dcz Posted October 21, 2014 Posted October 21, 2014 ankael, proporcje nie są złe jednak sposób podania nie do końca własciwy poniedziałek za dużo podrobów zmień zamiast jednej dawki podrobów niech będzie mięso a podroby pójdą w inny dzień, korpus z kuraka to sama kość ze skórą aż się prosi aby dodać do tego trochę mięsa psu będzie łatwiej strawić dany posiłek sama porcja wątróbki +papka to dobry przepsi na biegunkę, wątróbka w niewielkiej ilości jak na 10 kg psa to jeden mały kawałek na tydzień wystarczy, ile tej wątróbki wagowo wychodzi w niu podania ? Według mnie za dużo kości, kości to fosfor i wapń, nie są aż tak ważne dla psiego organizmu, im pies starszy tym trudniej mu będzie je trawić, zmniejsz kości na rzecz mięsa, w to miejsce możesz uzupełnić dietę w wapń poprzez podanie zmielonych skorup jaj. Podaj ze trzy żółtka na tydzien jedno to za mało. Czym suplementujesz widzę tylko olej i gdzie są owoce ? nie podajesz. Quote
ankael Posted October 21, 2014 Posted October 21, 2014 Wątróbki podaję ok.100 gram, owoce są razem z warzywami w papce, mam ich dawać więcej? i czy żółtka mogę dodawać do mięsa, czy lepiej podać oddzielnie jako przysmak? Quote
dcz Posted October 21, 2014 Posted October 21, 2014 100 gram wątróbki na jeden raz to za dużo, piesek ma chyba żołądek ze stali, że nie miał biegunek, rozdziel to na drobniejsze kawałki i dodawaj do posiłków np. do trzech w tygodniu, żółtka lepiej dodawać jako smaczek, papka warzywno owocowa podana ilość wystarczy, najważniejsze w diecie jest mięsko. Witaminy jakieś podajesz, w psiej diecie na barfie potrzebne są drożdże, krew wołowa suszona, algi, olej z łososia naturalna witamina E- tokowit, przydałby się cynk, skorupki z jaj jako żródło wapnia lub cytrydnian wapnia, chyba, że podajesz jakiś kompleks witamin, w surowej diecie brakuje witamin z grupy B oraz żelaza. Quote
ankael Posted October 23, 2014 Posted October 23, 2014 A mogę prosić o przykładowy jadłospis na 7 dni? Quote
dcz Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 ankael, dlaczego chcesz zmieniać jadłospis ten co masz jest dobry lekka modyfikacja mniej podrobów i kości więcej mięsa. Co do deka nie musisz uważać trzeba obserwować psa czy tyje lub chudnie i jak się wypróżnia. Napisz jakie dajesz suplementy witaminy. Quote
Pollynka Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Zgłupiałam już jeśli chodzi o kości... Które pies w końcu może jeść, a które są absolutnie zabronione? Chodzi mi oczywiście o tylko i wyłącznie surowe kości. Proszę, napiszcie mi jak krowie na miedzy, żeby to każdy przygłup zrozumiał. Quote
dcz Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Pollynka, założenie diety barf to karmienie koścmi, decydując się na ta dietę karmisz wyliczoną ilością kości, kości powinny byc dostosowane do wielkości psa raczej płaskie i drobne napewno nie rurkowe pękające które mogą się rozwarstwić w jelitach i co gorsze je przebić lub pokaleczyć. Zalecane kości z szyjek indyczych drobiowych, kurzych korpusów. Ja swojemu psu kości nie podaję za dużo się nasłuchałam od veta chirurga ile psów i jak źle skończyło po podawaniu kości. Zresztą czy mają one aż tak dużą i istotną wartość odżywczą aby je psu podawać. Do