Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mój, a właściwie mojego psa, problem nie dotyczy dysplazji - ale widzę, że i inne schorzenia stawów znalazły tu swoje miejsce.

diagnoza- aseptyczne zapalenie chrząstki stawowej, martwica chrząstki stawowej (staw skokowy)
rokowania - żadne- podobno nic się nie da z tym zrobić

Pies jest młody (1,5 roku) i oprócz "luźnej" pięty nic nie widać, żeby mu dolegało.

Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Jakoś nie rozumiem "nic się nie da zrobić".

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
mój, a właściwie mojego psa, problem nie dotyczy dysplazji - ale widzę, że i inne schorzenia stawów znalazły tu swoje miejsce.

diagnoza- aseptyczne zapalenie chrząstki stawowej, martwica chrząstki stawowej (staw skokowy)
.

Moj pies mial aseptyczna martwice glowki kosci udowej, nie wiedzialam, ze stawu skokowego tez to moze dotyczyc.....:roll:

Posted

Przede wszystkim, potwierdz diagnoze u dobrego specjalisty. Na pewno mozesz i powinnas dawac cos co powoduje regeneracje tkanki stawowej ( chondrocan firmy orling na przyklad ) , poza tym zrob koniecznie badanie stosunku wapnia do fosforu we krwii, uwazaj na ilosc wapnia w diecie. Podstawa jest skonsultowanie sie z dobrym specjalista i zrobienie dobrego zdjecia, mojego psa pokroili niepotrzebnie przez zle odczytane zdjecie wlasnie. Ja polecam dr Janickiego do konsultacji ( w sumie zalezy skad jestes :-) )

Posted

robiłam rtg (po trzy ustawienia na każdą łapkę), krwi nie robiliśmy (ale rzeczywiście przy kulawiźnie u młodego dużego psa robiłam oprócz rtg stosunek wapnia do fosforu - wtedy było odwapnienie w jednej łapie). Podaję maluchowi preparaty wzacniające stawy, dostanie też tran z dużą zawartością wit.E.
Byłam u ortopedy, konsultacje dodatkowo we Wrocławiu

Posted

Odpowiem tutaj...
Nie znam Twojego weterynarza oraz nie znam się kompletnie na tym schorzeniu.. wiem jedno - bardzo łatwo jest się pomylić przy odczytaniu zdjęcia. Zdarzaja się sytuacje takie, że pies zostaje poddany operacji - przy otworzeniu okazuje się, ze psu nic nie jest.. Lekarz który nie jest wybitnym specjalistą w tej dziedzinie może pomylić zapalenie stawu z aseptyczną martwicą...
Faktycznie jeżeli zostaje stwierdzone to schorzenie (jak tak można to nazwać) nie wiele się da zrobić.. Chyba usuwa sie wtedy głowkę kości (ale to w przypadku stawu biodrowego).
Jedź z nim na konsultacje do profesora, to jedyne co możesz zrobić.. Jest on tak naprawdę jedyną osobą u nas która zna się na stawach, a jego wiedza i doswiadczenie przewyższa większość ortopedów w Polsce.
Powodzenia i 3mamy kciuki! Daj znać jak coś wiecej bedziesz wiedzieć.

A przy okazji... Jaki preparat na stawy dajesz?

Posted

Jezeli bylas we Wroclawiu, to moze konsultowalas zdjecie u Siembiedy? Bo tak jak pisze Natalia, wazne jest wlasciwe odczytanie zdjecia./ Mojemu psu zrobiono operacje po blednej ocenie zdjecia wlasnie...
Jak pisalam wczeniej - ja polecam w warszawie dr Janickiego, nam pomogl.

  • 1 month later...
Posted

A gdzie ten doktor przyjmuje?





saganka napisał(a):
Jezeli bylas we Wroclawiu, to moze konsultowalas zdjecie u Siembiedy? Bo tak jak pisze Natalia, wazne jest wlasciwe odczytanie zdjecia./ Mojemu psu zrobiono operacje po blednej ocenie zdjecia wlasnie...
Jak pisalam wczeniej - ja polecam w warszawie dr Janickiego, nam pomogl.

Posted

Siembieda Jan dr wet. Lecznica dla zwierząt. Wrocław, ul. Canaletta-Bellotta 89, tel: (0-71) 345-21-02.
Dr Adam Janicki przyjmuje w dwóch lecznicach w Warszawie
ul. 17-go Grudnia 5A, Warszawa - Wawer, tel. 022 812 00 73
ul. Książęca 3, tel. 022 622 55 22

Posted

Bardzo dziękuję. Mój 5 miesieczny maluch ma pękniętą chrząstkę w nadgarstku i mu teraz ja unieruchomili ale jak nic nie da 2 tygodnie unieruchomnienia to bede szukala innych lekarzy:roll: dziękuję jeszcze raz

Posted

ja nie byłam z nim we Wrocławiu - we Wrocławiu był nasz lekarz ze zdjęciem. Mały dostawał rimadyl (w okresie wzmożonego "wyginania" nóżki) i rehabilitacja - wymuszony ruch - kłus. Dużego psa można zabrać na rower - małego nie, więc spacerki na smyczy kłusem, ważne żeby wyciągał tylne łapki w określony sposób, żeby robił długi wykrok a nie stawiał je byle jak, tak jak jemu wygodnie. W tej chwili, wzmocniły się ścięgna i mięśnie, nic nie widać.

