Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jakiś idiot kupił Zoltana na allegro heh
ale najlepszy jest mail....
"Kiedy mozna sie dowiedziec z ty psem i gdzie i prosze o jak najszybsza odpowiedz bo chce tego psa"

Oczywiscie odpowiednio odpisałam ;)
Nie wiem Ci ludzie nie czytają ogłoszeń żeby nie licytować :mad:

Posted

"witam, to jest czysty amstaff?? nie mieszany?/ za ile sie wylicytuje za tyle mozna
go kupic?? "

nawet nie odpisywałam:diabloti:

Na moich aukcjach na szczęście licytowały osoby chcące mu "podarować jeden dzień"
wielkie dzięki dla wszystkich :Rose:

Posted

nie, brudny, ze schronu...a palant z gościa porażający:angryy: Naprawdę aż Cię podziwiam za cierpliwość, bo mnie taka głupota powala i mogłabym się nie opanować i odpisać kretynom:angryy:

Posted

ja też mam takie telefony w sprawie ONków- "mieszaniec czy rasowy? kiedy mozna zabrac?" :shake: a najbardziej lubię tych, ktorzy są pijani i nie wiedzą w sumie czego chcą :cool1: albo takich, do ktorych oddzwaniam a oni mi wpierają, że nie dzwonili pod ten numer w ogole i o co chodzi ...:cool1:

Posted

Nie mogę się powstrzymać:diabloti: znowu o kastracji od szczęśliwej posiadaczki młodej amstaffki:cool3:
" Konsultowaliśmy dzisiaj tą kwestię z 2 weterynarzami, którzy opiekują się naszymi psami i niestety nie podzielają pozytywnej opinii na temat kastracji stąd też nasze pytanie.
> > > > Nie wiem również jak w przypadku Państwa działań jest to uregulowane prawnie (konieczna/wymagana sterylizacja i absolutny brak możliwości adopcji psa bez sterylizacji), na podstawie jakiego artykułu, jakich zezwoleń czy wytycznych?
> > > > wrrrrr

> > > > Rozumiem, że nie ma możliwości adopcji psa bez sterylizacji i samemu zadecydowania o jej konieczności (a raczej przez weterynarza prowadzącego)? Nie jest to przecież zabieg ratujący życie zwierzęciu tylko okaleczający.

Posted

ah kocham to :) ty ty nie dobra ciotko! Psa krzywdzisz :)

apropo Romea
"Witam chciałem się zapytac skąd ten pies jest w schronisku"
"Ale który pies" ?
"Amstaff Romeo"
Pale głupa - "Pies został znaleziony i dlatego jest w schronisku"
"Ale gdzie dokładnie bo ja go chce"
"Pies nie jest do oddania od tak - trzeba spełniac odpowiednie warunki itd (...)
"Koleś czy ty jestes taki tępy? Chyba mówie, że go chce to przyjadę i pogadamy a nie mi tu z jakimiś gównami wyjeżdzasz"
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

"Witam chciałem się zapytac skąd ten pies jest w schronisku"
"Ale który pies" ?
"Amstaff Romeo"
Pale głupa - "Pies został znaleziony i dlatego jest w schronisku"
"Ale gdzie dokładnie bo ja go chce"
"Pies nie jest do oddania od tak - trzeba spełniac odpowiednie warunki itd (...)
"Koleś czy ty jestes taki tępy? Chyba mówie, że go chce to przyjadę i pogadamy a nie mi tu z jakimiś gównami wyjeżdzasz"
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
No i wymiękłam o 8:00 rano:flaming:


Zoltan wczoraj wieczorem pojechał z nową rodziną i z nową dziewczyną do domu;)
Koleżanka troszkę się obraziła:evil_lol: (do tej pory była sama jedna ) ale mimo wszystko zachowywała się bardzo przyzwoicie.
Cały dzień ustawiała małolata, ale niezbyt groźnie.... Tych dwoje to materiał na super duet:loveu:
Dzisiaj wizyta u doktora i szybkie cięcie:razz:

Może nowa rodznka się zaloguje i sama będzie zdawała relacje:cool3:?