Ciebie należy decyzja, owszem służą jako smakołyk, czyszczą zęby ale zawsze jest jakieś za i przeciw, znam osoby które skarmiają kośćmi przez wiele lat i jest dobrze ale też znam psa który zmarł na stole operacyjnym, zwapnienie jelit na skutek podawania kości i odkładania się złogów w jelitach, tak powiedział vet operujący psa. Mój pies zadecydował sam w tym temacie podawałam kości ale część z nich widoczna była w psiej kupie w dość sporych kawałkach niestrawione do tego spowodowały stan zapalny jelit i długie leczenie, dlatego nie podaję ale to jest tylko moje stanowisko, decyzję podejmiesz TY sama, możesz porozmawiać z lekarzem vet prowadzącym psiaka. Jeżeli uważasz że będzie brakowało psu wapnia w diecie możesz zastosować mleczan wapnia, cytrynian wapnia lub skorupki z jaj zmielone na pył jako suplement do wyboru. Quote
isabelle301 Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Pollynka, założenie diety barf to karmienie koścmi, decydując się na ta dietę karmisz wyliczoną ilością kości, kości powinny byc dostosowane do wielkości psa raczej płaskie i drobne napewno nie rurkowe pękające które mogą się rozwarstwić w jelitach i co gorsze je przebić lub pokaleczyć. Zalecane kości z szyjek indyczych drobiowych, kurzych korpusów. Ja swojemu psu kości nie podaję za dużo się nasłuchałam od veta chirurga ile psów i jak źle skończyło po podawaniu kości. Zresztą czy mają one aż tak dużą i istotną wartość odżywczą aby je psu podawać. Do Ciebie należy decyzja, owszem służą jako smakołyk, czyszczą zęby ale zawsze jest jakieś za i przeciw, znam osoby które skarmiają kośćmi przez wiele lat i jest dobrze ale też znam psa który zmarł na stole operacyjnym, zwapnienie jelit na skutek podawania kości i odkładania się złogów w jelitach, tak powiedział vet operujący psa. Mój pies zadecydował sam w tym temacie podawałam kości ale część z nich widoczna była w psiej kupie w dość sporych kawałkach niestrawione do tego spowodowały stan zapalny jelit i długie leczenie, dlatego nie podaję ale to jest tylko moje stanowisko, decyzję podejmiesz TY sama, możesz porozmawiać z lekarzem vet prowadzącym psiaka. Jeżeli uważasz że będzie brakowało psu wapnia w diecie możesz zastosować mleczan wapnia, cytrynian wapnia lub skorupki z jaj zmielone na pył jako suplement do wyboru. Akurat rurkowe sa ok... Polecam poczytac na temat rodzaju i budowy kosci. Nie podajemy kości zbitych = kości wchodzace w skład części nośnej szkieletu zwierząt duzych i ciężkich (nawet zwierzat młodych) Kosci mają bardzo wiele wartości odzywczych - tu równiez kłania sie poczytanie co nieco o kosciach. zawierają unikatowe związki (nie spotykane w innych częściach ciała, lub spotykane w śladowych ilościach) Odnosnie tej opowieści weta o zwapnieniu jelit.... co chwila słysze kolejne bajki ale tym przebijasz wszystko co było dotychczas.... Zwapnienie jest uwarunkowane zbyt dużą podażą wapnia przy jednoczesnej zbyt wysokiej podazy wit D... tylko i wyłacznie. Były sztuczne preparaty co? Quote
dcz Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 To nie są bajki tylko fakty z gabinetu veta chirurga, każdy wie co ma robić i czy kości są niezbędne w diecie psa, mięso owszem tak ale kości ??? za dużo przemawia na ich niekorzyść Quote
