Kosmaty Gałganek Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 http://images36.fotosik.pl/97/f9afec8b97275fe9med.jpg Pies w swoim naturalnym środowisku :lol: Quote
aina155 Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 [quote name='Onomato-Peja']śliczna ona jest ! zawsze z avka wydawało mi się, ze ona jakas taka pinczerkowata jest a ona podobna do jamniolka :loveu: A dziekujemy :) Jednak pozory potrafią mylić ;) Jej po prostu czesto tak uszyska stają i dlatego tak wyglada ;) Zapraszamy do nas ponownie :) [quote name=' Ania!']http://images36.fotosik.pl/97/f9afec8b97275fe9med.jpg Pies w swoim naturalnym środowisku :lol: Leniwiec pelną gębą. Jeszcze ktos uwierzy, ze ona taka niechętna na spacery. :diabloti: Quote
Onomato-Peja Posted April 13, 2009 Posted April 13, 2009 obejrzałam już wszyskie fotki i chce jeszcze :D Quote
aina155 Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 NIech no ja pomysle czy mam cos czego jeszcze nie pokazywalam :hmmmm: No chyba cos znajde Moza taka zbieranina roznosci Wiecej nieestety nie mam. Ale jesli tylko zmusze psa do pozowania :diabloti: to powklejam. Quote
aina155 Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 A Ty masz galerie? Wpadlybysmy z rewizyta. Edit: posty skacza znow :roll: Quote
aina155 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 No i chyba moja cudowna psinka doszla ostatnio do wniosku ze za slodko bylo, bo problem z lapa powrocil jak bumerang :mad: Tym razem jednak pojawia sie inaczej niz wczesniej- teraz kuleje jak pobiega, potem polezy i wstanie. O co chodzi? :hmmmm: Nie wiem. A nie za bardzo mam kase zeby znow sie wybrac z nia do lekarza z ta lapa. Ale cos mi ssie zdaje ze bede msiala. No chyba ze wczesniej ubije psa :diabloti: :boom: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 A może to dysplazja? Moja miała podobne objawy i okazało się, że to stawy :placz: Quote
aina155 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Dysplazja raczej chyba nie- ona jest stosunkowo mala (34 lub 36 cm) i lekka (12 kg), a z tego co mi mowila kolezanka ktora lepiej w sprawach dysplazji orietnuje sie ode mnie to nie slyszala o malym pise z dysplazja. Jet kilka wyjsc: 1. Utluke psa :mad: (niestety przy moim charakterze malo realne) 2. Zignoruje (ale potem jesli cos sie stanie bede sobie do konca zycia wyrzucac) 3. Zapozycze sie znow u mamy i psa umowie na wizyte u ortopedy w tym tyg. 4. Nie zapozycze sie-wizyta po wyplacie w przyszlym tyg. Na razie wyjscie nr 4 najbardziej realne. Bo to jak kuleje nie przeszkadza mi tak bardzo, zeby nie moglo do przyszlego tyg. poczekac. A moge spytac, co ona ma z tymi stawami? Bo u mojej na razie podejrzewali zwyrodnienie kregoslupa, ale potem "rozmyslili sie" z tej diagnozy Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 U Lenki najpierw było podejrzenie jakiegoś zapalenia, a później się okazało, że to początki dysplazji. Na szczęście po trudniejszym okresie jest już w porządku, brak kulawizny i jakichkolwiek oznak bólu przy wstawaniu :multi: Ograniczamy tylko skakanie. Ale Lenka to taka trochę większa od Twojej. Prawie 40 kg i do tego owczarek francuski, więc predyspozycję do dysplazji ma. Nie mam jeszcze galerii ale w profilu mam albumik, więc możesz sobie gadzinę zobaczyć ;) Quote
aina155 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 No to cale szczescie, ze lepiej sie czuje. Mam nadzieje ze bedzie sie tak czula jak najdluzej. Zaraz zdjecia obejrze. No i oczywiscie czekamy z wytesknienim na galerie Lenki :) Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 aina155 napisał(a):No to cale szczescie, ze lepiej sie czuje. Mam nadzieje ze bedzie sie tak czula jak najdluzej. Ona mnie przeżyje :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Tiaaa, zapewne :evil_lol: Sunia sliczna. Ehh, a zeby klopotow nie bylo za malo to w sobote musze jeszcze oddac prace licencjacka a jej stan obecnie przypomina posmiewisko :roll: No mam nadzieje ze mi sie uda ją jakos stworzyc Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 aina155 napisał(a): Ehh, a zeby klopotow nie bylo za malo to w sobote musze jeszcze oddac prace licencjacka a jej stan obecnie przypomina posmiewisko :roll: No mam nadzieje ze mi sie uda ją jakos stworzyc Dobrze, że ja to mam już za sobą. Trzymam kciuki, żeby się udało :kciuki: Miło mi, że Lenka się podoba. Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 W takim razie chetnie podrzuce do napisania swoją. Jesteś chętna? :evil_lol: Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 A kto by nie był? Przecież to czysta rozrywka :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Na swiecie nie ma nic przyjemniejszego niż bieganie po bibliotekach i szperanie po katalogach internetowych w poszukiwaniu ksiazek ;) Co z tego, że to co w internecie rozni sie od stanu faktycznego biblioteki :diabloti: Najwazniejsza jest zabawa ;) A jaki kierunek studiow konczylas (jesli mozna spytac?) A Fiona zaczela mi znow kulec po przebiegnieciu jakis 20 metrow. Teraz przestala, ale w zwiazku z tym ze bede dzis w poblizu tamtej przychodni to umowie sie na wizyte w przyszlym tyg. Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Zarządzanie. Mam nadzieję, że z tą łapką to nic poważnego :shake: Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 A ja politologie Tez mam taka nadzieje- w kazdym badz razie koniec biegania dopoki nie bedzie wiadomo co to. Od dzis chodzimy grzecznie na smyczy. A moze to byc efekt tego zwichniecia? Bo moze lapa sie jeszcze nie wygoila i dlatego? No ale w sumie jutro bedzie dwa tyg. jak Fiona lape zwichnela. Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Ja chciałam weterynarię ale tam jest chemia, więc nie dla mnie :evil_lol: Może faktycznie to jeszcze ślady po tym zwichnięciu i jak łapkę przemęczy to jest taki efekt. Jak się okazało, że Lenka ma problemy ze stawami to lekarz zabronił jej wszelkich podskoków i biegania z nagłym zwrotem, czy zatrzymaniem się. Ale ona uwielbia zaganiać inne psy, jak przystało na pastucha i jak tu uniknąć nagłych zwrotów? Więc przez jakiś czas też taka kulawizna się jeszcze pojawiała. Teraz nie pozwalam jej tylko skakania w górę, czy zeskakiwania. Może Fiona też zwyczajnie nie daje łapce odpocząć. I przez to proces wracanie do stanu sprzed zwichnięciem się wydłuża. Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Własnie- ta wstretna chemia :evil_lol: A wez tu glupiemu wytlumacz, ze jak sie biega to trzeba ostroznie, zeby lapy nie forsowac? Nie, ona jak leci to calym pedem i czasem nawet na ludzi wpada (tzn na mnie ;)) abo w dolki. Zaganiac tez lubi (tylko nie wiem, niby czemu, bo przecie jamniki to nie pastrze), czasem nawet ludzi probuje zaganiac do mnie :evil_lol:. Kiedys golebie chciala zaganiac- biegala po lace z glowa do gory tam gdzie ptaki lecialy :evil_lol: Żeby nie biegala to bym jej chyba lapy musiala sznurkiem zwiazac (i byloby to moze skuteczne dopkoi sznurka by nie pogryzla :diabloti:) Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Znam to. Lenka po sterylce miała przykazane spokojne spacerowanie. A ja jej opanować już dzień po zabiegu nie mogłam. A dodam, że ona do tych wyjątkowo energicznych nie należy :evil_lol: To już sobie wyobrażam jak to jest z psem, którego energia rozpiera :lol: Może ona zagania, bo jest pastuszkiem z wyboru. Np. suka mojej mamy jest briardem z wyglądu, a chartem z wyboru ;) Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 POzycze psa, ktorego nic nie jest w stanie wykonczyc :diabloti: - nawet 15 km spacer z labem, w tym czasie rzucanie pilek, ganianie z psem. Jedziemy rowerem- ja juz padam, suka chce biegac. W zeszlym roku nad woda caly dzien z labem kolezanki, za chwile znowu chce na dwor. Nasz normalny spacer trwa godzine- przez 45 rzucam pilke. No chyba ze spotkam kogos znajomego z psem, kto jest chetny swojego poswiecic zebym Fione troche zmeczyla :evil_lol: Wczoraj Fiona w 15 minut wykonczyla suczke szybsza i wyzsza od niej. Fiona nie wybiegana- armagedon w domu. Ta moja suka to ma dziwne upodobania: wybrala sobie los pastuszka i aportera :evil_lol: Nory oczywisce tez lubi, zadnej nie przepusci W ciagu roku posiadania Fiony, nie widzialam jej chyba zmeczonej. Quote
Kosmaty Gałganek Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 To się nie nudzisz :evil_lol: A mój leniuszek właśnie sobie śpi obok mnie i starsznie chrapie. :loveu: Pobiegała na spacerze o 5 rano, potem wzięłam ją jeszcze raz ale już jej się nie podobało i po 10 min postanowiła wracać do domu. Zjadła sobie żwacza, fuj jak to śmierdzi i śpi. Tak spać to potrafi dłuuugo i nawet gdybym zawołała teraz spacer, to się nie ruszy :evil_lol: Quote
aina155 Posted April 15, 2009 Author Posted April 15, 2009 Moja niby teraz tez lezy kolo mnie... łudzac sie na dzieja ze zaraz zaczne sie ubierac na dwor i bedziemy biegac :diabloti: Wlasnie dlatego ja ją starałam sie nauczyc odpoczywac, bo inaczej to ona by wszystkich zadreczyla. Nawet jak spi nie wolno wymawiac slow: idziemy, spacer, chodz, pileczka, dwor, wstajemy. Bo inaczej nie ma co liczyc na dluzszy sen :cool1: Jak kiedys bylysmy na szkoleniu to miala byc po nim niesamowicie zmeczona.... Nie byla :mad: Ten moj wariat to ma chyba adhd ;) Wspolczuje ludziom ktorzy maja bordery. A moze z nimi nie jest az tak zle? Z reszta najlepszy przyklad jak Fiona kocha biegac- przez 10 m-cy uczylam ja chodzic na luznej smyczy, bo ciagala jak szalona. W tej chwili umie- do momentu gdy na lake nie idziemy, wtedy to jest silniejsze od niej :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.