Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chciałam, ale nie mam telefonu a Andzi gdziesik wcieło.... no cóż, będę ich wypatrywać, może w końcu spotkamy się, a jak nie to po prostu odwiedzę ją w domku i już.

Posted

no, tak jak myslałam. Nie widujemy sie z Atosem, bo Pani chodzi z nim w inne miejsca na spacerki niż my.... Ale dzwoniłam i jesteśmy umówione na dzisiaj wieczór.:lol: Bardzo chce go zobaczyć:multi::multi:

Posted

ja za to dzisiaj słyszałam jak drze japę - spacerowałam pod blokiem. pod ich oknami mniej więcej i szczekał duży pies:cool3: mam nadzieję, ze mu to minie - bo jak tak będzie hałasował jak nikogo w domu nie ma to już widzę miny sąsiadów:shake:

Posted

:evil_lol: Pani nawet nie wie jaką Atos ma obstawe :evil_lol:

Nie no Andziu rozwaliłaś mnie tym, ze podsłuchiwałaś czy szczeka :evil_lol:

swoją drogą, grzeczny Atosik, nie wierze, że ktoś się będzie mogł na niego skarzyc :oops:

Posted

agata-air napisał(a):
:evil_lol:

Nie no Andziu rozwaliłaś mnie tym, ze podsłuchiwałaś czy szczeka :evil_lol:




ni ma letko jak się ma oszołomów dogomaniaków w okolicy:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

a siostra już była na spacerze z nimi - nie ma jak inwigilacja:eviltong:

Posted

No słuchajcie- czarnuch jest po prostu przecudny:loveu::loveu: Moja suka sie kryje przy nim, naprawdę!!! No, ale chyba(?) jest problem pt: " współżycie" z innymi czworonogami. Wczoraj rano było spięcie pomiędzy moja Frida a Atos, który pokazał zębole na moją sukę. Ale to nie był pierwszy raz, bo p. Karolina kiedys była z nim na spacerku i to samo było z innym labkiem-tez sunią, gdzie niestety doszło również do " wymiany" a w zasadzie tylko Atosa ząbków w stosunku do tej suni.... No i p. Karolina jest pełna obaw, gdzie wcale sie jej nie dziwię, tym bardziej,że przeciez u Pati nie było nawet mowy o jakiejś agresji z jego strony do innych psów.Zaproponowałam " delikatne" zapoznanie się z moja Fridą, na wspólnym spacerze dzisiaj, tylko Atosik będzie miał kaganiec- bo p. Karolina obawia sie, że może go nie utrzymać i......ale ja jakoś ufam mu, niewiem, jest taki koffany i sądzę, że te przejawy" agresji" to chyba są albo spowodowane jego oszołomieniem w nowym miejscu, albo po prostu on tak się może chce bawić(?) niewiem, bo sama tej sytuacji nie byłam świadkiem, więc trudno mi powiedzieć, czy to była taka prawdziwa agresja, no ale dzisiaj zobaczymy. Szkoda, bo bardzo "ciągnie" go do innych piesiów... Jest bardzo, bardzo żywiołowy, taki podniecony, nochal przy ziemi;), gdzie jakiś osobnik idzie, to on natychmiast zwraca uwagę, juz by chciał podejść, no ale p. Karolina czuwa:-o No jest to kawał, naprawdę kawał psiura i pięknie zbudowany, taki " przystojniak" . No ale nie wszystko takie różowe, bo p. Karolina ma juz na głowie sąsiadkę, która proponowała, co by oddała psa do rodziców:evilbat: na co ona, że prędzej pozbędzie sie tego mieszkania niz go odda:thumbs: Ponoc Atos piszczy podczas jej nieobecności(?) Doradziłam, żeby sie nie przejmowała i dała sobie troszke więcej czasu na aklimatyzację i psa i tej sąsiadki. W domku Atosik jest bardzo grzeczny, jest bardzo mądrym czarnuszkiem. Pakuje się pańci do wyrka, ale niestety- pańcia trwarda:shake: niepozwala, ja chyba na jej miejscu tez bym nie pozwoliła takiemu olbrzymowi.....;):bigcool:
Pańcia chodzi na dłu......gie spacerki ze swoim Atoskiem:painting: to i Atosek jest wybiegany, naprawdę. Sądzę, że potrzeba kilka tygodni, aby i jedna i druga strona mogły się zaklimatyzować, bo zarówno jak i dla pańci tak i dla Atoska jest to zupełnie nowa sytuacja przecież, prawda? Cóż, może ten pies przez kilka lat kompletnie nie widział innego świata, jak kojec-pas-kojec. Dlatego też i takie jego zachowanie na spacerkach, no wydawać by sie mogło, że psiunio po praz pierszy wyszedł do ludzi:evil_lol: naprawdę. Taka fascynacja trawką, pieskami, ludźmi, że samochodziki jeżdżą, taki ruch, on może tego nigdy nie widział na oczy- chłopaczyna:-o dlatego też myślę, że wszystko pomalutku sie unormuje, uspokoi, Atosik będzie sie cieszył życiem, bo naprawdę zasługuje na to :laola:
To tyle dziewczynki moich spostrzeżeń na dziś.
Napiszę jak po konfrontacji z moją suką:bye::bye:

Posted

dzięki dziewczyny za wieści!!

Co do "agresji" do psów to :crazyeye: nie wierze. Ten olbrzum bał się nawet moich małych buldożków!! U Pati wychodził na spacery na wszytskich zmianach- i z psami i z sukami. Tak więc ja jestem w szoku i nie wiem nawet co doradzić- bo nie mam pojęcia skąd u niego to szczerzenie ząbków- może broni SWOJEJ PANI....