dcz Posted November 7, 2014 Posted November 7, 2014 Z punktu widzenia lekarza: http://www.e-lecznica.pl/artykul/czy-kosci-szkodza-psom Quote
Nikadipum387 Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Witajcie. Tak samo jak na Dogomani jestem nowy, tak też zaczynam dopiero z Barfem. Pozwólcie, że pominę w tym watku przedstawianie siebie i mojej suczki Doli, i zapytam wprost: Od posiłków z kośćmi moja Dolka ma zaparcia, wydala prawie suche bobki. Czy to normalny proces, który się ustabilizuje? Czy , raczej zwrócić na to uwagę? Będę wdzięczny za poradę. Tymczasem plan żywieniowy Dolki na 4 dni ( skromy początek - miary i wagi nie podaje - ogólnie 300g. dziennie dla rocznego psa do 10kg.) 1dzień)[śniadanie]SZYJKA Z INDYKA / [kolacja] PRZEKASKI w postaci chrząstek i żołądków, które aby Dolka dostać musi się nagimnastykować np. wyskoczyć w powietrze i zerwać ze sznurka, rozszarpać papierowe pudełko z zawartością mięsną, lub tropić węchem poukrywane kawałki ( to gra mojego pomysłu , bo Dolka to przybłęda znaleziona w lesie, a zabawa zdobycia pokarmu ma ja uczyć odwagi) 2dzień)[śniadanie]PODROBY WOŁOWE MIELONE, ŻOŁĄDKI KACZE MIELONE i SIEMIĘ MIELONE w GALARETCE z KURZYCH NÓŻEK [kolacja]CHUDE KAWAŁKI WOŁOWE, MIELONA CHRZĄSTKA, MIX WARZYW i OWOCÓW, MAKARON 3dzień) [śniadanie]JOGURT NAT., BIAŁY SER ZLEŻAŁY, ŻOŁĄDKI INDYCZE [kolacja] JAGNIE MIELONE, RYŻ, MIX WARZYW i OWOCÓW 4dzień) [śniadanie] RYBA ŁOSOŚ, ŻÓŁÓ, SKORUPKA JAJA UTARTA, PŁATKI OWSIANE, SIEMIĘ ZMIELONE [kolacja] POLOWANIE NA PRZEKĄSKI ;) Przepraszam jeśli w niestosownym miejscu dodam swoją wypowiedź, za błędy do których mam słabość dysleksyjną i niecierpliwie czekam porady nt. zaparć ( niekiedy Dolka wręcz zmusza się całym ciałem by wydalić z siebie boki - hie) Quote
isabelle301 Posted January 16, 2015 Posted January 16, 2015 Nie widze w tym jadłospisie miesa... same małowartościowe dodatki. Pies dostaje zatwardzenia po zbyt dużej ilości kości. Nabiał wyrzuć z diety - nie jest ani naturalny ani zdrowy pokarm dla psa. Nie wnosi zbyt wielu wartości Po co ten makaron??? i ryż??? płatki owsiane oraz siemię? zlezały zepsuty biały ser - o zgrozo??? zdecydowanie zbyt mało jajek, tłuszczu, dlaczego te jajka nie całe? Brak krwi... Nie widze zastosowania dla galaretki z kurzych łapek Quote
dcz Posted January 17, 2015 Posted January 17, 2015 Może ma ktoś pomysł na fakt, że pies nie trawi surowego mięsa, w kupie są całe kawałeczki mięśnia z podanego mięsa dotyczy to zarówno drobiu, wołowiny, po takim jedzeniu jest biegunka ze śluzem.. Po ugotowaniu ten problem znika, wszystko jest ładnie przyswojone. Quote
Maryna Posted January 18, 2015 Posted January 18, 2015 Bardzo przepraszam,że się wcinam ale może przyda się "barfowcom"-nóż ręcznie robiony http://www.dogomania.com/forum/topic/145033-n%C3%B3%C5%BC-teli-r%C4%99cznie-robiony-sda-2901-20godz/?p=16017646 Quote
