aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Tez mam taka nadzieje. Mama sie pieskiem przejela (i chyba przestalamnie chwilowo za wariatke uwazac :evil_lol:), pieseczka jej zal. Wytlumaczyc? Nie mam pojecia. W kazdym razie, na razie w przyplywie zlosliwosci schowalam jej wszystki zabawki :diabloti: A tak a propos tlumaczenia. Mowie mamie, ze pies nie moze czegos tam robic. A moja mama odpowiada, ze ona jej tlumaczy i ona to rozumie. Chyba mame zatrudnie do tego zeby "wnusi" wytlumaczyla ze biegac nie wolno :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Biedna gadzinka, zabawki jej schowali. Skoro zostało jej wytłumaczone, że nie może czegoś robić, to nie musisz się martwić ;) Taką masz mądrą suńkę, jak ja mojej coś tłumaczę to tylko udaje, że rozumie, a potem robi swoje :evil_lol: To teraz będzie rozpuszczanie psicy, bo taka biedna? Jak moja była po sterylce to też taaaaka biedna, a gada dzień po zbiegu na smyczy nie mogłam utrzymać, bo tak szaleć chciała:mad: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 No rozuszczene psicy to sie zaczelo 3 tyg. temu juz. ;) Tylko jak mamie wytlumaczyc, ze pieska nie wolno przekarmiac bo wzrost wagi rowniez psicy na lape szkodzi??? A w ogole to wczoraj u lekarza, znow, wyszlo na to, ze psa nie karmie :evil_lol: Fionka dostala kilka chrupek, ale jak to ona, polknela to z takim apetytem, ze patzryli sie na mnie jakbym jej trzy dni nie karmila co najmniej. Wiec dostala jeszcze probeczke do domku (co by pani miala czym pieseczka nakrmic :diabloti:). No i ogoleni pan doktor stwierdzil, ze jest bardzo grzecznym psem- ta to sie umie ustawic, bo w domu nikt tego o niej nie powie a u lekarza grzeczna udaje. Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Co chcesz, wie gdzie błysnąć :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Wlasnie robie to co mi kazal sam pan doktor robic- poczytac w Internecie o zerwaniu wiazadla. I juz wiem, ze suki nie zoperuje. Nie chodzi tu nawet o koszty, tylko o to ze implant wiezadla tez sie przewaznie zrywa. A bez operacji pies po jakims czasie jest w stanie zyc normalnie- miesnie same stabilizuje lape i pies przestaje kulec. Wiec tak: dalej bede podawac preparaty na stawy, za dwa tyg. pojde na kontrol, ale nawet jesli beda chciali operwoac to sie nie zgodze- szkoda bolu dla psa a rehabilitacja po operacji potrafi trwac nawet do 4-6 m-cy. Za to w ramach oszczednosci i oszczedzania psiej lapy (:diabloti:) ide dzis z suka po halti. Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Też bym się w takiej sytuacji nie zgodziła na operację. Lenka ma dysplazję stawu biodrowego, jak już pisałam. Miała problemy ze wstawaniem, kulała. Jeden lekarz tak mnie nastraszył, że byłam pewna, że bez zabiegu się nie obejdzie, a psa zaraz będzie trzeba uśpić. A drugi kazał kupić suplementy wspomagające, dużo pływać itd. Efekt jest taki, że Luśka jest bez operacji, już nie kuleje, wstaje bez problemu i nic ją nie boli :multi: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Ja nie zoperuje psa tylko po to, zeby panowie doktorzy mogli na suce pocwiczyc anatomie. No wlasnie mnie wczoraj tak straszyli, ze pies dostanie zwyrodnienia stawu biodrowego. Ale pytanie: a jak to jest w naturze, gdzie psa nikt jakby co by nie zoperowal (tzn. wilka ;))? Nie wiem, ale jakos srednio mnie przekonuje ta operacja w tej chwili- ma za duzo minusow. Natomiast suka dostaje w tej chwili konska (tzn podwojna :diabloti:) dwake chondroityny i glukozaminy. A ze nie chodzi az tak zle, tylko dosyc mocno skraca krok, wiec decyzja jest prawie jasna. No prosze- Twoj przyklad potwierdza moja teorie: jak leczyc psa to tylko samemu ;) Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Nie ma się co tak spieszyć z takimi zabiegami, szczególnie jeżeli istnieje szansa na to, że operacja nie będzie potrzebna. Po co psa narażać na dodatkowy stres i ból Zawsze jak się samo nie wyleczy to jeszcze można łapę sobie odciąć :diabloti: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Mozna- pomysl wyborny. I tak chcialam to zrobic :evil_lol: Szkoda mi tylko jednego w tym roku juz raczej nie mam co liczyc na to ze bedziemy z suka biegac przy rowerze :roll: Szkoda, a ja tak to lubilam zawsze. Z resztra ona tez. Quote
