kamila92 Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 To czekamy na wszystkie zdjęcia, również te z Choszczówki :) Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 park moczydlo to moje dziecinstwo, na kole mieszkala i nadal mieszka moja babcia :D Quote
Izabela124. Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Moi rodzice w sprawie zabierania psa na wakacje są normalni, bo Bobika wszędzie zabieramy ze sobą Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 kamila92 napisał(a):To czekamy na wszystkie zdjęcia, również te z Choszczówki :) Niedługo będą ;) deer_1987 napisał(a):park moczydlo to moje dziecinstwo, na kole mieszkala i nadal mieszka moja babcia :D Piękna okolica :) Izabela124. napisał(a):Moi rodzice w sprawie zabierania psa na wakacje są normalni, bo Bobika wszędzie zabieramy ze sobą No widzisz, to fajnie masz. Ale jednak z Bobikiem też jest łatwiej, bo to mały pies. U nas jak samochodem jadą 4 osoby + bagaże to ciężko o miejsce dla psa... Quote
Marta_Ares Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 u mnie rodzice maja podobne zdanie na temat jezdzenia z psem.... ;/ dopóki jeździłam z rodzicami Ares musiał zostawać pod opieka babci :( ;/ teraz na szczęście jezdze z Tztem i nie ma opcji, że pies zostaje, no chyba ze tak jak planujemy w sierpniu jechac pociagiem tylko na weekend to nie bede go ciagnąc pociagiem, do namiotu itp.... chociaz w tamtym roku byl z nami pod namiotem nad morzem i nie bylo tak zle :) Quote
Onomato-Peja Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Moi rodzice też jak najbardziej normalni pod względem zabierania psa ;) Mamy kombi, pies sobie leży elegancko w bagażniku zawsze i jeździmy z nim wszędzie : do rodziny, na wakacje, jak jadę na jazdy konne rodzice też psa biorą, chociaż muszą się nim wtedy ciągle zajmować, bo zazwyczaj w roku szkolnym jedziemy tylko na moja jazdę i wracamy ;) Ale po prostu u mnie nie ma czegoś takiego jak wakacje bez psa, miałam świnkę to też z nami jeździła wszędzie. Jedynie kot zostaje pod opieką babci, bo to nie dosyć, że aspołeczne i na widok obcego człowieka dostaje białej gorączki to jeszcze praktycznie widuję go tylko jak przychodzi się nażreć. U nas zwierzak to członek rodziny jak każdy inny, no jak już mówiłam oprócz aspołecznego kota dzikusa :p Quote
Shel Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Moi rodzice także nie chcą jeździć z psem. Ale da się to przeżyć ;) Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Marta_Ares napisał(a):u mnie rodzice maja podobne zdanie na temat jezdzenia z psem.... ;/ dopóki jeździłam z rodzicami Ares musiał zostawać pod opieka babci :( ;/ teraz na szczęście jezdze z Tztem i nie ma opcji, że pies zostaje, no chyba ze tak jak planujemy w sierpniu jechac pociagiem tylko na weekend to nie bede go ciagnąc pociagiem, do namiotu itp.... chociaz w tamtym roku byl z nami pod namiotem nad morzem i nie bylo tak zle :) No, chociaż Ty mnie rozumiesz ;) Ja na szczęście chyba ostatni raz już wyjeżdżam z rodzicami w te wakacje, pod koniec sierpnia kończę 18 lat, robię prawko i będziemy sobie sami z psem i znajomymi jeździć. Już się nie mogę doczekać. Onomato-Peja napisał(a):Moi rodzice też jak najbardziej normalni pod względem zabierania psa ;) Mamy kombi, pies sobie leży elegancko w bagażniku zawsze i jeździmy z nim wszędzie : do rodziny, na wakacje, jak jadę na jazdy konne rodzice też psa biorą, chociaż muszą się nim wtedy ciągle zajmować, bo zazwyczaj w roku szkolnym jedziemy tylko na moja jazdę i wracamy ;) Ale po prostu u mnie nie ma czegoś takiego jak wakacje bez psa, miałam świnkę to też z nami jeździła wszędzie. Jedynie kot zostaje pod opieką babci, bo to nie dosyć, że aspołeczne i na widok obcego człowieka dostaje białej gorączki to jeszcze praktycznie widuję go tylko jak przychodzi się nażreć. U nas zwierzak to członek rodziny jak każdy inny, no jak już mówiłam oprócz aspołecznego kota dzikusa :p My niby tez mamy kombi, ale i tak ojciec ciągle się wkurza, że pies mu brudzi w bagażniku, że pełno sierści w samochodzie i w ogole :roll: szczegolnie jak jedziemy na pływanie. Zachowuje się tak,jakby nie wiedział, jakie pies ma wymagania, kiedy się na niego decydowaliśmy. Zresztą komentarze, że mam bzika na punkcie Duffla, są na porządku dziennym. Ja to już ignoruję, niech sobie gadają, co chcą, całe szczęście długo już z nimi raczej nie pomieszkam. Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 [quote name='Shel']Moi rodzice także nie chcą jeździć z psem. Ale da się to przeżyć ;) No da się przeżyć, ale miło nie jest, jak oni wszystko planują, jakieś wycieczki czy coś, kompletnie nie myśląc o psie. Owszem, ma gdzie zostać, bo mieszkamy w domu z dziadkami, ale ja nie znoszę go z nimi zostawać. Wychodzi na 10 minutowe spacery, a dziadek tuczy go, ciągle mu coś dając do jedzenia:shake: Zdjęcia z pikniku w Choszczówce (pod koniec czerwca) Asha Joko Brutus Duffel Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Siedzieliśmy sobie na wielkiej górze z piachu, tak więc ujęcia z góry ;) Psy czasem nad odwiedzały ;) Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Fajnie ze przedstawiasz kto bedzie na fotach! Ja to z Tz jezdze ale my na wakacje nie jezdzim nigdy bo musimy w wakacje pracowac zeby miec na rachunki - nikt inny nam ich nie zaplaci :( ale czasami uda mi sie na agility czy nad morze wyciagnac go samochodem jak nie to kom. miejska te 2-3h jedziemy Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 [quote name='deer_1987']Fajnie ze przedstawiasz kto bedzie na fotach! Ja to z Tz jezdze ale my na wakacje nie jezdzim nigdy bo musimy w wakacje pracowac zeby miec na rachunki - nikt inny nam ich nie zaplaci :( ale czasami uda mi sie na agility czy nad morze wyciagnac go samochodem jak nie to kom. miejska te 2-3h jedziemy No tak, czasem nie można sobie pozwolić na wakacje :( Ale trochę wam zazdroszczę, bo jednak macie sporo bliżej do morza niż my, jak by się od nas dało dojechać komunikacją miejską, to na pewno byśmy z Dufflem jeździli. Czas na wodę! Brutus obserwator Nadciąga mokry huragan ! Duffel i Asha pływają w serduszku ;) Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 No co tam, pańcia ? Mozolna wspinaczka... Na razie tyle ;) Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 [quote name='Ewa&Duffel']No tak, czasem nie można sobie pozwolić na wakacje :( Ale trochę wam zazdroszczę, bo jednak macie sporo bliżej do morza niż my, jak by się od nas dało dojechać komunikacją miejską, to na pewno byśmy z Dufflem jeździli. Nie zazdrosc bo teraz prawie nigdzie jechac nie mozna.. i tak az do 31 sierpnia... a tak to wiekszosc plaz i tak kamienista to ja dziekuje... http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsl0yT-pI/AAAAAAAANiQ/uGQcM0yhZts/DSC05569.JPG Fajny ksztalt! Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 [quote name='deer_1987']Nie zazdrosc bo teraz prawie nigdzie jechac nie mozna.. i tak az do 31 sierpnia... a tak to wiekszosc plaz i tak kamienista to ja dziekuje... http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsl0yT-pI/AAAAAAAANiQ/uGQcM0yhZts/DSC05569.JPG Fajny ksztalt! No ale wcześniej i pozniej można, więc jednak wam trochę zazdroszczę ;) A ja w sumie lubię kamieniste plaże, bo przynajmniej piach się wszędzie nie przyczepia. Ciekawie wyszło ;) Właśnie patrzę, ile mam u was stron do nadrobienia :diabloti: Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 [quote name='Ewa&Duffel']No ale wcześniej i pozniej można, więc jednak wam trochę zazdroszczę ;) A ja w sumie lubię kamieniste plaże, bo przynajmniej piach się wszędzie nie przyczepia. Ciekawie wyszło ;) Właśnie patrzę, ile mam u was stron do nadrobienia :diabloti: No ale na takich kamienistych ciezko sie normlanie rozlozyc, psy wola kopac w piasku i sie tarzac w piasku. 17 sierpnia kastruje sherry i byc moze zanim jakos w polowie wrzesnia bede miec praktyki uda mi sie pojechac na plaze o ile sie zagoi ladnie brzuszek czekaj czekaj :D zmiejszam nowe zdjecia a zaraz na blogu wstawie relacje z tej 3 i ostatniej wycieczki z rodzicami moze tak latwiej Ci bedzie? Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 deer_1987 napisał(a):No ale na takich kamienistych ciezko sie normlanie rozlozyc, psy wola kopac w piasku i sie tarzac w piasku. 17 sierpnia kastruje sherry i byc moze zanim jakos w polowie wrzesnia bede miec praktyki uda mi sie pojechac na plaze o ile sie zagoi ladnie brzuszek czekaj czekaj :D zmiejszam nowe zdjecia a zaraz na blogu wstawie relacje z tej 3 i ostatniej wycieczki z rodzicami moze tak latwiej Ci bedzie? Mam nadzieję, że sterylka pojdzie bezproblemowo. Jakoś nadrobię, lubię was czytać ;) Właśnie wróciłam ze spaceru na siku z Dufflem, jest tak gorąco,ze zwariowac mozna, ja cała płynę, a ten głupek sobie patyczki obgryza :diabloti: Ale za to dziś chłodziliśmy się obydwoje w basenie i pewnie jeszcze to zrobimy ;) Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Ewa&Duffel napisał(a):Mam nadzieję, że sterylka pojdzie bezproblemowo. Jakoś nadrobię, lubię was czytać ;) Właśnie wróciłam ze spaceru na siku z Dufflem, jest tak gorąco,ze zwariowac mozna, ja cała płynę, a ten głupek sobie patyczki obgryza :diabloti: Ale za to dziś chłodziliśmy się obydwoje w basenie i pewnie jeszcze to zrobimy ;) Ja tez mam nadzieje.. juz teraz ma problemy po urojonej - po kazdej cieczce ma urojona ale dopiero teraz wieksze problemy sie pojawily i przd 10 dni dostaje antybiotyk i jeszcze inne lekarstwo. Kosztuje tu sterylka ogromna kase ale trzenba to trzeba. Niuni nie kastrujemy :) Super! Milo nam to czytac! ja zmiejszylam nastepne zdjecia bo korzystam ze tz nie ma w domu, zdjecia sa na jego kompie i jak on w domu to nie mam jak zmiejszyc :( No wlasnie Valter zaraz idzie na spacer to moze i nasze sie rusza... choc watpie... nastepny o 20 spacer jest o wiele bardziej milej przyjety :P Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 deer_1987 napisał(a):Ja tez mam nadzieje.. juz teraz ma problemy po urojonej - po kazdej cieczce ma urojona ale dopiero teraz wieksze problemy sie pojawily i przd 10 dni dostaje antybiotyk i jeszcze inne lekarstwo. Kosztuje tu sterylka ogromna kase ale trzenba to trzeba. Niuni nie kastrujemy :) Super! Milo nam to czytac! ja zmiejszylam nastepne zdjecia bo korzystam ze tz nie ma w domu, zdjecia sa na jego kompie i jak on w domu to nie mam jak zmiejszyc :( No wlasnie Valter zaraz idzie na spacer to moze i nasze sie rusza... choc watpie... nastepny o 20 spacer jest o wiele bardziej milej przyjety :P To rzeczywiście, jak po każdej cieczce ma ciążę urojoną, to są duże wskazania do sterylizacji. I ona, i wy nie będziecie się męczyć. Tylko szkoda, że u was to aż tyle kosztuje... A Duffel na spacerach zachowuje się, jakby nie odczuwał tego upału, ale ja jednak pilnuję, żeby w ciągu dnia tylko na krotko wychodzić, a dłuższy spacer pozno wieczorem. O przegrzanie nietrudno... Quote
taxelina Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Ewa&Duffel napisał(a):To rzeczywiście, jak po każdej cieczce ma ciążę urojoną, to są duże wskazania do sterylizacji. I ona, i wy nie będziecie się męczyć. Tylko szkoda, że u was to aż tyle kosztuje... A Duffel na spacerach zachowuje się, jakby nie odczuwał tego upału, ale ja jednak pilnuję, żeby w ciągu dnia tylko na krotko wychodzić, a dłuższy spacer pozno wieczorem. O przegrzanie nietrudno... No ja pewnie gdyby nie to ze teraz mam szkole (i dostaje pewna czesc pieniedzy od panstwa a czesc pozyczam) i udalo sie troche pracy znalesc (kasa za szkole na rachunki, kasa za prace na sterylke) to wykonam zabieg, inaczej bym pewnie jeszcze kilka lat zbierala.... 4500 kr kosztuje jak ja mam od panstwa 8000 z czego 3000 na splate mieszkania, 3443 czynsz, 500 kr prad, 900 bilet na cale wojewodztwo, ok 2000 na jedzenie, plus inne rozne rzeczy jak telefon komorkowy, jedzenie dla zwierzynca.... sama widzisz :) No wlasnie on ma jeszcze dluzsze futro niz nasze - nasze to leza gdzies po katach tylko Sherry z Valterem sie nawalaja choc upal a potem leza ledwo zywe.. Quote
