*Monia* Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Jutro o 6 rano mam egzamin na prawo jazdy, trzymajcie proszę za mnie kciuki ;-) 6 rano egzamin :crazyeye: Powodzenia! Akurat o tej porze już będę na nogach ;) Ale się psiska wyszalały i wytarmosiły :lol: Quote
Ewa&Duffel Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Dzięki wszystkim za kciuki, ale niestety nie udało się.Najechałam na linię podczas robienia łuku.Mówi się trudno i próbuje dalej ;) Zapisałam się na następny termin na sobotę 10 września o 7 rano. Wzięłam sobie jeszcze 2 jazdy doszkalające w tym tygodniu, głównie żeby ten łuk i inne manewry poćwiczyć. W ogóle to większość osób właśnie na tym łuku oblewa, jak się trochę poobserwuje plac...Nie wiem, czy źle go uczą, czy za mało...:roll: Quote
Amber Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Szkoda, że się nie udało, ale przy tym egzaminie nie ma żadnego wstydu, że się go nie zaliczyło za pierwszym razem ;). Powodzenia przy następnym podejściu :) Quote
gops Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 będę trzymać kciuki za kolejny egzamin! teraz mało kto zdaję za pierwszym razem, nie przejmuj się . Quote
Justa Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):Dzięki wszystkim za kciuki, ale niestety nie udało się.Najechałam na linię podczas robienia łuku.Mówi się trudno i próbuje dalej ;) Zapisałam się na następny termin na sobotę 10 września o 7 rano. Wzięłam sobie jeszcze 2 jazdy doszkalające w tym tygodniu, głównie żeby ten łuk i inne manewry poćwiczyć. W ogóle to większość osób właśnie na tym łuku oblewa, jak się trochę poobserwuje plac...Nie wiem, czy źle go uczą, czy za mało...:roll: Nie martw, ja też uwaliłam na łuku za pierwszym razem ;) Mnie uczyli na jakąś durną zasadę, że jak coś tam w okienku małym zobaczę to kierownicę skręcam 1,5 raza czy inne cuda.. Potem poszłam na jazdy doszkalające do kolesia, który nauczył mnie jechać po łuku 'do linii' patrząc w lusterku i do tej pory się to przydaje ! Quote
Amber Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Mi też instruktorska mówiła o tej zasadzie, ale zaraz potem oznajmiła, że to tylko teoria i żeby normalnie patrzeć w lusterka. Ćwiczyłam później ten łuk tyle razy, że mogłabym go zrobić z zamkniętymi oczami. Ważne żeby być na tyle oswojoną z manewrem aby wykonywać go machinalnie. Jazdy doszkalające to bardzo dobry pomysł, chyba zresztą większość osób je sobie potem bierze. Quote
taxelina Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Trzymamy kciuki za nastepne podejscie! Quote
zaba14 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Nie martw się oblanym egzaminem!! ja też oblałam za pierwszym razem na łuku, powodzenia następnym razem!! :) Quote
*Monia* Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):Dzięki wszystkim za kciuki, ale niestety nie udało się.Najechałam na linię podczas robienia łuku.Mówi się trudno i próbuje dalej ;) Zapisałam się na następny termin na sobotę 10 września o 7 rano. Wzięłam sobie jeszcze 2 jazdy doszkalające w tym tygodniu, głównie żeby ten łuk i inne manewry poćwiczyć. W ogóle to większość osób właśnie na tym łuku oblewa, jak się trochę poobserwuje plac...Nie wiem, czy źle go uczą, czy za mało...:roll: Szybko Ci się udało na kolejny zapisać, ja czekałam chyba miesiąc. A uwaliłam na... kierunkowskazach (a raczej ich braku) przy parkowaniu :evil_lol:. Powodzenia w sobotę :) Quote
kalyna Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 grunt to się nie przejmować... ja zawsze w niedzielę jeździłam z mamą na łuk i górkę, że miałam dopracowane je do perfekcji :) bo u nas jest plac otwarty, a poza tym on należy do tego zakładu gdzie ja się uczyłam jeździć więc luzik :) i strasznie szybko masz następny egzamin, bo ja czekałam po miesiącu :( Quote
dianusia921 Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Witamy :lol: https://lh6.googleusercontent.com/-M8yISCaE33M/Tgo6G8NoUMI/AAAAAAAAGHg/FTdpd69TOJ4/s512/DSC01201.JPG cudny mordziak :loveu::loveu::loveu::loveu: https://lh4.googleusercontent.com/-EDAGdumwreY/Tgo6uSmkLiI/AAAAAAAAGK0/xPRPLOlTKTY/DSC01257.JPG śliczny widok, trzy cudne goldki :loveu: https://lh5.googleusercontent.com/-0HaW_qWSipI/Tgo6CJZe5SI/AAAAAAAAGHE/1I6cQtkiW7I/DSC01194.JPG :loveu::loveu: Pozdrawiamy cudnego Duffelka ! Quote
*Magda* Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Nie łam się, zdasz następnym razem ;) Quote
kajkoowa Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Szkoda, że nie zaliczyłaś, ale żyje się dalej :) Trzymam mocniej kciuki za następne podejście :) Quote