Nikadipum387 Posted January 23, 2015 Posted January 23, 2015 Isabelle301, dziękuję za podpowiedź ws/ zatwardzenia. Tak, jak napisałem, na barfną dietę przeszedłem spontanicznie około 1 msc. temu i na pewno w moim początkowo ustalonym jadłospisie dla psa wiele się zmieni. Przez fakt, że poruszyłem temat psiej kupki chciałbym podzielić się dobrą radą z, być może, przyszłymi barfistami, którzy oczekują wielu pasjonujących odpowiedzi na pytania, a otrzymują tylko suchą krytyczna uwagę, co można, co trzeba, a czego zakaz. Kwestia psiej, zatwardziałej kupki sama się rozwiąże u pieska - tak, też było w moim przypadku. Chyba nie myślicie, że, ot tak, dla hecy karmie pieska surowym mięsem, by rozpisywać się na forach, że mój szczeniak to je najlepsze cacy cacy. Oczywiście, że przed zadanie pytania o zatwardzenie u pieska zaciągnąłem informacji z różnych źródeł, bo na jednym, jak np. tu! Otrzymałem, tylko, suchy przelicznik - co mogę podawać psu, czego nie należy! Otóż, kochani, poczatkujący barfisci to że piesek przechodzi okres suchej , zatwardziałej do bólu kupki to tylko proces przemian w psim układzie pokarmowym, jelitowym itd. który z czasem wynagrodzi cierpienie psa i właściciela i się ustabilizuje w formie mniejszych niż dotychczas na sztucznej karmie balasków, prawie bez nieśmierdzących ( jak ktoś karmił pieska mokrą karma z puszki powinien znać to miękkie śmierdzące coś), oraz - właśnie za sprawa kości - wapna dla wnikliwych formującego kupkę w ubity balasek - nie papkę rozmazującą się jak błoto. Co do diety, którą podałem wcześniej. Jej skutki są następujące: pies przestał śmierdzieć suchą karmą rojal exigent ( to nie spam - to podkreślenie faktu, że droga, weterynaryjna karma nie oznacza cudownego leku na wszystko). Pies po prostu nie pachnie niczym poza np. innymi psami z którymi się gania na spacerach. Pies jest żwawszy, gotowy zarówno do leniuchowania jak i zabawy. W postawie dumnie unosi łeb - nie człapie jak prosie z pyskiem do koryta. Dzięki siemieniu lnianemu sproszkowanemu podawanemu po łyżeczce do śniadania co kilka dni sierść psa stała się jedwabista, puszysta - pies zachwyca, sąsiad po dotyku nie był pewien czy to sierść i zapytał mnie czy pies ma włos. Isabelle301 - dzień 1 szyjka z indyka i mięsne przekąski - to mięso ; dzień 2 galaretka z kurzych nóżek to mięsny rosół, tego samego dnia wołowina karkowa - to mięso ; dzień 3 jagnię mielone - to mięso ; dzień 4 ryba i mięsne przekąski - to mięso. Mam nadzieje, że pomogłem odczytać zrozumiale, aby cię uspokoić i zapewnić, że moja sunia je mięsko i to często:)Nabiału w przypadku mojej Dolki nie mogę odrzucić bo suka szaleje za białym serem ( eksperymentuje na leżakowaniu sera, bo mała przed barfem na suchej karmie sięgała po gówienka)a zresztą, czy wcześniej sucha karma była w 100% zdrowa, a czy chipsy w kinie dla nas są zdrowe, a fastfud? Wszystkiego psu nie będę bronił. Makarony, ryz to znikome procentowo dodatki ( mój licznik barfowy bazuje na ogólnie znanym 80% do 20%)których zadaniem jest wypełnić smakowo - na stronach barfowych czytałem, że te dodatki są odpowiednikiem nieprzetrawionego pokarmu z żołądka zdobytej ofiary, że zwierz je nie tylko mięso i kości, ale wszystko co popadnie, a tak w ogóle, słuchy mnie dochodziły, ze producenci suchej karmy pisząc o zawartości kurczaka w pokarmie nie wyszczeguławiają, iż nie koniecznie jest to mięso, tylko np. kurzy grzebień, dziob, pazury - wszystko to, co nie da się sprzedać i jest sproszkowane do