diuna_wro Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 BUBA http://www.dogomania.pl/forum/f85/bubusia-juz-w-domu-112994/ sika i robi koope zaraz po tym jak wychodzą z domu domownicy. Lubi także coś zniszczyć i wyć. Wyraźny lęk. Co zrobić z tym załatwianiem się? Jesli temat już był - będę wdzięczna za odnośnik. Quote
Bej Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Miałam tak sam problem z moim pieskiem. Gdy wszyscy domownicy wychodzili z domu , wyrządzał niewyobrażalne szkody, na podwórku ziemia była wyryta i skopana. Kwiatki powyciągane z korzeniami. Gdy zaś zostawiało sie go w domu .... cały papier toaletowy, gazety wszystko było podarte na kawałki, pogryzione futryny od drzwi, nasikane , poniszczone pluszaki. Ale teraz ma 5 lat i wyrósł z tego , jest bokserem. Jeżeli tak się dzieję trzeba wynajdywać mu jakies zajęcia pod naszą nieobecność.. zostawiać mu jakies zabawki , czy wędzone kości. Trzeba wziąśc pod uwagę wszystko, wiem że prosto sie piszę ale trudniej jest to przeżucić na praktykę. Poprosić kogoś by wyprowazdał psa na spacer, po prostu Twój piesek jest najszczęśliwszy gdy w domu jest cała rodzina. :) Quote
diuna_wro Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 To nie mój piesek, tylko wyadoptowany przeze mnie:p Znam przyczynę, potrzebuje konkretnych rozwiązań. Tu nie chodzi o nudę, ona sioo i koo zaraz po wyjsciu domowników, czyli stresssss Quote
WŁADCZYNI Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 A akceptuje klatkę? Bo może mały, zaciszczny kącik pomógł by się jej odnaleść? Plus coś do pogryzania bo jedzenie obniża poziom stresu. Na forum polecano też jakieś spray'e i wkłady do kontaktu z czymś co uspokaja psa (feromonami?), ale nie wiem na ile to skuteczne. Quote
diuna_wro Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 Zaproponowałam KONG i ten preparat z feromonami. Klatka, hm... nie wiem czy uda mi się ich przekonać. Czyli załatwianie się w domu, tylko i wyłącznie po wyjściu domowników rozwiążę tymi samymi metodami, które pomagają na demolkę? Quote
WŁADCZYNI Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Do konga coś do lizania - oblizywanie dodatkowo uspokaja:) więc serki topione, czy masełko orzechowe itd Tak, bo i tu i tu chodzi o redukcję stresu i wyciszenie zwierzaka. Jeżeli nie klatka to może chociaż jedno pomieszczenie? Tak żeby psiak nie miał do dyspozycji nie wiadomo jakiej przestrzeni. I może koszulka na posłanie pachnąca panią/panem? Quote
diuna_wro Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Hm, koszulkę także zaproponowałam, zobaczymy... Dziękuję wszystkim za podpowiedzi:p Quote
wisia48 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Mam wielki problem z moim 4 miesięcznym szczeniaczkiem shit-tsu. Otóż, gdy nikt nie widzi zjada swoję kupę. Robi to tylko w domu, kupy zrobionej w ogrodzie nie rusza. Jestem załamana, nie mam bladego pojęcia jak go od tego oduczyć. Proszę , dajcie jakąś radę! Quote
WŁADCZYNI Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 a karcicie za kupę w domu? Bo czasem pies zjada właśnie z tego powodu. Czasem bo brakuje psu bakterii - wtedy probiotyki/żwacze/rumen tabs/jogurciki naturalne itd Na wszelki wypadek do weta, jak wszystko ok ze szczeniakiem to probiotyki/żwacze/rumen tabs (zawierają żwacze)/jogurt. Quote
wisia48 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 No właśnie nie karcimy, ponieważ wyczytałam w necie, że szczeniak uczy się tego od matki /matka sprząta po swoich małych, żeby "zatrzeć ślady" przed niebezpieczeństwem ze strony ewentualnych napastników/. Podaję mu witaminy przepisane przez weta / Amino Biotyn/, ale póki co nie widać rezultatów. Trochę mnie to przyłamuje. Quote
WŁADCZYNI Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 ale tu może chodzić o coś innego niż makro/mikroelementy. Może chodzić o bakterie z przewodu pokarmowego, może być ich za mało. Dlatego coś na uzupełnienie - probiotyki albo ciut naturalniej żwacze/jogurt. Quote
diuna_wro Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 tak, ktoś mi kiedyś mówił by dawać psu w takich przypadkach lekko śmierdzące mięso wołowe dobrej jakości. Takie, co delikatnie przyczerniało na końcach. Nie wiem ... nie stosowałam, więc nie polecam, poza tym myślę, ze uprzednio należy tę informację przedstawić wetowi i zapytać czy nie zaszkodzi. Quote
