Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

o jaki temacik na czasie:multi:
opowiem jak jest u mnie:
Nie spodziewalam sie takiego wybuchu uczuc u mojego 6cio miesiecznego samca samojeda. Myslalam ze bedzie ok skoro od poczatku cieczki nie wskakiwal na suke, nie wachal jej nie adorowal. Ale przyszly TE dni i mlody zwariowal:roll:. Nie dal jej stac, lezec, isc...a ona sie odgryzala i to mocno. Na nim nie robilo to wrazenia i sie chlopak nie zniechecal. Wiec rozdzielilismy towarzystwo. Kazde do osobnej klateczki. Niestety te klatki sa w osobnych pomieszczeniach i mlody szalal az klataka skakala po pokoju:roll:. Pozniej wymyslilismy ze zalozymy suce gacie. Z grubych rajstop obcinalam nogawki tak w polowie, wycinalam otworek na ogon i jazda. Niestety na to tez znalazl sposob. Normalnie lapa zaczepial jak szla i tak sie rajtki sciagaly. Kto by pomyslal ze taki pomyslowy:shake:.
No to kupilam bramke taka jak dla dzieci montuje sie przy schodach, dla bezpoieczenstwa i zamontowalam miedzy pokojami. Bo musze dodac ze przy zamykaniu w osobnych pokojach normalnymi drzwiami byl koncert taki ze szok. Bramka jak dotad zdala egzamin. Z jednym wyjatkiem. Od strony samca musi byc sliska podloga zeby nie mial sie jak wybic i przeskoczyc. To zabezpieczenie jednak tez nie daje 100% pewnosci i zostawiam ich tak tylko jak jestem w domu. Jak wychodze (a zadko) to wsadzam towarzycho do klatek. Dra mordy ale nie ma wyjscia. I dlatego wychodzenia z domu w tym czasie bardzo ograniczam.
No i spacerki osobno...czyli dwa razy wiecej spacerowania...ale to zdrowo:eviltong:
Ogolnie da sie przezyc pod warunkiem ze sie tego spodziewa.... ja myslalam ze mam dzidziusia i sie nie spodziewalam:shake:. Ale bede juz madrzejsza na przyszlosc:multi:

  • Replies 62
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na szczescie mam taka bramke przy schodach i mam klatki. Cieczki jeszcze nie ma u mnie w domu. Ale spodziewam sie jej lada dzien u jednej z suczek. Pies ma juz rok wiec na pewno bedzoe to dla niego bardzo interesujace.. Jak przeyje ta cieczke to opisze jak to wytrzymalam. Najgorsze ze nie mam rodzenstwa mama mieszka wlasciwie ze mna wiec nie bede miala gdzie wyslac psiaka na te trudne dni. Dalsze rady sa bardzo wskazane i bardzo mile widziane;):lol:

Posted

ma napisał(a):
na szczescie mam taka bramke przy schodach i mam klatki. Cieczki jeszcze nie ma u mnie w domu. Ale spodziewam sie jej lada dzien u jednej z suczek. Pies ma juz rok wiec na pewno bedzoe to dla niego bardzo interesujace.. Jak przeyje ta cieczke to opisze jak to wytrzymalam. Najgorsze ze nie mam rodzenstwa mama mieszka wlasciwie ze mna wiec nie bede miala gdzie wyslac psiaka na te trudne dni. Dalsze rady sa bardzo wskazane i bardzo mile widziane;):lol:

Hodowcy Borysa (bo tak wabi sie moj Romeo;)) juz przy odbiorze szczeniecia z hodowli przekonywali nas ze mozemy przywiezc mlodego do nich na wakacje jak Maxina bedzie miala cieczke.... alë to moj "synus":loveu:... nie umialabym siedziec w domu a on gdzies tam. Tak samo jak jezdzimy na wakacje i nie zostawiamy psow pod czyjakolwiek opieka. To czesc naszej rodziny i raczej sie nie rozstajemy:p

Posted

a ja jeszcze z takim pytankiem jak juz i pies i suka sa w jednym domu to lepiej zostawic ich razem na te pare dni czy dopuscic suczke tylko w raz tak jak by to byl "obcy" kawaler?

