Ra_dunia Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Tak się zbierałam i zbierałam... i... potencjalny tekst do ogłoszeń ;) : Gdy przynosił mnie do domu byłem najszczęśliwszym szczeniakiem na świecie. Takim dumnym, że to mnie właśnie wybrał. Miało być jak w bajce. Pan i jego wierny, kochany pies – ja! Ale już nie wierzę w bajki. Moja własna zamieniła się w koszmar. Gdy byłem starszy, zacząłem przeszkadzać. Te same ręce, które mnie wybrały chwyciły za kij i zaczęły mnie nim okładać…straciłem zęby… ból rozsadzał mi czaszkę…, ale to nie był koniec. Potem te ręce wzięły papierosa, bezlitośnie przytknęły do mordki, przy oczach… skowytałem o litość, lecz nie było dla mnie ani litości, ani miłosierdzia. Zostałem sam. Z bólem. Z bólem podwójnym, bo oprócz całego ciała bolało mnie serce, w którym tliły się gdzieś resztki miłości do mego oprawcy. Moje umęczone ciało znaleźli ludzie i zanieśli je do azyku. Tam powoli dochodziłem do siebie, ale już nigdy nie będę w pełni zdrowy. Obecnie przebywam w domu tymczasowym. Wyleczono mi ząbki, mam leczone oczka, na które prawie nic nie widzę, ale pomimo ślepoty, naprawdę świetnie sobie radzę! Dzięki mojej obecnej opiekunce znowu zacząłem wierzyć, że świat nie jest tak strasznie zły. Uwielbiam wylegiwać się na kanapie, być głaskanym i drapanym po brzusiu. Bardzo proszę – pomóż mi dopisać szczęśliwe zakończenie do historii mego życia. Podaruj mi kochający dom! Kacper ma około 8 lat. Jest miłym, kanapowym psiakiem. Lubi towarzystwo ludzi i zwierząt. W mieszkaniu zachowuje czystość i niczego nie niszczy. Uwagi, sugestie jak zwykle mile widziane :cool3: Wiem, wiem... ckliwa historia, ale jakby nie patrzeć - sama prawda o Kacpruchu. Quote
tifet Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 ale Cie fantazja poniosła z tym kijem :eviltong: Quote
Ra_dunia Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 ba... mów mi mistrzuniu :evil_lol: W pracy musiałam odreagować ;) Quote
Maszaberla Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Nasz Kacprucha musi szybko zagrzac jakas kanape albo przynajmniej czyjes kolanka;) Quote
zu75 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='Ra_dunia']Tak się zbierałam i zbierałam... i... potencjalny tekst do ogłoszeń ;) : Gdy przynosił mnie do domu byłem najszczęśliwszym szczeniakiem na świecie. Takim dumnym, że to mnie właśnie wybrał. Miało być jak w bajce. Pan i jego wierny, kochany pies – ja! Ale już nie wierzę w bajki. Moja własna zamieniła się w koszmar. Gdy byłem starszy, zacząłem przeszkadzać. Te same ręce, które mnie wybrały chwyciły za kij i zaczęły mnie nim okładać…straciłem zęby… ból rozsadzał mi czaszkę…, ale to nie był koniec. Potem te ręce wzięły papierosa, bezlitośnie przytknęły do mordki, przy oczach… skowytałem o litość, lecz nie było dla mnie ani litości, ani miłosierdzia. Zostałem sam. Z bólem. Z bólem podwójnym, bo oprócz całego ciała bolało mnie serce, w którym tliły się gdzieś resztki miłości do mego oprawcy. Moje umęczone ciało znaleźli ludzie i zanieśli je do azyku. Tam powoli dochodziłem do siebie, ale już nigdy nie będę w pełni zdrowy. Obecnie przebywam w domu tymczasowym. Wyleczono mi ząbki, mam leczone oczka, na które prawie nic nie widzę, ale pomimo ślepoty, naprawdę świetnie sobie radzę! Dzięki mojej obecnej opiekunce znowu zacząłem wierzyć, że świat nie jest tak strasznie zły. Uwielbiam wylegiwać się na kanapie, być głaskanym i drapanym po brzusiu. Bardzo proszę – pomóż mi dopisać szczęśliwe zakończenie do historii mego życia. Podaruj mi kochający dom! Kacper ma około 8 lat. Jest miłym, kanapowym psiakiem. Lubi towarzystwo ludzi i zwierząt. W mieszkaniu zachowuje czystość i niczego nie niszczy. Uwagi, sugestie jak zwykle mile widziane :cool3: Wiem, wiem... ckliwa historia, ale jakby nie patrzeć - sama prawda o Kacpruchu.[/quote] Radka...przekonałaś mnie:)...Kacpruch zostaje na mojej kanapie...na zawsze już...no i jakby co...to nie jest żart...pozdrówka dla Wszystkich :) Quote