aria99 Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 heyCia . Ja bym chciała poprosić o więcej zdjęć Duni :loveu: Jest urocza :oops: i jeśli moge spytac ile ona ma latek ? Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 aria99 napisał(a): Ja bym chciała poprosić o więcej zdjęć Duni :loveu: Jest urocza :oops: Ooo, właśnie :multi: Będziesz musiała kupić taką przyczepkę :eviltong: Gdybym ja kupiła coś takiego Luśce to by była najszczęśliwszym psem na świecie. A tak to musi biec obok :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 [quote name='aria99']heyCia . Ja bym chciała poprosić o więcej zdjęć Duni :loveu: Jest urocza :oops: i jeśli moge spytac ile ona ma latek ? Witamy serdecznie :) Oczywiscie zapraszamy czesciej Bardzo chetnie, tylko... to jest w tej chwili nie mozliwe. Tzn to jest w ogole nie mozliwe- Dunia zdechla drugiego listopada na wirusowe ropne zapalenie opon mozgowych :-( I wiecej jej zdjec po prostu nie mam. Na zdjeciach na ktorych jest z Fiona, ma ponad 8 lat (ok. 8 i 1/2 roku), na czesci pozostałych jest tez w tym wieku lub ciutke mlodsza. Ania! Przyczepke? Chcesz mi totalnie unieszczesliwic psa? :diabloti: No chyba ze przyczepka dla mnie a piesek bedzie ja ciagal :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Biedna uszata.:placz: Co Ty chcesz temu psu zrobić?! Biedna, ma ciągnąć rower? Na tych trzech łapach? :diabloti: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Jedyna pociecha, ze Duniaczek sie dlugo nie meczyl. Nie rwoer- przyczepke :diabloti: No co? Zdolna jest, poradzi sobie :eviltong: Nawet na trzech lapach. Ludzie to mnie nigdy nie przestana zaskakiwac. Jakichs dwoch panow (pijaczkow) chcialo ode mnie Fionke odkupic. Nie wiem, czy dobrze zrobilam mowiac im, ze jej nie sprzedam :evil_lol: Zaoszczedzilabym na lekach i wydatkach na lekarzy :diabloti: Świat jest tak w ogole okropny- chcialam kupic halti i w czterech (a wlasciwie 5 sklepach), w ktorych bylam nie bylo Fiony rozmiaru. W jednym powiedzieli, ze pewni nie sa lae moze w piatek bedzie. :roll: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Rower, czy przyczepka. Też mi róznica jak się jest jamnikowatym i to na trzech łapkach. No jeszcze na czterech ale znając zapędy niektórych osób to czy się na czwarta łapka ostanie pewności nie ma :evil_lol: Moja halti też ma. No cóż, szczęśliwa z tego powodu nie jest. Czasami zakładam. Niech się cieszy, że kolczatki nie zakładam. Albo kupię jej obrożę taką na prąd :diabloti: O to by było świetne. Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Oj, tam zaraz ze mnie jakiegod potwora robic :diabloti: U Lenki to kolczatka by w futrze utknela. ;) No pewnie po oe zacznie oczami swiecic :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Lenka właśnie wcina żwacza. :scared: Zawsze zamawiam też te smrody dla suńki mojej mamy. Jak pierwszy raz zawiozłam je, to Bezka nie mogła się od nich oderwać. Moja mama zachwycona ale jak jej powiedziałam, że jej ukochana psina właśnie zjada penisa wołowego, to mało z fotela nie spadła :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 No wiesz, jak tak mozna mamusie stresowac :evil_lol: Powiedzialam o tym, ze Fionce trzeba jedzenie ograniczyc- mama stwierdzila ze psa chce zaglodzic. A potem dodala ze jak Fionka bedzie zaglodzona to lapa jej sie napewna nie zagoi. Bo ta moja suka to na pewno wyglada na zaglodzona :diabloti: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Biedna mamusia :evil_lol: i biedna glodzona psinka :diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 No to tak jak moja, aż jej się boczki zapadają :evil_lol: Wczoraj widziałam czarnego briarda. No zakochałam się. Przytargam do domu takiego czarnego briardziego szczeniora, a potem pojade na wakacje i całą gromadę zawiozę do mojej mamy :diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Moja mama pewnie by wsiadła w samochód i pognała za mną :evil_lol: Chciałbym takiego psa do sportu. Z Lenką nie mogę chodzić na nic takiego, no bo te stawy by się rozsypały :shake: Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 Dlatego mi sie marza grzywki chinskie. Male to, lekkie, skoczne i zwinne. Idealne do frisbee i agility . I jeszcze dodatkowo piekne :loveu: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Też mi się podobają. Ja się jeszcze zastanawiałam nad coton'em, też malutki i śliczny. Ale mały piesek przy Luśce odpada. Ona co prawda jest bardzo delikatna w stosunku do malizn ale jednak przy zabawie to straszna różnica wagi. Jej jest potrzebny pies jej rozmiarów, z którym można pobiegać, potarmosić się i zaganiać jak owcę, oczywiście podszczypując :lol: Więc w grę wchodzi briard, bobtail lub bearded collie. Tego psa już chciałam wcześniej ale jak u Lenki wyszły te stawy to się bałam, że taki maluch może być zbyt energiczny. Ale teraz jak wszystko się unormowało, to kto wie. Quote
aina155 Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 No wlasnie, delikatnosc. Fiona ma delikatnosc nosorozca, wiec niestety grzywka odpada. A druga rasa wymarzona to ast :loveu: Z tym to by sie Fionka juz dograla pewnie. I na pewno nie zmiazdzyla go :diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Mój brat ma astkę, a oprócz niej Lenka ma takiego psiego kumpla. Uwielbia się z nim bawić ale te ich zabawy są przerażające :evil_lol: A suka mojego brata jest wredna :mad: No ale co, kochać trzeba ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.