maciaszek Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Zadzwonił do mnie kolejny psi właściciel, który dostał mój numer w katowickim schronisku. Kolejny człowiek, który musi oddać swojego psa. Kolejny pies, który musi pożegnać się ze swoim domem i swoimi ludźmi :-(. Rozmawiałam z panem długo, nie skąpił czasu ani pieniędzy na wyjaśnienie wszystkim moich wątpliwości (a tych oczywiście miałam sporo...) oraz wyjaśnienie sytuacji, która jest taka: Państwo mają psa od małego. Pies ma 13 lat. Po drodze, jak to w życiu pojawiły się dzieci. Najstarszy syn ma 12 lat i to jest żaden problem. Środkowy ma 2 latka i pies nieszczególnie go lubi. Tzn. jest zazdrosny o państwa, a poza tym nie przypadają mu do gustu dziecięce pieszczoty. Nie jest agresywny, nie gryzie, ale zdarza mu się warknąć albo poszczypać zębami malucha. Rodzice starają się pilnować chłopczyka, ale wiadomo jak to jest, nie zawsze się udaje. Poza tym teraz sytuacja zmieni się dość mocno. Miesiąc temu państwu urodziło się 3 dziecko, wcześniak. Jeszcze przez miesiąc zostaje z mamą w szpitalu, ale za miesiąc wracają do domu i tu właśnie pojawia się problem, a nawet dwa. 1. Reakcja psa na malucha. Obawa przed tym, że dwójka małych dzieci to dla psiaka będzie za dużo i jego nerwy puszczą i będzie już mniej delikatny dla dwulatka oraz, że może być zazdrosny o niemowlaka i np. bronić go przed dwulatkiem. Powiedziałam panu, że to obawy troszkę na wyrost, bo wszak nie wiadomo jak będzie, ale pan odrzekł, że już przy poprzednim dziecku były problemy... A pies robi się coraz starszy i coraz bardziej drażliwy... No i poza tym jest drugi problem. 2. Czystość w domu. Państwo obawiają się, że nad tym nie zapanują, tym bardziej, że dom prowadzi tylko żona. Już teraz było trudno przy dwulatku, a przy dodatkowym maluchu będzie bardzo ciężko. Pies gubi sporo włosów, a poza tym troszkę popuszcza mocz (najprawdopodobniej z powodu problemów z prostatą) - nie w dużych ilościach, raczej po kilka kropli. Nie mniej jednak trzeba bardziej dbać o czystość. A dodatkowo państwo boją się o wcześniaczka, który ma obniżoną odporność i powinien być w higienicznych warunkach. Poza tym pan boi się, że żona nie da sobie rady z tym wszystkim... Takie są powody. Bezdyskusyjnie pies musi znaleźć nowy dom.[SIZE=2] Ma na to miesiąc czasu. Jeśli przez ten miesiąc nic nie znajdzie, to albo pójdzie do schronu (ale to już samo schronisko wybiło panu z głowy) albo do uśpienia (i niestety, z dwojga złego, uważam, że to lepsze dla tego psa niż schronisko...). Zatem szukajmy domu! Pomóżmy Bariemu! Bari ma 13 lat. Jest mieszańcem owczarka niemieckiego (czarny podpalany). Waży ok 20 kg. Wychowywał się z dziećmi i może z nimi mieszkać, ale raczej ze starszymi, bo jest już starszym psem i małe dzieci go męczą i irytują. Z psami nie bardzo się dogaduje - bardzo się ich boi. Nie jest agresywny, tzn. nie rzuca się, tylko szczeka i ucieka. Nie jest kastrowany. Najprawdopodobniej ma problemy z prostatą - troszkę popuszcza mocz, tak po kilka kropli. Na lewym boku ma tłuszczak, weterynarz orzekł by nic z tym nie robić. Poza tym jest zdrowy. 11 października został zaszczepiony na wściekliznę i wirusówki. Odrobaczany był 5 miesięcy temu, ale pan odrobaczy go przed wydaniem. 29.11.08. Właściciele podjęli decyzję, że pies zostaje u nich :multi: :multi: :multi:. Quote
maciaszek Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Sytuacja psa jest dość nieciekawa :(. Quote
