Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='karkakarka']
Jola - kiedyś będę chciała psiaka kupić, i już (chyba) wiem z jakiej hodowli, ale to dopiero za 3, 4 lata... nie wcześniej ;)

Buuuu a ja już myślałam,że będziemy oczy cieszyć małym szkrabem.Za 3-4 lata to pewnie już mnie tutaj nie będzie....

Cześć Iwonko !!
Też chyba Karolę zaproszę z aparatem.To nic,że do mnie ma daaaaleko a pociągi jeżdżą jak jeżdżą :evil_lol:
Wszystkie zdjęcia cuuuudowne :loveu:
http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Luxury%20Gold%20FCI%20-%20miot%20C/DSC_2450.jpg a to przebija wszystko.Jestem ciekawa co tam szczylek pyskował :evil_lol: :loveu:

Posted

[quote name='*Jot*']Buuuu a ja już myślałam,że będziemy oczy cieszyć małym szkrabem.Za 3-4 lata to pewnie już mnie tutaj nie będzie....

Cześć Iwonko !!
Też chyba Karolę zaproszę z aparatem.To nic,że do mnie ma daaaaleko a pociągi jeżdżą jak jeżdżą :evil_lol:
Wszystkie zdjęcia cuuuudowne :loveu:
http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Luxury%20Gold%20FCI%20-%20miot%20C/DSC_2450.jpg a to przebija wszystko.Jestem ciekawa co tam szczylek pyskował :evil_lol: :loveu:
co to znaczy nie będzie:crazyeye::mad:

cieszę się,że zdjęcia się podobają, ale tak jak piszecie zdjęcia Karoli są zawsze ładne:lol:
Kaszmir najprawdopodobniej już w sobotę wyjedzie do nowego domku :-(

Posted

[quote name='*Jot*']/Luxury%20Gold%20FCI%20-%20miot%20C/DSC_2450.jpg a to przebija wszystko.Jestem ciekawa co tam szczylek pyskował :evil_lol: :loveu:

Szczylek nie pyskował, tylko obgryzał te metalowe ogrodzenie :evil_lol: :loveu:

Bardzo mi miło że się zdjęcia podobają. Ale to w ogromnej mierze zasługa takich modeli ;) :loveu:

***


O jeny... już jedzie? :placz: Iwonko, na pewno wybrałaś "ten właściwy" domek, więc jestem o małą spokojna :happy1: Będzie w dobrych rękach!

Posted

Karolina. napisał(a):
Szczylek nie pyskował, tylko obgryzał te metalowe ogrodzenie :evil_lol: :loveu:


Mój jak był mały robił to samo :evil_lol:
A mnie ciarki po plecach przechodziły jak słyszałam dźwięki obgryzania metalu... :(
Ale m.in. przez takie głupolkowe zabawy wszystkie ząbki mu same wypadły.... tak myślę ;)


Iwonko, moja ulubienica jedzie do nowego domu... buuu... ale mam nadzieję że będzie miała tam dobrze:p

Posted

Karolina. napisał(a):
Szczylek nie pyskował, tylko obgryzał te metalowe ogrodzenie :evil_lol: :loveu:


Taaaa obgryzał ogrodzenie.Przyznaj się Karola,że Tobie miał dużo do opowiadania :evil_lol:

Posted

Cześć Iwonko....oj najtrudniejsze są te chwile rozstania:)dobrze by było gdybyś miała kontakt..u mnie jak West odchodził do mnie to Pani Ani łzy się zaszkliły i było widać że to przeżywa ale West tam pierwszy dopadł dżwi i on już idzie ze mną:)Z Monim było gorzej..schował się pod łóżko i nie chciał z tam tąd wyjść,szkoda mi się go zrobiło..dlatego faktycznie najlepsza pora oddawania psów to okres szczenięcy.one to inaczej odbierają,gorzej pies dorosły:(

Posted

agamewa napisał(a):
Cześć Iwonko....oj najtrudniejsze są te chwile rozstania:)dobrze by było gdybyś miała kontakt..u mnie jak West odchodził do mnie to Pani Ani łzy się zaszkliły i było widać że to przeżywa ale West tam pierwszy dopadł dżwi i on już idzie ze mną:)Z Monim było gorzej..schował się pod łóżko i nie chciał z tam tąd wyjść,szkoda mi się go zrobiło..dlatego faktycznie najlepsza pora oddawania psów to okres szczenięcy.one to inaczej odbierają,gorzej pies dorosły:(


I tak nie mogę sobie tego wyobrazić, emocje biorą górę nad rozumem:shake:,
od rana mnie głowa boli, a teraz czekam na maila z potwierdzeniem soboty,
już wszystko przygotowane. Kaszmir ma już i chipa i paszport.
po którym miocie myślenie się zmienia :razz: jeżeli w ogóle się zmienia...

