Kashdog Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 No to się porobiło... Zdrowia życzymy dla Duffla ! Quote
bianka19 Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 wiedziałam, że jak wyjadę to coś się stanie mojemu Duffelkowi.. wydziedziczam cię! :diabloti: zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka! ;) Quote
Ewa&Duffel Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 [quote name='deer_1987']Gratulacje z powodu zdania teori! Nie zazdroszcze Ci nadrabiania u nas tych prawie 800 zdjec ze sztokholmu :razz: Ale zawsze bedzie nam milo jak do nas zajrzysz :loveu: Dziękuję :) Z każdym dniem coraz więcej do nadrabiania...strasznie długo u was nie pisałam, ale czytam, bo chcę wszystko obejrzeć ;) A Sztokholm bardzo lubię, więc zdjęcia chętnie zobaczę :) [quote name='magdabroy']Gratuluję teorii :) Dzięki :) [quote name='lora']Świetne zdjęcia z obozu. Duffel wygląda tak dostojnie. Tez kiedyś musimy się wybrać na taki obóz. To akurat był zjazd, na obozie byliśmy od 6 do 13 sierpnia...i to raczej był nasz pierwszy i ostatni obóz. Zaraz napiszę dlaczego. [quote name='Amber']Ewa, a on miał robione zeskrobiny? Nie, nie miał. Od jutra zaczyna przyjmować Eurythox na niedoczynność tarczycy i zobaczymy. [quote name='wiki4']https://lh3.googleusercontent.com/-GfvIwl7KgvU/Tgo10GsYReI/AAAAAAAAFxs/K3pRuaaqKUA/DSC00824.JPG Hahaha :D:D I gratulacje teorii :) :) [quote name='motyleqq']doskonale :) ja proponuję w góry jechać po 10, bo na początku września się będziemy przeprowadzać, a chciałabym też 10 na wystawie być :) no i moi rodzice wtedy przyjeżdżają, bo w tym samym czasie jest kocia wystawa. Mi pasuje ;) też bym chciała na wystawę iść. Jutro obgadamy szczegóły może ;) [quote name='kamila92']Ojej biedny Duffel :sad: Trzymamy za niego kciuki i łapki szczególnie Pumka :) Dla swojej narzeczonej musi szybko wyzdrowieć :cool3: A już jutro się zobaczą...:loveu::lol: [quote name='Kaja10014']Gratki tej teorii :) No i kciukam mocno za Duffelka zdrówko! [quote name='sator_k_']Ja właśnie też nadrabiam braki w galeriach :) Trzymam kciuki za Duffla, oby jak najszybciej wrócił do zdrowia. [quote name='Izabela124.']Dużo zdrówka Duffelkowi życzę :smile: [quote name='Kashdog']No to się porobiło... Zdrowia życzymy dla Duffla ! Dzięki :) [quote name='Justa']I jak Duffelek się czuje? [quote name='deer_1987']Jak tam Duffel? [quote name='Paula03']Jak tam Duffel? Duffel czuje się zdecydowanie lepiej, zaraz napiszę dokładniej. [quote name='bianka19']wiedziałam, że jak wyjadę to coś się stanie mojemu Duffelkowi.. wydziedziczam cię! :diabloti: zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka! ;) ;) [quote name='dOgLoV']Wracajcie do nas !!!! [quote name='deer_1987']Gdzie zaginelas? :) Już jestem, jestem ;) Quote
Ewa&Duffel Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 No, trochę nas tu nie było ;) Od 6 do 13 sierpnia byliśmy na obozie. Jak już wcześniej napisałam, niestety raczej ostatnim. Przez pierwsze 2 dni było super, Duffel chętnie ćwiczył, był przyjaźnie nastawiony do wszystkich psów. 3 dnia nadszedł niestety kryzys...Najpierw złapał szczeniaka, który podszedł do znalezionego przez niego na ziemi konga (swoją drogą mądry pomysł zabawki z jedzeniem rozrzucać na terenie, na którym jest kilkanaście psów :roll:), potem rzucili się na siebie z goldenką-znowu