Posted

Agnetha ja mam rasowe i rodowodowe i kiedys moj pies bedzie mial szczeniaki z moimi sukami. Ja spytalam jak sobie radzic zeby wytrzymac zachowanie zakochanego psa wtedy gdy nie planuje zeby dzialal w kierunku reprodukcji:oops:;). Czy sa sposoby uspokojenia psa aby sie nie stresowal, aby nie plakal. Czasem ktos ma ciekawe doswiadczenia. Np jedna osoba powiedziala mi ze ma spokoj jak pies i suka sa obok siebie blisko, ale w osobnych zamknietych klatkach. Wtedy byc moze pies sobie mysli- o moja zona mnie nie zdradza widze to, to nie bede plakal z rozpaczy:lol:. Tylko dalej sobie spokojnie bede pilnowal.:lol::lol: wlasnie pytam o takie doswiadczenia i takie rady sa mile widziane.

i jeszcze zebysmy spokojnie takze wytrzymali ten czas cieczek a nie chodzili 2 tygodnie niewyspani. Bywa ze ktos ma wspaniale warunki mieszkaniowe i bez problemu oddziela fizycznie psa od suk. Ale nie kazdy ma az tak dobrze. Ja mam powiedzmy srednio- jedno wyjscie z domu, 3 pokoje w tym jeden przechodni. A psy wszystkie mieszkaja z nami w domu i chodza w nim gdzie chca- nie sa w jakichs kojcach ani w domu, ani na zewnatrz. Gdybym trzymala w kojcach nie mialabym takich pytan. Ale mimo ze jestem hodowca to uwazam ze mam psy po to zeby byly blisko mnie, bo i ja i one tego potrzebujemy i sprawia nam to radosc. Jeszcze jedno wyjasnienie- to moj pierwszy samiec w zyciu. Nawet jak zbieralam kundelki po ulicach to jakos los obdarzal mnie tylko suczkami. Wiec brak mi doswiadczenia.

Posted

ma napisał(a):
Np jedna osoba powiedziala mi ze ma spokoj jak pies i suka sa obok siebie blisko, ale w osobnych zamknietych klatkach. Wtedy byc moze pies sobie mysli- o moja zona mnie nie zdradza widze to, to nie bede plakal z rozpaczy:lol:. Tylko dalej sobie spokojnie bede pilnowal.:lol::lol: wlasnie pytam o takie doswiadczenia i takie rady sa mile widziane.

Ja mam w domu 14 miesięcznego psa i 5 suczek. Własnie jesteśmy świerzo po cieczce - większość dnia sunia spędzała w klatce a pies leżał obok - kładł się wzdłuż klatki tak by leżeć obok suki. Nie było żadnego rozpaczania, drapania, prób dostania się do klatki - cisza i spokój aż sama zaskoczona byłam. Zobaczymy jak to będzie jak pies podrośnie i zacznie kryć, ale puki co nie ma z nim żadnych problemów.
Jak suczka chodziła po domu lub szła na dwór to pies lądował w klatce (nie tej samej co suczka, bo jak go raz do tej samej wpuściłam to się przyssał nosem do koca i jakoś tak szkoda mi go było, że się może pobudza niepotrzebnie i będzie potem bardziej rozrabiał).
Jak siedział w klatce to też nie było problemów - ale on do klatki od szczeniaka jest przyzwyczajony i naogół po zamknięciu drzwiczek idzie spać.

Posted

Ja mam dwie suczki i psa w jednym małym mieszkaniu (mała rasa). Wszystko rodowodowe ale na razie tylko jedna ma uprawnienia i miała już dzieci. Druga za młoda (dopiero w tym roku uprawnienia) a piesek jest petem i dzieci nie miał i mieć nie będzie. Nie chcę go kastrować bo stanowi wspaniały "czujnik" odnośnie cieczki i wybrania momentu krycia.

Ale ponieważ taka sytuacja to towarzystwo czyli albo pies albo goniąca się suczka lądują na zmianę w klatce. Na noc zamykam suczkę bo obie są "klatkowe" i lubią siedzieć w klatce. Mam tez kojec ale trochę się boję czy by mi jednak nie przeskoczyły:evil_lol:.

