydaje, ze za duzo dajcesz psu jeść. Przy tej wadze powienien dostawać +/- 800 g dziennie ( z wliczeniem warzyw). sprobuj ją odchudzić - też ja mam na odchudzaniu swoja sucz - daję jej nie zalecane 2% wagi ciała a 1%. Już powoli widac rezultaty. Bo samce jakos lądnie trzymają linię. Quote
JJD Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Staram się dawać jej mniej jedzenia. Ale po prostu widzę, że czasem wieczorem jest głodna i wtedy rzucę jej jakiegoś "omyłka". Żeby mi z głodu parkietu nie zaczęła wsuwać;) no bo skąd nagle to zamiłowanie do jedzenia drewna... Quote
Śnieżynka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 a nie brakuje jej jakiś substancji jak surowa marchewka czyli włókien które poprawią prace jelit i pomogą jedzonku się przemieszczać ?? Quote
Aysel Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Dokładnie - trafne spostrzeżenie wyżej. Ja tam za dużo nie wiem, ale wiem tyle, że w takim patyku celulozy jest sporo, a celuloza chyba nie jest trawiona zupełnie. Może ona sobie chce takim patykiem wymioty wywołać? Moje jedzą takie dziwne rzeczy jak chcą coś zwrócic (kłaczki ;) - tak, moje psy są jak koty ;D haha). Quote
JJD Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Marchew zmiksowaną z innymi warzywami dostaje codziennie. Natomiast wymioty prowokuje trawą. Drewno zjada i ma się dobrze, tzn. nie zwraca go. Quote
sator_k_ Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Celuloza nie jest trawiona, ale pomaga w poprawnej pracy jelit. Celuloza znana jest raczej ludziom pod nazwą błonnik ;) Może Twoim psom błonnika brakuje? Quote
JJD Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 sator_k_ napisał(a):Celuloza nie jest trawiona, ale pomaga w poprawnej pracy jelit. Celuloza znana jest raczej ludziom pod nazwą błonnik ;) Może Twoim psom błonnika brakuje? Hmmm...ale bonnik jest w warzywach, a warzywa dostaje codziennie. Chyba, że powinnam wzbogacić jej dietę w coś jescze. Tylko co? Quote
Śnieżynka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 JJD napisał(a):Marchew zmiksowaną z innymi warzywami dostaje codziennie. Natomiast wymioty prowokuje trawą. Drewno zjada i ma się dobrze, tzn. nie zwraca go. to może dawaj całą marchew :) JJD napisał(a):Hmmm...ale bonnik jest w warzywach, a warzywa dostaje codziennie. Chyba, że powinnam wzbogacić jej dietę w coś jescze. Tylko co? to dawaj warzywa starte a nie miksowane albo w dużych kawałkach niech gryzą, Quote
sator_k_ Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Są takie fajne płatki dla ludzi, właśnie z błonnikiem. One po zjedzeniu pecznieją i pojawia się uczucie sytości po mimo tego, że mało się zjadło. To się własnie poleca ludziom, który się odchudzają, ale nie wiem czy co takiego może być dla psa. Quote
JJD Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Śnieżynka - t[FONT=Helv]o by było moje marzenie, żeby jadła całą marchew, ale ten pies nie ruszy warzywa, ani owocu w całości– musi być przemycone, zmielone.[/FONT] [FONT=Helv][/FONT] [FONT=Helv][FONT=Helv]Sator_k_ - to poczekajmy może ktoś się wypowie odnośnie płatków[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Helv][/FONT] [/FONT] Quote
Aysel Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 JJD - z tym starciem to jest dobry pomysł. Na takiej średniej tarce. Ja jak zapodziałam gdzieś blender to tak robiłam - jedzą. A całych też nie tykają - więc chyba można spróbować :) Quote
panbazyl Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 a ja z innej beczki, aczkolwiek barfowej. Byłam na spotkaniu poświęconym ogólnie śmieciom, ekologi i psim kupom (!) w przestrzeni miasta. I wiecie co - zgasilam rozmowe i narzekania na temat psich kup tym, że moze by pora zmienić psom diety na barf to wtedy problem kup zostanie zminimalizowany do postaci kompaktowego odchodu dobrego do zbierania a na pewno nie poślizowego gów..a. Quote
JJD Posted June 18, 2011 Posted June 18, 2011 Aysel napisał(a):JJD - z tym starciem to jest dobry pomysł. Na takiej średniej tarce. Ja jak zapodziałam gdzieś blender to tak robiłam - jedzą. A całych też nie tykają - więc chyba można spróbować :) Jak miksuję to sunia je. Tylko w całości nie ruszy. Taki francuski piesek, a niby owczarek niemiecki;) Quote
taxelina Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Poniewaz sunia zjada cos jak BARF w kostkach to i tutaj wrzuce linka do mojego pytania, moze ktos nam cos doradzi http://www.dogomania.pl/threads/209744-Jakie-wypelniacze-dla-glodnego-psa-na-sterydzie Quote
