sator_k_ Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Śliczny Duffel! Trzymam za Was kciuki. A jeśli będziecie mieć doła, to się nie przejmuj ;) Sator bardzo często uwstecznia się po paru dniach, a potem jest już ok :D Quote
taxelina Posted November 23, 2010 Posted November 23, 2010 Bardzo fajnie pozuje :loveu: Nam galeria ruszyla :razz: Quote
Ewa&Duffel Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 sator_k_ napisał(a):Śliczny Duffel! Trzymam za Was kciuki. A jeśli będziecie mieć doła, to się nie przejmuj ;) Sator bardzo często uwstecznia się po paru dniach, a potem jest już ok :D Dzięki :loveu: Zdaję sobie sprawę z tego, że aportowanie i ogólnie zabawa nigdy nie będą jego największą pasją, zdecydowanie bardziej woli węszyć, ale cieszę się, gdy chociaż kilka minut uda nam się razem pobawić, bo kiedyś i to było niemożliwe... deer_1987 napisał(a):Bardzo fajnie pozuje :loveu: Nam galeria ruszyla :razz: Dzięki :) Właśnie zauważyłam i zaraz się zabieram za przeglądanie ;) Kaja10014 napisał(a):Pięknie mu w tej obroży :loveu: Dzięki :loveu: Duffel coś się wczoraj pochorował :-( Jeszcze na popołudniowym spacerze wszystko było w porządku, biegał po polach, bawił się...wróciliśmy do domu, jak zawsze poszedł spać, ale spał strasznie długo, nie chciał za bardzo jeść, nawet nie poszedł z dziadkiem do garażu jak go wołał (zawsze dostaje tam kawałek chlebka, a to jego największy przysmak). Temperatury nie miał, ale w ogrodzie zwymiotował i zrobił biegunkową kupę, potem na spacerze też kilka razy się załatwiał. W obawie przed babeszjozą postanowiliśmy nie czekać i pojechaliśmy wieczorem do weta. Został dokładnie obejrzany, apetyt powrócił jak wet dał mu ciasteczko (:evil_lol:), najprawdopodobniej to tylko jakiś problem żoładkowo-jelitowy, może coś zjadł na spacerze. Dostał antybiotyk, a na wszelki wypadek jeszcze zastrzyk przeciw babeszjozie. Dzisiaj już jest zdecydowanie lepiej, jest żywszy, na spacerze biegał, załatwił się normalnie. Jedziemy jeszcze na zastrzyk wieczorem i chyba na tym się skończy. Quote
Paula03 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 [quote name='Ewa&Duffel'] Kładzie łapę tak powyżej kolana, na udzie ;) Spróbuję to może nagrać jutro, w ogóle przydałoby się jakiś sztuczkowy filmik zrobić... Aha :) No to nagraj, ja bym sobie taki filmik z przyjemnością obejrzała ;) http://lh5.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcGJaWNlI/AAAAAAAAAtA/Qu0v_bGVZzI/DSC03594.JPG Śliczną ma obróżkę :p http://lh6.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcKOrjg0I/AAAAAAAAAtg/ZlVHEgdKf00/DSC03603.JPG Widzę, że Duffel niszczy zniszczone już drzewo :D http://lh3.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcLiMu3fI/AAAAAAAAAtw/yszz05ZHXoE/DSC03607.JPG Kopacz :lol: Quote
Sylwia K Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 dobrze że już jest z nim ok. Pewnie coś zjadł i go brzuszek bolał. Quote
taxelina Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 No to dobrze ze juz lepiej, wyglaszcz go :loveu: Quote
Daga&Maks Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 całe szczęście że nic poważnego nie było, u Maksa też nieraz są problemy żołądkowe, ale pewnie głównie przez to że on lubi grzebać w śmietniku jak tylko nadarzy się okazja Quote
sator_k_ Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Może mu smok zaszkodził ;) A tak na serio niech chłopina wraca do zdrowia :) Quote
Lucky. Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 co on taki chorowity ? super, że już wszystko dobrze ! :) Quote