Co do piszczenia to mu minie jak zrozumie, że Pani wychodzi i wraca. Dla niego to nowa sytuacja, kolejny dom. Ludzie są dla niego bardzo ważni a raczej wcześniej nie miał z nimi kontaktu. Tak więc może nie rozumieć, że Pani to tylko na chwileczke wychodzi. Myślę, że spokojnie mu to przejdzie.

Co do łóżka- też się nie dziwie Pani, że nie wpuszcza. Przy taki bydlątku to ani ona by się nie wyspała, ani on i dodatkowo Atos ze swoją spontanicznością to zapewne nawet cały w błocie by na wyro wskakiwał.


Fridao Pańcia w Atosku zakochana?? Czy przerażona??

ps. ja mówiła, że to Anielsko-Dibelski psiur. Jest przekochany, wielki misiek...wielki, żywiołowy misiek :evil_lol:

Posted

Agatka, dokładnie tak jak piszesz....tez mi się wydaje, że to przejdzie:cool3:
A pańcia nie jest przerażona, raczej troszke zmartwiona własnie tym,że tak a nie inaczej ma się do innych piesiów, no i tą sąsiadką, ale poza tym sądzę że napewno zakochana, bo nie można się w nim nie zakochać, no jak:loveu::loveu: Pozyjemy- zobaczymy:Dog_run:Ja w każdym razie bardzo im kibicuję:multi::klacz:

aha, piesio się drapie, więc albo ma pchełki albo jakąś alergię lub uczulenie, ale pańcia juz mu zaaplikowała i jest troszke lepiej:razz::Cool!:

no to pa pa

Posted

:roll:no cóż.....niestety :shake:nie doszło do zapoznania się, bo pańcia Atosa nie zadzwoniła. No trudno. Myślę, że ma obawy co do ew. konfliktu. Jej decyzja. Natomiast dzisiaj rano jak mój tż był z Fridulą na spacerze- szła pani z Atosem- ale jak tylko ich zobaczyła, zrobiła w tył zwrot. Także póki co, nie mogę nic powiedzieć Wam na ten temat. Cóż, ja jestem gotowa na to spotkanie i nie jestem tak przerażona jak p. Karolina, ale nie będę sie narzucać. To ona zdecyduje, kiedy będzie gotowa.

Posted

pies u mnie nie był nigdy agresywny anii do małych ani do duzych , ze szczeniakami ok z kotami ok
Biegał ze wszystkimi. Moze czuje sie tam niepewnie jeszcze i to agresja typowo ze strachu z niepewnosci.
Jesli pani bedzie unikac kontaktu z psami obawiam sie, ze mu to pozostanie i tylko go w tym utwierdzi. Niestey człowiek na drugim koncu smyczy ma wieki wpływ na psa. jeli ona bedzie spieta on też, jesli ona napnie smycz on wyostrzy zmysły a juz unikanie psow to najgorsze co moze teraz zrobic :shake:

Posted

pati- ja myślę i torszke się jej nie dziwię, bo tak jak pisałam, to jest nowa sytuacja zarówno dla niej jak i dla psa. Może faktycznie te reakcje to z niepewności, ale mysle, że absolutnie nie będzie unikała kontaktów Atosa z innymi pieskami, nie sądzę, bo rozmawiałam z nią i ona sobie tego nie wyobraża, dlatego też zaproponowałam takie poznanie się z moją suką. Myślę, że jej tez nie jest z tym łatwo, ale mysle też to jest przejściowe i jak tylko nadarzy sie okazja, to postaram się aby rozwiac jej te obawy po przez właśnie wspólny kontakt Atosa z moją Fridą. Bardzo bym chciała,żeby to sie udało, bo widziałam jak on się garnie do psów. No słuchajcie, to jest pies adoptowany, trudno czasem przewidzieć reakcje, niestety, ale taka jest prawda- labek jest labkiem- ale tak naprawdę nie wiemy do końca i nie znamy jego psychiki, prawda? Każdy pies po przejściach wymaga czasu na aklimatyzację, dlatego dajmy im czas przede wszystkim na poznanie siebie nawzajem i wreszcie na uspokojenie jego psychiki, żeby wiedział, że ten nowy domek to jego bezpieczny azyl. Jestem dobrej myśli.

  • 2 weeks later...
Posted

Witam.
Tak więc w sobotę był taki pierwszy kontakt Atosa z moją suką i muszę powiedzieć, że nasz piękny przystojniak - nie jest agresywny- fakt, że pokazuje zębole, ale to chyba jest taka jego forma wszczęcia zabawy- po prostu. Co prawda, było troszkę napięcia, choć najbardziej stresowała się pańcia Atosa, ale postanowiłyśmy " poznać" się nawzajem psiurkom i myślę, że jest ok! On jest po prostu ogromnie żywiołowy i chce się przy takim pierwszym kontakcie- od razu bawić na całego-i to wynika po prostu z jego temperamentu- a jest chłopak naprawdę remperamentny- i bardzo kochliwy.....przystojniaczek jeden. Fajny z niego psiak i bardzo go polubiłam- nie da sie go NIE lubić normalnie. Także myślę, że jeszcze troszkę i spokojnie będzie się " dogadywał" z innymi czworonogami. Aha, bardzo ponoć lubi dzieci, na ich widok bardzo się cieszy- to dobrze. Miałam wziąć aparat- to bym im troszkę fotek popsrtkała, ale była taka zawieja u nas w niedzielę, poczekam na bardziej sprzyjające warunki i jak będę mieć zdjęcia to wkleję je tutaj.
Cieplutko pozdrawiam

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...