maggie1971 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 O matko biedny psiak:-(:-(, szkoda że Ci ludzie jednak nie powalczą o niego , przecież jemu nie zostało już wiele życia......... Quote
majqa Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Jestem Maciaszek. Jeśli nie dziś to najpóźniej jutro zrobię w pracy to, o czym pisałaś. Buźka. ;) Quote
Neris Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Smutno... przecież to wieloletni przyjaciel. Quote
wapiszon Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 maggie1971 napisał(a):O matko biedny psiak:-(:-(, szkoda że Ci ludzie jednak nie powalczą o niego , przecież jemu nie zostało już wiele życia......... właśnie:-(:-(:-( Quote
maciaszek Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Maggie, próbowałam go przekonywać, ale bez skutku... Majga, dziękuję :loveu:. Neris, smutno, smutno :-(. Quote
Tengusia Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 jestem i ja ... ciezka sytuacja ... znalezienie domu dla starego psa nie bedzie latwe ... miesiac szybko minie :placz::placz::placz: Quote
maciaszek Posted October 14, 2008 Author Posted October 14, 2008 Tengusia napisał(a):jestem i ja ... ciezka sytuacja ... znalezienie domu dla starego psa nie bedzie latwe ... Będzie cholernie trudne :(. Quote
Anashar Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 20kg? :crazyeye: Strasznie mało. Póki co zapisuje w subskrybcjach, jutro postaram się wgłebić w temat bo o 5.00 mam pobudkę... Quote
majqa Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Wysłałam Ci PW, Maciaszek. Uff i dobranoc! Quote
gusia0106 Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Jak będą zdjęcia to go poogłaszam....Ciężko będzie, ale przecież znalezienie mu domu jest możliwe. A może ktoś z rodziny tych państwa? Quote
majqa Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Maciaszek ma już tekst wysłany. Jeśli uzna go za właściwy wklei na wątek, jak sądzę. Fotki są niezbędne. Hm...może właścicielom rzeczywiście poszukanie po rodzinie nie przyszło do głowy. Jest to myśl, warto dopytać. Quote
maggie1971 Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Kurcze , naprawdę szkoda psiaka, mam nadzieję że się jednak uda znaleźć mu domek...... Quote
kama_i_ja Posted October 15, 2008 Posted October 15, 2008 Ja też już jestem. Jak będę mogła pomóc to pomogę, na razie nie mam pomysłu jak. Podpisuję się pod słowami Gusi - trudna sytuacja, ale nie jest niemożliwa rozwiązania. Damy radę;) Quote
maciaszek Posted October 15, 2008 Author Posted October 15, 2008 Dostałam zdjęcia, wrzuciłam je do pierwszego postu. Dostałam tekst od majgi, jak zawsze piękny :loveu:. Dziękuję! Oto on: Bari, mix owczarek. Wyrok - uśpienie lub schronisko! Odejść, zniknąć po 13 latach, nie jest prosto. Trudno o bardziej mylne, przewrotne stwierdzenie. W przypadku losu zwierząt, okoliczności wystarczająco upraszczają sprawę. Czego trzeba? Decyzji!!! Taką decyzję, podjęła rodzina Bariego. Ciepło jego domowego ogniska zostało wygaszone. Ulubieniec, członek rodziny, stróż i przyjaciel ma zaistnieć w dowolnym "gdzieś - indziej". Rozważane są dwie opcje, schronisko lub eutanazja. Pierwsza to powiew grozy samotności, poczucia odrzucenia, zimna, walki starszego psa o przetrwanie, walki ze współbraćmi niedoli. Drugą, trudno wprost wyobrazić sobie. Ufny pies i jego pan zmierzają do gabinetu weterynaryjnego. Wchodzą oboje...wychodzi jeden. Ostatnią rzeczą, jaką poczuje stworzenie będzie delikatne ukłucie, a widokiem, obraz