  • 2 weeks later...
Posted

Aga - Czakra napisał(a):
ja nie byłam z nim we Wrocławiu - we Wrocławiu był nasz lekarz ze zdjęciem. Mały dostawał rimadyl (w okresie wzmożonego "wyginania" nóżki) i rehabilitacja - wymuszony ruch - kłus. Dużego psa można zabrać na rower - małego nie, więc spacerki na smyczy kłusem, ważne żeby wyciągał tylne łapki w określony sposób, żeby robił długi wykrok a nie stawiał je byle jak, tak jak jemu wygodnie. W tej chwili, wzmocniły się ścięgna i mięśnie, nic nie widać.


No to nie nazwałabym tego konsutacją. Nie wiem na ile masz zaufanie do weta ale już predzej wolalabym przesłać zdjecie pocztą. Zreszta cyfrowe zdjecie a zwykle zdjecie-niebo a ziemia. Sama jezdze do Wrocławia i wiem, że nigdzie indziej by nam nie pomogli.

Posted

to nie jest pierwszy psiak, którego konsultujemy w ten sposób. Wiem, to kwestia zaufania do lekarza i kwestia znalezienia najlepszej drogi leczenia psa. Najważniejsze, że w żadnym przypadku z takich konsultacji - psom się nie pogorszyło, a maluch nie kuśtyka.
Trzy lata temu ciągałam swoją umierającą sunię po specjalistach, prawie po całej Polsce. Jak tylko w Trójmieście pojawiała się jakaś sława weterynaryjna pędziłam z nią co sił, a tych było coraz mniej. Sunia i tak odeszła, umęczona. Więc teraz - jeżeli nie pogarsza się i jest poprawa - siedzimy na miejscu.
Wyjątek - konsultacje okulistyczne. Psu się pogarszało więc pojechaliśmy do Gancarza. Ale to był wyjątek - i mam nadzieję, że ostatni. Zarówno Niziołek jak i Jagielski utwierdzili nas w przekonaniu o słusznym profilu leczenia naszych psiaków u gdańskich wetów. Oczywiście, zawsze istnieje jakieś "ale", zwłaszcza jeżeli nie ma spektakularnych efektów leczenia. Ale to tak samo jak z naszymi lekarzami - nigdy nie wiesz na jakiego trafisz. Jednemu pomoże zastosowane leczenie innemu nie. Wtedy dopiero zmieniamy lekarza. Mam nadzieję, że z moimi psiakami nie będę musiała robić tego zbyt często

Posted

Aga - Czakra napisał(a):
to nie jest pierwszy psiak, którego konsultujemy w ten sposób. Wiem, to kwestia zaufania do lekarza i kwestia znalezienia najlepszej drogi leczenia psa. Najważniejsze, że w żadnym przypadku z takich konsultacji - psom się nie pogorszyło, a maluch nie kuśtyka.
Trzy lata temu ciągałam swoją umierającą sunię po specjalistach, prawie po całej Polsce. Jak tylko w Trójmieście pojawiała się jakaś sława weterynaryjna pędziłam z nią co sił, a tych było coraz mniej. Sunia i tak odeszła, umęczona. Więc teraz - jeżeli nie pogarsza się i jest poprawa - siedzimy na miejscu.
Wyjątek - konsultacje okulistyczne. Psu się pogarszało więc pojechaliśmy do Gancarza. Ale to był wyjątek - i mam nadzieję, że ostatni. Zarówno Niziołek jak i Jagielski utwierdzili nas w przekonaniu o słusznym profilu leczenia naszych psiaków u gdańskich wetów. Oczywiście, zawsze istnieje jakieś "ale", zwłaszcza jeżeli nie ma spektakularnych efektów leczenia. Ale to tak samo jak z naszymi lekarzami - nigdy nie wiesz na jakiego trafisz. Jednemu pomoże zastosowane leczenie innemu nie. Wtedy dopiero zmieniamy lekarza. Mam nadzieję, że z moimi psiakami nie będę musiała robić tego zbyt często


Ja nic nie narzucam przecież, tylko wypowiadam swoje zdanie, bo trochę się najezdzilam z choroba mojej suki, poznałam różnych lekarzy i "lekarzy" i wiem jak trudno o dobrego specjaliste i jak łatwo postawić błedną diagnozę.
Ale piszesz tu i prosisz o pomoc bo nie podoba Ci się, że powiedzieli "nic nie da się zrobic" i słusznie bo ja też takiej odpowiedzi nie uznaje.
Ja we Wrocławiu polecam kogoś innego, niż ww wymienionych.
A możesz coś wiecej powiedzieć o tej chorobie, moze jakies zdjęcia psiaka, łapy. Ciekawi mnie bo nasza choroba tez dotyczy stawu skokowego i w sumie również chrzastki. A może zdjęcia rtg?

Posted

nie odebrałam tego jako zarzut - lecząc psy na rozmaite choroby zawsze mamy dylematy czy wszystko zrobiliśmy jak należy czy o czymśnie zapomnieliśmy. W tym przypadku nie jest gorzej, wręcz przeciwnie.
I podobno jest to przypadłość małych ras o krzywych nóżkach. Zdjęcie zdjęcia mogę przesłać Ci na @.

  • 2 weeks later...
Posted

RudaPaskuda napisał(a):
jeżeli to jest aseptyczna martwica chrząstek stawowych to jest to samo co OCD..czyli Astra&Marta ma doświadczenie w tej kwestii..;)

o siemka Brat ;) tak właśnie mi się wydawało, ze to coś podobnego. a jezeli tak to oczywiscie ze da sie cos zrobic.. ;) poza tym, że załamać i zbankrutować to jeszcze można operować !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...