basia Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 Wędzone uszy, ogony i inne wędzone części świnek są dostępną w sklepach zoo. Moje psy je uwielbiają i staram się w miarę możliwości również finansowych dogadzać psiemu podniebieniu. Zastanawiam się jednak czy jest to dla nich zdrowe? Ile mogą jeść takich "łakoci" i czy poza smakowitym zapachem, te wędzonki mają jeszcze coś dobrego w sobie? Czy ktoś z was wie coś na ten temat? Czy wy również dajecie swoim husky i nie tylko takie przekąski? Quote
iceangel4444 Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 Ja nie daje, nawet nie wiem ile coś takiego kosztuje. Quote
PaYooK Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 ELO!!! pare razy PaY dostal ucho ale pozniej juz kupowalem kosci ze sklepu takie duzzee 8) Quote
Rav Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 ja tez dawalem swojemu swinskie ucho tylko po jakims czasie chyba mu sie przejadlo bo juz nie chce tego jesc.. a czy to jest zdrowe chyba tak..a co do ciasteczek ja swojemu takich rzeczy nie daje tak samo jak jakis czekolad dla psow Quote
Rav Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 jesli chodzi Ci o uszy to jakies 4-5 PLN ale to zalezy od wielkosci no i gdzie kupujesz ale sprobuj dac swojemu powinno mu to zasmakowac :) tylko nie za duzo Quote
basia Posted June 11, 2003 Author Posted June 11, 2003 Jeśli chodzi o ceny to u mnie ucho kosztuje jakieś 2-2,50zł, ogon podobnie, jedynie racice są droższe. Lubi dawać im takie smakołyki, bo przynajmniej latem nie ma kłopotu, że się zepsują, a nie zawsze od razu są zjedzone :) Jak jest chłodniej czyli jesienią i zimą dostają świerze mięso i świerze kości. Ceik od począdku baaaardzo je lubi, a Luna dopiero teraz zaczyna mieć właściwe zęby by móc je gryźć :wink: Quote
Kaśka Posted June 11, 2003 Posted June 11, 2003 Co do tych uszu, to one zniechęciły mnie swoim "zapachem". Psy to oczywiście cieszyło, ale dawać im coś co śmierdzi czymś między wędzonką, a padliną. Ja już im tego nie kupuje, bo gdzie to trzymać?? :niewiem: wszystko potem tym jedzie łącznie z psimi pyszczkami. :question: Quote
Kaśka Posted June 13, 2003 Posted June 13, 2003 Moje też jedzą kości. Ale nie wiem co to jest, starszej w czasie jedzenia strasznie łzawią oczy. Jak przestaje to już nie ciekną. O co w tym chodzi :question: A po kostkach mają taką perystaltykę :lol: Quote
Grześ Posted June 13, 2003 Posted June 13, 2003 Tajraga, ja czasami kupuję wędzone uszy, kości i kurze łapki w hurtowni Witapol, K-ce, ul Ondraszka. Rewelacyjnie pachną wędzonką - polecam. Kupowane gdzie indziej rzeczywiście lekko (?) śmierdziały. Ps. Żona właściciela ma haszczaki i startuje w zawodach. :wink: Quote
party Posted June 15, 2003 Posted June 15, 2003 Moja Nuka jada i kosci jak, u PaY'a, ale za takie swinskie smierdzace ucho zrobila by wszystko! A kupuje je w supermarkecie jednym, bo tamte najlepiej jej smakuja :) Moja mama ma jednak na nie nowy patent! ( ale to gllownie latem ) Mamy na podworku taki daszek przy domku, i pod nim wiesza uszy na sznurkach :) (nie chodzi tu o trening wyskoku :D) Ona tam wisza, i ...wedza sie jszcze bardziej i z tego co widze o wiel bardziej smakuja, sporobujcie-pare dni conajmnie musza powisiec,az troszke sciamnieja Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.