Posted

Nocka minęła spokojnie ( dla spokojniejszego snu po dniu pełnym wrażeń psiaki były rozdzielone) Anger-rezydentka w pokoju z najmłodszym domownikiem, a Zoltan z Pańciem i Pańcią, trochę w łóżku:evil_lol: trochę na podłodze
Zoltan z rana odwiedził weta (jeszcze nie wie po co:diabloti:). Wszystko jest o.k. w środę po 15:)) już sobie nie podzwoni...:eviltong:

Posted

kiiniaa napisał(a):
Nocka minęła spokojnie ( dla spokojniejszego snu po dniu pełnym wrażeń psiaki były rozdzielone) Anger-rezydentka w pokoju z najmłodszym domownikiem, a Zoltan z Pańciem i Pańcią, trochę w łóżku:evil_lol: trochę na podłodze
Zoltan z rana odwiedził weta (jeszcze nie wie po co:diabloti:). Wszystko jest o.k. w środę po 15:)) już sobie nie podzwoni...:eviltong:



ha ha ha niepodzwoni nie no :evil_lol: ha ha super hasło

gratuluję szybkiej akcji i podziwiam cierpliwosc dziewczyny na głupkowate pytanie- rece opadają

cudny psiak

Posted

Witam wszystkich,którym leżało na sercu dobro Zoltana... mam nadzieję, że w dalszym ciągu będziecie ciekawi jak ułoży się jego psie życie :ylsuper: .. na początku chciałbym wraz z żoną podziękować pani Krystynie (tutaj kiiniaa), za to, że poświęciła nam cały dzień i dołożyła wszelkich starań, żeby pierwszy kontakt z psem odbył się jak należy:cool2:. Kiiniaa trochę już nadmieniła jak przebiegła piersza noc w nowym domu, więc nie będę się powtarzał i powiem lepiej co było dalej :shiny: ... Nazajutrz ... kiedy wstaliśmy wszyscy po podróży okazało się, że naszej suce nie śniło się, że w jej domu jest 'obcy'... no i zaczęło się... Zoltan nie mógł praktycznie zbliżyć się do nikogo z domowników bo zaraz go atakowała... praktycznie to nic nie mógł :shake: ... Mieliśmy pozostać w Katowicach do zabiegu Zoltana (odbędzie się w środę) ale z powodu tych ciągłych ataków uznaliśmy, że natychmiast pakujemy psy i jedziemy do naszego domu zlokalizowanego koło Raciborza. Mieliśmy nadzieję, że tam znacznie łatwiej będzie przebiegał proces adaptacji psa do nowych warunków. Na marginesie chciałbym wam powiedzieć, że właśnie tam będzie mieszkał Zoltan (obecnie sprzedaliśmy mieszkanie w Katowicach i praktycznie jesteśmy na walizkach ). Zoltan 'kupił' w naszej rodzinie praktycznie każdego, wycałował po psiemu mnie, żonę,syna....babcie i dziadka :lol: także... Kiedy moi rodzice go zobaczyli to oczy im :crazyeye: wylazły :-D... nie wyobrażali sobie, że pies o którym mówiliśmy będzie aż tak potężny. Zoltan przywitał się serdecznie lizaniem w ucho i ... później już były tylko pieszczoty :lol: ... niestety nie wszyscy podzielali tę radość... jak się domyślacie psia część rodziny tj. dwie nasze suki nie pogodziły się łatwo. Anger i Inka... kiedy tylko nadażyła się okazja 'przypominały' nowemu gdzie jego miejsce i co może...(najgorzej było w domu)... wieczorem jednak można było powiedzieć 'pierwsze koty za płoty'... zdajemy sobię sprawę z tego, że 'sprawa' nie została jeszcze do końca załatwiona, ale mamy nadzieję, że już będzie łatwiej ;) . Zoltan wydaje się być naprawdę szczęśliwy.. jest jeszcze taki ufny... ma się wrażenie że jest u nas od dawna. Widzę, że rozpisałem się hohoho... dlatego czas kończyć. Na koniec jeszcze raz dziękujemy pani ... pani Krystyno.. mamy nadzieję, że odwiedzi pani Zoltana w jego nowym domu. Postaramy się także od czasu do czasu zamieszczać nowe wątki z jego życia i ...fotki oczywiście :p

Posted

z niecierpiiwoscią zatem czekamy na pierwsze fotki Zolka
z nowego domu :cool3:


A piesy sie dogadają...to kwestia czasu i dopasowania - jestem tego pewna ! :multi:Dziękujemy, że znalazł taki fajny domek ;)

Posted

bo ta Kryśka to ma talent i złotą rączkę do psiesków:loveu:. A baby, cóż...jak to baby, nawet jak już go zaakceptują to i tak będzie pewnie pod pantoflem:diabloti: Taki los...

Posted

przepiekny - gratuluje udanej adopcji- i cudownych opiekunów:multi:
kolejny psiak uratowany
jakjuz zostało wspomniane ze baba to baba to mysle ze sie zakochaja w zoltanie i to on bedzie panem stada tylko sie poczuje pewniej - adziewczyny beda zabiegac o jego wzgledy :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...