Ra_dunia Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Że co?? Aśka Ty tak serio?? Chcesz zatrzymać Kacerka?? Byłoby cudownie :loveu: Ale dopóki nie napiszesz tego drukowanymi to ja się jeszcze wstrzymam z wybuchami radości... Quote
anouk92 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='zu75']Radka...przekonałaś mnie:)...Kacpruch zostaje na mojej kanapie...na zawsze już...no i jakby co...to nie jest żart...pozdrówka dla Wszystkich :)[/quote] Zu75 I LOVE YOUUUUUUUUUUUU:loveu::loveu::loveu::loveu: Miałam cichą nadzieję że tak się to zakończy. Ale nawet nie śmiałam głośno zapytać. Teraz Kacperek jest najszczęśliwszym psiakiem na ziemi - mam nadzieję że Zu już mu to powiedziałś na ucho. Tak bardzo się cieszę:multi: Quote
Maszaberla Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Czy ja dobrze czytam - Kacperek bedzie mial swoj domek??????:multi::multi: Quote
Ra_dunia Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Dobra :) Dołączam do zbiorowej radości :multi: dostałam potwierdzenie od Zu75, że tekst pisała w pełni władz umysłowych (:razz:) i nie zmieniła zdania :loveu: i Kacper ma DOM!!! :loveu::multi::loveu::multi::loveu: Quote
elainfo Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='zu75']Radka...przekonałaś mnie:)...Kacpruch zostaje na mojej kanapie...na zawsze już...no i jakby co...to nie jest żart...pozdrówka dla Wszystkich :)[/quote] Zu.... to suuuuuuppperrrrrrrr!!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Erazm Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Po cichu sledzilam losy malucha...Strasznie sie ciesze.... Quote
Selenga Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Z największą przyjemnością zakończyłam allegro przed czasem - obserwator niech spada :) Quote
zu75 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 no jesteśmy... Tak, tak...no zastanawiałam się nad tym od dłuższego czasu...w sobotę byliśmy u kontroli z Kacperkiem...niestety doszły jakieś zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, coś z korzonkami..., mały zaczyna też troszku pokasływać.Pobrali tez mu krew, ale nie mogłam dziś złapać veta, więc nie wiem jak tam wyniki-będę go łapała jutro.Ząbki w zasadzie powinien mieć pousuwane, bo to co zostało, to niezbyt ciekawie wygląda, ale przy tych wynikach krwi nie dadzą mu narkozy..no chyba że dowiem się jutro,że bardzo mu się poprawiły.oby. Reasumując..nikt nie zajmie się nim tak jak ja :loveu:...a Kacpruch dostał już wystarczająco od życia w kość...należy się więc rekompensata :) Oddacie mi go? :) Kurka, ale dzis też odezwała się ta kobieta z Krakowa, która miała adoptować Kacperka.Ona nic nie wiedziała o mailu jej męża do mnie...Miała z mężem bardzo poważną rozmowęJej mąż wyjeżdża za 2 dni na dwa miesiące i ona poprosiła mnie o te 2 mce na przekonanie męża...Jej i córeczce baaaardzo zależy na Kacperku.Sądzę jednak, że nawet jeśli udałoby się tej kobitce przekonać męża do trzymania psiaka w domu, to jednak sam Kacper jest zbyt dużym wyzwaniem...nie uważacie?może ma ktoś na oku jakiegoś małego, młodego i nie tak schorowanego psiaka? Może jej coś podsunąć? To naprawdę dobra dusza...więc może warto?co sądzicie? załączam zdjęcie rodzinne :) Quote
