kiiniaa Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 W niedzielę wizyta, jak zkoleguje się z dziewczynką to na początku tygodnia ciachanko i za parę dni do domku :lol: Quote
kasiaNDM Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Jakiś idiot kupił Zoltana na allegro heh ale najlepszy jest mail.... "Kiedy mozna sie dowiedziec z ty psem i gdzie i prosze o jak najszybsza odpowiedz bo chce tego psa" Oczywiscie odpowiednio odpisałam ;) Nie wiem Ci ludzie nie czytają ogłoszeń żeby nie licytować :mad: Quote
kiiniaa Posted October 24, 2008 Author Posted October 24, 2008 "witam, to jest czysty amstaff?? nie mieszany?/ za ile sie wylicytuje za tyle mozna go kupic?? " nawet nie odpisywałam:diabloti: Na moich aukcjach na szczęście licytowały osoby chcące mu "podarować jeden dzień" wielkie dzięki dla wszystkich :Rose: Quote
ludwa Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 nie, brudny, ze schronu...a palant z gościa porażający:angryy: Naprawdę aż Cię podziwiam za cierpliwość, bo mnie taka głupota powala i mogłabym się nie opanować i odpisać kretynom:angryy: Quote
kiiniaa Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Szkoda życia, szczególnie że z kretynami muszę gadać. Jeden pan mocno zgrzany dzwonił o 23:55 oczywiście w sprawie AMSTAFFA...:wallbash: Quote
idusiek Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 ja też mam takie telefony w sprawie ONków- "mieszaniec czy rasowy? kiedy mozna zabrac?" :shake: a najbardziej lubię tych, ktorzy są pijani i nie wiedzą w sumie czego chcą :cool1: albo takich, do ktorych oddzwaniam a oni mi wpierają, że nie dzwonili pod ten numer w ogole i o co chodzi ...:cool1: Quote
kiiniaa Posted October 25, 2008 Author Posted October 25, 2008 Nie mogę się powstrzymać:diabloti: znowu o kastracji od szczęśliwej posiadaczki młodej amstaffki:cool3: " Konsultowaliśmy dzisiaj tą kwestię z 2 weterynarzami, którzy opiekują się naszymi psami i niestety nie podzielają pozytywnej opinii na temat kastracji stąd też nasze pytanie. > > > > Nie wiem również jak w przypadku Państwa działań jest to uregulowane prawnie (konieczna/wymagana sterylizacja i absolutny brak możliwości adopcji psa bez sterylizacji), na podstawie jakiego artykułu, jakich zezwoleń czy wytycznych? > > > > wrrrrr > > > > Rozumiem, że nie ma możliwości adopcji psa bez sterylizacji i samemu zadecydowania o jej konieczności (a raczej przez weterynarza prowadzącego)? Nie jest to przecież zabieg ratujący życie zwierzęciu tylko okaleczający. Quote
kasiaNDM Posted October 25, 2008 Posted October 25, 2008 ah kocham to :) ty ty nie dobra ciotko! Psa krzywdzisz :) apropo Romea "Witam chciałem się zapytac skąd ten pies jest w schronisku" "Ale który pies" ? "Amstaff Romeo" Pale głupa - "Pies został znaleziony i dlatego jest w schronisku" "Ale gdzie dokładnie bo ja go chce" "Pies nie jest do oddania od tak - trzeba spełniac odpowiednie warunki itd (...) "Koleś czy ty jestes taki tępy? Chyba mówie, że go chce to przyjadę i pogadamy a nie mi tu z jakimiś gównami wyjeżdzasz" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
kiiniaa Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 "Witam chciałem się zapytac skąd ten pies jest w schronisku" "Ale który pies" ? "Amstaff Romeo" Pale głupa - "Pies został znaleziony i dlatego jest w schronisku" "Ale gdzie dokładnie bo ja go chce" "Pies nie jest do oddania od tak - trzeba spełniac odpowiednie warunki itd (...) "Koleś czy ty jestes taki tępy? Chyba mówie, że go chce to przyjadę i pogadamy a nie mi tu z jakimiś gównami wyjeżdzasz" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No i wymiękłam o 8:00 rano:flaming: Zoltan wczoraj wieczorem pojechał z nową rodziną i z nową dziewczyną do domu;) Koleżanka troszkę się obraziła:evil_lol: (do tej pory była sama jedna ) ale mimo wszystko zachowywała się bardzo przyzwoicie. Cały dzień ustawiała małolata, ale niezbyt groźnie.... Tych dwoje to materiał na super duet:loveu: Dzisiaj wizyta u doktora i szybkie cięcie:razz: Może nowa rodznka się zaloguje i sama będzie zdawała relacje:cool3:? Quote
idusiek Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 ojej , ojej !!!!! Gratulacje dla Zolka- Lolka i kinii- super dziewczyny :loveu: :cunao:jupiiiiiiiiii ! ! ! Quote
ludwa Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 o rety, aż chętnie bym to opiła....;). GRATULUJĘ Quote
kasiaNDM Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 super :multi::multi::multi: to jest tydzień cudów dla amstaffów... :evil_lol: Quote