Posted

ma napisał(a):
Agnetha ja mam rasowe i rodowodowe i kiedys moj pies bedzie mial szczeniaki z moimi sukami. Ja spytalam jak sobie radzic zeby wytrzymac zachowanie zakochanego psa wtedy gdy nie planuje zeby dzialal w kierunku reprodukcji:oops:;). Czy sa sposoby uspokojenia psa aby sie nie stresowal, aby nie plakal. Czasem ktos ma ciekawe doswiadczenia. Np jedna osoba powiedziala mi ze ma spokoj jak pies i suka sa obok siebie blisko, ale w osobnych zamknietych klatkach. Wtedy byc moze pies sobie mysli- o moja zona mnie nie zdradza widze to, to nie bede plakal z rozpaczy:lol:. Tylko dalej sobie spokojnie bede pilnowal.:lol::lol: wlasnie pytam o takie doswiadczenia i takie rady sa mile widziane.

i jeszcze zebysmy spokojnie takze wytrzymali ten czas cieczek a nie chodzili 2 tygodnie niewyspani. Bywa ze ktos ma wspaniale warunki mieszkaniowe i bez problemu oddziela fizycznie psa od suk. Ale nie kazdy ma az tak dobrze. Ja mam powiedzmy srednio- jedno wyjscie z domu, 3 pokoje w tym jeden przechodni. A psy wszystkie mieszkaja z nami w domu i chodza w nim gdzie chca- nie sa w jakichs kojcach ani w domu, ani na zewnatrz. Gdybym trzymala w kojcach nie mialabym takich pytan. Ale mimo ze jestem hodowca to uwazam ze mam psy po to zeby byly blisko mnie, bo i ja i one tego potrzebujemy i sprawia nam to radosc. Jeszcze jedno wyjasnienie- to moj pierwszy samiec w zyciu. Nawet jak zbieralam kundelki po ulicach to jakos los obdarzal mnie tylko suczkami. Wiec brak mi doswiadczenia.

ale ja tez nie ma kojcow i mieszkanie 3 pokojowe.
Zwyczajnie jedna klateczka stoi w sypialni, druga w pokoju dziennym. Ponadto nie mamy wlasnego podworka i spacery musialy sie odbywac osobno:roll:. Chodzilam okolo 12 razy na spacery z psami:evil_lol:. No coz...sama chcialam to mam:evil_lol:. Ale w nocy nie bylo tak zle. Jak pieski sa dobrze nauczone ze noc to czas odpoczynku i ciszy to pomimo instynktow spaly w nocy. Jedyne co sie wydarzalo to pojedyncze stekniecio/pisniecia pana napalonego:diabloti:.
Ja jeszcze dopisze ze warto samca zmeczyc mocno w tym czasie. Podwojna ilosc szkolonek, biegow, niech pada na pysio, wtedy o amorach bedzie mniej myslal;)

Posted

moje pytanie było kierowane do alice101, bo jej nie zrozumiałam... i odebrałam to jako chęć dopuszczenia suki do psa... pytanie czy ów jej parka jest rodowodowa, czy są jednej rasy, czy mają uprawnienia hodowlane? :roll:

heh juz tłumacze tak moje psy maja uprawnienia suka skonczone 2 lata ml ch pl i chpl pies skonczone 3 lata ml chpl ch pl ch lt i int champion (ze tez zawsze wam sie musi kojarzyc pytanie o krycie z produkcja kundelkow:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale oki rozumiem ze to wszystk ow trosce o psy:loveu:) pies jest mojej kolezanki ale jest jeszcze prawiczkiem (ot wybredna strasznie wlascicielka jesli chodzi o dopuszczanie psa do suk) i nie wiem czy wybrac sie z suka do psa na te 3-4 dni (bylyby wlasciwie caly czas razem oczywiscie pod nadzorem w planach nawet jest wet)czy lepiej jest pokryc raz i oddzielic i za 2 dni pokryc jeszcze raz i koniec "psich przyjemnosci" ps pytalam tu bo nie chcialam od razu nowego watku zakładac

Posted

cytuje lolka "Ale w nocy nie bylo tak zle. Jak pieski sa dobrze nauczone ze noc to czas odpoczynku i ciszy to pomimo instynktow spaly w nocy. Jedyne co sie wydarzalo to pojedyncze stekniecio/pisniecia pana napalonego.
Ja jeszcze dopisze ze warto samca zmeczyc mocno w tym czasie. Podwojna ilosc szkolonek, biegow, niech pada na pysio, wtedy o amorach bedzie mniej myslal"

No to juz wyglada calkiem dobrze. :) Moja suka lada dzien bedzie miala cieczke. Ale jeszcze nie bedzie uprawiania milosci bo pies za mlody a suka ma miec przerwe. Wiec oby wlasnie tak wygladalo to u mnie to juz bedzie super:)

Posted

jak pies i suka sa mlode to moga sie kryc ile maja ochote, I tak tez zaleca poradnik dla hodowcow ktory dostawali czlonkowie klubu royala. A tak sobie tez mysle ze skoro suka ma taki narzad jak lechtaczka to czemu ma nie miec tej odrobiny przyjemnosci.. Tak wszystko bedziemy tym psom limitowac??

