metka Posted August 29, 2004 Posted August 29, 2004 Wybaczcie , że tutaj, ale zagląda tu najwięcej osób, a mi pilnie jest potrzebna pomoc!!! Moja Temi pływała dzisiaj w jeziorku i nagle ( przy wychodzeniu) zaczęła piszczeć, podbiegła do mnie i się położyła. Okazało się, że coś weszło w jej przednią łapę. Ranka jest malutka ( mówię o szerokości), większa jeżeli chodzi o głębokość, ale jednak jest. W ramach tego , że dziś niedziela , a ja mieszkam na zadupiu, zadzwoniłam do veta i zapytałam się co robić. Ten kazał mi podwiązać łapę i stawić się u niego o 19 jeżeli krew nie przestanie lecieć. Umyłam piecha, zdezynfekowałam rankę gazikiem nasączonym alkoholem i podwiązałam łapę powyżej kolana. Wcześniej jednak Temi biegała, szalała, tarzała się w trawie . więc było OK. DO veta nie poszłam , bo krew nie leciała, psiak był zadowolony i szczęśliwy. Teraz Temi się obudziła. CHodzi kulejąc , z ranki znowu ciekła trochę krew. Przemyłam ją więc powtórnie gazikiem ( było trochę ropy) i znowu zawiązałam łapę ( na okres spania zdjęłam bandaż). Veta o tej porze na moim zadupiu nie znajde, a nikt mnie do centrum nie zawiezie , bo mam w domu małą siostrę z którą nie będzie miał kto zostać... Liczę na waszą pomoc, czyli powiedzcie mi co mogę domowymi sposobami zrobić , żeby piesio tak nie cierpiał :(?? DOdam , że rana nie jest na "poduszce" tylko pomiędzy nimi wszystkimi- tak na środku. Nie wygląda to groźnie , ale widzę , że Temi to boli. Jutro oczywiście pójdę do veta, ale co robić teraz?? Aha- sunia łapy nie liże. pozdrawiam Was i bardzo proszę o pomoc!!! metka Quote
moni_L Posted August 29, 2004 Posted August 29, 2004 Metka, ja pomimo wszystko w takich przypadkach jezdze do weta. Multiwet na Gagarina i Elwet w al.Niepodleglosci jest czynny 24h. Na pewno niepokojace jest to, ze w rance jest ropa. Jesli zdezynfekowalas rane i ja zabezpieczylas to chyba w zasadzie wszystko. Powodzenia Monika i Lusia Quote
metka Posted August 29, 2004 Author Posted August 29, 2004 jesóóóó :cry: ja naprawdę CHCE pojechać do veta!!! Przed chwilą pokłóciłam się o to z moim ojcem, który twierdzi , że przesadzam i nic jej do jutra nie będzie :-? Już sama nie wiem.. Ta rana faktycznie jest mała, ale , jak już mówiłam, jednak JEST!!! :cry: Chyba wsiądę w jakąś nocną linie ( których u nas nie ma ) i pojadę do wawy... Już sama nie wiem co robić :niewiem: . Poczekam aż sunia się obudzi i wtedy będę działać ... Quote
asher Posted August 29, 2004 Posted August 29, 2004 Metka, przede wszystkim nie panikuj. wydaje mi się, ze skoro sunia smacznie sobie śpi, to nie jest az tak źle. zanim wybierzesz sie w nocne wojaże, może lepiej po prostu zadzwoń do jakiejś całodobowej kliniki i poradź się weterynarza. a z domowych sposobów - możesz dodatkowo kupić w aptece żółty proszek do posypywania ran - odkazi i trochę rane wysuszy, może jeszcze przemyj Rivanolem? ale nie jestem pewna, czy Riv. nadaje się do głębokich ran, w aptece na pewno rozwieją te wątpliwości, a może doradza jakiś inny środek? a że sunia piszczy i kuleje... nic dziwnego, łapka ją boli, na dodatek przecięła ją sobie w paskudnym miejscu, każdy krok ja uraża. bądź dzielna! ja podzielam zdanie twojego Taty - do rana sunia wytrzyma, a podróz młodej dziewczyny z chorym psem warszawskim nocnym autobusem jest fatalny!!! obie możecie potem faktycznie potrzebować pogotowia :evil: Quote
metka Posted August 29, 2004 Author Posted August 29, 2004 eee... może faktycznie masz racje... :roll: rivanolum już przemyłam... na noc chce jej posmarować taką maścią TRIBIOTYC- facet w studio mi polecił jak robiłam sobie kolczyki, żeby tym smarować i że lepsze to od wszelkiego rodzaju wód utlenionych itp. Tam jest antybiotyk jakiś i to jest środkiem pierwszej pomocy przy drobnych ranach, zadraśnieciach i poparzeniach... zastanawiam się właśnie czy będzie się to nadawać.. :roll: ?? Quote
metka Posted August 29, 2004 Author Posted August 29, 2004 niestety tego proszku nie mam :( a najblizsza apteka całodobowa w centrum...a jakze :roll: Quote
asher Posted August 29, 2004 Posted August 29, 2004 Metka, nie martw sie apteką, jak nie posypiesz dziś, to posypiesz jutro :D co do maści - nie mam zdania. skoro jest tam antybiotyk, to trzeba chyba być raczej ostroznym. powiem Ci tak - ja pewnie bym posmarowała (ale tylko pod warunkiem, że rana faktycznie mocno ropieje)... ... a potem całą noc bym nie spała, zamartwiając sie, czy dobrze zrobiłam :wink: Quote
metka Posted August 30, 2004 Author Posted August 30, 2004 hej, Z łapą już trochę lepiej. Tzn. lepiej to wygląda. Posmarowałam jednak Tribiotyciem- widać, że pomogło. Już nie jest czerwone, tylko różowe. Niestety Temi nadal kuleje, a ja się obawiam, że może się jakiegoś zakażenia nabawić, więc jak tylko wrócę do domu od razu lecę z nią do veta. Jak wychodziłam sunia smacznie spała w kojcu. dzięki wszystkim za pomoc :lol: !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.