postaci karmy suchej - wiec, dając mojej suni makaron - przynajmniej wiem co podaję. Płatki owsiane, gdzieś wyczytałem, że ten rodzaj zboża może być w psiej diecie, co do siemienia, które kupiłem promocyjnie dwa pudełka zmielonego - jest to odpowiednik oleju lnianego - wpływa na poprawę sierści u psa, oraz wspomaga w trawieniu. Galaretka z kurzych nóżek ponoć wspomaga chrząstkowe części ciał jak np. uszy - ich siłę poruszania ( wybacz, nie znam się na terminach medycznych, anatomicznych i takich tam). Jaja chce ograniczyć, po co mam "bawić" się ze skorupką gdy kość załatwi wszystko, a pies przy okazji żeby podszlifuje ( ekhm... i pobrudzi mi dywan:)Tłuszczu unikam, ale nie żałuje - zawsze trochę skapnie;)ale nie przesadzam, moja Dolka jest psem o średnim poziomie energii dlatego zamiast słodkiego w tłuszczyk życia, chcę jej zapewnić żywość naturalnie płynącą we krwi jej żyłach - to jedyne co mogę zrobić dla szczęścia Dolki, bo to kundelek, a zatem rasowy charakter w jej krwi jest słaby i rozrzedzony przez mieszankę ras, których ( rodzice Dolki)nawet nie poznałem, bo to suka porzucona w lesie ze śrutem po strzale z wiatrówki w ciele, który na szczęście usunęliśmy. Do krwi nie mam dojścia, ale, wydaje mi się, ze wystarczająco jest jej w szpiku i sokach z mięsa. Nie każdy ma kawior jak mawiają Beduini. Cóż, Isabelle301, mam nadzieje, że dostatecznie odpowiedziałem na Twoje niezrozumienie , co do diety barfowej dla mojej Dolki. Chciałbym zapytać się jeszcze kogokolwiek zainteresowanego i zaznajomionego o sklepy barfowe , a ściślej ich produkty. Bo, widzicie, trochę trudno mi uwierzyć w to co oni oferują. Dla przykładu z jakiegokolwiek internetowego sklepu barfowego 1kg królika mielonego z kością to 12zł, podczas gdy tusza królika u rzeźnika zaczyna się od 40zł za kg.. Przyznam szczerze, nie wierze, aby dany sklep barfowy po takiej cenie oferował czyste mięso królicze, mi się to nie kalkuluje. Czy ktoś mógłby poruszyć ten temat? w końcu barfistą zostaje się już na zawsze! Ps. Trzymajcie kciuki we wtorek będę wiedział, czy rzeźnik z targu będzie w stanie załatwiać żołądek wołowy nie czyszczony. Sorka za byki, zawsze miałem z tym problem, a lubię pogadać. Quote
*Magda* Posted January 24, 2015 Posted January 24, 2015 Dolka, nie bierz sobie do serca wszystkiego co pisze isabelle301 ;) Jakbyś zagłębiła się bardziej w dogo, to znajdziesz jej posty, że wiedza dogomaniaków na temat barf'u jest równa "0", że tylko na barfnymświecie są rzetelne informacje, że tylko ona karmi psy tak jak się powinno itp. itd. ;) Mój pies jest na barfie od 4 lat. Głownie dostaje indyka, kurczaka, wołowinę i wieprzowinę. Wszystko, co znajdę w sklepie. Więc są to i kości, i mięso, i podroby... Czasem, jak uda mi się kupić, to jest kaczka ;) Królika, moja suka nie chce jeść, więc po 2 zakupionych sztukach odpuściłam. Nie będę zmuszać psa do tego, czego jeść nie chce. 4 gatunki mięsa, to i tak dużo, porównując do faktu, że w suchych karmach pies ma 1-2 rodzaje mięsa ;) Mój pies krwi nie dostaje i dostawać nie będzie, bo nie mam do niej dostępu. Dostaje za to olej z łososia czy skorupki z jajek :) Mimo tego, że głównym pożywieniem mojego psa jest surowe, to jak zostaje mi mięso po ugotowaniu zupy czy z obiadu, to takie coś również daję psu. Gotuję też psu wywar ze świńskich nóżek, bo niedawno zdiagnozowano u niej zwyrodnienie stawów i o stawy trzeba bardziej zadbać. Dostaje leki na stawy, dostaje glukozaminę, ale oprócz tego będzie też dostawać wywar z nóżek. To nie jest barf, bo nie jest surowe. Ale to moja decyzja jak i czym karmię psa :) Quote