Ra_dunia Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Aśka - jeśli możesz przygarnąć Kacpra to jesteś najlepszą z możliwych kandydatur. Pani z Krakowa miała swoją szansę. Nie ma sensu dawać psa rodzinie w której jednego członka trzeba na siłę do psa przekonywać. Za dwa miesiące się zgodzi a za cztery wycofa i Kacper zostanie na lodzie. Jest u Ciebie, jest szczęśliwy, z rozmów wiem, że i Ty go pokochałaś. Wiem, że masz dylematy, bo jeśli Kacper u Ciebie zostanie na stałe to nie będziesz mogła pomóc jakiejś kolejnej biedzie (trzeciego psa to już raczej u siebie nie zmieścisz :razz:). Ale tak jak pisałaś, Kacper już tyle w życiu przeszedł, że należy mu się wreszcie jakaś stabilizacja. Jeśli zdecydowałaś się na Kacpra - to na serio nie zawracaj sobie głowy Panią z Krakowa. W okolicach Krakowa jest wiele szukających domów psiaków. Choćby w Mieleckim schronisku, albo w hoteliku u Murki. Choć tak jak już pisałam... jeśli nie ma zgody w rodzinie, to serio lepiej nie ryzykować :) Ale mam super kandydata na psa podwórzowego ;) Prawdziwego obrońcę domu, cudnego, wielkiego, puchatego Roana. Zaoffuję sobie i podam link do wątku: http://www.dogomania.pl/forum/f28/grzybek-vel-roan-piekny-rudy-puchaty-w-hotelu-u-murki-czeka-na-swoja-szanse-77086/ Sądzę, że on nadawałby się do tego Krakowskiego domu ;) Quote
zu75 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Dzięki Radka za uznanie ;) No i dzięki za podesłanie Roana (kiedyś juz go tu wyszperałam na dogo-rzeczywiście jest zarąbisty).Napisze do p. Dotory..ale z tego co zrozumialam, to jej i córeczce zalezy na piesku kanapowym/przytulance...no ale co z tego,że im..kurcze...zobaczymy. Mam wyniki Kacpra...poprawiły się-spadła kreatynina i mocznik, wciąż podwyższone, ale bez tragedii. Niestety Kacper zaczyna mieć coś w rodzaju chwilowych porażeń tylnej części ciałka...może to coś z układem nerwowym, może z kręgosłupem. Będziemy prześwietlać i badać. Tak czy owak Kacper zostaje...:loveu:no i póki co zamykamy dom tymczasowy :) (z pomieszczeniem trzeciego to pól biedy,ale wprowadzanie...:) )i będziemy pomagać tak jak będzie to możliwe. Pozdrowienia :) Quote
Ra_dunia Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 No i super! Buziaki dla całej waszej trójki :loveu: Quote
Maszaberla Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='Ra_dunia']Aśka - jeśli możesz przygarnąć Kacpra to jesteś najlepszą z możliwych kandydatur. Pani z Krakowa miała swoją szansę. Nie ma sensu dawać psa rodzinie w której jednego członka trzeba na siłę do psa przekonywać. Za dwa miesiące się zgodzi a za cztery wycofa i Kacper zostanie na lodzie. [/quote] Calkowicie zgadzam sie z Ra_dunia, doswiadczylam takiej sytuacji osobiscie, maz tak przezyl odejscie naszego kochanego psa staruszka (dodam ze odchodzil prawie w agonii, lekarze skrocili cierpienia) ze towarzyszyla nam ogromna hustawka emocji - brac nastepnego, nie brac, brac czy odczekac az minie zaloba po naszym Kajtku... Tu moze byc podobnie - ulegna ale moze byc tak ze po jakims czasie osoba, ktora nie byla w 100% pewna co do zabrania Kacperka - jednak zdecyduje sie go oddac - a on juz w swoim zyciu i tak przezyl wiele.. Quote
zu75 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='Ra_dunia']No to Tifet powinna zmienić tytuł ;)[/quote] no nie ukrywam, że było by miło... pozdrawiam Quote
Maszaberla Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Czy moge juz usunac Kacperka ze swoich banerkow zeby w to miejsce umiescic inna psine? To znaczy czy domek dla niego jest juz pewny? Quote
Maszaberla Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='zu75']pewny pewny-USUWAJ ŚMIAŁO :)[/quote] To dawaj smialo maly do nowego domku, nalezalo Ci sie :laola: Quote
Ra_dunia Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 a tam nowego ;) Toż on teraz to już na swoim zostaje :) W końcu u Zu to już Kacpruch się zupełnie zadomowił :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.