aina155 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Wiesz, ze Fiona- ten perfidny zdrajca- nie chce do mnie podejsc :angryy: Moze to dlatego ze ja dzis spryskalam przeciw pchlom? :hmmmm: Quote
aina155 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Ania! napisał(a): Musiala być oburzona :diabloti: Biedny pies sie nacierpial :evil_lol: Mine mial jakby mu ktos czyms przylozyl Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Gdybyś widziała minę Luśki, jak przed czesaniem chcę ją spryskać takim specjalnym płynem :crazyeye: Jak jej mówię - chodź się szczocić - to przychodzi i się kładzie, pod warunkiem, że nie mam nic do pryskania. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Życie muszą nam utrudnić :diabloti: Co byśmy bez nich zrobiły :loveu: Quote
aina155 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Fiona tez za spryskiwaczami nie przepada. Nie moge pojac czemu :diabloti: Quote
aina155 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Ania! napisał(a):Życie muszą nam utrudnić :diabloti: Co byśmy bez nich zrobiły :loveu: Zanudzily sie na smierc Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Jak już mówimy o śmierci, to ja z tą kostka, za jakąś godzinę idę z psami na spacerek. Niestety krótki, dla nich niestety :diabloti: Jak któraś mnie szarpnie to pozabijam :mad: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 No i jak, psy zyja? A kostka jak? Bylas w koncu z nia u lekarza? Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Nie byłam, już mniej boli. Szkoda, że nie mogłam jechać z nimi nad wodę. :placz: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Najwazniejsze ze kostka zdrowieje, a dziewczyny sie jakos przemecza. Ja tez sie juz lepiej czuje. Przed chwila wujek dzwonil- w srode idziemy do schronu ostatecznie chyba wybierac psa :multi::multi::multi: A jak nie beda mu odpowiadac te, to pokaze mu te sunie z pod Poznania bo jest mozliwosc dowozu jej do Wawy. Ale sie ciesze. CHociaz z tego naszego schroniska to bym chyba jednak wujka bardziej namawiala na ta z chorym okiem. Tylko kurcze zebym jeszcze wiedziala co jej jest i czy da sie to leczyc. Ale jakby co wymorduje pracownikow schroniska- niech dzwonia do weta, ja musze wiedziec wszystko o szansach leczenia i czy jakby co nie oslepnie na drugie oczko. Quote
bonsai_88 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Fajnie, że wujek dał się namówić :multi:... A ja chyba jutro mam wizytę przedadopcyjną z Bianeczką :cool3:... muszę tylko zadzwonić i się upewnić :eviltong: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Przed chwila wujek dzwonil- w srode idziemy do schronu ostatecznie chyba wybierac psa Wiedziałam, że namówisz wujka :multi::multi::multi: Tylko kurcze zebym jeszcze wiedziala co jej jest i czy da sie to leczyc. Myślę, że się da, bo to pewnie zaćma. A ja chyba jutro mam wizytę przedadopcyjną z Bianeczką Kolejna dobra wiadomość :multi::multi: Oby było wszystko w porządku A my chyba ulokujemy briardkę w hoteliku. Trzymajcie kciuki Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Same dpbre wiesci :loveu: Za Bianke trzymam kciuki, za Azje rowniez. Dziewczyny- bo nie ma to jak siła sugesii :evil_lol: Mam nadzieje ze wezmie ta sunie. Trzymam za nia mocno kciuki, bo jest sliczna, mimo chorego oczka. A jak wujek wyslucha wzruszajacej opowiesci jaka to sunia jest biedna, bo ktos ja w lesie przywiazal do drzwa i to w mroz, to sie zakocha :loveu: Tak jak ja. No wlasnie z ta zacma, to moze byc problem. Ale zeby jej sie nie przerzucilo na drugie oczko, to przezyjemy. A w ogole to ja wam nie opowiadalam: jak namowilam wujka na psa ze schronu? Akcja r=r odpadala w przedbiegach, wujek by jej w zyciu nie zrozumial. No wiec co mi zostalo? Zagranie na emocjach :diabloti: Bo pieski w schonisku sa takie biedna, a szczeniaczek szybko domek znajdzie. Mama mi pomogla i w ten sposob wujka przekonalam do checi adopcji psa ze schronu. Byl tylko jeden warunek- albo pies, albo sunia po sterylce, a ze wiekszosc suk jest sterylizowana po shcronisku wiec w ten sposob wujek zostal namowiony na sunke. Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 No jakzeby inaczej? :crazyeye: Pewnie ze dam. :lol: Niezaleznie od tego, która w koncu sie wujek zaopiekuje Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 aina155 napisał(a):No jakzeby inaczej? :crazyeye: Pewnie ze dam. :lol: Niezaleznie od tego, która w koncu sie wujek zaopiekuje To będziemy się nią zachwycać :loveu: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 W srode lub w czwartek. Moze nawet wtedy psiak bedzie juz u wujka. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 To super. Kolejna sierotka ma szansę na szczęście :loveu: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 A jak juz mi sie uda wujka uszczesliwic, to.... pomysle kogo by tu jeszcze psiakiem obdarowac. A co sie bede ograniczac? :evil_lol: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Trzeba rodzinke i znajomych uszczesliwiac :diabloti: Bo potem powiedza ze o nich nie dbam W pracy stwierdzili ze mam (co najmniej) zapalenie pluc :diabloti: A ja tylko troche (w porownaniu z wczoraj) kaszle i smarkam. Ogolnie rzecz ujmujac, herbata z malinami dziala cuda. Wczoraj nie bylam w stanie zyc, a dzis nawet jesc mi sie chce :multi: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Jak coś robić to z rozmachem :evil_lol: Quote
aina155 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 W cale nie tak zle- tylko nie wyslałam pracy, dzis musze po powrocie do domu wyslac. Wczoraj nie dałam rady jej dokonczyc Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Trzeba rodzinke i znajomych uszczesliwiac :diabloti: Bo potem powiedza ze o nich nie dbam Racja :evil_lol: W pracy stwierdzili ze mam (co najmniej) zapalenie pluc :diabloti: A ja tylko troche (w porownaniu z wczoraj) kaszle i smarkam. To ja już sobie wyobrażam ja wczoraj wyglądałaś :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.