ewelinka_m Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 i jak do siebie pasują :loveu: cudny widok, ileż to radości Fifinka daje :lol: Quote
Pimpek Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Witamy się :) Fifi jest przesłodka! :loveu: No, Adasiek tez niczego sobie :cool3: Quote
jaro1 Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Witamy, witamy, kolejne zdjęcia niebawem, jak już FIFKA wyzdrowieje:shake:, niestety po kilku dniach dobrego sampoczucia znów przyszly biegunki, potem przestała jeść i pić,była bardzo przygaszona, osowiała, znów wet, badania krwi no i podejżenie bebeszjozy:mad:: dostała m.in. Imizol ,furosemid, kroplówki, kotlet w płynie i kupe innych leków (wczoraj), dziś już było dużo lepiej i taniej:evil_lol:. Sporo zjadła, piła, nawet zaczeła sie bawić i reagować na inne zwierzęta: wet powiedział że takie zachowanie po pierwszym dniu leczenia potwierdza diagnozę, chociaż ja tak do końca nie jestem pewny. Dziewczyny, pamiętacie może czy Fifka miała kiedyś kleszcza? :hmmmm: Dziś dostała kroplówke pod skórę i jakies dwa zastrzyki. Zostały jeszcze trzy dni zabiegów. No ale Fifka je, pije jest w miarę zadowolona,:razz: nawet wet zauważył znaczną poprawę w zachowaniu. Tak więc trzymajcie za Fifkę kciuki.:kciuki: Quote
Cavy Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Więc trzymamy mocno kciuki za Fifi :happy1: Quote
erka Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Co jest z Fifunią?:roll:. Ja mysłałam,że już wszystko ok, a tu znowu cos się dzieje. Nie sądzę,żeby to było babeszjoza, nie widziałam u niej żadnego kleszcza, ale 100% pewności nie ma . Trzymamy mocno kciuki za malutką:lol:. Quote
ewelinka_m Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 ojj niedobrze:-( Fifi :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
kika22 Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Kleszcza chyba raczej nie miała, bo jak była u mnie to był tzw. domowy przeglad psa;)A ja na ta kwestie jestem bardzo uczulona. Zawsze macam psa od samego dołu do samej góry;) Fifka z dnia na dzień robi się coraz piękniejsza:loveu: Nawet moj TZ ostatnio wspominał,że teraz duzo miejsca na łózku bo tylko jeden psiak i my:evil_lol: A tak był jeszcze gratis w postaci Fifki:loveu: Quote
erka Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Jaro1 i co z Fifunią:roll:? Tak bardzo sie o nia martwię. Przecież teraz kiedy jest kochana i ma wspaniały dom musi być zdrowa! Quote
jaro1 Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 [quote name='erka']Jaro1 i co z Fifunią:roll:? Tak bardzo sie o nia martwię. Przecież teraz kiedy jest kochana i ma wspaniały dom musi być zdrowa! Niestety, nic się nie dało zrobić, własnie wróciliśmy z kliniki:placz:: taki była stan FIFI wczoraj: WItam, niestety nie mam dobrych wiadomości, Po lekach Fifi się polepszyło ,a dziś znów się pogorszyło, rano zwymiotowała, miała niedużą goroczkę, znów wet, dostała steryd, i jeszce jakies dwa zastrzyki, niestety później zaczęła się słaniać na nogach, jest bardzo osłabiona,nie da rady ustać, stan jej się pogorszył praktycznie wciągu godziny, teraz jest w szpitalu, dostaje kroplówki, krew do badania. Po 18 bedziemy dzwonić do weta. a dziś już nie wiem co napisać, objawy neurologiczne jeszcze się pogorszyły, nic się nie dało więcej zrobić:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
erka Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
eliza_sk Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 [*] tak mi przykro :placz::placz::placz: Quote
Od-Nowa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 bardzo mi przykro :-( takie krótkie życie... Quote
jaro1 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 Najgorsze w tym wszystkim sa błądne diagnozy, na co jej nie leczono, czego nie szukano, a na końcu okazało sie że to była nosówka w postaci neurologiczej (test z surowicy), wczesniej pewnie była jelitowa - z drugiej strony wszystkie objawy pasowały do praktycznie każdej choroby która była podejrzewana. Taraz jak juz wiemy co jej było i wszystko wydaje się oczywiste, niestety. Ile człowiek moze się nauczyć w tak krótkim czasie. Quote
