Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja tam osobiście lubię jak pies nosi sobie coś:)Możesz jej jakąś derkę kupić taką na deszcz i śnieg wodoodporną,albo bluzę też będzie ładnie wyglądać:)Ja jak wychodzę wieczorami na spacer teraz jak jest zimno i mam pinczera w bluzie,a Dobka w derce to wszyscy się uśmiechają i mówią że dobrze robię bo już tak zimno jest nocami...

  • 3 weeks later...
  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój ttb nie ma podszerstka więc myślałam, że zimę będzie źle znosił. Nic z tego ;-) Biega jak szalony i raczej jest mu za ciepło niż zimno. Mamy szczęście, że mamy takie tereny gdzie się nie chodzi a biega. Drugi - alano też lepiej się czuje jak jest zimno.

Posted

Moja sunia jest dlugowlosa, mix shetlanda, więc teoretycznie nie ma sensu jej ubierac w zimie. Problemem nie jest zimno, tylko śnieg, po 15 min. spaceru na wszystkich tych długich włosach, czyli na kryzie, na portkach i na piórach robia jej sie kule śniegowe, przeszkadza jej to normalnie się poruszać, no i oczywiście chłodzi ją, bo te "bałwanki" robia sie coraz większe, ocierają o skórę, moczą sierść i w efekcie łapy i brzuch ma lodowate. Po powrocie z zimowego spaceru muszę ja wziąć pod prysznic i ciepłą wodą roztopić te kule (moczę ja tylko od dołu), bo nie da sie ich zdjąć "ręcznie". Następny problem to łapy. Ma tzw. "miękką łapę", czyli nie ma zwartych przylegających do siebie poduszek, tylko takie, które rozchodzą sie troche, gdy staje na łapkę. No i oczywiście gdy tak jej sie rozchodzą w śniegu, to między poduszkami przykleja sie tenśnieg, , podtapia, zbija sie i robi sie lodowa kostka, ktora przeszkasz, obciera i chlodzi łapę. W tym roku powiedziałam - basta! Kupiłam suni kombinezon z długimi nogawkami i buty :-) Wczoraj doszła paczka, ubrałam jej kombinezon, musi sie przyzwyczaić, bo oczywiście nie rozumie, o co chodzi i dlaczego jej to zakładam :-) Ubranko leży świetnie, natomiast buciki troche cięzko sie zakłada, zastanawiałam sie, czy nie powinny byc większe, ale wtedy z kolei pewnie by spadały... No w każdym razie wreszcie mój pies nie bedzie wyglądał na spacerze jak bałwan :-D

Posted

Mój pies początek sezonu ubrankowego zawsze przechodzi na grzbiecie. Tzn usiłuje zdemontować kubraczek, ale jak był bez niego, trząsł się po kwadransie jak galareta. Drugi lubi, ma 13 lat, jest zmarzlakiem, chyba boi się zimna, bo przygarnięty w mrozy, bardzo długo się błąkał. On lubi swój kubrak, świetnie w nim szaleje. No i jeden raz był przeziębiony, ale latem, bo wystawiał nos podczas jazdy autem przez szparę i dostał zapalenia krtani... Zimą jeszcze nie chorował.

Posted

beta ata - mogłabyś wrzucić jakiegoś linka albo zdjęcie kombinezonu? Zamówiłam mojemu zmarzluchowi, ale jest za mały, będę szukać czegoś innego a za dużego wyboru w kombinezonach chyba nie ma :(

Posted

Polecicie jakąś fajną derkę dla malucha? (28 cm dł). Bo mamy od taks i bardzo sobie chwalimy, ale jest jednak za cienka na aktualne mrozy.. Co prawda ma taki jakby kombinezon bez rękawków, ale nie lubi w nim chodzić :< Tak więc rozglądam się za nową derką, ale naprawdę grubszą. I co najważniejsze- tanią.
I jeszcze jedna sprawa. Jeśli sunia ma tak ok 28-9 cm długości, to lepiej kupować ubranka 25 cm czy 30 cm dł?

Posted

Żubi ma 28 cm i jesli nie ma dokładnie tego wymiaru, to kupuję raczej dłuższe niż krótsze- najwyżej bedzie my trochę odstawał z tyłu, lepiej niz goły zadek ;) W zeszłym roku Terierfanka mi wypatrzyła bardzo fajne ciuszki dla kurdupli na allegro, muszę ją zapytać o sprzedającego, to na pewno był jednocześnie producent, a sprawdziły mi się znakomicie :)

Posted

To chyba zależy od danej rozmiarówki, najlepiej pytać w sklepie, jak nie da się przymierzyć. Np. rozmiarówka kombinezonów z zooplusa jest według mnie zawyżona, 1 rozmiar mniej leży idealnie, a ten, który powinien być ok odstaje...