poszło o jedzenie, w ćwiczeniu nagradzaliśmy psy rzucając chrupki na ziemię, akurat któryś tak poleciał, że obydwa psy jednocześnie do niego dobiegły...no i awantura gotowa :-( Potem już do końca obozu Duffel był strasznie poddenerwowany i zestresowany, podwarkiwał cały czas na inne psy, nie życzył sobie ich obecności. Swoją drogą trochę go rozumiałam, bo niektóre nie miały za grosz wyczucia, skacząc po odpoczywającym psie czy chwytając go wtedy za ogon. Pod koniec to już naprawdę przeginał, warczał na każdego psa, który podszedł bliżej, a najgorzej było w trakcie ćwiczeń-raz się rzucił nawet na seterkę :-( Nie wiem do końca, czym to było spowodowane, pierwszy raz mój pies się w taki sposob zachowywał. Od czasu powrotu do domu takie zachowanie ani razu nie miało miejsca, z każdym psem się ładnie wita i ignoruje albo bawi. Z pozytywnych rzeczy, ładnie ćwiczył, skupiał się. Poznaliśmy parę nowych fajnych zabaw, m.in. kształtowanie, szukanie przedmiotów. Bawiliśmy się w tropienie, ale Duffel nie do końca jeszcze rozumie, że ma używać nosa. Była tam świetna woda i tu kolejne rozczarowanie, Duffel miał ją w nosie, wolał szukać jedzenia (sporo osób robiło tam grilla i potem walały się resztki, pomimo stojącego obok kosza na śmieci:angryy:). Zainteresował się dopiero, kiedy ja weszłam i sobie potem razem pływaliśmy. Podsumowując, teren bardzo fajny (Sikórz)-pola, jezioro,niedaleko las, ale obozy widocznie nie są dla mojego psa. Wątpię, żeby chodziło o liczbę psów, bo na zjeździe było ich znacznie więcej i żadnych incydentów agresywnych, nawet wszyscy podziwiali go, ze taki spokojny, podczas gdy sporo samców na siebie burczało. Może treningi, a może w jakimś stopniu osłabienie wywołane chorobą spowodowało, ze ze stresu zaczal atakować inne psy :-( Teraz odnośnie zdrowia. Jest lepiej, ma zdecydowanie więcej energii, sierść się trochę polepszyła, przytył do 37,5 kg. Jednak objawy niedoczynności tarczycy ciągle są, więc od jutra zaczyna przyjmować hormon. Dopiero od jutra, bo w czwartek wróciłam z tygodniowego wyjazdu do Chorwacji. Duffel został z dziadkami i wetka poradziła, żeby odczekać do mojego powrotu i dopiero wtedy zacząć podawać lek. Mam mnóstwo zdjęć, nie wiem, kiedy to wszystko powstawiam. Przepraszam tez za coraz większe zaległości w waszych galeriach, wszystko ponadrabiam stopniowo, obiecuję ;) Quote
taxelina Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Trzymamy mocno kciuki za jego zdrowie! Spokojnie poczekamy na zdjecia :loveu: Quote
łamAga Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Oj to mieliście niezłe przygody , może Duffel akurat potrzebował wtedy spokoju a psy go zaczepiały to trzeba było sie odgryźć ;) Najważniejsze że zdrówko dopisuje ;) Czekamy na fotorelacje :lol: Quote
sator_k_ Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Ja myślę, że bardzo prawdopodobne jest to, że zachowanie Duffla było spowodowane zdrowiem. Dobrze, że zaczyna mu się poprawiać. Teraz czekam na zdjęcia :) Quote
Amber Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Ufff w końcu dałaś znak życia. W myśl mojej zasady, milczenie = kłopoty zaczynałam się martwić. O zachowaniu Duffla na wyjeździe myślę, że to na pewno było spowodowane zdrowiem. W końcu tarczyca odpowiada za hormony, a one znowu odpowiadają za wszystko co się dzieje w organizmie. Rozumiem, że z badań krwi wyszło, że jest to tarczyca? Czy z kupą już wszystko OK? Mam nadzieję, że leki pomogą i Duffel znów odzyska wigor :). Quote