wisia48 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 U weta byłam, zaordynował witaminki, które podaję drugi m-c i NIC ! Władczyni - szacunek - widzę, że się doskonale orientujesz. Czy podawać mu zwykły "ludzki" jogurt naturalny. "Ciut" to znaczy ile ? Dziękuję za rady. Mój wet jest do "bani" i nie bardzo mu wierzę, widzę, że on niekiedy zgaduje diagnozy. Niestety mieszkam w małej miejscowości i nie mam specjalnego wyboru. Poza tym rady praktyczne są dla mnie cenniejsze.:Help_2: Quote
wisia48 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Dzięki bardzo za radę, ale trochę się boję tego śmierdzącego mięsa, Chico ma dopiero 4 m-ce. Ja mu nawet nie daję resztek "ludzkiego" jedzenia. Mimo wszystko dziękuję za zainteresowanie. Quote
diuna_wro Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Resztek ludzkiego jedzenia to się NIGDY nie daje! :roll: Quote
karjo2 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Wisia, to nie chodzi o zepsute mieso, raczej ma byc podsuszone (dzien-dwa) w przewiewnym miejscu. Przydadza sie tez suszone zwacze, moze byc zwykly, nieslodzony jogurt naturalny. Quote
WŁADCZYNI Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 ciut było do naturalniej w sensie że ja bym zaczeła od jogurtu/żwaczy, a nie od probiotyków od weta/z apteki. Zwykły byle bez cukru i pod warunkiem że pies nie ma sensacji po podawaniu przetworów mlecznych, żwaczyki - w większości zoologików można kupić, tylko po otwarciu paczki zamnik w jakimś pojemniczku/słoiczku żeby nie było ich w domu czuć;) Quote
ewtos Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 [quote name='diuna_wro']tak, ktoś mi kiedyś mówił by dawać psu w takich przypadkach lekko śmierdzące mięso wołowe dobrej jakości. quote] W książce pani Zofii Mrzewińskiej "Po obu końcach smyczy" jest napisane "Często chęć zjadania nieczystości na spacerze wynika ze zbyt sterylnego żywienia-w naturze pies uzupełniałby witaminy w diecie zjadając mięsko nie pierwszej świeżości i zawartość jelit roślinożerców.Dlatego dobrze co jakiś czas , w porozumieniu z weterynarzem, podać psu np. zgliwiały(nie skiśnięty!) biały ser i mięso,które już na pewno nie nadaje się na tatara". Piszesz ,że robi to w domu a nie na spacerze ale myślę, że z tego właśnie powodu.Na spacerze może bardziej mu się przyglądasz , bardziej pilnujesz albo nie znajduje nic tak "świeżego" jak własne odchody w domu. Quote
WŁADCZYNI Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 takie mięsko fajna sprawa, pod warunkiem że można je zostawić w jakiejś spiżarce przewiewnej żeby poleżało. Wszelkie trzymane w folii/lodówce się nie nadają. Quote
wisia48 Posted November 9, 2008 Posted November 9, 2008 Dziękuję bardzo za dobre rady! Zacznę jutro od jogurtu. Myślę, że nie będzie miał sensacji, na początku karmiłam go twarożkiem /wg zaleceń hodowcy/. Może w końcu ten śmierdzący problem rozwiążemy. Dzięki i pozdrawiam. Quote
Guest Mrzewinska Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 Zjadanie wlasnych odchodow jest czeste u psow karmionych suchą karmą o zbyt duzej ilosci tluszczu - tak duzej, ze pies jej nie strawi przed wydaleniem. Wtedy zjada to co wydali - bo robi kupe niejako tluszczem i bialkiem. Wiec mozna zastanowic sie nad zmiana sposobu zywienia. Drugi powod - brak mikroelementow, tak jak to opisano wyzej, niezly jest takze rumentabs - to wlasnie uzupelnia diete. Trzeci, bardzo rzadki powod - wtykanie szczeniakowi pyska w odchody, gdy zalatwi sie nie tam, gdzie trzeba i wtedy zjadanie wlasnych odchodow wynika ze stresu. Zofia Quote
wisia48 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Dziękuję za dobre rady! Jeżeli chodzi o karmienie, to kupuję zwykle jagnięcinę i drób - sama nie wiem czy to dobrze, ale to chyba karma nie zawierająca zbyt dużo tłuszczu. Co do trzeciego powodu, to nigdy nie karciłam go za brudzenie w domu, poza stwierdzeniem "co zrobiłeś". Rozumiem, że szczeniak ma swoje prawa, nic od razu, a Chico ma dopiero 4 m-ce. Na razie podaję mu jogurt naturalny i ......... nie chcę zapeszać. Chico szybko się uczy, coraz częściej drapie w drzwi, sygnalizując chęć wyjścia na dwór /mieszkam w domku z ogrodem/, może powoli problem znika, ponieważ odchodów z podworka nie rusza. Pozdrawiam Quote
agamer Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 A co jeśli pies nie zjada swoich odchodów tylko te co znajdzie... i ludzkie i psie (bleee) ? czy postępowac tak samo jak w przypadku zjadania swoich? Quote
Banalny Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Raczej wydaje mi się że to samo, ponieważ wynika to z braku pewnych właściwości w pokarmie psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.