Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cimi napisał(a):
Jak suki dostają wątróbę wołową to w całości bo one ładnie jedzą :), ale pies juz dostaje krojoną bo to jeszcze kawałki typu 650 -700 g ;), a on ładnie takich duzych nie je ;)



wybredniacha Ci sie trafił :D

Posted

betty_labrador napisał(a):
wybredniacha Ci sie trafił :D


akurat nie ;). On je wszystko (dosłownie wszystko) tylko nie umie sobie dzielic na małe kawałki i chciałby za jednym razem przeżuc cały ;). Jest na Barfie już miesiąc (jako iż suchą co jadł, jadał zawyżone dawki a i tak nie służyła, a później cięzko mi było znalezc inną z odpowiednią ilością kalorii i białka) i jada wszystko co daje, podejrzewam że jakbym dała samą papkę warzywno-owocową to i tak by zjadł :)

Posted

Cimi napisał(a):
akurat nie ;). On je wszystko (dosłownie wszystko) tylko nie umie sobie dzielic na małe kawałki i chciałby za jednym razem przeżuc cały ;). Jest na Barfie już miesiąc (jako iż suchą co jadł, jadał zawyżone dawki a i tak nie służyła, a później cięzko mi było znalezc inną z odpowiednią ilością kalorii i białka) i jada wszystko co daje, podejrzewam że jakbym dała samą papkę warzywno-owocową to i tak by zjadł :)

Ale zazdroszczę takiego uniwersalnego modelu... eh

A doradźcie mi czym i w jakich dawkach suplementować wapń.
U nas teraz jest sytuacja następująca: karmimy surowym i gotowanym tak mniej więcej 2/3 posiłków surowych do 1/3 gotowanych w skali tygodnia. Gotowane to mięsa różne z warzywami i wypełniaczem. Surowe to głównie korpusy z kurczaka, bo najlepiej wchodzą, także skrzydła, wołowina ale raczej bez kości. Indyka na surowo jeść nie chce - czasem skusi się na szyję indyczą. Wieprzowe kości jadłby, ale ostatnio dziwnie mu po nich burczy w brzuchu (może to z powodu dodatku jedzenia gotowanego), więc nie daję. Cielęciny nie chce jeść. Nabiału nie chce jeść. Jajka dostaje dwa razy w tygodniu razem ze skorupkami (kurze i przepiórcze, ale częściej przepiórcze). Poza tym podroby i papki warzywne. Suchej karmy nie podaję obecnie wcale.
Co by mu dokupić do tego zestawu z wapniem tak, aby nie kłóciło się z Arthroflexem (zawiera wit. c i mangan) i z olejami (NNKT) i jak dawkować - połowę, jedną trzecią? Bo cała dawka to chyba za dużo - trochę tych korpusów i skrzydeł wciąga.

Posted

sator_k_ napisał(a):
Sator jest po 2 pełnym dniu na barfie. Na razie mu smakuje ;)
Ilość koop zmniejszyła się starsznie. Aż się zastanawiam, czy nie za bardzo, ale to dopiero 2 dzień, więc nadal obserwuje.

Jedno się nie zmieniło. Pies cały czas zachowuje się jakby był wiecznie głodny..eh

A jak Ci cenowo wychodzi? Bo chyba kupujesz już gotowe porcje, dobrze pamiętam?

Posted

Cenowo to myślę, że gdzieś tak 5-6zł dziennie max. Trudno mi jest określić ile dokładnie wyjdzie za warzywa np., nie zawsze się też pytam mamy ile kosztowało żarełko. A cena zależy od miejsca gdzie się kupuje.
A co rozumiesz pod pojęciem gotowe porcje? Ja kupuję np. 2kg kurczaka i po porstu ważę sobie to potem w domu, tak samo z innymi kośćmi, podrobami itd.

Posted

Ja się głupio zapytam, bo już nie wiem czy dobrze czy źle karmię.
Teorytycznie na moje 2,5kilowe (no jedna waży 2,5 kg, druga 2,2 ale ta druga to chudzioba i chcę ją utuczyć) psy(chihuahua) powinno być 2% masy ciała więc wychodzi 0,02x2,5=50g ale jak ułożyłam psom menu to nie wiem czy aby napewno dobrze to zrobiłam.
Nie wiem czy mogę tu to podać ale Wy trochę dłużej ode mnie barfujecie, będziecie w stanie zweryfikować.
Karmię barfem primexu (fajny jest, bo kości nie są zmielone na papkę, są po prostu rozdrobnione), ale suplementuję, nie karmię tym jednym dla dorosłych, ale kupuję mięso i dokładam świeże warzywa itp. Robię tak dlatego, że moje psy są bardzo małe i nie widzę ich pożerających skrzydełka, a i nie mam dostępu do świeżego mięsa. Ale do rzeczy:
(Na jednego psa)

