Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Szczesciara Lenka :)

Nie wiem, wlasnie. I to jeszcze rok tam spedzila. Teraz jedza ma trzy lata, wiec jak do mnie trafila to miala dwa :roll:

A jak byla w schronie to byla tak zniechecona do zycia, ze nawet do krat nie biegla, tak jak pozostale psy. Malo tego, nastepnego dnia (po tym jak ja juz wybralam), gdy mi ja wyprowadzili to ze strachu sie zalatwila pod moimi nogami.

Posted

No wlasnie. Tyle "jamnikow" lazi tez po ulicach. Czesc osob mysli ze jamnik to piesek kanapowy i marzy tylko o tym aby spedzac czas na kolanach u panci :cool1: A to pies mysliwski pelna geba. I na pewno, wbrew powszechnej opinii, nie jest zlosliwy. "Złosliwosc" to efekt wynudzenia tego psa. Wiec trzeba mu znalesc zajecie i tyle.

A nie opierac sie na opini, ze male to potrzebuje malo ruchu.

Posted

Biedne te psy w tych schroniskach :placz:

Coraz więcej pojawia się briardów to adopcji, wniosek z tego taki, że coraz więcej pseudo działa w tej rasie. Nawet ostatnio był taki piesek i zastanawiałam się, czy go nie zabrać. Ale Lenka nie byłaby zachwycona dorosłym psem. Briard znalazł na szczęście nowy dom :multi:

Zepsują rasę i tyle, tak jak to się stało z owczarkami niemieckimi :shake: I potem się czyta, że briard zagryzł jamniora. Zgroza!

Posted

O tak, jamniki mają pecha trafiać w ręce ludzi, którzy w tej rasie widzą tylko słodki pyszczek i wielkie oczy. I potem jak taki jamnik, który całe życie widział tylko trawnik przed blokiem, ma nie szczekać. Gdzieś ta energia musi znaleźć ujście.
Z yorkami zresztą jest podobne. Nie ma nic gorszego dla rasy niż moda, szczególnie taka, która następuje po jakimś filmie. :angryy:

Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie moda na briardy. Ja już mam do czynienia z jednym takim i wiem co to znaczy pies z problemami. A wszystko dlatego, że jedna mądra postanowiła rozmnażać, a druga kupić, a potem się pozbyć psa. :mad:

Posted

aina155 napisał(a):
To Lenka to tez efekt takiego rzmnazania?


Nie, Lenka pochodzi z normalnej hodowli.

Ale suka mojej mamy nie. Bezkę kupiła jakaś kobieta z pseudo, a później chciała się psa pozbyć. I tak trafiła do nas. Zarobaczona, zabiedzona, masakra.

Mama chciała basseta ale jak zobaczyła to biedactwo, które miało trafić do schroniska to ją zabrała. No i zaczela się praca nad psem. Ponieważ ja już wtedy mieszkałam sama to przez długo okres musiałam jeździć codziennie do mamy, żeby uczyć i socjalizować tego małego potwora.

Psica miała szczęście, że trafiła na moją mamę, bo ta właśnie wracała z urlopu. To był niesłychany przypadek. To babsko nawet się nie zapytało mojej mamy, gdzie piesek będzie mieszkał. Nic, wcisnęła ją mamie na ręce i poszła :angryy:

Posted

Trzymaj kciuki, bo jak dostanę urlop to pojadę nie tylko na sobotę ale na prawie 3 tygodnie z Lenką powylegiwać się na słońcu :multi:

Umówiłam kudłatą do fryzjera. Powyrywają jej podszerstek to będzie jej chłodniej. Teraz jest jej strasznie gorąco, a nie chcę mysleć co będzie w lipcu :shake: Niestety wizyta dopiero na początku czerwca. Byłam z nią w marcu ale nie dało się pozbyć całego.
Teraz powyrywają wszystko :diabloti:
I od razu czesania mniej, bo nie będzie sią tak kołtunić :multi:

Posted

[quote name='Ania!']Nie, Lenka pochodzi z normalnej hodowli.

Ale suka mojej mamy nie. Bezkę kupiła jakaś kobieta z pseudo, a później chciała się psa pozbyć. I tak trafiła do nas. Zarobaczona, zabiedzona, masakra.

Mama chciała basseta ale jak zobaczyła to biedactwo, które miało trafić do schroniska to ją zabrała. No i zaczela się praca nad psem. Ponieważ ja już wtedy mieszkałam sama to przez długo okres musiałam jeździć codziennie do mamy, żeby uczyć i socjalizować tego małego potwora.

