Bonsai Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 [quote name='Hallie']Chcę z swoją suczką przejść na barf i tak powoli patrzę co mogę jej dawać do jedzenia i z związku z tym się mam parę pytań. Czy dajecie swoim psiakom korpusy z kurczaka czy całe kurczaki? Bo w tym pierwszym wydaje się być niewiele miesa, ale z drugiej strony taki cały kurczak z piersią i w ogóle to ma go już dużo. I właśnie nie wiem, czy jak piszecie korpusy to macie na myśli te pierwsze czy drugie. I co dajecie poza drobiem, znaczy wiem, że np. wołowina, ale chodzi mi konkretnie jakie części tej wołowiny daje radę zjeść pies, bo takie samo miesko wołowe jest dość drogie, ale z mam na myśli takie części mięsno-kostne. Generalnie z chęcia się dowiem jakie jeszcze ciekawe rzeczy można dawać psom, tchawice są ok?[/QUOTE] Te pierwsze korpusy. ;) Na nich najczęściej zwisa też tłuszczyk, jest też szyja - trochę mięska jest. To też zależy, gdzie kupujesz te korpusy, czasami jest bardziej otarty z mięsa, gdzie indziej nieco mniej. Poza tym... ogony wołowe, pręgi wołowe (głównie ze względu na kość, która działa jak kong - nie da się przegryźć, ale pies ma frajde z wylizywania szpiku), kości rurkowe (cielęce), ogony cielęce, tchwice, krtanie. Poza tym kaczka - korpus, baranina - tę kupuję z Primexu, bo trudno dostać z kością, jakaś dziczyzna - najczęściej zając, bo trudno dostać jelenia z kością (czasem kupuję samo mięso na dzień bezmięsny, ale to wychodzi dość drogo). Daję też skrzydełka kurze, łapki kurze, szyje kurze, szyje indycze. Czasem konina. ;) głównie ogony. Poza tym jeszcze ludzie podają ryby, ale mój nie chce tknąć. Wieprzowiny nie podaję w ogóle. Quote
Hallie Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Bonsai dzięki wielkie :D Tak podejrzewałam, że jednak chodzi o korpusy, w sumie lepiej, zdecydowanie tańsze są ;) Widzę, że jednak z wołowiny to nie za wiele się da zjeść mięsa, więc pewnie będę dokupywać Primexu raz na jakiś czas. Muszę poszukać, może gdzieś te ogony dostanę, bo jakoś nigdy nie wpadły mi w oczy. Quote
Aysel Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Słuchajcie, a czy myślicie, że podawanie z rana mięsa z kością (w ilości wyliczonej na podstawie tych 2% masy ciała a potem 60% - bo tyle przypada na mięso) a wieczorem wyliczonych dawek owoców, warzyw, nabiału itp to dobre wyjście? Wcześniej zadawałam już gdzieś to pytanie. Mam małe psy i dość ciężko jest mi rozplanować dobrze te ilości ;) I kolejne pytanie - czy w przypadku suk ciężarnych można podawać normalne mięso z kością z tych toreb z primexu i oczywiście starym systemem - warzywa i owoce na wieczór, tyle że w zwiększonej ilości (4% m.c)? Bo moje suki nie chcą jeść tych gotowych kostek barfików itp. To jest strasznie mocno zmielone, taka papka, a one lubią sobie pogryźć. Quote
Wigor Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Nie musisz bilansowac jedzenia w ciagu jednego dnia - czyli codziennie kosci/mieso i warzywa/owoce. Rozpisz sobie jadlospis na pare dni, znajdziesz przykladowe w sasiednim watku. Mi papka roslinna z podrobami wychodzi co pare dni - 1-2 razy tygodniowo. Quote
Aysel Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Tak, tylko, że jak ja rozłożę 30g mięsa na dwa posiłki? Psy mam male, muszę karmić dwa razy dziennie, bo tu znacznie szybciej są spadki cukru itp. Co myślicie o zrobieniu w czasie ciąży i karmienia tak jak mówi w swojej książce Ściesiński? Mam na myśli - 3 do 6 miesiąc ciąży: 1,5-2 razy więcej, od siódmego miesiąca ciąży do porodu: 1,2-1,5 razy więcej. A potem po porodzie: 1-2 tydzień: 2-3 razy więcej, 3-4 tydzień: 3-4 razy więcej. Myślicie, że można to zastosować w przypadku barfu? Quote