kiiniaa Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Nocka minęła spokojnie ( dla spokojniejszego snu po dniu pełnym wrażeń psiaki były rozdzielone) Anger-rezydentka w pokoju z najmłodszym domownikiem, a Zoltan z Pańciem i Pańcią, trochę w łóżku:evil_lol: trochę na podłodze Zoltan z rana odwiedził weta (jeszcze nie wie po co:diabloti:). Wszystko jest o.k. w środę po 15:)) już sobie nie podzwoni...:eviltong: Quote
idusiek Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 a co ? dzwoneczek mu zabierasz? :evil_lol: Quote
Basia i Barni Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 kiiniaa napisał(a):Nocka minęła spokojnie ( dla spokojniejszego snu po dniu pełnym wrażeń psiaki były rozdzielone) Anger-rezydentka w pokoju z najmłodszym domownikiem, a Zoltan z Pańciem i Pańcią, trochę w łóżku:evil_lol: trochę na podłodze Zoltan z rana odwiedził weta (jeszcze nie wie po co:diabloti:). Wszystko jest o.k. w środę po 15:)) już sobie nie podzwoni...:eviltong: ha ha ha niepodzwoni nie no :evil_lol: ha ha super hasło gratuluję szybkiej akcji i podziwiam cierpliwosc dziewczyny na głupkowate pytanie- rece opadają cudny psiak Quote
rbert Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Witam wszystkich,którym leżało na sercu dobro Zoltana... mam nadzieję, że w dalszym ciągu będziecie ciekawi jak ułoży się jego psie życie :ylsuper: .. na początku chciałbym wraz z żoną podziękować pani Krystynie (tutaj kiiniaa), za to, że poświęciła nam cały dzień i dołożyła wszelkich starań, żeby pierwszy kontakt z psem odbył się jak należy:cool2:. Kiiniaa trochę już nadmieniła jak przebiegła piersza noc w nowym domu, więc nie będę się powtarzał i powiem lepiej co było dalej :shiny: ... Nazajutrz ... kiedy wstaliśmy wszyscy po podróży okazało się, że naszej suce nie śniło się, że w jej domu jest 'obcy'... no i zaczęło się... Zoltan nie mógł praktycznie zbliżyć się do nikogo z domowników bo zaraz go atakowała... praktycznie to nic nie mógł :shake: ... Mieliśmy pozostać w Katowicach do zabiegu Zoltana (odbędzie się w środę) ale z powodu tych ciągłych ataków uznaliśmy, że natychmiast pakujemy psy i jedziemy do naszego domu zlokalizowanego koło Raciborza. Mieliśmy nadzieję, że tam znacznie łatwiej będzie przebiegał proces adaptacji psa do nowych warunków. Na marginesie chciałbym wam powiedzieć, że właśnie tam będzie mieszkał Zoltan (obecnie sprzedaliśmy mieszkanie w Katowicach i praktycznie jesteśmy na walizkach ). Zoltan 'kupił' w naszej rodzinie praktycznie każdego, wycałował po psiemu mnie, żonę,syna....babcie i dziadka :lol: także... Kiedy moi rodzice go zobaczyli to oczy im :crazyeye: wylazły :-D... nie wyobrażali sobie, że pies o którym mówiliśmy będzie aż tak potężny. Zoltan przywitał się serdecznie lizaniem w ucho i ... później już były tylko pieszczoty :lol: ... niestety nie wszyscy podzielali tę radość... jak się domyślacie psia część rodziny tj. dwie nasze suki nie pogodziły się łatwo. Anger i Inka... kiedy tylko nadażyła się okazja 'przypominały' nowemu gdzie jego miejsce i co może...(najgorzej było w domu)... wieczorem jednak można było powiedzieć 'pierwsze koty za płoty'... zdajemy sobię sprawę z tego, że 'sprawa' nie została jeszcze do końca załatwiona, ale mamy nadzieję, że już będzie łatwiej ;) . Zoltan wydaje się być naprawdę szczęśliwy.. jest jeszcze taki ufny... ma się wrażenie że jest u nas od dawna. Widzę, że rozpisałem się hohoho... dlatego czas kończyć. Na koniec jeszcze raz dziękujemy pani ... pani Krystyno.. mamy nadzieję, że odwiedzi pani Zoltana w jego nowym domu. Postaramy się także od czasu do czasu zamieszczać nowe wątki z jego życia i ...fotki oczywiście :p Quote
idusiek Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 z niecierpiiwoscią zatem czekamy na pierwsze fotki Zolka z nowego domu :cool3: A piesy sie dogadają...to kwestia czasu i dopasowania - jestem tego pewna ! :multi:Dziękujemy, że znalazł taki fajny domek ;) Quote
kasiaNDM Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 ah ta Krysia zawsze znajdzie fajnych nowych opiekunów :) Quote
ludwa Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 bo ta Kryśka to ma talent i złotą rączkę do psiesków:loveu:. A baby, cóż...jak to baby, nawet jak już go zaakceptują to i tak będzie pewnie pod pantoflem:diabloti: Taki los... Quote
kiiniaa Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Dotrą się na pewno:evil_lol: A to pierwsze rodzinne fotki (jeszcze w hoteliku) Quote
Basia i Barni Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 przepiekny - gratuluje udanej adopcji- i cudownych opiekunów:multi: kolejny psiak uratowany jakjuz zostało wspomniane ze baba to baba to mysle ze sie zakochaja w zoltanie i to on bedzie panem stada tylko sie poczuje pewniej - adziewczyny beda zabiegac o jego wzgledy :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.