Kosmaty Gałganek Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Mam nadzieję, że kolejne cięcie nie będzie potrzebne Quote
aina155 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Ja tez, ale w tej chwili to jest na razie burza mozgow Quote
zerduszko Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 Ania! napisał(a):A tak serio, to Mamba tez miała takie duże cięcie, podobno jajniki mogą być osadzone wysoko i stąd taka długość. Jak Ewa wróci to napisze więcej. Jajniki moga być gdzie chcą osadzone, cięcie robi się takie, zeby dało się wyciągnąć.. jak najmniejsze. Duże ciecia robi się przy aborcyjnych (ale moja Lizka miała zdecydowanie mneij niż 20!), ropomaciczach - kiedy macica jest duża. aina155 - a kiedy ją sterylizowałaś?? Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Ja sie totalnie nie znam na tym dlaczego ciecie bylo tak duze (tzn, dlaczego blizna jest tak duza) zwlaszcza, ze to jest przeciez stosunkowo maly pies. Chociaz moze byc szansa, ze to byla aborcyjna (tak, jak juz kiedys mowilam podejrzewam, ze Fiona szczeniaki miala, bo ma troche powyciagane cycuchy, ale nie wiem z kolei czy wtedy to one by sie nie wchlonely). Ja Fione wysterylizowana odebralam ze schroniska. Z moich informacji, ktore wtedy uzyskalam od nich byla wycinana 09.10.2007 (wczoraj date przekrecilam, dzis sprawdzilam w ksiazeczce, gdzie mam sopieta kartke). Coraz bardziej mi sie to nie podoba- dzis na poslaniu sa slady krwi. Wydaje mi sie, ze moga byc swieze. Wydaje, dlatego ze wczesniej ich po prostu nie szukalam, a jest to kilka kropel. Natomiast, co jakis czas przegladalam poslanie od czasu, gdy Fiona miala zapalenie pecherza (czy nie ma sladow moczu), ale wczesniej nie rzucily mi sie one w oczy. Trudno- ide rano do lekarza, co prawda nie ma naszego, ale zawsze ktos nas przyjmie. A wlasnie o to mi chodzi. Najwyzej na nastepna wizyte pojde do naszego (to jest ta sama przychodnia). Przez pol nocy nie spalam z tego wszystkiego... Quote
Darianna Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 No idź idź... Czekamy na wieści, na pewno to nic poważnego. Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Jeszcze chwilka zanim wyjde- przychodnia jest czynna od 09.00. No mam pytanie: podobno kundle sa bardziej odporne od rodowodowych :diabloti: Ja sie pytam, gdzie takiego znalesc? Bo ta moja to jakas zupelnie nieodporna. Sa dwa wyjscia albo nie jest kundlem :evil_lol:, albo to nie jest prawda, ze one sa odporniejsze :roll: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Ania! napisał(a):Ania, co z Fionowatą? Lezy kolo mnie, czekamy na 09.00 (do przychodni mam 15 minut drogi) Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 [quote name='aina155']Lezy kolo mnie, czekamy na 09.00 (do przychodni mam 15 minut drogi) To jeszcze troszkę. albo nie jest kundlem Już raz ustalilyśmy, że jest przedstawicielką nowej rasy ;) Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 No wiec to by wyjasnialo jej chorowitosc ;) Jak nie wiezadlo, to pecherz a teraz to :roll: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Jestesmy :multi::multi::multi: A teraz opis wizyty. Wchodze do lekarza jak przyszla nasza kolej i: Ja: Dzien dobry. Chcialam zastrzelic psa ;) Wet: Ale to nie u mnie :diabloti: Ja: Wiem, ale najpierw to bym chciala sie dowiedziec co jej jest :evil_lol: No dobra, to tyle z naszych dialogow, a teraz co sie okazalo. Otoz, to cos nie cieknie z pochwy. Okazalo sie, ze Fionie cos tam zrobilo sie z zatokami okoloodbytowymi. No w kazdym razie, juz jest ok. Zapytalam, czemu jej sie to zrobilo. Dowiedzialam sie, ze czasem tak sie robi. Spytalam o to, czy jej sie to bedzie powtarzac. Dowiedzialam, ze moze. Moze mial ktos z was do czynienia z czyms takim? Bo ja sie pierwszy raz z czyms takim spotkalam. Wiedzialam, ze pies ma takie zatoki, ale nie wiedzialam, ze cos z nimi moze dziac. Najfajniejsze: wet kombinowal jak tu upchnac jedna cieczke (bo, oczywiscie przyjeli, ze to cieczka na samym poczatku) w 1,5 roku. Za nic mu nie chcialo to wyjsc :diabloti: No i wtedy doszedl do wniosku, ze mam racje- to nie jest cieczka ;) Quote
Klaudysiaczek Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 No, to chyba nie było aż tak źle. :) Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 To dobrze, że to nie cieczka :multi: A zatoki chyba można wyciąć jeżeli sprawiają kłopot :hmmmm: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Tego ze nie cieczka to ja bylam akurat pewna ;) Nie wiem, czy mozna wyciac- nam sie pierwszy raz zdarzylo Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 [quote name='aina155']Mam cos dla was- zdjecia Zgadnijcie na co patrzy Fiona :evil_lol: Podpowiem tylko, ze to nie sa pilki :diabloti: No to kto sie podejmie zgadywania? :diabloti::diabloti::diabloti: Ponawiam :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Nikolaaa Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Mi się wydaje ,że on patrzy na jakieś inne zwierzątko :) Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Zgadlas :multi::multi::multi: I ja mam temu potworowi go dac? :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Zgadła Nikolaaa :multi: Ale przecież mówiłam od początku, że to coś dla Fionki do jedzenia :evil_lol: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 No pewnie, ze zgadla. To ju kolejna porcje BARFa juz mam :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Co to za porcja? Więcej skóry niż kości i mięsa :diabloti: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Skora tez potrzebna :diabloti::diabloti::diabloti: Quote
aina155 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 E tam, wcale nie :evil_lol: On ma u mnie za dobrze :diabloti: Musze wam pozniej pokazac zdjecie czego go nauczylam (oprocz przechodzenia przez kubki :cool3:). A teraz ogloszenie: nie znacie kogos, kto odkupilby caly worek Brita? Karma jest nie otwierana. Srzedam taniej niz w sklepie. [SIZE=2]Sprzedaje, poniewaz przestawiam Fiona na BARF i nie mam co z nim zrobic ;) W ostatecznosci oddam go do schroniska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.