filodendron Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Mam pytanie w sprawie primexowskich żołądków wołowych mielonych "ze wszystkim" - czym się karmi w PL krowy tak "przemysłowo"? Co tak naprawdę jest w tych żołądkach? (Rzeczywiście śmierdzą niemożliwie) Quote
vena&vivi Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Czy oprócz aspolu i primexu są jeszcze jakieś firmy z barfem w kostkach? I jeszcze jedno - wątek ma multum stron i ciężko coś znaleźć - chce zacząc z barfem ale dotychczasowe spotkania moich psów z kością kończyły się kiepsko - jak podawałam jako smak np. nogę świńską to zatkane były maksymalnie :( Proszę o porady jak zacząć - czym karmić aby nie zatkać psów i je przyzwyczaić. Dodam, że jeden z nich jest trzustkowcem więc muszę unikać nabiału, oleju. Quote
filodendron Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 vena&vivi napisał(a): I jeszcze jedno - wątek ma multum stron i ciężko coś znaleźć - chce zacząc z barfem ale dotychczasowe spotkania moich psów z kością kończyły się kiepsko - jak podawałam jako smak np. nogę świńską to zatkane były maksymalnie :( Ostatnio dziewczyny pisały sporo właśnie o tych krowich żołądkach - żeby od tego zaczynać, bo ustawiają florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Jak jak zaczynałam, to nie miałam do nich dostępu i też jakoś poszło, choć u nas nieco niekonwencjonalnie :) Jeśli nie masz żołądków, to chyba najbezpieczniej od drobiu - jakaś szyjka, skrzydełko, bo kości wieprzowe są ciężkostrawne. I coś na poślizg - oliwa, jogurt - przynajmniej dla tego zdrowego. Quote
vena&vivi Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Czyli np. jeśli wyliczyłam, że pies powinien jeść 0,95kg mięsa z kością, 0,25kg mięsa, 0,15 podroby,ryby, nabiał, 0,15 warzywa, owoce to zostawiam nabiał 0,15, warrzywa 0,15 a sumę mięsa z kościa i samego mięsa zamieniam na żołądki wołowe?? I proszę napiszcie ile średnio czasu trzymac psa na takiej wstępnej diecie? Quote
panbazyl Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 filodendron napisał(a):Ostatnio dziewczyny pisały sporo właśnie o tych krowich żołądkach - żeby od tego zaczynać, bo ustawiają florę bakteryjną przewodu pokarmowego. Jak jak zaczynałam, to nie miałam do nich dostępu i też jakoś poszło, choć u nas nieco niekonwencjonalnie :) Jeśli nie masz żołądków, to chyba najbezpieczniej od drobiu - jakaś szyjka, skrzydełko, bo kości wieprzowe są ciężkostrawne. I coś na poślizg - oliwa, jogurt - przynajmniej dla tego zdrowego. u nas dokładnie tak samo było.... :) teraz to już norma, ale początki były cięzkie w znalezieniu czegokolwiek. no i nie stosowałam się całościowo do zaleceń -np nie dawałam warzyw czy nabiału, dopiero teraz. Tak samo z ilością kości chyba przesadziłam. vena&vivi napisał(a):Czyli np. jeśli wyliczyłam, że pies powinien jeść 0,95kg mięsa z kością, 0,25kg mięsa, 0,15 podroby,ryby, nabiał, 0,15 warzywa, owoce to zostawiam nabiał 0,15, warrzywa 0,15 a sumę mięsa z kościa i samego mięsa zamieniam na żołądki wołowe?? I proszę napiszcie ile średnio czasu trzymac psa na takiej wstępnej diecie? jest kilka szkół. Jedni od razu podają jak leci do jedzenia, ale jest i taka szkola, co mówi o co najmniej 2 tyg na żolądkach a najlepiej na tych z zawartością. Na pewno nie zaszkodzi jak pies te 2 ty pobedzie - zwłaszcza że pisałaś że wcześniej miałaś problemy u psów. I ja tez jestem ciekawa co te krowy jedzą a potem co jedzą nasze psy z ich treści żolądkowej. na pewno jest tam wyczuwalny zapach jakiś roślin, ale takich strawionych. Smierdzi krową, albo mlekiem ze wsi od brudnej krowy :) smacznego :) Quote
vena&vivi Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Widziałam, że as-pol ma te śmierdziuchy ale jeszcze koleżanka wywiad mi zrobi i może taniej się uda. Dzięki za rady - myślę, że w przyszłym tygodniu zaczynamy Quote
panbazyl Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 no to oby pomyślnie się zaczęło a potem już samo pójdzie. I daj znać jak poszlo i czy się udało. Quote
filodendron Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 panbazyl napisał(a): I ja tez jestem ciekawa co te krowy jedzą a potem co jedzą nasze psy z ich treści żolądkowej. na pewno jest tam wyczuwalny zapach jakiś roślin, ale takich strawionych. Smierdzi krową, albo mlekiem ze wsi od brudnej krowy :) smacznego :) No weź! Krowa to przy tym pachnie! Masakra. Nie pomyślałam, żeby psu związać uszy w kucyk - to się strasznie lepi do włosów. Musiałam potem umyć mu uszy szamponem. A miskę myłam dwa razy i jeszcze przelałam wrzątkiem i dalej śmierdzi. To chyba będzie pierwszy i ostatni worek - no przecież sąsiedzi minie zlinczują. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.