Posted

chrupcia napisał(a):
Cześć Iwonko :)
rozstanie pewnie nie będzie najmilszym etapem w całym odchowie maluchów, ale cóż zawsze następuje :roll: będzie dobrze! :p

niby wiem...ale co z tego
Pegaza napisał(a):
Juz mi Ciebie szkoda..:roll:
ale maly bedzie sie mial dobrze wiec tylko o tym mysl..

to jest trochę trudne, bo się po prostu człowiek bardzo przywiązuje do gnojków
kurka, doła mam

Posted

slawi napisał(a):
po którym miocie myślenie się zmienia :razz: jeżeli w ogóle się zmienia...

Ponoć przy drugim już się do tego tak emocjonalnie nie podchodzi. Mnie ten drugi w tym roku czeka, więc dam znać czy to prawda.

Posted

Wiesz co ja dlatego podziwam takie osoby ktore robia hodowlanke i potem maja szczeniaki raz w roku..bo ja to przezylam raz i cierpialam strasznie..
a wiem ze ma sie Aliska tam dobrze i mam kontakt z nia..
a jedna rada ktora kiedys dostalam to taka by jak najmniej emocjonalnie wiazac sie z psami ale jak nie rozumiem jak tak mozna przeciez takiego psa trzeba i przytulic i wogole opiekowac sie..wiec dla mnie to dziwna rada bo ja nie z tych ktore by obojetnie przeszly kolo szczeniaka..
wiem co czujesz bo raz ze to pierwsze szczeniaki wiec ciezej bedzie..chyba ze masz taki charakter miekki jak ja..wiec nawet jesli bylyby kiedys kolejne mioty bedziesz czula zawsze tak samo..no coz trzymaj sie jakos..

Posted

Iwonka rozumiem Cię.. Ja z Pudzianem przeżywałam dramat :shake: Ojj jaka ja byłam zła, że po niego zadzwonili, że już jadą :angryy: Ryczałam cały dzień, potem tydzień, dwa miałam mega doła :-( Przykre to było.. ale teraz z dziewczynami już to przeszłam zupełnie inaczej. Może dlatego, że były 3 a tamten bidak jedynak :niewiem: Zresztą Pudzianos był wyjątkowy chłopak :loveu: A laski..dwie pierwsze poszły szybko i było przykro - owszem ale uczucie było zupełnie inne.. z Belluśką bardziej się zżyłam bo była ok miesiąc dłużej ale też spokojnie ją oddawałam. Także może i faktycznie coś w tym jest, że z kolejnym miotem coraz mniej przeżywa się rozstanie z bąblami - sama jestem jak to będzie następnym razem ;)
Trzymaj się Iwonka :glaszcze:

Posted

Kaszmir jeszcze jest w drodze,
w tą stronę jechali po nią aż 8 godzin, jak ona zniesie taką długą podróż :shake:
Nowi właściciele maja wobec niej bardzo ambitne plany wystawowe, już w maju będzie pokazywana w bejbikach,
a u nas bardzo smutno:-(, cisza w domu jak makiem zasiał

Posted

slawi napisał(a):
Kaszmir jeszcze jest w drodze,
w tą stronę jechali po nią aż 8 godzin, jak ona zniesie taką długą podróż :shake:
Nowi właściciele maja wobec niej bardzo ambitne plany wystawowe, już w maju będzie pokazywana w bejbikach,
a u nas bardzo smutno:-(, cisza w domu jak makiem zasiał


Boroczko nie placz...:calus:
bedzie dobrze zobaczysz Kaszmir sie szybko do nich przywyczai...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...