Poniedziałek:
rano: baranina z kością - 30g
wieczór: warzywa (wpisałam ogólnie ale warzywa to znaczy to co aktualnie jest w lodówce, czyli różnie ;D) - 20g (ad.: przez następne 3 dni nie podaję warzyw*)

Wtorek:
rano: struś z kością - 30g
wieczór: żołądki wołowe - 20 g (ad.: przez następne 4 dni nie podaję żołądków wołowych* - co to znaczy później)

Środa:
rano: indyk z kością - 30g
wieczór: twaróg - 10g (ad. przez nast. 2 dni nie podaję twarogu)

Czwartek:
rano: wołowina z kością - 30g
wieczór: warzywa z jajkiem - 20g (przez nast . 3 dni nie daję warzyw)

Piątek:
rano: baranina z kością - 30g
wieczór: kefir - 10g (przez nast. 2 dni nie podaję)

i tak dalej wg schematu.

Do tych warzyw czy nabiału czy też podrobów dodaję jakieś oleje, siemię, jajko, ale juz tego nie miałam siły obliczać. To są małe ilości, doszłam do wniosku, że aż tak nie muszę tego bilansować.
To, że np. tam jest adnotacja: przez nast. 2 dni nie podaję oznacza, że wyliczyłam to z dawki dziennej. To znaczy, że jak dajmy na to wychodzi owoców 2g dziennie to nie będę tych dwóch gramów odmierzać, bo to się mija z celem tylko obliczyłam dawkę w miarę rozsądną i potem zobaczyłam na ile dni mam spokój np. z warzywami.
Nie wiem czy to dobry system, weźcie mi jakoś doradźcie ;)
To był taki kawałek jadłospisu, ułożyłam na 4 tygodnie chyba - owoce też podaję, tylko w tym tygodniu akurat jakoś ich nie zapisałam.


No, a apropo ogólnej ogólności:
U nas na barfie (tfu tfu) jest super.
Nawet Desi - moja alergiczka toleruje warzywa, owoce, boję się trochę twarogu, ale ostatnio nic się nie działo.
Lubią psy to żarełko ;)

Posted

filodendron,
ale dwie suki wcale takie nie są jak samiec, każda lubi co innego z czego jedna je tylko: kurczak, wołowina i wieprzowina ;). Starsza je większośc rodzajów ale nie zawsze ma ochotę na cos takiego ;), więc Imbir to zbawienie :)


Sator_k,
u mnie pies też cały czas głodny ;). Nie wiem ile % dajesz, ale później musisz już obserwowac psa :). Ja z początku dawałam właśnie 2% i to gdzieś wychodziło około 600-650 g dziennie, ale już po tygodniu miał zwiększoną dawkę dostaje około 1kg - 1,2 kg dziennie, gdzie dodatkowo dostaje (nie wliczane do ilości) skóry wieprzowe i podgardla wp ;). Z tym, że on miał zwiększoną dawkę nie z powodu głodu ale jego aktywności i tego, ze na tyłku usiedziec nie umie ;), ale teraz zdarzają się takie dni że się najada jednym posiłkiem, ale jak więcej pobiega to nie wychodzi z kuchni i czeka na coś jeszcze ;)



U mnie z nabiału w posiłku znajduje się jedynie twaróg - 500g z jajkiem i skorupką, a kefir, maślańka czy jogurt są dodatkiem pomiędzy posiłkami (ale nei codziennie), warzywa podaję z owocami też z jajkiem i olejem ale jest to raz na tydzień lub co dwa tygodnie ;)

Posted

sator_k_ napisał(a):
Cenowo to myślę, że gdzieś tak 5-6zł dziennie max. Trudno mi jest określić ile dokładnie wyjdzie za warzywa np., nie zawsze się też pytam mamy ile kosztowało żarełko. A cena zależy od miejsca gdzie się kupuje.
A co rozumiesz pod pojęciem gotowe porcje? Ja kupuję np. 2kg kurczaka i po porstu ważę sobie to potem w domu, tak samo z innymi kośćmi, podrobami itd.

a, to chyba nie Ty, bo ktoś tu karmi primexem, jestem ciekawa ile wychodzi cenowo takie jedzenie.
a warzywa - wiadomo są niepoliczalne :)

Posted

Standardowe mięsa czyli wołowina, indyk to koszt chyba 10 zł / 1 kg więc dla psa który potrzebuje 500g dziennie to też wyjdzie w okolicach 5 zł/dzień.
Te niestandardowe to różnie, cena dochodzi nawet do 16,50 / 1kg za koninę (?) i strusia chyba.
Ale to jeszcze dużo zależy od dystrybutora.