Onomato-Peja Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Ewa&Duffel napisał(a): My niby tez mamy kombi, ale i tak ojciec ciągle się wkurza, że pies mu brudzi w bagażniku, że pełno sierści w samochodzie i w ogole :roll: szczegolnie jak jedziemy na pływanie. Zachowuje się tak,jakby nie wiedział, jakie pies ma wymagania, kiedy się na niego decydowaliśmy. Zresztą komentarze, że mam bzika na punkcie Duffla, są na porządku dziennym. Ja to już ignoruję, niech sobie gadają, co chcą, całe szczęście długo już z nimi raczej nie pomieszkam. Wystarczy w bagażniku położyć jakiś stary koc ;) http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsy39rQUI/AAAAAAAANjY/EvhC_xgF87Q/DSC05588.JPG murzyn :eviltong: http://lh3.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsggMJhjI/AAAAAAAANhs/oY8eogjPjy4/DSC05560.JPG - kamuflaż świetny! Świetne też musiało być zmywanie go :cool3: http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsl0yT-pI/AAAAAAAANiQ/uGQcM0yhZts/DSC05569.JPG Moja kumpela ma za domem podobny staw/jezioro w takiej dziurze ogromnej :lol: Chcę się tak kiedyś z Raszplą przejechać. Quote
Ewa&Duffel Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Onomato-Peja napisał(a):Wystarczy w bagażniku położyć jakiś stary koc ;) http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsy39rQUI/AAAAAAAANjY/EvhC_xgF87Q/DSC05588.JPG murzyn :eviltong: http://lh3.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsggMJhjI/AAAAAAAANhs/oY8eogjPjy4/DSC05560.JPG - kamuflaż świetny! Świetne też musiało być zmywanie go :cool3: http://lh6.ggpht.com/_vXP5Ntf2E7E/TCdsl0yT-pI/AAAAAAAANiQ/uGQcM0yhZts/DSC05569.JPG Moja kumpela ma za domem podobny staw/jezioro w takiej dziurze ogromnej :lol: Chcę się tak kiedyś z Raszplą przejechać. Powiesz to mojemu ojcu...:roll: mamy specjalną matę i naprawdę się sprawdza, ale sierść niestety trochę wychodzi i zawsze będzie wychodzić, jednak nie są to jakieś straszne ilości, a jemu i tak przeszkadza :roll: Kamuflaż sam się wykruszył :evil_lol: To są zalane dziury po wyrobisku piasku, woda super, czyściutka i co najważniejsze pusto tam jest, bo niewiele osob zna to miejsce. Ja sama tez bym tam nie trafiła ;) Quote
kamila92 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Super te zdjęcia z Choszczówki, psiaki miały super spacerek :) Duffel jaki czyściutki :P Co do wyjazdu z psem to Cię pocieszę jak dobrze wiesz ja mam dwa, moja matka cały czas mi gada że one wszystko mi komplikują, przeszkadzają ,a ja chcę jeszcze trzeciego...za wyjazdem z psami też nie jest ,a ja jej cały czas daje przykłady ,że jak się chce to można. Bo można! Pokazuje jej czasami na różnych forach jak ludzie ze swoimi psami wyjeżdżają nie tylko nad nasze morze ale również w różne miejsca w Europie ;) Jak już nie wie co powiedzieć to mówi że z jednym psem można wyjechać ale z dwoma? To jej kiedyś pokazałam jak ludzie z całymi sforami wyjeżdżają ale wiesz ona cały czas szuka pretekstu. Mój ojciec wręcz przeciwnie jest za wyjazdami z psami teraz akurat nie może wyjeżdżać ale stara się zabierać dziewczyny nad wodę itd Teraz w weekend prawdopodobnie śmigamy na mazury ;) Chcesz zobaczyć moje samochody jakie są czyściutkie hehe? :P Jak się włączy dmuchawę to wszystko lata :P Oczywiście żeby nie było po każdej jeździe z psami sprzątamy ;) I też robię sobie prawo jazdy ,w tym roku już mi się pewnie nie uda ale w przyszłym się o prawko postaram i odłożę trochę pieniędzy na jakiś samochód żebym mogła dziewczyny wszędzie zabierać. Ja mojej matce powiedziałam ''zobaczysz jak będę miała prawko to Ci pokarzę że z psami można wyjeżdżać tylko trzeba chcieć'' :) Na przyszły rok planuję się też wyprowadzić i mieć do tego czasu już 3 psa , jak wyjdzie zobaczymy ;) Quote
Feigned Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 ale Ci zazdroszczę! wszyscy sobie teraz prawka robią, a ja dopiero za rok mogę :( wyczekuję tego z utęsknieniem :evil_lol: Duffel jest cudnyyyy :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.