Ewa&Duffel Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 [quote name='Kaja10014']Dobrze, że to nic poważnego :) Na szczęście ;) Dziś byliśmy na ostatnim zastrzyku i już wszystko jest w porządku. [quote name='Paula03']Aha :) No to nagraj, ja bym sobie taki filmik z przyjemnością obejrzała ;) http://lh5.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcGJaWNlI/AAAAAAAAAtA/Qu0v_bGVZzI/DSC03594.JPG Śliczną ma obróżkę :p http://lh6.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcKOrjg0I/AAAAAAAAAtg/ZlVHEgdKf00/DSC03603.JPG Widzę, że Duffel niszczy zniszczone już drzewo :D http://lh3.ggpht.com/_etSO5tzDi_Y/TNbcLiMu3fI/AAAAAAAAAtw/yszz05ZHXoE/DSC03607.JPG Kopacz :lol: Zobaczymy, musiałabym poprosić kogoś, żeby nas nagrał,może się jutro uda ;) On uwielbia niszczyć przyrodę :diabloti: [quote name='Sylwia K']dobrze że już jest z nim ok. Pewnie coś zjadł i go brzuszek bolał. Pewnie tak, niestety śmieciarz z niego jest...:roll: [quote name='deer_1987']No to dobrze ze juz lepiej, wyglaszcz go :loveu: Zrobione ;) [quote name='Daga & Maks']całe szczęście że nic poważnego nie było, u Maksa też nieraz są problemy żołądkowe, ale pewnie głównie przez to że on lubi grzebać w śmietniku jak tylko nadarzy się okazja To nie wiedziałam, że Maks też taki amator śmieciowego żarcia jest ;) Duffel niestety zje wszystko, nawet obierki po ziemniakach :shake: A jego największy przysmak to chleb :roll: [quote name='sator_k_']Może mu smok zaszkodził ;) A tak na serio niech chłopina wraca do zdrowia :) Oj na pewno nie, smokiem to dawno temu się bawił :cool3: [quote name='Lucky.']co on taki chorowity ? super, że już wszystko dobrze ! :) Czy taki chorowity to raczej nie, on rzadko choruje...Ale jak już się coś dzieje, to lawinowo, dziś rozwalił sobie opuszek, nie jakoś tragicznie, chwilę pokulał i trochę krwi poleciało, ale już wszystko jest w porządku. Niestety ma bardzo szorstkie opuszki z tendencją do pękania, wet nam dziś poradził, żeby mu smarować regularnie, może to pomoze. [quote name='akaka']biduś, dobrze że już wszystko ok! Na szczęscie tak ;) Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że nie rozumiem swojego psa...O czym może to świadczyć taka sytuacja-bawimy się, a tu nagle pies staje albo siada bez ruchu, jakby całkowicie się wyłączając ? I dzieje sie to zupelnie nagle, jeszcze przed sekundą szalał za zabawką...W ogole ja nie wiem, jakie reguły on w swojej główce układa w związku z zabawą, no nie potrafię tego pojąć. Dziś znowu robiłam z siebie idiotkę, biegając z piskiem po łąkach, wymachując szarpakiem,a piesio jedynie co to łaskawie się poszarpał parę sekund i po chwili zero zainteresowania. Chyba całkowicie odstawię zabawki na parę dni, może to coś pomoże...:roll: Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Widzę, że nudzą już was te opowieści o problemach z zabawą...Cóż, ja też już mam chwilami dosyć. Pod koniec października odwiedziliśmy naszą ulubioną Choszczówkę, pojawili się także nowi towarzysze :) Fred Seta Mieszkają oni w naszej okolicy,także na miejsce przybyliśmy razem autobusem i podążyliśmy do punktu spotkania z Brutusem i Zoyą Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Doczekaliśmy się w końcu Brutusa i Zoyi Powitanie przyjaciół :D Seta w swoim żywiole Zamęczyli psa...jednego mniej:diabloti: Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Cała zgraja, tylko Seta gdzieś po krzakach buszuje Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Dałabyś ciacho, pańcia :cool3: Albo cię zjem :diabloti: Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Panowie znaleźli wodę...przełażąc przez dziurę w płocie :evil_lol: Quote
Ewa&Duffel Posted November 27, 2010 Author Posted November 27, 2010 Seta po kąpieli-każde żebro można policzyć :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.