Chyba nie o mnie chodziło, ale ja odpowiedziałam.

Posted

A my niestety prawie sie przejechalismy :( Yarpen nie zalatwial sie przez 4 dni, wyladowal u weta i niestety mial pod pelnym znieczuleniem lewatywe. Nie wiem dlaczego pod znieczuleniem, byc moze nie mogli sobie z nim poradzic na trzezwo, normalnie jak idziemy do weta to ja mu sprawdzam temp, a teraz niestety mnie przy nim nie bylo.... Generalnie to nie byla kwestia zle pogryzionej kosci, tylko po prostu sie zablokowal. I teraz mam problem, bo nie chce rezygnowac z barfu, ale on po kazdej ilosci kosci ma zawtardzenie. Niestety w jego przypadku sie nie sprawdza bilans tygodniowy, jesli dostanie na jeden posilek np mieso, podroby, warzywa, a na drugi korpusy kurze to raz bedzie mial sracze, a raz zatwardzenie. Wyglada na to, ze bede musiala mu robic pelno-bilansowe posilki za kazdym razem, co generalnie znaczy uzywanie mielonek miesa z koscia. I w tym momencie cala radocha i korzysci z gryzienia kosci, ktore przeciez maja bardzo korzystny wplyw na wszystko, od kamienia, przez gimnastyke miesni i pobudzanie produkcji kwasu zoladkowego, niestety znikna :( Nie wiem co robic :( Najgorsze jest to, ze to wlasciwie nie jest nawet moj wybor, bo on zadnej suchej karmy nie chce jesc (ZADNEJ!!! Przerobilismy Orijen, Acane, Eukanube, Science Plan, Purine, Bozite i kilka innych... nic nie wchodzi, zawsze je max polowe dawki i chudnie ....:shake: )a na puszki dla niego dobrej jakosci mnie niestety nie stac, bo na jego wage powinien jesc miedzy 4 a 6 puszek dziennie :-(

Posted

to moze zwyczajnie gotuj jedzenie mu. Ja w zyciu pzreeszlam rozne filozofie karmienia. I czysty barf i karmy.. I w sumie zawsze bylo okm ale dla 6 psow robienie papek pdpada.. pracuje zawodowo i nie mam juz czasu na to. Ale jak sobie radze. Otoz zamawiam w duzej ilosci warzywa suszone ( okolo 25 kilo) Gotuje je wraz z dodatkiem typu jakies zboza lub zamiast zboz ziemniaki ( spoko- ziemniaki sa dobre dla psa- lepsze niz zboza) Ugotowane jarzyny miksuje blenderem. Dodaje albo jajka albo drozdze albo jakies ziola do tego. Mieso daje roznie- jak mam dobra wolowine to surowa, watrobe tez daje surowa. Jak jakies gorsz mieso albo ryby to gotuje. Drobiu daje malo.. jakos nie bardzo uznaje to mieso... Niestety nie mam dostepu do baraniny:(. Czasem daje kosci- mam dostep do cielecych kosci wiec je dostaja moje futra. I jak na razie jest bardzo dobrze. Tak dobzre ze moja suka po odchowaniu 3 szczeniakow ma wspanialy wlos- spokojnie moze isc na wystawy. Nic nie swieci golo:) Bylam na seminarium na temat zywienia psow i tam akurat w badaniach wyszlo ze najlepiej sie maja psy7 na gotowanym jedzeniu. Bo okazuje sie ze Barf powoduje bardzo wysokoe stezenie wapnia w organiznie ( a to badano na podstawie skladu we wlosach) Pamietajcie ze nie ma idealnego sposobu zyciwenia dla kazdego psa. Np kundelek mojej mamy musie jesc suche bo jakiekolwiek inne jedzenie czy to barf czy gotowane powoduje albo koniecznosc interwencji weta ( tez sie zatkal) albo paskudne wypryski i zmiany skorne. Na suchej jest super. Wiec nie szalejcie. Jak psu barf nie odpowiada to nic na sile.