Posted

w każdym razie trzymam kciuki i jeszcze raz sorki, za takie posądzenia ;)[/quote]

nic nie szkodzi rozumiem, to tez "nasz pierwszy raz" pierwsze szczylki i dla mnie i dla suczki i dla repa i jego wlascicielki stad takie pytania z rodzaju "dziwnych":evil_lol::eviltong:

  • 1 month later...
Posted

hej!
ja mam parke labradorow - sunie i psa - repa (uprzedzajac pytania i posadzenia - maja rodowody, pies jest champion Macedonii i ma uprawnienia, sunia jeszcze za mloda - w tym roku jej robimy uprawnienia). Wlasnie przezywamy pierwsza jej cieczke (10 miesiecy), jestesmy w 9 dniu. I jest....OK!!!!! Psy mieszkaja w jednym pokoju - tylko ona dla mojego spokoju w klatce (duzej). Pies poczatkowo chcial spiewac, ale jak go skarcilam tak mu przeszlo natychmiast. Wychodza razem na podworko na spacer - tyle ze ona na smyczy. Pies jest niesamowicie potrzebny przy sprzataniu - zadna plamka mu nie ujdzie uwagi! Suczka tez po sobie sprzata, ale czasem cos zostawi, albo pojawi sie nowa plamka. fakt - mam wielki wplyw na mojego psa, jest pod moim urokiem osobistym i bardzo mnie slucha. Suczka to jeszcze zwariowany dorastajacy szczeniak. Bardzo balam sie tej pierwszej cieczki, ale nie tako diabel straszny! Albo mnie sie trafily cudowne psy!!!!!

Posted

15 dzien cieczki - od 3 dni plodne dni. Sunia nadal w klatce. Pies dzis zamieszka w pokoju obok, bo miauczy w nocy a ona wali ogonem w klatke i nici ze spania. Pies nadal sie slucha mnie, ale jednak hormony graja mu w duszy. Na podworku mam przeglad zieciow. Chyba pol wiejskich qundli sie zeszlo. Na spacer wychodza osobno. A do konca coraz blizej! hura!

Posted

A my wlasnie zaczynamy cieczkowanie. mam je juz w domy razy3 i za chwile bedzie razy 4. Na razie pies zachowuje sie zupelnie normalnie. Nie jest zainterewsowany. Ale to dni od pierwszego do trzeciego dopiero. Wiec wszystko przede mna

Posted

moim chyba juz przechodzi powoli, bo wieczorem pies juz byl w kuchni troche ze mna a nie mial dyzuru przy klatce. tez myslalam o jakims jeszcze zamknieciu, bo moje tez probuja otwierac drzwiczki. :lol: Chyba karabinczyk ze smyczy zaczepie do klatki i drzwiczek. tego nie otworza a ja klucza od klodki nie zgubie :multi:
a tak na marginesie jak moj pies jest zakochany to nic nie jadl, odkad przeszlam na surowe miecho i gnaty to na czas jedzenia zakochanie odstawia, zje swoje porcje i znow wzdycha do ukochanej, ale juz najedzony.

Posted

U mnie było spoko do wczoraj , czyli jakiś 12 dzień był ... tak mi się wydaje .... :evil_lol:
właśnie klatka poszła do spawania , bo ok drzwiczki były zamknięte na kłódkę , ale jednak ściany się odchylają i suka wylazła :mad: na szczęście była zamknięta w łazience :) a Franek w pokoju ...
Teraz Mania siedzi w klatce (materiałowej , bo metalowa u spawacza) , Franio śpi na posłaniu , ale wpatrzony jest w klatkę ..

a było tak pięknie , on zupełnie się nią nie interesował

ile to jeszcze będzie trwało ? to jej 1 cieczka :D

Posted

moich sąsiadów suka miała 15 lat i cieczkę .. tysiące amantów - to dopiero był szał .. wiec wiek nie ma nic do rzeczy ...