ukochanego człowieka, zapachem, jego zapach... Czy naprawdę musi dojść do jednej z wersji tej tak realnej katastrofy??? Błagamy o pomoc, o litość dla tego pięknego psa, który nie wie, że zawisł nad nim topór losu! Prosimy o dom, który pozwoli dożyć mu godnej starości, otoczy opieką i miłością, na jaką bez wątpienia zasługuje. Bari ma jeszcze tak wiele do zaoferowania, swoje oddanie, bliskość, gorące psie serce. Nie odwracajmy się do niego plecami, nie głuchnijmy na echo zapowiadającej się tragedii! Bari odnajdzie się zarówno w warunkach typowo domowych, jak i w domu z ogrodem, gdzie miałby stworzoną sposobność do zamieszkania w ocieplanej budzie. Biedak nie wykazuje agresji wobec innych psów, choć podkreślić należy, że od nich stroni, podszyty obawą przed nawiązaniem kontaktu. Obecność starszych dzieci nie jest dla psiaka przeszkodą. Jedynym problemem Bariego są dolegliwości związane z prostatą. Nie ma się czemu dziwić, wiek robi swoje. Czy ma to jednak przekreślić wszelką nadzieję na ratunek dla niego? Zegar przyspieszył, choć on o tym nie, tkwiąc w stanie błogiej nieświadomości. Obudźmy z niej Bariego wyłącznie dobrą nowiną, że jest ktoś gotów, nazwijmy to po imieniu, ocalić jego życie! Osoby zainteresowane losem psa, pragnące zasięgnąć dodatkowych informacji, proszone są o kontakt z Panią.......pisząc na adres mailowy......lub dzwoniąc na numer............ Zrobiłam allegro i allegratkę, linki w pierwszym poście. Pan szuka psu domu wśród znajomych i rodziny. Rozpowiada gdzie się da. Wizja uśpienia Bariego go przeraża i nie chciałby do tego doprowadzić... Quote
majqa Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 maciaszek napisał(a):(...) Pan szuka psu domu wśród znajomych i rodziny. Rozpowiada gdzie się da. Wizja uśpienia Bariego go przeraża i nie chciałby do tego doprowadzić... Niech tylko któraś z tych opcji zaskutkuje. :-( Quote
maciaszek Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 Na allegro malutko wyświetleń. Przydałoby się wyróżnienie... Banerek dla chętnych, niepodlinkowany: Quote
majqa Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Fakt, dzięki wyróżnieniu aukcja nie ginie w tłumie. Quote
maggie1971 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 [quote name='maciaszek']Na allegro malutko wyświetleń. Przydałoby się wyróżnienie... Banerek dla chętnych, niepodlinkowany: A nie ma mniejszego banerka, nie zmieści mi się w podpisie:-( Quote
maciaszek Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 maggie1971 napisał(a):A nie ma mniejszego banerka, nie zmieści mi się w podpisie:-(Maggie, w Twoim podpisie to już żaden by się nie zmieścił :eviltong:. Jak na razie odzewu brak :(. Zastanawiam się czy jednak nie podać w ogłoszeniach numeru do pana... Bo być może ograniczenia godzinowe w dzwonieniu do mnie mogą ludzi zniechęcić... Quote
majqa Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Ja radzę może inną dogomaniaczkę/ dogomaniaka :roll:, jeśli już ktoś inny miałby wchodzić w grę. Jak na podstawie wymowy treści ogłoszenia zacznie się od pouczania to...Lepiej tego uniknąć. :shake: Quote
maciaszek Posted October 16, 2008 Author Posted October 16, 2008 majqa napisał(a):Ja radzę może inną dogomaniaczkę/ dogomaniaka :roll:, jeśli już ktoś inny miałby wchodzić w grę. Jak na podstawie wymowy treści ogłoszenia zacznie się od pouczania to...Lepiej tego uniknąć. :shake:Słusznie mówisz. Kto mógłby się tego podjąć ??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.