Posted

Na mojej suczce ten z zooplusa lezy idealnie, i w ogole jestem bardzo zaadowolona z tego kombinezoniku. Oczywiście w pierwszej chwili Tami stała "jak na skazaniu", ale potem juz normalnie biegała w tym. W tej chwili akurat nie ma u mnie świeżego sniegu, ale założyłam jej, żeby sie przyzwyczaiła.

Posted

Ja moją suczkę<mały kundelek> chciałam ubierać w ubranka, jednak kiedy już założyłam jej, to stała sztywno i nie chciała chodzić. Teraz ma prawie 4 lata, i śmiga normalnie po śniegu. Nie trzęsie się.
Pozdrawiam.

  • 2 months later...
Posted

Ja uważam, że ubieranie psów jest wbrew naturze. Po to zwierzęta mają sierść i futra, żeby nie mieć ubrań ;) Naprawdę lubię zwierzęta, psy kocham, ale niektórzy chyba jednak trochę przesadzają.

Posted

Jasne, a prawie łysy, dwukilogramowy pinczerek jest naturalny, że hej!!!!! Wilk po prostu jak nic ;)

Zlitujcież się i zacznijcie myśleć, przecież nie chodzi o ubieranie w fantazyjne wdzianka duzych, włochatych "naturalnych" psów, tylko o mikrusy i łysolki.

I po raz stutysięczny napiszę:

[B]MAŁE PSY MAJĄ O WIELE WIĘKSZĄ POWIERZCHNIĘ CIAŁA W STOSUNKU DO OBJĘTOŚCI/WAGI NIŻ DUŻE!!!!!!!! STĄD STRATY CIEPŁA SĄ O WIELE WIĘKSZE I MAŁE PSY MARZNĄ BARDZIEJ.

W NASZYCH WARUNKACH KLIMATYCZNYCH DRAPIEŻNIKI NA ZIMĘ MAJĄ GRUBAŚNY PODSZERSTEK, CZEGO O WIELU RASACH NIE DA SIĘ POWIEDZIEĆ.


[/B]Oba te powody wyjaśniają dlaczego niektóre psy potrzebują ubranek, jak i to, że nasze psiaki mają guzik wspólnego z naturą i używanie argumenty "naturalne/nienaturalne" jest całkowicie absurdalne.

Posted

[quote name='ulvhedinn']
Zlitujcież się i zacznijcie myśleć, przecież nie chodzi o ubieranie w fantazyjne wdzianka duzych, włochatych "naturalnych" psów, tylko o [B]mikrusy i łysolki[/B].[/QUOTE]
Oraz o psy w podeszłym wieku, o obniżonej odporności, skłonne do przeziębień. No chyba, że ktoś woli biegać po wetach albo pozwolić, żeby pies skończył tak, jak to matka natura zaplanowała.
Nie jest źle skorzystać czasem z wytworów cywilizacji, nie tylko w kwestii szczepień, które z naturą też nie mają wiele wspólnego.

Posted

mój roczny pies czyli młody który zwyczajnie jest rasą pozbawioną podszerstka trząsł się już przy - paru stopniach , co ja się nasłuchałam "takiego psa w ubranka ubierać ?" " co pani z niego robi?" pies chodził już praktycznie od końca listopada w kubraku aż niestety z niego wyrósł na szczęście zima już chyba nie wróci a za rok kupię mu na pewno większy .
"taki pies" czyli ttb bo przecież to się nie godzi takie psy ubierać .

  • 2 weeks later...
Posted

Bej napisał(a):
Gdy widzę te bieden yorki w wymyślnych ubrankkach , żal mi się ich robi :(



A nie żal Ci psa z zapaleniem płuc? Bo tak się może skończyć zimowy spacer dla psa - yorka - który nie ma sierści tylko włos, ma obniżoną odporność i w dodatku jego brzuch praktycznie non stop jest w śniegu - bo jest niski..... ???

Mój psiak po 1 śniegu dostał zapalenia oskrzeli jesienią, bo nie miałam jeszcze ubranka dla niego, a na spacer trzeba było wyjść. Odkąd wychodzi w ciepłej podszywanej misiem kurtce, całą zimę przechodził i ani razu nie zachorował.