Franek nie piszczy ..on tylko jak Mania pojawia się blisko .... próbuje robić co należy ..
ale kuma co znaczy NIE RUSZ MARIANA .. jednak nie spuszczam ich z oczu ;)

Posted

u mnie jest 8 dzien cieczki a u pozostalych jeszcze mniej. Ta suczka co dostala cieczke pierwsza odstawia ogonek jak ja czesalam. Inne suki ja kryja na potege. Pies spi w nocy w innym pokoju ale juz o 5 zaczyna wolac.. W sumie do 5 mozna sie wyspac. Ja majac 4 cieczki w jednym terminie mam jeszcze przed soba okolo 10 dni... Na razie to mam nadzieje ze najbardziej psu brakuje towarzystwa. Teskni za najmlodsza suczka bo one sie bardzo lubia. Czasem jeszcze ja puszczam z psem bo ona ma dopiero 6 dzien cieczki. Ale juz obserwuje bo roznie bywa z dniami plodnymi. Acha i spokojniejszy jest pies jak widzi mnie i suki- zamontowalam plotek miedzy kuchnia a pokojem i leza sobie po obu stronach plotka i wtedy jest chyba najlepiej. Na razie nie ma wielkiej tragedii. Ale jeszcze, jeszcze duzo przed nami..

Posted

ma napisał(a):
u mnie jest 8 dzien cieczki a u pozostalych jeszcze mniej. Ta suczka co dostala cieczke pierwsza odstawia ogonek jak ja czesalam. Inne suki ja kryja na potege. Pies spi w nocy w innym pokoju ale juz o 5 zaczyna wolac.. W sumie do 5 mozna sie wyspac. Ja majac 4 cieczki w jednym terminie mam jeszcze przed soba okolo 10 dni... Na razie to mam nadzieje ze najbardziej psu brakuje towarzystwa. Teskni za najmlodsza suczka bo one sie bardzo lubia. Czasem jeszcze ja puszczam z psem bo ona ma dopiero 6 dzien cieczki. Ale juz obserwuje bo roznie bywa z dniami plodnymi. Acha i spokojniejszy jest pies jak widzi mnie i suki- zamontowalam plotek miedzy kuchnia a pokojem i leza sobie po obu stronach plotka i wtedy jest chyba najlepiej. Na razie nie ma wielkiej tragedii. Ale jeszcze, jeszcze duzo przed nami..

plotek miedzy pokojami to super sprawa, bo piesy sie widza, nawet jak sobie wzdychaja to nic. Ja jak zamykalam drzwi to byla histeria, a jak zamontowalam plotek zrobilo sie spokojnie. Spali po obu stronach plotka, przytuleni do siebie:loveu:. Wlasnie plotek to chyba najlepsze co wymyslilam, bo wsadzanie do klatki na caly dzien to troche za duzo:shake:.

Posted

ale jeszcze jedno , Franio jednak od Mani z cieczką kocha bardziej piłkę :evil_lol:

więc jak widzę , że lekko ochłonął i zaczyna patrzeć na Manie ... to piłka i heja
ale nie dam rady mu rzucać piłki kilka dni wciąż bez przerwy :evil_lol:

obawiam się , że coś poleci ... albo jaja albo macica

Posted

Ja musiałam jenego samca dać na wakacje mamie bo mu odbijałodoszczęnie, wycie, drapanie i skakanie na drzwi a nawet próba wystraszenia mnie co bym mu pozwoliła. Teraz suka idzie na ciachanie i święty spokój :evil_lol:

Posted

a nas juz PO!!!! po cieczce! :multi: :multi: :multi:
w klatce zamonyowalam karabinczyk, ale ze smycza - smycz zjadly... karabinczyka nie ruszyly - bo z metalu.
Rujka trwala 3 dni - ale adoratorow ze wsi bylo na potege!!! :mad: :mad:
adoratorzy poszli wtedy Bazyl zalapal w czym sprawa... juz po rujce praktycznie. A ze Pirania w klatce to on z braku suni gwalcil wykastrowanego kota... coz to hormony robia z tymi facetami!!!! :diabloti:
od wczoraj juz piesy razem sa. Spokoj i luz. W koncu. do nastepnego razu....:lol:
a klatka to wynalazek na miare wieku!!! nobla dla wynalazcy!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...