Psica miała szczęście, że trafiła na moją mamę, bo ta właśnie wracała z urlopu. To był niesłychany przypadek. To babsko nawet się nie zapytało mojej mamy, gdzie piesek będzie mieszkał. Nic, wcisnęła ją mamie na ręce i poszła :angryy:


No ludzie to po prostu sa wstretni. Zapomnialam, ze przeciexz Lanka ma rodowód wiec nie mogla byc efektem przypadkowego rozmazania.


Trzymaj kciuki, bo jak dostanę urlop to pojadę nie tylko na sobotę ale na prawie 3 tygodnie z Lenką powylegiwać się na słońcu :multi:

Umówiłam kudłatą do fryzjera. Powyrywają jej podszerstek to będzie jej chłodniej. Teraz jest jej strasznie gorąco, a nie chcę mysleć co będzie w lipcu :shake: Niestety wizyta dopiero na początku czerwca. Byłam z nią w marcu ale nie dało się pozbyć całego.
Teraz powyrywają wszystko :diabloti:
I od razu czesania mniej, bo nie będzie sią tak kołtunić :multi:


Bede trzymac, ale kto tu bedzie ze mna pisal? :eviltong:

Sadysci- beda skubac psa jak ges :eviltong::diabloti:

Posted

Bezka miała szczęście ale ja czasami miałam dość. Ona tak się wszystkiego bała, że reagowała agresją. Nie było mowy, żeby obok niej przeszedł jakiś pies. Teraz jest tak, że nie reaguje na inne psy ale nie lubi jak do niej podchodzą. No i strasznie boi się dzieci.

Będą skubać Luśkę :diabloti: Ona zawsze tak slicznie wygląda po fryzjerze i jest tak zmęczona, że od razu idzie spać. To jest jakieś 6 godzin czesania. Ostatnio jak zawiozłam ją o 9 to odbierałam o 16. Ale przyznać się muszę, że trochę ją zaniedbałam :evil_lol:

Posted

No ale chyba opracolo sie pracowac nad Beza? Najazniejsze ze sie udalo.

No i jak tak mozna zaniedbywac psa? :diabloti:

A swoja droga musze Fione wyczesac- bo juz mi jej futro latajace po domu zaczyna przeszkadzac :evil_lol:

Posted

aina155 napisał(a):


A ile czasu trwa czesenie Lenki?


Bardzo różnie. Czeszę codziennie tak maksymalnie do 15-30 min., zalezy co robiła na spacerze i jak daleko jest od wizyty u fryzjera ;), raz w tygodniu to już znacznie dłużej, a raz na 3 miesiące jedzie do fryzjera.
Tuż po wizycie to czesanie zajmuje mi 5 minut.

Ale z Lenką tak jest, bo ona ma kiepską sierść i dlatego bardziej się kołtuni. Dlatego groomer zawsze ją przetrymuje i wtedy ten włos nabiera odpowiedniej koziej struktury. Do tego ma mnóstwo podszerstka.

Niektóre briardy to mają taką sierść, że są czesane raz na tydzień :placz:

Posted

Może to jej skóra prześwituje, bo z takim zaangażowaniem czesałaś? :evil_lol:

No niestety czesać trzeba ale to jedyna wada briarda :eviltong: Ja to już zwariowałam na punkcie tej rasy. Jak miałam owczarka niemieckiego to myślałam, że to najfajniejsza rasa na świecie ale do briarda się nie umywa. ;)

Posted

Skora nie, raczej podszerstek, bo Fiona podszerstek ma jasny. A czesalam tylko tyle o ile zeby z grubsza wyczesac. Dzis sie wezme za nia porzadnie.

A to chyba kazdy wlasciciel jakiejs rasy wariuje na jej punkcie. Chociaz ja jamniki odradzam kazdemu kogo moge i wiem ze jamnika chce wziasc. Bo to naprawde nie sa latwe psy, jesli chodzi o wychowanie

Posted

Ale jamniki są fajne. Znałam jednego jamniora, oczywiście charakterek miał, a po parku biegał jak mały odrzutowiec. Niestety został potrącony przez samochód.
Teraz zdałam sobie sprawę z tego, że jak się idzie przez osiedle to jamnikowatych pełno ale w parku to ich nigdy nie widuje. :shake:

Posted

Sa fajne, ale nie sa pse dla kazdego, bo w stosunku do nich (zreszta jak kazdego) psa trzeba byc bardzo konsekwentnym. A to sa urodzeni manipolatorzy :mad:

No wlasnie ja tez bardzo malo jamnikow na lakach widuje, a jest ich wszedzie pelno.

Posted

A moze i tak :diabloti:

Chociaz, ja ostanio stosuje spacerki 10 min. o Fiona lapke ma oszczedzac, wiec ja prawie na sile do domu z powortem wciagam :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...