Nie widzę powodu dla którego miałabym się wstydzić mojego psa w ciepłym ubranku. Ani dlaczego ktoś go żałować? Co innego praktyczność, a co innego psiak w różowej sukience...chociaż nie do końca, bo o ile pies nie cierpi (a są psy, które mają w dupie czy mają coś na sobie i im to nie przeszkadza) - to każdy właściciel ma prawo robić z nim co chce, a reszcie nic do tego.

Posted

Alicja_S napisał(a):
Ja uważam, że ubieranie psów jest wbrew naturze. Po to zwierzęta mają sierść i futra, żeby nie mieć ubrań ;) Naprawdę lubię zwierzęta, psy kocham, ale niektórzy chyba jednak trochę przesadzają.

no to sobie uważaj co chcesz :) inna sprawa, że nie masz racji - nie wszystkie psy mają "sierść i futra"

Posted (edited)

... No i jeszcze to, że rasy i typy psów z różnych szerokości geograficznych mieszkaja teraz w klimacie, do ktorego zupełnie nia sa przystosowane, np. dalmatyńczyki.. itp...
Juz chyba pisałam, ale nie pamietam czy w tym wątku, że choc mam kudłatą sunię, to i tak czasem jej ubieram kombinezon, bo nie chodzi o zimno, a o świezy śnieg, który przykleja sie do jej bardzo miękkiego futra, zbija sie i tworzy wielkie kule dyndające jej pod brzuchem, na łapach, na kryzie, na portkach. Takie bałwanki podtapiają sie od skóry, pies jest mokry i robi mu sie zimno, nie mówiąc o tym, że po kilkunastu minutach spaceru nie może sie juz ruszać, bo śniegowe kule jej przeszkadzają w chodzeniu... I zgadza się, mam gdzies, czy ktos to rozumie czy nie. Zdarzylo mi sie kiedys być świadkiem jak jakis delikwent bez wyobraźni krytykował to, że owczarek collie ma na sobie konbinezon z nogawkami :-) Za nic nie mógl pojąć, po co takiemu kudłatemu psu ubranie na śnieg... No, własnie dlatego... :grins:

edit:
Dobra jestem! Oczywiście, że juz pisałam to samo w tym samym wątku :-D No, ale widać, że prawde mówię, bo choć nie pamietałam, że juz pisałam, to teraz napisałam to samo ;-) :-D :-D

Edited by beta ata
Posted

dzisiaj w parku przechodziły koło nas takie typowe "dresy" osiedlowe....Biz ma swoją wypasioną kurtkę z kapturem z jakimś numerem nadrukowanym - wygląda jak z kolekcji Timberland :) no i te wszystkie dresy stanęły i zaczęły się zachwycać "ty patrz ale ziomal" "cool pies" :) ego mi urosło...mój pies ma szacun na osiedlu :P hehe

Posted

:-D :-D No, no, dresiarze :-D Słuchaj, może gdy spotkasz ich nastepnym razem, to nawiąż kontakt i zachęc ich do pomocy psom w potrzebie :-) Tu, na dogo, czesto padały takie sugestie, żeby ewentualnie poprosic chlopców z osiedla o przetłumaczenie jakiemuś opornemu, że nie wolno żle traktowac zwierząt ;-) (Pomijam dyskusję, czy wolno żle traktowac złych ludzi, bo sądzę, że czasem wolno ;-) )

  • 2 weeks later...
Posted

Ubieranie psa dla ochrony przed zimnem, oblepieniem śniegiem lub ochrony przed deszczem jest jak najbardziej OK!
Strojenie psa w sukienki, kapelusiki ....to już dla mnie przesada...no ale każdy ma jakiegoś bzika ;)

Posted

U mnie w bloku mieszka facet, który niezależnie ubiera swojego psa w "ludzkie" bluzki :shake: Tak mi go szkoda, ale nie można z tym nic zrobić, bo facet sobie z nic tego nie robi:shake: Ubieranie pieska na mróz lub deszcz jest okej.

  • 3 weeks later...
Posted

mój cavalier w deszcz na spacer z domu nie wyjdzie za nic w świecie jeżeli nie założe mu przeciwdeszczowej kurteczki :P w zimie zakładam mu kurtkę z zakrytym brzychem, nie robie tego bo mam taki kaprys tylko po prostu łatwiej mi utrzymać czystość w domu no i mieć czystego psa, bo do tych jego kłaków czepiają się wszystie cuda świata, dodatkowo jak zmoknie to długo schnie, a boi się panicznie suszarki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...