Martens Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Ja nigdy nie robiłam głodówek. Jak to takie mikre ilości i psy dają radę to może po prostu daj całość na jeden posiłek, skoro cięzko podzielić? Wiele barfiarzy zaleca właśnie karmić raz dziennie, wiele psów na barfie samych z siebie tak właśnie woli. Quote
Aysel Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Byłoby bardzo wygodnie karmić je raz dziennie, ale to są małe psy - małe psy muszą jeść mało a często, bo u nich spadki cukru mogą być niestety niezbyt fajne w skutkach. Quote
Wigor Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Wigor dostaje 2 posilki - nieco wieksze, bo wazy ok. 9kg, ale ja nie o tym chcialam. Jesli dam mu za duzo, to zjada, ile potrzebuje, a reszta sam zostawia na pozniej. Czasem zdazy zakopac w ogrodku, a czasem zwyczajnie zostawi, to zabieram do lodowki i dostaje na sniadanie. Sniadania nie moge pilnowac, bo zostawiam zarelko, wychodzac do pracy, wiec poranny posilek daje nieco mniejszy nic wieczorem albo wlasnie pozostalosc z kolacji. Tudziez cos, co latwiej odmierzyc, np. mielone mieso, pasztet w kongu, bialy ser, troche maslanki, jajko, papke z pozdrobami albo tunczyk w puszki. Quote
sator_k_ Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Zrobiłam dzisiaj błąd, bo nie pokroiłam żołądków. Sator serca z warzywami zjadał, bo serca były na tyle małe, że musiał zjeść też zielsko, a żołądki cwaniak wyjadł, a papki mało co i nie wiem czy mam ją mu darować raz? Bo ja nie mam pomysł jak ją mu wcisnąć .... Quote
Bonsai Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='sator_k_']Zrobiłam dzisiaj błąd, bo nie pokroiłam żołądków. Sator serca z warzywami zjadał, bo serca były na tyle małe, że musiał zjeść też zielsko, a żołądki cwaniak wyjadł, a papki mało co i nie wiem czy mam ją mu darować raz? Bo ja nie mam pomysł jak ją mu wcisnąć ....[/QUOTE] Mam ten sam problem. :shake: Pies nie tknie warzyw, jeśli nei są dobrze zakamuflowane. Więc podaję warzywa drobno mielona plus nieczyszczone żołądki wołowe, mielone z Primexu. Jakoś wchodzi. Quote
Aysel Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 A wiecie co? Moje uwielbiają papkę. Ale ja nie robię mieszanek - mam świeże warzywa, tarkuję je na drobno (ewentualnie jak nie chce mi się chrzanić to tarkuję grubiej a potem na blender) i podaje same. Czasem dodam np. olej albo żółtko. Ale np. mieszanki mrożonej warzyw i owoców z primexu to już niezbyt chcą... Quote
sator_k_ Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Ja papkę robię zawsze na świeżo i jest zmielona tak najdrobniej jak mogę, czyli z podstawa maszynki do mięsa, ale z wkładką i ostrzem do przecierania. Jak pierwszy raz podałam psu to powąchał i się na mnie popatrzył z takim wyrzutem, że aż się śmiać zaczęłam ;) A jak je tą papkę to tak językiem śmiesznie rusza jkaby go to parzyło :D Ale nadal nie wiem czy mam ją mu darowac czy nie... Quote
Aysel Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Tak, ale może jakoś tak warzywa komponujesz, że mu smak nie pasuje? Nie wiem, mieszasz pietruszkę z burakiem na przykład. Bo ja daję np. marchewkę, drugiego dnia buraka itp. Nie mieszam - to miałam na myśli. I u mnie np. furorę robił ogórek z jogurtem naturalnym :D Nie wiem czemu im to tak smakowało. Quote
sator_k_ Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Warzywa mieszam, bo jakoś tak zrozumiałam z jadłospisu mojego, ale mogłam źle zrozumieć. Teraz sprónuję dać jedno warzywo i zobaczymy co na to pies powie. Quote
Aysel Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Ja nie wiem czy to dobrze tak robić ;) Ale ja tak swoim daję, bo mieszankę niezbyt lubiły. Quote