Ewa&Duffel Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Mnie na kursie uczono tak, że kiedy cofamy i druga tyczka jest w połowie przednich drzwi, to wykonujemy jeden obrót kierownicą w prawo, potem powoli cofamy patrząc głównie w prawe lusterko i co jakiś czas do tyłu, kiedy w lusterku zobaczymy, że samochód znajduje się równolegle do linii, prostujemy koła i potem cofamy, w zależności od potrzeby lekko korygując tor jazdy. Dziś przez godzinę ćwiczyłam łuk i za każdym razem mi wychodziło :lol: Zła jestem na siebie, bo wiem, że to umiem, a na egzaminie się po prostu zestresowałam i zaczęłam robić jakieś głupoty, typu odkręcanie w niewłaściwą stronę :shake: Mam nadzieję, że w sobotę będzie lepiej, a nawet, jak obleję, to przynajmniej na mieście, a nie łuku :evil_lol: Dzięki za wsparcie i kciuki trzymajcie mocno w sobotę :) Quote
Justa Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Na egzaminie dochodzi stres, a problem robienia łuku 'na zasadę' polega na tym, że jak już przekręcisz tę kierownicę to jak coś pójdzie nie tak to już nie da rady tego odkręcić.. Ale trzymam kicuki, zeby tym razem się udało ;) Ja to się strasznie tym łukiem stresowałam, jak już mi się udało zrobić, to stwierdziłam - luzik :p Quote
Ewa&Duffel Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Justa napisał(a):Na egzaminie dochodzi stres, a problem robienia łuku 'na zasadę' polega na tym, że jak już przekręcisz tę kierownicę to jak coś pójdzie nie tak to już nie da rady tego odkręcić.. Ale trzymam kicuki, zeby tym razem się udało ;) Ja to się strasznie tym łukiem stresowałam, jak już mi się udało zrobić, to stwierdziłam - luzik :p No właśnie to jest problem...Chociaż jak się jedzie bardzo wolno to zazwyczaj jeszcze można jakoś zareagować... A Ciebie jak uczyli, tak po prostu cały czas patrzeć w lusterka i stopniowo skręcać ? Mi to się wydaje, że jak zaliczę ten łuk, to już dalej powinno pójść z górki ;) Quote
Justa Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Ewa&Duffel napisał(a):No właśnie to jest problem...Chociaż jak się jedzie bardzo wolno to zazwyczaj jeszcze można jakoś zareagować... A Ciebie jak uczyli, tak po prostu cały czas patrzeć w lusterka i stopniowo skręcać ? Mi to się wydaje, że jak zaliczę ten łuk, to już dalej powinno pójść z górki ;) Tak, ja później uczyłam się jedynie 'dostawiać' do linii w lusterku, stopniowo i poszło gładko ;) Quote
Daga&Maks Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 będę trzymać kciuki za drugie podejście do egzaminu :) Quote
Bonsai Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 A mi egzaminator zrobił psikus i na łuk włączył mi funkcję CITY (zdawałam na fiacie punto) i kierownica chodziła bardzo, bardzo leciutko - za bardzo. Ale jakoś dziwnie szybko dotarł do mnie ten fakt i nie dałam się wrobić. Inaczej najechanie na linię to byłaby kwestia sekund. :) Z łukiem miałam problem inny niż wszyscy - gorzej mi się podjeżdżało po łuku do przodu. :evil_lol: Do tyłu jechać to marzenie, toż wszystko widać w lusterkach. A z przodu to tak na wyczucie... Z resztą do dziś wolę wykonywać manewry tyłem. Ja zdałam za pierwszym razem, ale mógl mnie facet uwalić - po wyjechaniu z ośrodka nie miałam włączonych świateł. Kazał mi zjechać na bok i powiedział "niestety jest pani nieprzygotowana do jazdy". A ja w trymiga, jeszcze nie zdążył dokończyć zdania, patrzę na deskę rozdzielczą, brakuje mi jednej kontrolki i włączyłam te światła ( dziś się sobie dziwię - ale miałam jakieś meeega trzeźwe myślenie wtedy, chyba przez stres) i to mnie uratowało. Grunt to szybko, trzeźwo reagować. Resztę miałam już bez błędów. Zobaczysz, oswoiłaś się już z egzaminem, na drugim podejściu stresu nie będzie i zdasz bez błędu. :) Quote
agamer Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 polecam szklankę melisy przed wypić ;) Ja za pierwszym zdałam, może właśnie dzięki melisie ? :D Powodzenia przy następnym podejściu :D Quote
kajzera Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Ooo :) Wpadłam, żeby zaprosić na bazarek z bransoletkami http://www.dogomania.pl/threads/214168-Bransoletki-z-muliny-!-POMÓŻ-w-spłacie-długu-pszczyńskich-psów-BUDRYSEK-do-23.09?p=17587516#post17587516 Myślałam, że tu jakaś relacja z obozu będzie, a tu nic ;) A prawko kiedyś zdasz, byle do lutego, bo mają się przepisy zmienić o.O Quote
Kashdog Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Szkoda, że pierwsze podejście oblałaś, ale przy następnym musisz już zdać ;) Mi koleżanka opowiadała, że jej ciocia, gdy zdawała egzamin i jechała przez las, egzaminator powiedział, że jak chce to może sobie zatrąbić (bo już chyba była to kocówka egzaminu i tak na zakończenie sobie to uczcić, bo wszystko wcześniej miała dobrze), zatrąbiła i oblała egzamin...bo w lesie tego robić nie wolno. Także jak bym na takiego chama trafić bym nie chciała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.