kika22 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 Dlaczego ona:placz::placz::placz: Fifi słoneczko już biegasz za TM:-( Tak bardzo mi przykro, ona miała tyle życia w sobie:-( I tak byla szczesliwa:placz: Miała juz wszystko, dom i kochajaca rodzinke i pokonała ja choroba:placz: Czemu ten świat jest taki niesprawiedliy:placz: Quote
ewelinka_m Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 tak strasznie mi przykro.. a łzy same płyną po policzkach :shake: miało być już tylko lepiej.. :placz: znalazła wreszcie swoją ukochaną rodzinę, swój dom,:placz: wreszcie miała wspaniałe życie jakiego pozazdrościł by każdy dlaczego, dlaczego tak musiało być? :-(:-( Quote
andzia69 Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 jaro1 napisał(a):Najgorsze w tym wszystkim sa błądne diagnozy, na co jej nie leczono, czego nie szukano, a na końcu okazało sie że to była nosówka w postaci neurologiczej (test z surowicy), wczesniej pewnie była jelitowa - z drugiej strony wszystkie objawy pasowały do praktycznie każdej choroby która była podejrzewana. Taraz jak juz wiemy co jej było i wszystko wydaje się oczywiste, niestety. Ile człowiek moze się nauczyć w tak krótkim czasie. Boshe...nerwowa nosówka:-( jaro - jeśli to było faktycznie to...to szanse na wyleczenie były praktycznie zerowe:-(:-(:-( To jest takie niesprawiedliwe:placz::placz::placz: Żegnaj Fifuniu:-( Quote
ewelinka_m Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 pamiętam jak zobaczyłam Fifi po raz pierwszy... kiedy zaraz po trafieniu w ręce Erki, dała mi znać że są u weta :-( na Fifi było multum pcheł dosłownie cała "chodziła" ... tak się cieszyłam, że teraz tak odżyła, tak promieniała a jej oczka były wreszcie pełne życia i szczęścia... dlaczego, dlaczego ona? dlaczego nie dane było jej cieszyć się dłużej tym szczęściem :placz: Jaro, Pani Dorotko tak bardzo współczuje :shake: Quote
jaro1 Posted November 4, 2008 Author Posted November 4, 2008 A w domu jakoś tak pusto...... Andzia test był robiony przy nas, podobny do ciążowego i były dwie kreski jak nic, a objawy neurlogicze przyszły nagle przedwczoraj. Co do dzieci to starszy syn wydaje się że zrozumiał, natomiast Adaś nie bardzo wie o co chodzi i nie wie z której chmurki i jak zdjąć FIFKę:-( Quote
Rudzia-Bianca Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 To nie tak miało być , nie tak :( Tak mi strasznie przykro :placz: Quote
Od-Nowa Posted November 4, 2008 Posted November 4, 2008 chociaż to swoje krótkie dzieciakowe życie spędziła u Was i wiedziała,że jest kochana. to najważniejsze. Dzieci strasznei mi żal... bo jak zrozumieć jak nawet dorosły nie potrafi.... Quote
DuDziaczek Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Nie mam słow by opisać to jak się teraz czuję... Trzymajcie się... FiFi spedzila u Was dobry czas, najlepszy w jej krociutkim zyciu.... Quote
betel Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Jaro , wyrazy współczucia. Bajka o Fifi Była sobie Fifi mała, którą bardzo pokochli dobrzy ludzie. Były dzieci i pieszczotki, śmiechy głaski i łaskotki. Tyle szczczęścia,że nie zmieści tego bajka. Ale szczęście jest motyle, przyszło nagle , trwało chwilę. Teraz za Tęczowym Mostem śpi spokojnie, snem -marzeniem i na zawsze pozostanie delikatnym psim westchnieniem. Czasem w ciszy, pośród domu cień przebiegnie, drapnie łapka, to Fifinka przypomina, że tu była jej zabawka. Patrzy z góry na człowieków których szczerze pokochała Znak wysyła, że jej dobrze i że Was nie zapomniała. Quote
jaro1 Posted November 5, 2008 Author Posted November 5, 2008 Betel, brak słów................... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.