Ela i Luna Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 [quote name='Aysel']I u mnie np. furorę robił ogórek z jogurtem naturalnym :D Nie wiem czemu im to tak smakowało.[/QUOTE] Po prostu piesek lubi mizerię ;) Quote
*Monia* Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Hexolina uwielbia mizerię, szczególnie taką dobrze przyprawioną i obowiązkowo z miski stojącej na szafce w kuchni :mad:. U nas papka warzywna zawsze składa się z kilku warzyw, bo np. samych brokułów czy szpinaku nie da rady, jabłkiem jednym się pies nie naje, więc zawsze mieszam 3-5 warzyw i owoców po trochu i jakoś wchodzi. Sama pietruszka z selerem na pewno by nie przeszła, a z dodatkiem buraka i wątróbki szybko znikają :lol:. Teraz na tyle rzadko dostają że jako urozmaicenie jest im wszystko jedno co wrzucę bo i tak zniknie ;). Chociaż dzisiaj łapki średnio im szły i ich kolacja trwała w nieskończoność. Może się po prostu delektowały :evil_lol: Quote
Bonsai Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Z warzyw najlepsze dla psów są warzywa rosnące nad ziemią i zielone - szpinak, brokuły, etc. Owoce - najlepsze te z krzaczków, borówki, maliny. Jednak warzywa są zdecydowanie ważniejsze, owoce to tak naprawdę dla smaku. Quote
Aysel Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Ja gdzieś wyczytałam, że brokułów nie powinno się podawać zbyt dużo. Nie wiem czy to prawda. Ale szpinak zamierzam w tym roku posadzić w ogródku, będę miała papkę za darmo ;) Moje psy uwielbiają owoce i nie żałuje im ;) Lubią arbuzy, truskawki, borówki, jabłka, gruszki. W sumie tego się chyba nie da przedawkować co? Quote
evel Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='Aysel'] Lubią arbuzy, truskawki, borówki, jabłka, gruszki. W sumie tego się chyba nie da przedawkować co?[/QUOTE] Mam nadzieję, że nie - moja w sezonie na działce sobie sama zrywa maliny z krzaków, zbiera truskawki, borówki, jak ktoś ją poczęstuje czereśniami (bez pestek) to jest w siódmym niebie :evil_lol: a arbuz w gorące dni znika z prędkością światła. A jak jest z np. agrestem, porzeczkami? Czy są w ogóle jakieś owoce, na które trzeba uważać, oprócz winogron (tu jakieś tam cukry chyba...)? Coś czytałam o cytrusach, ale moja tak sępi, jak ktoś je np. mandarynkę albo grejpfruta, że to też jej się zdarza jeść :roll: Jak suka czuje cytrynę to dostaje ślinotoku ;) Quote
Cimi Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 U mnie agrest same sobie zbierają z krzaczka :), porzeczki nie bardzo im podchodzą :) Quote
Aysel Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Cytrusy można, tylko nie w dużych ilościach. Mi się kiedyś o uszy obiło, że nie można popijać tabletek anty (i nie tylko anty - wszystkich) sokiem cytrusowym, bo substancje są wtedy nieaktywne, wiec może w dużych ilościach u zwierząt tez jest tak, że cośtam sie nie wchłonie, nie przyjmie, nie strawi itp. Wiem, że nie można z owoców winogron i awokado (nie wiem czy to owoc czy warzywo, ale chyba owoc ;D). I rabarbaru chyba - ale tu nie dam głowy uciąć, bo nie wiem czy to przypadkiem z dietą jaszczurki mi się nie pomyliło ;) Quote
filodendron Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 [quote name='agaga21']morris wczoraj jadł rzodkiewki :D[/QUOTE] Nie boicie się dawać nowalijek? Bo ja to sama jeszcze nie jem za bardzo... Quote
agaga21 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 [quote name='filodendron']Nie boicie się dawać nowalijek? Bo ja to sama jeszcze nie jem za bardzo...[/QUOTE] myślę że po niecałych 3 sztukach nic mu nie będzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.