Sylwia K Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Ewa&Duffel napisał(a): Mam mnóstwo zdjęć, nie wiem, kiedy to wszystko powstawiam. no to w takim razie czekamy an foto Quote
Ewa&Duffel Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 deer_1987 napisał(a):Trzymamy mocno kciuki za jego zdrowie! Spokojnie poczekamy na zdjecia :loveu: lora napisał(a):Zdrówka dla Duffelka! Dziękuję :) dOgLoV napisał(a):Oj to mieliście niezłe przygody , może Duffel akurat potrzebował wtedy spokoju a psy go zaczepiały to trzeba było sie odgryźć ;) Najważniejsze że zdrówko dopisuje ;) Czekamy na fotorelacje :lol: Również doszłam do takiego wniosku. Tylko że w pewnym momencie jego zachowanie było już zupełnie nieuzasadnione, burczał jak pies przechodził obok niego, w ogóle się nim nie interesując nawet :roll: Ale cieszę się, że wszystko już wróciło do normy. sator_k_ napisał(a):Ja myślę, że bardzo prawdopodobne jest to, że zachowanie Duffla było spowodowane zdrowiem. Dobrze, że zaczyna mu się poprawiać. Teraz czekam na zdjęcia :) Ja już się zaczęłam martwić, że będę mieć problem z agresją do psów :-( Ale na szczęście minęło. Chociaż zauważyłam, że ostatnio zrobił się bardziej wrażliwy na wszelkie oznaki dominacji, nie znosi, kiedy pies kładzie mu łapę czy pysk na grzbiecie. Amber napisał(a):Ufff w końcu dałaś znak życia. W myśl mojej zasady, milczenie = kłopoty zaczynałam się martwić. O zachowaniu Duffla na wyjeździe myślę, że to na pewno było spowodowane zdrowiem. W końcu tarczyca odpowiada za hormony, a one znowu odpowiadają za wszystko co się dzieje w organizmie. Rozumiem, że z badań krwi wyszło, że jest to tarczyca? Czy z kupą już wszystko OK? Mam nadzieję, że leki pomogą i Duffel znów odzyska wigor :). Nie było jakoś czasu się odezwać ;) W badaniu krwi hormony wyszły na dolnej granicy normy. Konsultowałam to z kilkoma weterynarzami i wszyscy stwierdzili, że w takiej sytuacji, kiedy objawy wyraźnie wskazują na niedoczynność tarczycy, hormony się podaje. Nie jest to jakaś strasznie duża dawka, zobaczymy, jak na nią zareaguje. A z żołądkiem się już unormowało, ale może też to być zasługa tego, że za radą pewnego weterynarza przeszliśmy częściowo na gotowane. Poprawa była widoczna dosłownie z dnia na dzień, kupy mniejsze i bardziej zwarte, załatwia się teraz zazwyczaj 2 razy dziennie, czasami 3. Poprzednio potrafił na każdym spacerze załatwić się 2-3 razy :roll: Sylwia K napisał(a):no to w takim razie czekamy an foto :) Quote
Ewa&Duffel Posted August 28, 2011 Author Posted August 28, 2011 Wybraliśmy się dziś na paradę labradorów. W porównaniu z zeszłym rokiem to totalna porażka :shake: Miejsce beznadziejne, ciasno, nie ma żadnego kawałka trawy gdzie można by spuścić psy, żadnej wody. Wielki tłum w małym miejscu. Organizacja też kiepska, wszędzie były informacje, że parada zaczyna się o 12, dopiero na miejscu okazało się, że od 12 są różne pokazy umiejętności psów asystujących, a właściwa parada zaczyna się o 15 :roll: Wielka przyjemność dla psów czekać 3 godziny w upale... Tak wiec wzieliśmy gratisy z RC, kupiliśmy jeden pakiet i wróciliśmy ;) Jeszcze trochę zdjęc ze zjazdu goldenow Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.