Posted

No u nas Barf poza zatwardzeniami sprawdzal sie znakomicie! Pies jadl chetnie, wreszcie zaczal tyc, wyczekiwal na pory karmienia, przy kazdym otwieraniu lodowki byl przy mnie... Wlos mu sie poprawil, zdecydowanie poprawil sie zapach, oczywiscie kamien zniknal. No i duuuuzo wiecej energii. A na gotowanym bylismy przez jakis czas i szczerze mowiac nie mam pojecia jak przygotowanie papki ma byc bardziej czasochlonne. Ja na Barfie po prostu wrzucalam warzywa do sokowirowki, sama przy okacji robiac sobie sok i w 15 min lacznie z myciem sprzetu bylo gotowe. Za to gotowanie.... Po pierwsze musialam gotowac codziennie, bo nie mialam gara ktory by pomiescil wystarczajaco ilosc miesa. Po drugie obieranie miesa z kosci.... Dla mnie masakra i bardzo bym nie chciala do tego wracac. Jestem obecnie sama, pracuje i szczerze mowiac nie mam czasu stac przy garach co najmniej gozine. Nie moge po prostu tego zostawic na gazie i po prostu wyjsc.

Posted

A u nas dzisiaj pojawił się strajk. Jak wcześniej Sator wcinał serduszka aż miło tak teraz nagle są beee. Nie wiem o co chodzi. Czy to może zależeć od tego, że zmieniłam trochę kolejność dni? Miał je dostać za 2 dni według jadłospisu, ale mama miała resztki z kurczaka, które by się zepsuły no i musiałam mu je dać, a że było ich za mało to chciałam dorzucić tych serduszek. Zła jestem trochę, bo to rozmrażane już (zamrożone były świerze) i chyba jeszcze raz je muszę zakonserwować :/....

Posted

To zależy od serduszek np. gdzie kupowane, ale moje suki nie lubią serduszek z hipermarketów, a z tego mniejszego mięsnego normalnie jedzą, wydaje mi się, że to o zapach chodzi :)

Posted

To są te same serducha :) Część dostał kiedyś tam, a resztę od razu zamroziłam. Zobaczymy. Mam nadzieję, że to jednorazowy foch. Tylko on i tak jest chudy i chiałam go podtuczyć, a tym że on nie je wcale mi nie pomaga.

Posted

Co sadzicie o dawaniu psu gerberkow w ramach 'warzyw i owocow'? Np. takie musiki jablko+jagoda czy inne owocowe i warzywne. Wydaje mi sie, ze to powinno byc latwo przyswajalne, bo jest w koncu totalnie przemielone, zdrowiutkie i duzo wygodniejsze np.na wyjazdy niz branie ze soba sokowirowki :lol:

Posted

Będzie łatwo przyswajalne, ale też cholernie drogie ;)
A poza tym o ile się nie mylę warzywa w gerberach są raczej (na pewno) ugotowane.

Posted

[quote name='Aysel']
A poza tym o ile się nie mylę warzywa w gerberach są raczej (na pewno) ugotowane.[/QUOTE]
Warzywa są gotowane, a owoce chyba pasteryzowane, co poniekąd na to samo wychodzi ale chyba zachowuje więcej witamin. A jeśli są gotowane, to w sumie można samemu takie słoiki przygotować - to jak robienie kompotu ;)

Posted

No na pewno nie jest to opcja do karmienia codziennego, ale tak sobie bedac w weekend na zawodach pomyslalam, ze moze byc to fajne uzupelnienie na takich wyjazdach do puszek bozitowych 'calomiesnych'.

Posted

To ja jeszcze jedno pytanie-
czy rzeczywiscie dorosly pies na barfie powinien miec jeden dzien w tygodniu bez jedzenia? Takie zalecenie to kwestia jakiejs tam przyswajalnosci pokarmu czy raczej proba jak najlepszego nasladowania zycia wilczego (choc wydaje mi sie, ze psy maja przeciez znacznie bardizej regularny ruch i 'zuzycie energii'). Jakos trudno mi sie do tego przekonac majac suke sportowa, ktora wlasciciwie kazdego dnia ma trening- agi, frisbee albo kondycyjny. Co prawda też jednego dnia dostaje wielki kawał mięcha z kościa, a innego maly kubek jogurtu z jajkiem i otrebami, no ale zawsze to 'cos'.

Posted

Chcę z swoją suczką przejść na barf i tak powoli patrzę co mogę jej dawać do jedzenia i z związku z tym się mam parę pytań. Czy dajecie swoim psiakom korpusy z kurczaka czy całe kurczaki? Bo w tym pierwszym wydaje się być niewiele miesa, ale z drugiej strony taki cały kurczak z piersią i w ogóle to ma go już dużo. I właśnie nie wiem, czy jak piszecie korpusy to macie na myśli te pierwsze czy drugie. I co dajecie poza drobiem, znaczy wiem, że np. wołowina, ale chodzi mi konkretnie jakie części tej wołowiny daje radę zjeść pies, bo takie samo miesko wołowe jest dość drogie, ale z mam na myśli takie części mięsno-kostne. Generalnie z chęcia się dowiem jakie jeszcze ciekawe rzeczy można dawać psom, tchawice są ok?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...