martazobeniak Posted July 11, 2015 Posted July 11, 2015 Drodzy Dogomaniacy, mam do Was gorącą prośbę o pomoc w ustaleniu przykładowego jadłospisu, a w szczególności o pomoc w wyliczeniu dziennych dawek, dla dorosłej, około pięciokilogramowej shihtzaczki (aktywna, ale po sterylce). Do tej pory stosowałam karmienie mieszane (jedzenie domowe, częściowo surowe mięso / kości, na jeden posiłek dziennie przeważnie sucha karma - Acana, Husse, Marp, sporadycznie inne w ramach próbek), ale raz, że Tina ma obecnie na susz przeważnie długie zęby, dwa - zauważyłam, że zaczyna się drapać nawet przy tych karmach, przy których wcześniej tego nie robiła (objawy mijają po kilku dniach bez suszu), miewa do tego problemy z przepełnionymi gruczołami okołoodbytowymi. Zastanawiam się zatem nad zmianą sposobu żywienia i proszę o wszelkie sugestie. P.S. Jedyna nietolerancja w przypadku jedzenia domowego, jaką udało mi się jednocznacznie ustalić, dotyczy indyka. Quote
kasikz Posted July 19, 2015 Posted July 19, 2015 najpierw musisz ustalić dawkę dzienną i tygodniową dla psiaka, potem dawkę dzielisz procentowo na mięso 80% i warzywa 20%. Mięso również dzielisz procentowo, bo mięso to nie tylko mięsień, który pies musi jeść ale i kości, tłuszcz... dodajesz suple i patrzysz jak zadowolony psiak czyści miskę :) 1 Quote
martazobeniak Posted July 19, 2015 Posted July 19, 2015 najpierw musisz ustalić dawkę dzienną i tygodniową dla psiaka, potem dawkę dzielisz procentowo na mięso 80% i warzywa 20%. No ja właśnie przede wszystkim w kwestii tego liczenia dawek... Może byłby ktoś w stanie podpowiedzieć, ile czego dziennie dla pięciokilogramowej suczki po sterylce? Quote
kasikz Posted July 19, 2015 Posted July 19, 2015 Sterylizowane, umiarkowanie aktywne - około 1,5 % masy ciała psa. Przy czym po pewnym czasie zobaczysz czy jest to za dużo czy za mało. Quote
martazobeniak Posted July 19, 2015 Posted July 19, 2015 Dzięki, postaram się jakoś wyliczyć. ;) Quote
kasikz Posted July 21, 2015 Posted July 21, 2015 Jak idzie karmienie? Jak masz problem z wyliczeniem to napisz. Quote
martazobeniak Posted July 21, 2015 Posted July 21, 2015 Psica na razie wyjechała na wakacje z moimi rodzicami. Mam jeszcze dobrze ponad tydzień, żeby wszystko przemyśleć. :) Na wyjazd dałam awaryjnie małe opakowanie Acany, chociaż ona nad morzem suszu raczej nie tyka, zwłaszcza kiedy ma pod nosem świeżutkie ryby z portu i inne podtykane kąski. ;) Quote
Ares_biz_pl Posted August 14, 2015 Posted August 14, 2015 No wówczas jest to zrozumiałe,szczególnie jeżeli ma tyle nadmorskich przekąsek pod nosem. Z rybami jednak trzeba uważać ze względu na występujące się czasem ości,słyszałem już wiele podobnych przypadków kiedy potem były problemy,powikłania,więc miej na to uwagę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.